Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Krosno] Czy jest ktoś z Krosna i meczy sie z nerwica tak ja


Neta

Rekomendowane odpowiedzi

no wlasnie tak szczerze mowiac nie znam nikogo o tym profilu zawodowym, nie znam tu praktycznie dobrych lekarzy bo nie jestem stad jestem z WArszawy ale od 2 lat mieszkam w Krosnie, z nerwica borykam sie zapewne od dawna ale od paru miesiecy dala o sobie na maxa znac, kto mi mowil ze jest tu jakis znany psychiatra ale i tak ten ktos zasugerowal mi ze tak naprawde nie ma tu dobrych lekarzy ...

a Ty z jakiego jestes miasta???? i co CI dolega jakie masz objawy? pozdro

Aneta

 

Neta, ja wprawdzie nie mieszkam w Krośnie ale szukam psychiatry z tego właśnie miasta, jeśli znasz albo słyszałaś o kimś - proszę o namiary. Zanim się wykończę :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam w głębokich Bieszczadach :lol: U mnie psychiatry nie ma żadnego, myślałam że może w Krośnie jakaś sława pracuje ;) a przynajmniej ktoś, kto nie zaszkodzi. I troszkę pomoże.

W sumie nie do końca wiem co mi jest, jakieś zaburzenia lękowo-depresyjne, ostatnio z przewagą depresji...jeszcze nie jest najgorzej, wychodzę z domu, pracuję, spotykam się ze znajomymi ale zauważam pierwsze charakterystyczne u mnie objawy i boję się, że powtórzy się scenariusz sprzed 2 lat. A wtedy było juz naprawdę źle, odwiedziłam 2 lekarzy ( w Krośnie zresztą ), jeden zlekceważył mój problem sugerując ewentualnie jakąś psychoterapię i witaminki, drugi po 10 minutach rozmowy chciał koniecznie skontaktować się z jakimś moim opiekunem :shock: uznał pewnie, że samodzielnie nie funkcjonuję.

Szukam więc kogoś innego.

A jak u Ciebie objawia się nerwica, próbowałaś kiedykolwiek leczenia ? psychoterapii ? Pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej !!!

Moim problemem jest chyba jakis dziwnie stworzony problem z oddychaniem. To cos zaczelo sie zaraz po urodzeniu drugiej corki, zrobilo mi sie slabo w sklepie nie moglam oddychac no i powstal okropny lek ze zaraz sie udusze, zabralo mnie pogotowie po czym w szpitalu stwierdzono ze po prostu mam nerwice z czym do konca zgodzic sie nie moge - bo jestem chora na chorobe przewlekla wiec mysle ze moj stan z tamtych dni powiazany byl z moja choroba no ale przeciesz lekarze wiedza lepiej ...

no coments ...od tamtej pory jest we mnie jakis lek ze sytuacja sei powtorzy, niedawno mialam atak w samochodzie oczywiscie znowu ubzduralam sobie ze nie moge oddychac tak sie nakrecilam ze nie bylam w stanie opanowac panikii i znow wyladawalam w szpitalu gdzie skonczylo sie zastrzykiem uspakajajacym, wkurza mnie ten stan i mecze sie przeokrutnie i nie potrafie zrozumiec skad to sie wzielo ?

Napisz co Ciebie trapi???/ pozdro

Aneta

 

 

 

Mieszkam w głębokich Bieszczadach :lol: U mnie psychiatry nie ma żadnego, myślałam że może w Krośnie jakaś sława pracuje ;) a przynajmniej ktoś, kto nie zaszkodzi. I troszkę pomoże.

W sumie nie do końca wiem co mi jest, jakieś zaburzenia lękowo-depresyjne, ostatnio z przewagą depresji...jeszcze nie jest najgorzej, wychodzę z domu, pracuję, spotykam się ze znajomymi ale zauważam pierwsze charakterystyczne u mnie objawy i boję się, że powtórzy się scenariusz sprzed 2 lat. A wtedy było juz naprawdę źle, odwiedziłam 2 lekarzy ( w Krośnie zresztą ), jeden zlekceważył mój problem sugerując ewentualnie jakąś psychoterapię i witaminki, drugi po 10 minutach rozmowy chciał koniecznie skontaktować się z jakimś moim opiekunem :shock: uznał pewnie, że samodzielnie nie funkcjonuję.

Szukam więc kogoś innego.

A jak u Ciebie objawia się nerwica, próbowałaś kiedykolwiek leczenia ? psychoterapii ? Pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Neta, jeśli nie jesteś przekonana że to nerwica, może powinnaś zrobić jakieś dokładniejsze badania które wykluczą związek tych ataków z Twoją chorobą. A jak już te badania zrobisz, to pewnie się okaże że lekarze jednak mieli rację, a Ty przestaniesz się zadręczać że jesteś poważnie chora. Ekspertem oczywiście nie jestem ale jednak wygląda mi to jak typowy atak paniki, zaburzenia lękowe niestety.

A skąd to się wzięło? Nie ma sensu na tym etapie się nad tym zastanawiać - no chyba, że razem z psychoterapeutą... taka osobowość po prostu, brak odporności na stres i nieumiejętność jego rozładowania w odpowiednim czasie. Często nerwica daje o sobie znać właśnie po stresujących wydarzeniach, gdy sytacja wydaje się już opanowana. Pisałaś, że to się stało zaraz po urodzeniu dziecka- mógł to być czynnik spustowy. Neta wybierz się do psychiatry, chociażby po to, aby się uspokoić. A jeśli dostaniesz leki, to przeciwlękowe działają cuda, serio.

I może spotkamy sie w jakiejś poczekalni, jak się już zdecydujesz :smile:

U mnie sprawa trochę inaczej wygląda, nie mam i nie miałam żadnych ataków paniki, raczej taki lęk ogólny, kiepski nastrój, kłopoty ze snem,itp. Tak jest teraz, bo w najgorszych momentach z łóżka przez kilka dni nie wstawałam. Pomyśl o lekarzu, pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciesze sie ze odpisalas na moj post :) jak masz na imie Tsunami? nie wiem czemu ale myslalam ze jestes facetem:) moze zmylilo mnie to tsunami:) no ale jak wiem juz ze jestes kobieta to napisz moze chociaz jak masz na imie? Ja mam na imie Aneta i lat mam 31:), raczej zdecyduje sie na wizyte u psychiatry czy jakiegos psychologa bo coraz bardziej mam dosc swoich wydumanych stanow, dzis w nocy bylam sama z dziecmi bo maz pojechal w delegacje i tak sie nakrecilam ze lek nie opuszczal mnie przez dluzszy czas, wiem ze leki przeciwlekowe dzialaja cuda bo kiedys je przyjmowalam dawno dawno temu tak mnie zobojetnialy ze mialam gdzies to co sie ze mna dzieje:) no ale dluzej nie moge sie z tym meczyc bo przeciesz mam dzieci i musze byc sprawna ale kiedy mam napad leku przy nich i dziwnie sie zachowuje a one mysla ze sie wyglupiam to mam ochote krzyczec zeby zostawily mnie w danym momencie w spokoju. Apropo badan, jakis czas temu pare miesiecy temu mialam robione badania hormonalne i wyniki wyszly po prostu fatalne, ciekawa jestem czy to tez moze miec wplyw na moje stany lekowe... no nic dzieki za odpowiedz jak chcesz to mozemy sobie jeszcze pogadac:

) ja mam gg jak ty masz to podaj mi swoj nr i bedziemy sobie klikac:) pozdrawiam

Aneta

 

cześć Neta, jeśli nie jesteś przekonana że to nerwica, może powinnaś zrobić jakieś dokładniejsze badania które wykluczą związek tych ataków z Twoją chorobą. A jak już te badania zrobisz, to pewnie się okaże że lekarze jednak mieli rację, a Ty przestaniesz się zadręczać że jesteś poważnie chora. Ekspertem oczywiście nie jestem ale jednak wygląda mi to jak typowy atak paniki, zaburzenia lękowe niestety.

A skąd to się wzięło? Nie ma sensu na tym etapie się nad tym zastanawiać - no chyba, że razem z psychoterapeutą... taka osobowość po prostu, brak odporności na stres i nieumiejętność jego rozładowania w odpowiednim czasie. Często nerwica daje o sobie znać właśnie po stresujących wydarzeniach, gdy sytacja wydaje się już opanowana. Pisałaś, że to się stało zaraz po urodzeniu dziecka- mógł to być czynnik spustowy. Neta wybierz się do psychiatry, chociażby po to, aby się uspokoić. A jeśli dostaniesz leki, to przeciwlękowe działają cuda, serio.

I może spotkamy sie w jakiejś poczekalni, jak się już zdecydujesz :smile:

U mnie sprawa trochę inaczej wygląda, nie mam i nie miałam żadnych ataków paniki, raczej taki lęk ogólny, kiepski nastrój, kłopoty ze snem,itp. Tak jest teraz, bo w najgorszych momentach z łóżka przez kilka dni nie wstawałam. Pomyśl o lekarzu, pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej droga zbawczyni:) a jak nazywa sie Twoja siostra?

 

D Hej Necia moja siostra mieszka w Krośnie jak z nia pogadam to dam ci namiary na dobrego psychiatrę. Mieszkałam niedaleko Krosna w stronę Brzozowa teraz mieszkam na Śląsku dam ci znać jak coś będę wiedzała pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D Hej Necia moja siostra ma na imię Beata i mieszka w Krosno -Suchodół wczoraj dzwonilam to wie ale nie zna po nazwisku jak sie dowie to ci napiszę ,ty mieszkasz w centrum Krosna ?

 

[ Dodano: Sob Gru 16, 2006 9:43 am ]

Necia napisałam ci wiadomość na gg jak doszło to daj mi znać pa pa pozdrawiam :lol:

 

[ Dodano: Sob Gru 16, 2006 9:44 am ]

Necia napisałam ci wiadomość na gg jak doszło to daj mi znać pa pa pozdrawiam :lol:

 

[ Dodano: Sob Gru 16, 2006 9:45 am ]

Sorki coś nacisnęłam i dwa razy wyszło :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo:)

Napisalam do Ciebie na gg pozdrawiam serdecznie

Aneta

 

No pewnie że kobietą jestem :smile: i też 30-latką. Wolałabym nie podawać gg na forum, ale wyślę do Ciebie mój nr, pozdrawiam

 

[ Dodano: Pon Gru 18, 2006 7:19 pm ]

Hej :) nie nie dostalam zadnej wiadomosci a jesli chodzi o miejsce zamieszkania nie nie mieszkam w Centrum KRosna mieszkam na jednym z osiedli :) pozdro

Aneta

Necia dostalas moja wiadomość lija70 :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×