Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Psychoterapia - wszystko co dotyczy psychoterapii. Nurty, doświadczenia związane z terapią.

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez Holik 30 sty 2018, 21:23
shira123,

A jesteś też agresywna? Bo słyszałem, że bordery potrafią być.
Holik
Offline

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Avatar użytkownika
przez shira123 31 sty 2018, 11:22
Holik napisał(a):shira123,

A jesteś też agresywna? Bo słyszałem, że bordery potrafią być.


zalezy co naswiemy agresja...zlosci we mnie jest duzo

czasem jestem tak wsciekla ze ide do siebie i dre stara ksiazke,rzucam nia o sciane.
ale nigdy nie robie krzywdy innym. natomiast wewnetrznie czesto czuje zlosc do ludzi.

czasem krzycze ale staram sie raczej nad soba panowac. generalnie czesto wk....ja mnie blahostki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
771
Dołączył(a)
28 maja 2016, 19:36

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez Holik 31 sty 2018, 13:44
shira123,
czasem jestem tak wsciekla ze ide do siebie i dre stara ksiazke,rzucam nia o sciane.


ostro :shock:

ale szacuneczek, że nie robisz krzywdy innym :uklon:

Dobrze nie chce już offtopikować bo jeszcze nie zacząłem terapii, więc chyba moje wpisy są tu nie na miejscu.
Holik
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez Kometa22 31 sty 2018, 17:21
Znowu przyszłam pojęczeć, ale ostatnio czuję się strasznie samotna i co chwilę chce mi się płakać... Nie wiem, co ze sobą robić, póki jest sesja, jakoś mam czym się zająć i mniej myślę, ale i tak czuję, że coś ze mną nie tak... Nawet nie mam do kogo gęby otworzyć, a jak już się trafi to czuję, że nie zostanę zrozumiana, bo sama się nie rozumiem i czuję się obco wśród ludzi i z samą sobą...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 sty 2018, 21:49

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Avatar użytkownika
przez flossy 01 lut 2018, 23:04
Myślę o zakończeniu terapii. Widzę, że moja terapeutka nie ma na mnie pomysłu, a ja chyba rozumiem swoją chorobę i coraz częściej odnoszę wrażenie, że przychodzę do niej tylko po to, żeby przychodzić. Nie słyszę niczego ponad to, co już o sobie wiem. Kiedy terapetka pyta mnie "z jakim problemem przychodzę?", "jak się dzisiaj czuję?" zaczynam piętrzyć problemy, żeby w ogóle o czymś mówić. Nie rezygnuję tylko dlatego, że raz w tygodniu mogę wyjść i porozmawiać z kimś, kto mnie nie zna, tzn. uczę się budować realcję od podstaw i jasno formułować swoje rozbiegane myśli. Ona chyba to zauważyła i zaproponowała terapię grupową. Nie wiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
275
Dołączył(a)
27 wrz 2017, 12:33

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez wesołysmutasek 04 lut 2018, 23:18
flossy napisał(a):Myślę o zakończeniu terapii. Widzę, że moja terapeutka nie ma na mnie pomysłu, a ja chyba rozumiem swoją chorobę i coraz częściej odnoszę wrażenie, że przychodzę do niej tylko po to, żeby przychodzić. Nie słyszę niczego ponad to, co już o sobie wiem. Kiedy terapetka pyta mnie "z jakim problemem przychodzę?", "jak się dzisiaj czuję?" zaczynam piętrzyć problemy, żeby w ogóle o czymś mówić. Nie rezygnuję tylko dlatego, że raz w tygodniu mogę wyjść i porozmawiać z kimś, kto mnie nie zna, tzn. uczę się budować realcję od podstaw i jasno formułować swoje rozbiegane myśli. Ona chyba to zauważyła i zaproponowała terapię grupową. Nie wiem.



Hmmm, moze porozmawiaj z nią o tym i powiedz jej wprost to co tutaj napisałaś? Tez sobie kiedyś tak myślałam o mojej terapii i czytałam pare stronek o tym i niektorzy mówią, ze tak sie dzieje gdy np pacjent przejawia opór (podobno to częste zjawisko, w którymś momencie), wtedy czuje sie taki zastój, "nudę".
Jeśli nie masz odwagi powiedzieć twojej T o tym (co bardzo rozumiem :) ) to moze poczekaj jeszcze chwilkę? I nie koloryzuj, bądź całkowicie prawdziwa. Moze za niedługo to sie zmieni ? :)
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 wrz 2017, 10:46

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez uprising 09 lut 2018, 21:23
Kryzys przeżywam, aż napisałam do psychoterapeutki e-mail...bardzo mi Jej ostatnio brakuje, tak wyjątkowo bardzo.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
24 sty 2017, 18:33

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez wesołysmutasek 09 lut 2018, 23:05
uprising napisał(a):Kryzys przeżywam, aż napisałam do psychoterapeutki e-mail...bardzo mi Jej ostatnio brakuje, tak wyjątkowo bardzo.



macie przerwę w spotkaniach ? :((
i co sie dzieje, coś sie stało czy kryzys egzystencjalny? :( lub jedno i drugie
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 wrz 2017, 10:46

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez truskaweczkaa 10 lut 2018, 22:21
cześć wszystkim, mam pytanie, może trochę głupie, ale bardzo mnie to już męczy...
jakis czas temu po opowiedzeniu pewnej historii na sesji, moja T zareagowała bardzo emocjonalnie (werbalnie), mówiła mi że bardzo mnie rozumie i że nie dziwi mi się mojej reakcji. Czułam z nią prawdziwą bliskość, więź, bezpieczenstwo. Poczułam się naprawdę lepiej po tym spotkaniu, jakby kamień spadł mi z serca.

Jednak od następnego spotkania było już inaczej, czułam duży dystans, rozmawiałyśmy normalnie, jednak miałam wrażenie, że jest daleko ode mnie, i że swoje emocje albo wyłącza, albo skrywa w sobie. Była rozumiejąca, ale poważna, wycofana.

Poczułam się trochę niebezpiecznie, tak jakbym juz nie wiedziała, czego się po niej spodziewać..

zastanawiałam się, dlaczego po takiej "bliskosci" i po cieple wprowadziła dystans?
wiecie moze, z czego to może wynikać? dlaczego mogło tak być?

może to jakas "kara" dla mnie, bo za mało się otworzyłam? lub uznała, że źle zrobiła? czy....co?

takie sytuacje sprawiają , że nie wiem już, czy ona naprawdę ze mną współodczuwa...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 lut 2018, 21:58

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez wTymTygodniu 10 lut 2018, 22:57
Może poczuła, że zachowała się nieprofesjonalnie czy coś.

To osobista i całkowicie subiektywna opinia, ale nie wierzę w te całe "współodczuwanie" itd. Uważam, że terapeuta ma na ciebie wpłynąć, dotrzeć do twoich schematów myślenia itd. używając przy tym różnych środków, ale przy tym musi być wewnętrznie zdystansowany by zachować trzeźwość myślenia. Ale może ja tam g. wiem, bo jestem jedynie teoretykiem terapii :lol:
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
22 sty 2018, 19:07

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez szanownapani 10 lut 2018, 23:05
truskaweczkaa napisał(a):cześć wszystkim, mam pytanie, może trochę głupie, ale bardzo mnie to już męczy...
jakis czas temu po opowiedzeniu pewnej historii na sesji, moja T zareagowała bardzo emocjonalnie (werbalnie), mówiła mi że bardzo mnie rozumie i że nie dziwi mi się mojej reakcji. Czułam z nią prawdziwą bliskość, więź, bezpieczenstwo. Poczułam się naprawdę lepiej po tym spotkaniu, jakby kamień spadł mi z serca.

Jednak od następnego spotkania było już inaczej, czułam duży dystans, rozmawiałyśmy normalnie, jednak miałam wrażenie, że jest daleko ode mnie, i że swoje emocje albo wyłącza, albo skrywa w sobie. Była rozumiejąca, ale poważna, wycofana.

Poczułam się trochę niebezpiecznie, tak jakbym juz nie wiedziała, czego się po niej spodziewać..

zastanawiałam się, dlaczego po takiej "bliskosci" i po cieple wprowadziła dystans?
wiecie moze, z czego to może wynikać? dlaczego mogło tak być?

może to jakas "kara" dla mnie, bo za mało się otworzyłam? lub uznała, że źle zrobiła? czy....co?

takie sytuacje sprawiają , że nie wiem już, czy ona naprawdę ze mną współodczuwa...


Moze superwizor albo inni koledzy z pracy zasugerowali jej zmiane podejscia. Albo moze na kolejnej sesji nie mowilas nic, co by ja tak poruszylo. Moze tez byc chwilowo mniej dostepna emocjonalnie z powodu jakichs swoich prywatnych spraw. Jesli nie daje Ci to spokoju, zawsze mozesz zapytac.
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
20 lut 2016, 00:15

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Avatar użytkownika
przez shira123 13 lut 2018, 18:09
moja terapia idzie do przodu
zdecydowanie :D

rozmawialismy na dosc intemne tematy. jestem pod wrazeniem t.nie wiem jak to nazwac ale chyba tworzy sie jakas szczegolna wiez.
wyszlam stamtad jak na skrzydlach...i nie moge sie doczekac kolejnej
chciałabym byc spokojna jak woda w jeziorze, tymczasem jestem jak wzburzone fale....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
771
Dołączył(a)
28 maja 2016, 19:36

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

przez truskaweczkaa 13 lut 2018, 23:14
wTymTygodniu , SzanownaPani - dziękuję za odpowiedzi. Mam nadzieje ze to nie kwestia nieprofesjonalnego zachowania :( bo to "nieprofesjonalne" właśnie zachowanie najbardziej pomaga..


shira a co to znaczy , ze terapia idzie do przodu ? Jak to rozumiesz ?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 lut 2018, 21:58

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Avatar użytkownika
przez anemon 14 lut 2018, 10:21
Powiedziałam terapeutce, że około dekadę temu Szatan nadał mi duchowe imię. Spytała, jak brzmi i czy znam jego znaczenie.

Wczoraj wydawało mi się to zabawne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
935
Dołączył(a)
20 lip 2017, 11:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do