Wszechobecność pracy

Socjologia-patologie,polityka,społeczeństwo,więzi,ludzie,czyli wszystko,co pozwala funkcjonować w dzisiejszych czasach.

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez mark123 20 gru 2017, 19:30
Psychciu napisał(a):
Lilith napisał(a):
Zabrzmiało jak próba wymuszenia radości z 8-godzinnego trybu pracy.
8 godzin jest dla mnie osobiście optymalne. Nie za dużo, nie za mało. Wszystko, co powyżej, jest męczące. Kiedy pracuje się 8 h, to po pracy można sobie jeszcze coś zaplanować. A tak? Wychodzisz do pracy o 6:30 i wracasz po 21:00. I powiedzmy tak kilka dni pod rząd. Nawet jakiekolwiek zakupy ciężko zrobić...


Tak zgadza się. A tak samo można sobie rozwalić dzień dojeżdżając do roboty 1.5 albo i dwie godziny w jedną stronę pracując te normalne 8 godzin, raz trenowałem przez 3 miesiące i nigdy więcej, nie dość ze strata czasu i nie da się po takim dniu nic załatwić to i rozwala weekendy bo się te zaległości nadrabia zwykle w sobotę, czyli masz 6 dni pracy w tygodniu zamiast 5-ciu. No i chodzisz na tygodniu jak zombie a jeden dzień przerwy to zdecydowanie za mało żeby się zrelaksować bo masz poczucie "kurrrr od jutra znowu to samo"

Ja obecnie dojeżdżam 1.5 h (do pracy) i 2-2.5h (z pracy). Wracam, robię kolację i szykuję się do spania.
12-stki też w mojej firmie są, ale na szczęście nie dali mnie na nie, przynajmniej na razie.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10644
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 gru 2017, 21:00
Liber8 napisał(a):Psychciu, jest możliwe.
Przez krótki okres czasu byłem konwojentem, czyli wożenie dużej ilości gotówki jako ochroniarz - 12h
Tego samego dnia następne 12h = cała nocna zmiana na innym stanowisku - ochrona obiektu/zabezpieczenie imprezy masowej - 12h
Razem 24h non stop, plusem było to, że potem było 48h wolnego, niestety mała kasa z tego była.

( z jednej pracy do drugiej )

Jak widać Lilith, po takim 24 godzinnym zapierdalaniu szła do innej pracy, w której pracodawca nie wiedział na ile etatów pracuje, to z chęcią ją wziął na 12h, bo myslał, że przychodzi do niego na 12h wypoczęta i uśmiechnięta, mimo, że była już po 24h, w sumie zrobiło się z tego 36h.
Ja bym po takim czymś umarł, Lilith szacun :uklon: :uklon:

Ja znam takiego co 550 h w miesiącu pracował i to nie w ochronie, oczywiście za ustawowe minimum przynajmniej oficjalnie. Wychodzi że codziennie pracował 18 h. Mi się co najwyżej do 300 godzin udawało dochodzić, a jak jestem 8 godzin w pracy to wydaje mi się wtedy że jakoś dziwnie krótko że tyle czasu wolnego, a to przecież powinna być norma.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17718
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez Psychciu 21 gru 2017, 20:22
Wygląda na to że się w tej budżetówce trochę rozleniwiłem że mnie takie rzeczy dziwią :lol:
Dyssocjalny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
09 kwi 2017, 15:59
Lokalizacja
Okolice Stolicy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez mark123 21 gru 2017, 20:34
Ja jestem rozleniwiony, a mnie nie dziwią.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10644
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 gru 2017, 13:16
Psychciu napisał(a):Wygląda na to że się w tej budżetówce trochę rozleniwiłem że mnie takie rzeczy dziwią :lol:

Miałem staż w budżetówce i przez pół roku tam zrobiłem tyle ile przez tydzień u tzw prywaciarzy. Oczywiście praca w budżetówce jest różna ale bywa często tak że niska pensja jest adekwatna do pracy tam wykonywanej czyli picie kawek i jedzenie ciastek, choć pewnie narażam się pielęgniarkom, lekarzom i paru innym którzy rzeczywiście ciężko pracują :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17718
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez Psychciu 22 gru 2017, 15:40
Na stażach najczęściej odwala się jakąś poboczną robotę, której nikt w pracy nie chce robić i zostawia sobie ją na sam koniec. Taką która nic konkretnego nie uczy ani do zawodu specjalnie nie przygotowuje.

Chociaż kiedyś były dla ludzi po studiach tylko teraz może każdy sobie do nich podejść. A u siebie w robocie widziałem dwie osoby które od powyższej reguły odpadły. No ale akurat szukali faktycznie ludzi do konkretnej roboty i szkolili ich od razu do niej.
Ostatnio edytowano 22 gru 2017, 16:01 przez na_leśnik, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono dwa posty
Dyssocjalny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
09 kwi 2017, 15:59
Lokalizacja
Okolice Stolicy

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez mark123 22 gru 2017, 18:06
Ja miałem 3 razy staże w budżetówce, na 2 z nich był zapieprz, przynajmniej subiektywnie dla mnie.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10644
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez Liber8 25 gru 2017, 18:48
Bunt szczurów. Polacy nie chcą już tracić życia przez pracę za kiepskie wynagrodzenie

Ubywa chętnych do wyścigu o lepszą posadę lub wyższą pensję. Praca wciąż jest ważna, ale przegrywa albo z rodziną, albo z chęcią wygodniejszego życia.

Polacy muszą pracować dłużej niż Niemcy, bo jesteśmy biedni i musimy gonić Zachód. Nie można wprowadzać dodatkowych dni wolnych lub ograniczać pracy w weekendy, bo jesteśmy biedni i musimy gonić Zachód. Niepotrzebne jest egzekwowanie kodeksu pracy, bo jesteśmy biedni i musimy gonić Zachód. W tę mantrę uzasadniającą pracoholizm społeczeństwo długo wierzyło. Ale powoli przestaje.

Polacy nieśmiało uświadamiają sobie inną prawdę – że wcale nie muszą tracić życia na nadgodzinach za kiepskie wynagrodzenie. Są inne możliwości. Można wyjechać do Anglii lub Irlandii – i pracować tam krócej, a zarabiać więcej. Można założyć rodzinę, skorzystać z długich urlopów i obniżać wymiar czasu pracy, a dzięki 500 plus nawet przestać zarabiać. Można wreszcie mieć mniej wymagający etat, może nieco gorzej płatny, ale gwarantujący wolny czas.

Zmieniły się potrzeby Polaków. Absolwent marketingu i zarządzania, pracujący w nielimitowanych godzinach dla filii zagranicznej korporacji o nazwie znanej z reklam, przestał być symbolem sukcesu. A był nim jeszcze dwie dekady temu, w szczególności dla osób, które wchodziły na rynek pracy. Dziś dla młodych to raczej przykład nietrafionej ścieżki zawodowej i ofiara wyścigu szczurów. Nie jest to przypuszczenie oparte jedynie na obserwacjach mieszkańca wielkiego miasta. Z badań wynika, że czas pracy Polaków staje się coraz krótszy, a kariera zawodowa w hierarchii wartości zaczyna coraz wyraźniej ustępować rodzinie i zdrowiu. Od tej zasady wciąż nietrudno znaleźć wyjątki, ale generalnie praca zaczyna tracić na znaczeniu. A może Polacy po prostu zaczynają zdawać sobie sprawę z ceny, jaką płaci się za przesadne koncentrowanie się na karierze i wyścigu o lepszą pensję. Najlepiej ujęła to amerykańska aktorka Lily Tomlin. – Problemem w wyścigu szczurów jest to, że nawet jeżeli wygrasz, to ciągle jesteś szczurem – stwierdziła. Polacy nie chcą już nimi być.


cały tekst http://forsal.pl/praca/wynagrodzenia/ar ... pracy.html

Jeśli tekst niezbyt tu pasuje, to prosze przenieść gdzie indziej, albo wydzielić jako nowy temat w socjologi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1716
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez Lilith 11 sty 2018, 17:46
Liber8 napisał(a):Cytuj:
( z jednej pracy do drugiej )

Jak widać Lilith, po takim 24 godzinnym zapierdalaniu szła do innej pracy, w której pracodawca nie wiedział na ile etatów pracuje, to z chęcią ją wziął na 12h, bo myslał, że przychodzi do niego na 12h wypoczęta i uśmiechnięta, mimo, że była już po 24h, w sumie zrobiło się z tego 36h.
Ja bym po takim czymś umarł, Lilith szacun
Oczywiście, że wiedzieli ;) Zawsze informowałam pracodawcę, że mam zmianę w innym miejscu i żeby mi grafiku z dnia na dzień nie zmieniali ;) Po prostu nie zależało im na tym, żebym była wypoczęta tylko przy braku personelu i sezonie w pełni - żebym w ogóle była ;)

O czymś takim to jeszcze nie słyszałem, już nawet w obozach śmierci tak nie harowali. Przecież takie coś jest niezgodne z prawem pracy, co to za robota że ktoś tak odważnie ludzi do niej przymuszał?
Nie przymuszał. Sama chciałam. Chodziło mi o to, żeby dorobić, bo miałam remont na głowie, kredyt i inne badziewia. Miałam Umowę o pracę w jednym miejscu i nie miałam tam nadgodzin. Umowa zlecenie w drugim, więc wg prawa wszystko w normie. Obiekty nie były ze sobą powiązane. A że po zsumowaniu wychodziło, jak wychodziło. No cóż...życie ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47069
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez Psychciu 13 sty 2018, 03:18
Ja wam powiem że /cenzura/ dość. Naoglądałem się w tej agencji towarzysko politycznej i całej tej burdelowej budżetówce dostatecznie dużo żeby nie wierzyć, że tam nie będąc powiązanym politycznie można dalej i wyżej zajść nie srając się co 4 lata w majty o to czy zostaniesz dalej na stołku albo czy z niego zlecisz bo jakaś pisowska albo platfusowa /cenzura/ tak postanowi jak już obejmą władzę. Ostatnio gadałem z facetem który ma firmę budowlaną i nieźle się uśmiałem bo mówił że raz mu trzech ludzi w ciagu tygodnia stwierdziło że "/cenzura/ nie robię" i został z połową ekipy w desperacji bo miał termin na wykonanie projektu remontu budynku. Jeden wpadł w ciąg alkoholowy i się nie pojawił (wyleciał za to) nawet nie zadzwonił że go nie będzie, drugi stwierdził że ma w dupie i w tym miesiącu sobie odpuszcza pracę, tylko powiadomiło tym przez telefon, a trzeci za granicę nagle wyjechał i też go nie uprzedził. No i facet się załamał :lol:
Wszyscy specjaliści - a to od glazury, a to hydraulik, a to elektryk... I gościu wpadł w panikę, zatrudniał na szybko ludzi żeby tylko skończyć zlecenie.

A nie mając specjalizacji człowiek chodzi do roboty i pilnuje żeby się nie spóźniać, nie drzeć mordy na ludzi i podpadek za dużo takimi pierdołami nie zaliczyć....
Dyssocjalny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
09 kwi 2017, 15:59
Lokalizacja
Okolice Stolicy

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez Liber8 13 sty 2018, 11:55
Lilith, postawa godna podziwu, ale i tak nie popieram - człowiek nie powinien tyle pracować.
Gdzie w tym wszystkim wypoczynek, czas na sen, wszystko rozregulowane i jeszcze męczą na telefonie powiadomieniami i smsami :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1716
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Wszechobecność pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 sty 2018, 18:20
Psychciu, Na rynku jest taki deficyt budowlańców że często robią sobie co chcą. Do tego większość wymaga od 20 zł wzwyż za godzinę, nawet za byle stanie przy łopacie bez żadnych umiejętności płacą minimum 15 zł/ godz. A to powód tego że gro ich wyjechało na zachód, starsi odchodzą na emeryturę, młodszych jest niewiele i nie garną się do tej pracy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17718
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do