Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 09 sty 2018, 21:40
Lunaa napisał(a):To kiedy rzucasz? ;)
tak szczerze, to od wczoraj wieczorem! ;) skoczyłem wieczorem do apteki po cyte i jestem w trakcie! :mrgreen:
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
1575
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez Lunaa 09 sty 2018, 22:08
distorted_level68 napisał(a): tak szczerze, to od wczoraj wieczorem! ;) skoczyłem wieczorem do apteki po cyte i jestem w trakcie! :mrgreen:


Pełen szacun :uklon:
Pamiętam, że podczas abstynencji miewałam sny, że pale :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
09 paź 2017, 00:35

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 10 sty 2018, 09:40
Lunaa napisał(a):Pełen szacun :uklon:
bez przesady! ;) rzucałem już tyle razy, że sam się pogubiłem ile to już było! :P na 1-wszej stronie jest krótkie info, ale dziki i tak! :mrgreen:
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
1575
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez klibgatka 10 sty 2018, 16:14
Ja rzucałam dokładnie 2 razy i nadal BEZSKUTECZNIE!!! :silence:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 sty 2018, 16:03
Lokalizacja
Olsztynek

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez ElenaDarkness 12 sty 2018, 13:46
Rzuciłam raz i porządnie, bo prawie na 2 lata, ale gdzieś wrzesień/październik 2017 znów zaczęłam :|
Przedwczoraj 1, wczoraj 0, dzisiaj narazie 0. Ostatnio ledwo skończyłam papierosa, więc jest szansa, że organizm już sam znów odrzuca :)
Nie cierpię jak śmierdzi !:D
Ludzie są jak wszy - włażą ci pod skórę i zagrzebują się tam. Drapiesz się i drapiesz aż do krwi, ale nie możesz się skutecznie odwszawic. Gdziekolwiek pójdę, wszędzie to samo: ludzie paskudzą sobie życie. (...)

F60.3
lamotrygina 25mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
01 lut 2017, 16:12
Lokalizacja
Kraków

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez Droga Prawda Życie 12 sty 2018, 20:52
Świadectwo Marzeny :
" Dwadzieścia jeden lat paliłam. Chwała się należy Bogu, który okazał mi swoją łaskę i uwolnił mnie z tego nałogu.

Palenie papierosów jest strasznym nałogiem. Ludzie skracają sobie lata życia na własne życzenie. Jest to nałóg, który daje poczucie "fałszywej radości" za co się płaci dużo pieniędzy które "idą z dymem" - w dosłownym znaczeniu.

Pamiętam moje próby rzucania palenia.
Żadne plastry nikotynowe mi nie pomogły, moja silna wola okazała się słaba. Wiedziałam, że nie mogłam rzucić palenia.
Dlaczego?
Pomimo, że byłam świadoma szkodliwości nikotyny, świadoma że nałóg był odczuwalny "po kieszeni" to nie mogłam rzucić palenia bo byłam NIEWOLNIKIEM grzechu.

17 lutego 2015 przyszłam przed oblicze Boże taka jaką byłam. Zaczęłam wołać do Boga. Poprosiłam, żeby mnie uwolnił z tego nałogu. Przeprosiłam za moje grzeszne postępowanie. Wtedy, tamtego dnia upamiętałam się z grzechów swoich i moje serce się nawróciło do Boga ŻYWEGO.

Bóg wysłuchał mojej modlitwy!
Nie wzgardził skruszonym duchem. Pociągnął mnie do siebie i dał mi nowe serce. Narodziłam się na nowo z Bożego Ducha, aby móc pełnić wole Bożą w moim życiu.
Pana Jezusa poznaję po przez Słowo Boże. On jest JEDYNYM pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. To On wziął nasze winy na siebie i umarł męczeńską śmiercią na krzyżu aby Ci, którzy uwierzą w Niego i upamiętają się z grzechów swoich mogli być zbawieni.
Dziękuję Bogu za nowe życie. Za Jego miłość, pokój i radość jaką w Nim mam.
Pójście za Panem Jezusem było najlepszą decyzją mojego życia!
Chwałę oddaję Bogu za WSZYSTKO co dla mnie uczynił. Moje serce jest pełne wdzięczności "


, znam ludzi uwolnionych od heroiny, sam zostałem uwolniony od pornograficznego narkotyku, od obsesji z mięśniami - kulturystyką i na prawdę dla Wszechmogącego Władcy wszelkiego stworzenia JEZUSA ZBAWICIELA nie ma takiego nałogu z którego nie mógłby wyciągnąć człowieka, wystarczy przyjść w swej bezradności do NIEGO i prosić GO - swego Zbawiciela o ratunek, uwolnienie ...
google : " jedyny lek na wszelką depresję beznadzieję bezsens strach lęki nerwice uzależnienia "
, życie ma sens, wspaniała przyszłość : http://mieczducha888.blogspot.com/2017/ ... y-dom.html
Posty
172
Dołączył(a)
22 paź 2016, 10:34
Lokalizacja
Puławy

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 12 sty 2018, 21:01
Droga Prawda Życie, hmmm... musisz mieć mocną wiarę, żeby w takie "cuda" wierzyć...! Ja nie poświęcę swojego życia, komuś kogo nazywają jezus, dla mnie to nie trzyma się kupy, tak pomyśleć, to ile razy musieli zmieniać wersję "ewangelii"!

ewangelie spisywane były ponoć po śmierci jezusa, to czyli nie były sprawy bieżące!


Ewangelia według św. Marka: ok. 68–73 r.[1] lub ok. 65-70[2]
Ewangelia według św. Mateusza: ok. 70–100[1] lub ok. 80-85[2]. Niektórzy konserwatywni badacze utrzymują, że powstała przed rokiem 70., szczególnie ci, którzy nie uważają Ewangelii według św. Marka za pierwszą.
Ewangelia według św. Łukasza: ok. 80–100, większość badaczy podaje rok 85[1] lub ok. 80-85[2]
Ewangelia według św. Jana: ok. 90-100[2] lub ok. 90–110[3]. Przeważa pogląd, że Ewangelia ta była pisana etapami, więc nie ma konkretnej daty opracowania całości.

Nie wierzę w jezusa i inne cuda z tym związane, jeśli sam sobie nie pomogę, to żadna wiara w nie wiadomo co mi nie pomoże!
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
1575
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez Lunaa 12 sty 2018, 21:08
distorted_level68 jak Ci idzie?
Jutro chyba ostatni dzien z fajka? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
09 paź 2017, 00:35

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 12 sty 2018, 21:14
Lunaa, dzisiaj spaliłem tylko 5 jeszcze z 2 spalę przed nocą i koniec... etap za każdym razem ten sam, najpierw ból głowy i zawroty no i senność, fajki w dół, zwyczajnie nie ma się ochoty, a jak palisz, to już zero smaku tylko gorycz, palisz bo palisz...! uzbroiłem się w parę kilo jabłek, gruszki, no i śmieciowe też się znajdzie... tak z dwa dni będzie ssać, potem minie...!
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
1575
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez Lunaa 12 sty 2018, 21:35
distorted_level68 napisał(a):Lunaa, dzisiaj spaliłem tylko 5 jeszcze z 2 spalę przed nocą i koniec... etap za każdym razem ten sam, najpierw ból głowy i zawroty no i senność, fajki w dół, zwyczajnie nie ma się ochoty, a jak palisz, to już zero smaku tylko gorycz, palisz bo palisz...! uzbroiłem się w parę kilo jabłek, gruszki, no i śmieciowe też się znajdzie... tak z dwa dni będzie ssać, potem minie...!


To do przodu...więcej owoców niż tych śmieciowych proponuje :D
Może mocne postanowienie nie wracania do plenia? Da radę? ;)

Dla wszystkich palących 8)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
09 paź 2017, 00:35

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 12 sty 2018, 23:01
Lunaa napisał(a):więcej owoców niż tych śmieciowych proponuje
naturalnie, że tak! mam paczkę chipsów, ot i tyle ze śmieciowego żarcia! :bezradny:
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
1575
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 13 sty 2018, 09:37
Lunaa napisał(a):Może mocne postanowienie nie wracania do palenia? Da radę? ;)
mocne postanowienie poprawy, więcej grzechów nie pamiętam? :twisted: gdyby to było takie proste... :bezradny: za każdym razem jak próbuję rzucić, to wmawiam sobie, że to ostatni 1x, ale jak awaria przychodzi, to nie ma zmiłuj! :bezradny: i tutaj żaden "oświecony" mi nie pomoże - muszę pokutować, za swoje grzechy! :mrgreen:
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
1575
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez Lunaa 13 sty 2018, 12:14
distorted_level68 napisał(a): za każdym razem jak próbuję rzucić, to wmawiam sobie, że to ostatni 1x, ale jak awaria przychodzi, to nie ma zmiłuj! :bezradny:


Samo rzucenie z pomocą cytyzyny nie jest ciężkie. Najtrudniej utrzymać ten stan i nie wracać kiedy poczujemy chęć zapalenia. Nie pomaga nawet myślenie, że już tyle wytrwałam i znów będzie trzeba zaczynać od początku rzucanie. Przychodzi jeden moment i koniec...
Chciałabym aby moje rzucanie było trwałe...spróbuje ale za jakiś czas. Moje myśli zaczynają wędrować w kierunku apteki :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
09 paź 2017, 00:35

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 13 sty 2018, 19:53
Lunaa napisał(a):Przychodzi jeden moment i koniec...
to może nie wygląda akurat tak, bo kryzysów odnośnie chęci zapalenia jest mnóstwo, palenie zaczyna się nie z powodu kryzysu i myśli o fajku, na mnie bardziej to działa jak stoper, może i deficyty, ale nerwy szaleją! Wtedy masz wszystkiego dosyć i robisz wszystko, aby zabić "ból" podobnie jak alkoholik, "on" musi dzienną dawkę etylowego przyjąć, aby normalnie żyć, to wsiąkło w człowieka, wgryzło się... to bardziej tak to wygląda, a nie słabość odnośnie niewytrzymania i zapalenia szluga, bo mi się "chce"! to trochę inaczej to wygląda... trochę spłaszczasz wszystko sprowadzając problem do poziomu stołu, ale ja to widzę trochę inaczej... też z początku miałem takie myślenie, że to błahostka i spłaszczałem! :mrgreen:
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
1575
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do