Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ania_taka

Użytkownik
  • Zawartość

    871
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez ania_taka

  1. Przyszedł czas odświeżyć wątek.... Tym razem już ponad 5 lat w terapii, leki nadal. Obecnie trwa 3 miesiąc bardzo silnego nawrotu, ale zaczynam mieć siłę do walki. Pomaga mi mama i siostra, dzwonię do nich i pytam czy aby na pewno jestem czysta, czy jest ok. Ale staram się też walczyć sama. I o tej walce znowu będę pisać. Poranek, kawa, kąpiel. Udało się zwalczyć kilka natrectw ale.... Kąpiel to już porażka. Myłam się 3 razy, w końcu mówię ok, już jestem czysta już jest ok, już zatrzymam się niech NN spada! Szczęśliwa wytarłam się ręcznikiem, a dodam że miejsc intymnych nigdy dokładnie nie wycieram, oczywiście przez NN. Ubrałam się i nagle.... Ale ja nie pamiętam czy wspomniane miejsca intymne spłukałam woda, czy nie zapomnialam o tym.... Coz począć... Znowu sie myć i przebierać? Przecież nawet czystej bielizny nie mam bo niestety przez NN potrafię kilka sztuk czystych od razu do prania wyrzucić a ostatnie czyste wzięłam przed kąpielą, część się właśnie pierze. Leginsy też prosto ze sznurka zajęte a w szafie zostały tylko jedne czyste spodnie... Jeansy w których po domu nie lubię chodzić. Kolejny ręcznik do prania zrzucić? Nie kończącego się prania.... Zaklnelam w myśli, przecież z automatu całe życie się kapałam i nigdy nie musiałam się na tym skupiać i wszystko pamietac. To jest normalne i oczywiste, o tym się nie zapomina, to się robi z automatu, tak jak się oddycha! Zadzwoniłam jeszcze do siostry, powiedziała za na pewno się spłukałam i że takich rzeczy pamiętac nie muszę. Z lękiem, ale usiadłam przed tv. Poczułam że chce siku. I strach. Nie mogę iść teraz do toalety, bo po kąpieli przecież dokładnie się nie wycieram, więc logiczne że bielizna będzie trochę mokra. A jak to zobaczę, mimo że wiem że tak jest, ale jak zobaczę to się wystrasze że to mocz. Wystrasze się że po puściłam. Ale musiałam iść bo albo pęcherz przeziębiony albo to z nerwów często muszę ostatnio chodzić. Oczywiście bielizna odrobinę wilgotna. Znowu lęk. Ale wróciłam z łazienki i dalej siedzę w tych samych ubraniach, nie kapałam się ponownie. Bitwa wygrana tym razem. Zwycięstwo po mojej stronie. Wiem że walki nigdy nie wygram, bo będzie trwać całe życie, ale staram się wygrywać pojedyncze bitwy.
  2. Opowiem dosłownie, dosadnie i wprost. Chodzi o okres dlatego napisałam że dla kobiet. Otóż w nocy na dupie majtki i Podpaska. Nad ranem, z godzinę temu jak już się przepudzalam ale jeszcze leżałam w pół śnie poczułam że chce puścić bąka. Więc się wysiliłam żeby to zrobić. I nagle poczułam przy tym wysiłku że coś mi leci. Pierwsza myśl, to krew. Przecież mam okres i tak już się zdarzało że to czułam, jak leci. Ale po chwili. A co jak popuscilam? A co jak to siku poleciało? I znowu chęć zmiany pościeli i prania kołdry. Chciałabym to pokonać, tym bardziej że pole się w nocy jak świnia, co jest skutkiem ubocznym leku, a przy okresie to nawet jak dwie świnie. Więc nie ma sensu zmieniać tej pościeli, i prac kołdry, bo za 2 lub 3 dni, jak skończy mi się, znowu będę musiała zmieniać. Co myślicie? Prosze, wypowiedzcie się!
  3. Palę tego holernego fajka.... Przypomniałam sobie ze podobnie miałam z kremem do rąk wczoraj. Też się bałam że to nie mój i że tam jakiś narkotyk jest ale używam tego kremu i zabrałam go do domu, bo był mój. Na pewno tak samo jest teraz z tym olejkiem. To tylko lęk, jakie jest prawdopodobieństwo tego co napisałam wcześniej? Wyraźcie swoją opinię.... Wiem że meczę Was tymi wywodami swoimi ale na prawdę mi ciężko.
  4. A oprócz brudu dochodzi jeszcze strach przed utratą kontroli. Właśnie przyjechałam do pracy i zaczęłam nalewac sobie olejku do epapierosa. W trakcie rozmawiałam z ludźmi. I nagle... A co jak ten olejek nie jest mój? Jak ktoś go tu położył i tam jest jakiś narkotyk w środku? Chociaż wiem że dokładnie taki olejek miałam że sobą w torebce, a teraz go tam nie ma czyli musi być mój. W pracy tylko ja i jeden kolega pali e papierosy, więc skąd by się wziął na biurku olejek kogoś i to jeszcze z narkotykiem. Schowałam do torebki i ten olejek i epapierosa i boję się palić. Nie skupilam się na tym jak go wyjmowalam z torebki i z tad taki teraz lek....
  5. Kurcze nie mogę już edytować swojego postu, o kocu pisałam a nie o kocie
  6. @zagubiony. a może faktycznie myśli że już nie chcesz wrócić. Hmmm przez te 3 lata jednostronna relacja? Jeżeli tak czujesz to może warto zmienić terapeute, albo z tą porozmawiać też i o tym. Ja wychodzę z założenia że przed terapeuta nie można niczego ukrywac. Nawet o złości na T trzeba mówić. Może zapytaj w takim razie wprost, czy będzie dla Ciebie miała jeszcze czas i ewentualnie kiedy, myślę że będzie miała, a to co się dzieje teraz i jakie masz uczucia omówiecie na spotkaniu. Całe życie na pewno na terapię nie będziesz chodzić, ale 3 lata to jeszcze nie tak strasznie dużo. Ja nie wiem ile jeszcze będę chodzić, ale obawiam się życia bez terapii.
  7. Wszystkim, mydłem albo żelem pod prysznic albo płynem do naczyń, w pracy mam że sobą non stop mokre husteczki. Teraz znowu mnie bierze. Rano się wykąpałam a wczoraj wieczorem dostałam okres. Z godzinę temu potrzeba do łazienki (dwojka). Bałam się brudu i w ogóle więc musiałam się znowu umyć od pasa w dół, a że często sięyje i zmieniam teraz nawet czysta bieliznę to po załatwieniu sprawy przed myciem wyszłam z łazienki w majtkach po majtki. A że nie mam już swoich, jakkolwiek to brzmi, musialam pożyczyć od córki. I nagle.... A co jak zapomniałam po dwójce umyć rąk? I do tego okres? Wątpię żebym zapomniała, bo przecież ja te ręce mon stop myje.... Ale co jak zapomnialam, a dotykałam córki bielizny, i kota na którym leżały czyste ciuchy do po składania i jeszcze innych rzeczy? Oczywiście majteczki które wzięłam wyrzuciłam do prania a po myciu musiałam założyć dół od stroju kąpielowego i wstawiłam pranie, a że gorąco mam nadzieję że szybko wyschnie bielizna żeby mogła iść do pracy. Tylko co teraz z moim domem? Do dezynfekcji się nadaje, bo przecież jak miałam rękę brudna, a nie zauważyłam i zapomniałam faktycznie umyć? Moja nastoletnia córka wie co ze mną się dzieje. Powiedziałam jej żeby dała mi te majteczki co dotykałam u niej w półce, że je upiore, powiedziałam że rąk nie umylam po wyjściu z WC. Ona powiedziała żebym zapomniała żei ich nie odda do prania i dziś je założy. Koc o którym mówię, który leży na łóżku a który dotykałam też jest swierzo po praniu..... Załamac się idzie..... :( :( :(
  8. @pacjent13 tak to właśnie jest ze jak jedne natrectwa ustąpią to pojawiają się kolejne. Ja mam terapię w nurcie psychodynamicznym ale teraz kupiłam sobie dodatkowo książki o terapii behawioralno poznawczej i tak bardzo będę się starać stosować do technik tam zawartych. Pomaga Tobie tłumaczenie kogoś z boku na Twoje natrectwa? Bo mi w przypadku brudu trochę pomaga.
  9. Czy minął czas tych 2 tygodni w których T miała na Ciebie czekać, tak jak powiedziała? Czy nie miała dla Ciebie czasu właśnie w tym okresie i w terminie dotychczasowych wizyt? Wiesz, ja chodzę już ponad 5 lat na terapię, i teraz mam nawrót bardzo silny. Też mam myśli żeby zakończyć terapię jak tylko wyjdę na prostą żeby nie bo już takich kryzysów. Ale... Wiem też jak dużo dotychczasową terapia mi dała, jak duzo zrozumiałam i poznałam lepiej siebie i swoje postrzeganie świata, ludzi. Dlatego mimo takich myśli będę chodzić dalej, mimo chwilowych wątpliwości. A co do relacji z T. Mi nie udałoby się tak bardzo otworzyć, pokazać cała siebie, odkryć do cna, gdyby nie ogromne zaufanie jakim darzę T, więc to normalne że tworzy się silna relacja. Skąd Twoje myśli że robi to dla kasy? To tylko myśli czy masz ku temu podstawy?
  10. Całkowicie? Ja straciłam na to nadzieję.... 10 lat temu zdiagnozowana NN, od 5 lat terapia w nurcie psychodynamicznym i trwa nadal... Obecnie ciężki nawrót. Każda próba odstawienia lekow kończyła się fiaskiem.
  11. Ja za to boję się wszystkich wydzielin, boje się dotykać nosa, boję się okolic intymnych, a teraz zaczynam się bać i potu i kurzu... A ubrań które są brudne i leżą w koszu na brudna bieliznę to strasznie się boję.
  12. No i nie wytrzymałam, wykąpałam się właśnie. Potem uszy wycierałam patyczkiem, i po tym oczywiście trzeba ręce umyć. Więc jak je myłam zerknąłam w lusterko a tam coś na czubku nosa, wyglądało jak coś z ręcznika lub jakby kurz się przyczepił. Ale co jak to koza? Więc bach ten czubek nosa mydłem potem znowu ręce, wytarłam ręcznikiem i nosek u ręce. I w końcu usiadłam... Ale ale.... A jak źle dotknęłam nos tym ręcznikiem i teraz jest brudny recznik? Więc bach ręcznik do prania i znowu ręce myć. Teraz siedzę, ciekawe ile jeszcze razy dziś będę myć ręce.
  13. John, niestety ale na obecną chwilę umysł mój tylko figle mi płata i nie pomaga racjonalne myślenie. Taki urok.....
  14. Tak, myje, bardzo często myje, boję się że kogoś pobrudze nie wiem czym i wmawiać sobie ze móglam coś dotknąć mimo że tego nie zrobiłam.
  15. Dorotka, u mnie za to jest tak, że nawet jak czegoś nie zrobiłam, nie dotknęłam, to i tak boję się że jednak dotknęłam i się poradziłam i pobrudze wszystko i wszystkich. A najgorszy problem obecnie jest z wydalaniem... Właśnie teraz próbuje nie iść do łazienki i nie kąpać się bo sobie coś tam wymyśliłam, ale nie wiem czy dam radę...
  16. Dororko, ja się przestraszyłam nie t że kluczami się ppobrudze, tylko że krocze to siedlisko brudu, choć o higienę dbam, to po prostu się tego boje. Jak coś mi spadnie na spodenki w okolicach intymnych to boję się że już tam są bakterie że mnie. Wiem jakie to irracjonalne ale ten lęk.... Nie wiem tak do końca skąd ten strach, przerabiam to na terapii i bardzo możliwe że przez to, że miałam kryzys na początku lipca straszny, i byłam zła że pomimo 5 lat terapii taki nawrót był i że zwątpiłam trochę w terapię, generalnie chyba chodzi o uczucia związane z moja terapeutka. Dorotko Ty też masz NN? I nie masz natrectw na tle brudu? Pytam bo teraz jest ze mną na prawdę źle i potrzebuje właśnie takiej pomocy jaka dajesz mi Ty, wytłumaczenia że nie jestem brudna.
  17. No i znowu jestem brudna, bo: spadały mi klucze od auta i złapalam je ale złapałam tak że rękami przycisnelam do siebie, na wysokości krocza.... Ale przecież mam na sobie spodenki i majtki..... Wytarłam rękę husteczka makra i nadal czuje się brudna. I jak schylalam się żeby sprawdzić coś pod autem (czy kogoś nie przejechalam) to moje włosy dotknęły krawężnik a tam... Patrzę a tam mokry ślad jakby piesek niedawno sikal. Więc moje włosy mogły tego dotknąć, wręcz na pewno dotknęły. Mam się kąpać teraz i dezynfekcja wszystko czego od tamtej pory dotykałam włosami ???? :(
  18. Oj ciężko! Dziękuję Dororko, życzę zdrówka, i abyś wygrywala z tą holerna nerwica!!!
  19. Dziękuję! Ja w terapii jestem już 5 lat w nurcie psychodynamicznym a z NN walczę już 10 lat i mam leki. Teraz mam po prostu nawrót i straszne natrectwa na tle czystości. Potrafię pobrudzic się nawet jak wychodzę z wanny i wycieram się ręcznikiem.... Teraz staram się właśnie uporać z tym że mogę nie prac tej pościeli i łóżka i normalnie żyć, wyjść do ludzi, do pracy o spać w tym łóżku. Mój lek jest teraz jakiś dziwny, boję się nie tego że ja się czymś zaraze tylko tego że ja, brudna, pobrudze ludzi.... Dziękuję za odpowiedź, będę walczyc żeby nie prac tej pościeli i kołdry i normalnie po spanii w niej wszystkiego w domu dotykać....
  20. Proszę powiedzcie co sądzicie bo zaczynam wpadać w paranoje. Wczoraj wieczorem przed pójściem spać poszłam siku. Dodam że staram się rzadko chodzić że względu na lęk przed pobudzeniem. Trochę to wstydliwe ale muszę powiedzieć. Jak się podcieralam z siku to między nogami zerknąłam na papier, zawsze tak robię. I siedząc na wc wrzucalam ten papier między nogami. Nagle wielki lek że dotknęłam tym już brudnym papierem uda.... Najpierw starałam się to pokonać bo sama nie wiem czy dotknęłam czy to tylko lek. No ale jeżeli dotknęłam.... Więc pomyślałam ok, umyje w takim razie same uda. Założyłam gadki na siebie, wyskoczyłam do wanny i umylam nogi. Założyłam czyste leginsy ale uznałam że może w gatkaxh to nie do końca wysoko umylam te nogi bo starałam się nie zamoczyc majtek. Ale czułam źlze to NN. Więc poszłam spać. Dziś rano wstałam i bałam się dalej więc te leginsy wyrzuciłam do prania i jestem właśnie po kąpieli. Ale teraz lęk o łóżko.... Ze jak źle się umylam wczoraj to..... Ale staram się pomyśleć że przecież w tym łóżku z mężem też się kochamy i śpię w bieliźnie więc tam i tak mogą być śladowe ilości bakterii z moczu i z moich naturalnych wydzieliny... Jak ja się wstydzę o tym pisać! A pościel zmieniałam wczoraj oraz i że względu na to że Prze leki bardzo się poce wzięłam sobie taką małą kołderke dla siebie, mąż ma druga, i jej nie powłoka łam. Więc teraz strach że muszę zmieniać pościel i prac moja kołdrę! Mam to robić? Czy mogę normalnie spać pod nią i rano normalnie wszystkiego dotykać w domu a nie od razu się kąpać?
  21. Nie jestem lekarzem ale zdecydowanie polecam kontakt z psychiatra. Mi to wygląda na natretne myśli, wiesz co to Nerwica Natrectw? Jeżeli chodzi o to o co pytasz, to fakt, to co minęło to minęło. Było wtedy. W przeszłości. Dziś jest dziś i nie musi być wcale tak samo. Pomysl sobie ze czasem było też tak, że śmiałes się do rozpuchu i miałeś jakiś super nastrój np. Przez 2 godziny na spotkaniu z przyjaciółmi. To też trwało a teraz już nie trwa. Życie płynie, zmienia się. Nic nie trwa wiecznie.
  22. Niestety.... A najgorsze ze są nawroty. Gdyby to było tak że trzeba brać leki całe życie i ma się spokój to ok, by się brało j z głowy. Ale to nie takie proste...
  23. Nie wiem co to rispolept ale brałam przez ok 1,5 tyg Zomiren Sr, ale to doraźny lek. Na razie czekam.....
×