Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Lilith

Administrator
  • Zawartość

    55896
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Lilith

  1. Lilith

    Samookaleczenia.

    A może po prostu wcale tego nie chcesz? Sporo. Cieszę się
  2. No jest Witam z kawą. Dzień za oknem ponury. Jak nastroje?
  3. Czata na IRCu nie, bo to było przede mną, ale shoutboxa owszem. W porządku. Budzę się przy kawie Cieszę się
  4. Cały silnik Forum zmienili. I powiem szczerze, że długo nie mogłam się przestawić. Był nawet okres, że przez to mnie po prostu tu nie było. No, ale powoli i się przyzwyczaiłam Zgadza się. To mnie najbardziej wkurzało. Brak klikania na nick. Ja mam zrywy, że sprzątam wszystko aż do przesady. Gorzej z podtrzymaniem tego porządku.
  5. Zaczęłam bać tuż przed świętami. I mam na razie dojść do dawki 50 mg rano i 100 mg na noc.
  6. To zależy od organizmu. Mnie lekarz kazał wskoczyć na dawkę 150 mg rano i 150 mg wieczorem i czuję diametralną różnicę. Stabilizuje, wycisza wewnętrzne "rozdygotanie", zmniejsza lęk wolnopłynący ( praktycznie go eliminuje ). Także...zależy, w jaki sposób zareaguje dany organizm.
  7. Lilith

    Aktywność fizyczna

    Przyznam, że bardzo mnie to zaciekawiło. Nie, nie dlatego, żeby krytykować. Po prostu szukam czegoś optymalnego dla siebie. Zachować zdrowe odżywianie organizmu i jednocześnie zapanować nad wagą po lekach. Nie jest z tym źle, ale z racji tego, że nie jestem w tej chwili w stanie uprawiać żadnej aktywności fizycznej, to do tematu trzeba podejść od innej strony. Ciekawią mnie szczegóły Twojej diety.
  8. Różnie. Jak ją przeciążę, to nie jestem w stanie zrobić kroku i boli jak diabli. Wtedy każdy najmniejszy ruch sprawia, że chce się wyć z bólu. Jak wysiłek jest w rozsądnej ilości, to boli tylko trochę. Do tego trochę już się przyzwyczaiłam.
  9. Suchość jamy nosowej i suchość w ustach. Ogólnie, jestem na dawce 50 mg rano i 75 mg na noc. I te dodatkowe 25 mg na noc znowu mi daje po głowie. Senność, brak energii, rezygnacja, obojętność, próba zamknięcia się we własnej skorupie z wywieszoną tabliczką: " błagam, tylko niech nikt nic ode mnie nie chce". Było już lepiej i zaś się zrypało. Ale plusy też są: jestem wyciszona, śpię, przestałam płakać. Jeszcze żeby tylko wróciła chęć do robienia czegokolwiek, to będzie dobrze.
  10. To Ci się chwali Mnie najtrudniej jest utrzymać porządek jak już w końcu go zrobię Witamy towarzysza niedoli. Dawno Cię nie czytałam. Zdrowiej tam
  11. No ja nie czuję różnicy. Może to błędne odczucie i po prostu tego nie zauważam.
  12. Artystyczny nieład zawsze mile widziany
  13. Niezupełnie. Tak naprawdę powinnam się dalej rehabilitować, ale nie ma ku temu możliwości. Poza tym - przy codziennej rehabilitacji efekty nie sa widoczne tak jak w przypadku rehabilitacji raz na 2 - 3 dni.
  14. Cześć Wam. Wróciłam z rehabilitacji. Jutro koniec. Jak się dzisiaj macie?
  15. @exodus! ciężko teraz o dobry film A to dzieło...hmmm...no każdy sam musi ocenić
  16. @exodus! no widzisz jak nieodpowiednie filmy potrafią skrzywdzić na całe życie...ot przestroga dla innych...
  17. No ło takie Magnetronik to się zwie.
  18. Do piątku. Moja rehabilitacja polega na tym, że przez pierwsze 15 minut leżę w czymś, co pika. Po 15 minutach idę na ćwiczenia, gdzie zawieszają mnie nad łóżkiem jak nietoperza i macham nogą przez kolejne 15 minut. Po tym jeszcze ze 2 ćwiczenia izometryczne i tyle. Może cofnęli na granicy? Miałam kiedyś taką sytuację jak próbowałam wysłać antybiotyk do Szwecji. Ano. A Ty jak tam?
  19. Na poniedziałkowym prześwietleniu ok. Lekarz kazał się zgłosić w marcu. Na razie kuli mam nie odstawiać i uważać, żeby nie przesilać nogi, bo może się zacząć paprać. Jak na razie wszystko jest ok. Niedobrze. Czyli leki niestety wcięło.
  20. Na chwilę obecną wydaje się to całą wiecznością. Łatwiej będzie to znieść jak przyjdzie wiosna. I słońce. Ciepłe promienie na twarzy. No i powrót do sprawności. A jak tam z Twoim snem?
×