Oświecenie

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 03 lip 2017, 00:57
Nerwicę natręctw mam/miałem od dziecka (ok. 4 lata).
W wieku 12 lat coś się we mnie przełączyło i uzyskałem zdolność do lepszej samokontroli. Z czasem nabierałem coraz większej mocy do realizacji swoich celów i marzeń.
W wieku 17 lat zrealizowałem swoje największe marzenie i doznałem totalnego spełnienia. Tydzień później to się nagle gwałtownie rozpadło, a ja na 2 miesiące i 3 dni wpadłem w najgorszy okres mojego życia. To mnie bardzo zmieniło i otworzyło mój umysł.
W wieku 19 lat przeczytałem po raz pierwszy "Potęgę Teraźniejszości" Eckharta Tolle.
W wieku ok. 25 lat zacząłem mieć przebłyski widzenia jakoby moje procesy wewnętrzne toczyły się samoistnie.
W ciągu ostatniego roku z hakiem miałem ciężkie i trudne okresy oczyszczające, które były dla mnie wielkim wyzwaniem. Stałem się po nich dużo bardziej spokojny, przestrzenny i zrównoważony.
Wciąż jednak jest we mnie trochę neurotyzmu.

neon napisał(a):nvm, jeżeli uzyskales już taka obojętność, a natrectwa ci nie dokuczaja w takim stopniu to odpuść sobie medytacje.
Ja tam zbyt wiele w swoim życiu nie medytowałem. Gdy jednak mój umysł za bardzo wariuje/gęstnieje, a ja tracę kontakt ze sobą, wtedy szukam sposobu, żeby ten kontakt jakoś odzyskać.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 03 lip 2017, 17:28
nvm, długa drogę przeszedles nie uslana kwiatami. Jesteś kolejnym przykładem jak życie może być przewrotne.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 26 lip 2017, 17:02
Witam.

Jakiś czas mnie nie było, ale wracam. :-)

Dam małą radę. Nie nastawiać się na jakieś nie-wiadomo co.
To bardzo ważny punkt.

Przykładowo ktoś może sobie wziąć kronikę filmową z czasów PRL. Popatrzeć na szare bloki, klasę robotniczą, co pracuje w walcowni czy w dziale spawania elementów metalowych. Wtedy była większa cenzura, więc i duchowość pewnie bardziej przytłumiona. Ludziom wystarczał Kościół.

No i teraz weźmy taką rzeczywistość z czasów Gomułki, czy Bieruta.

Komunizm naukowy, silnie w stronę ateizmu. Czasy ludzi ze stali i kamienia. Trybuna Ludu, maszynka na żyletki. Polskie Radio.

Wiele czasu nie minęło od tamtych lat. A Polska ma przecież 1050 lat. Więc odrobina rozumu starczy, by zrozumieć, że duchowość to nie jest jakiś "ukryty level" w życiu. W tej czy innej formie ludzie zawsze marzą o jakiejś Ziemi Obiecanej. Żydzi dostali w czasach Mojżesza. I co? Nic. Trochę pokrólowali, pojawili się Rzymianie i zrobili z nich swoją prowincję.

nvm, uważaj na te różne strony, bo mózg nadal ledwo odróżnia film w telewizji od rzeczywistości, gdy się człowiek wciągnie w akcję. Potem myśli, co by zrobił z Jokerem, gdyby został Batmanem.

Dla mnie rozróżnienie "wykrywające" niebezpieczne, manipulatorskie treści, jest takie:
-jak ktoś obiecuje boskie moce, jakieś ósme wymiary, kreowanie rzeczywistości wg pragnień, pewną drogę do realizacji pragnień;
to niech się włączy lampka ostrzegawcza.
-podstawa to pewna ilość pokory, zrozumienie sensu ograniczeń, docenienie tego co namacalne.

Móc w pełni kontrolować ciało, to było marzenie sprzed czasów racjonalnych.
Teraz ludzie wykształceni czują niedosyt umysłu, stąd pragnienie kontrolowania swego umysłu.

Zakończę podsumowaniem, prawie że mottem. Móc świadomie kontrolować cały swój byt, to tak jak musieć pamiętać o oddychaniu, żeby się nie udusić.

PS Jednak jakoś głupio się poczułem, że to post nr 666. :zonk:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 01 sie 2017, 15:03
neon napisał(a):Drugi sposób nie ma nic wpolnego z pierwszy, i chyba jest jego zaprzeczeniem. Drugi polega na.calkowitym zaniechaniu i odpuszczeniu, brak zaangażowania w procesy myslowa.
A czy znasz może jakiś lepszy sposób na konfuzję, dezorientację, chaos w głowie i gonitwę myśli, niż po prostu usiąść z zamkniętymi oczami na 15 minut i się nie poruszać (także umysłowo), pozwalając, żeby wszystko się uporządkowało i oczyściło?

Znasz? Bo jeśli odradzasz medytację, to znaczy, że albo jest jakaś dla niej alternatywa, albo należy spośród tego chaosu wylosować jakieś chaotyczne działanie i jeszcze więcej tego chaosu stworzyć?
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 03 sie 2017, 00:39
Natla_Miness napisał(a):nvm, uważaj na te różne strony, bo mózg nadal ledwo odróżnia film w telewizji od rzeczywistości, gdy się człowiek wciągnie w akcję. Potem myśli, co by zrobił z Jokerem, gdyby został Batmanem.
A co z taką na ten przykład stroną?

http://jakogarnac.pl/mindfulness-katolicyzm-pogodzic/

Warto ćwiczyć ten mięsień uważności i praktykować obecność? Czy może jest to szataństwo lub niebezpieczne gmeranie sobie w mózgu i należy wybrać lenistwo względem swoje uwagi, wikłając się w swój natłok myśli, ulegając tyranii swojego umysłu? Porównaj też: Historia Joanny.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 03 sie 2017, 16:07
Czytam ostatnio trochę o katolicyzmie. Myślę, że mindfulness nie zaszkodzi. Byle się tylko nie zatrzymać na wierze w pusty umysł. W wierze chrześcijańskiej wspomina się, że Bóg przejawia się w różnych bytach, podtrzymując je przy istnieniu. Trzeba tylko tutaj nie popaść w panteizm, czyli zrównanie Boga z bytem. Bo katolicy wierzą, że Bóg jest sam w sobie, a byt jest dla niego wyrazem życzliwości.
Wcześniej monk.2000
http://natlaminess.blogspot.com/
Oficjalny blog, na który serdecznie zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 03 sie 2017, 22:30
Natla_Miness napisał(a):Czytam ostatnio trochę o katolicyzmie. Myślę, że mindfulness nie zaszkodzi. Byle się tylko nie zatrzymać na wierze w pusty umysł. W wierze chrześcijańskiej wspomina się, że Bóg przejawia się w różnych bytach, podtrzymując je przy istnieniu. Trzeba tylko tutaj nie popaść w panteizm, czyli zrównanie Boga z bytem. Bo katolicy wierzą, że Bóg jest sam w sobie, a byt jest dla niego wyrazem życzliwości.
No tak, ale w praktyce jaka jest różnica? Zarówno przekonanie panteistyczne, jak i przekonanie chrześcijańskie po prostu się pojawiają, a w uważności chodzi wg mnie o to, aby właśnie nie wchodzić w te nerwicowe lękliwe obsesyjne myśli (patrz historia Joanny), tylko uważnie skupić się na chwili obecnej
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 09 sie 2017, 17:52
U mnie myśli i tak się pojawiają, całe szczęście, bo kiedyś miałem przebłysk bo by się stało, gdybym stracił zdolność myślenia.

Jedna z opcji, to nie tyle przestać myśleć, co zrozumieć, że się nie da przestać myśleć.

Główna zaleta to wyleczenie z kompulsywnego myślenia.
Wcześniej monk.2000
http://natlaminess.blogspot.com/
Oficjalny blog, na który serdecznie zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 10 sie 2017, 14:03
Natla_Miness, a czytałeś może historię Joanny? Nie chodzi mi o to, aby pozbywać się myśli. Mówię o zaprzestaniu praktykowania kompulsji. To nie jest coś, co się jakoś osiąga, tylko zrywanie z nałogiem i tworzenie alternatywnych nawyków. Chyba nie zrozumiesz, jeśli nigdy nie doświadczyłeś niczego podobnego do tego, o czym mówi Joanna. Obawiam się, że w tym zakresie chyba się nie dogadamy, bo wychodzimy z różnych pozycji startowych. Zdaje mi się, że ja mówię o chlebie, a Ty o niebie (albo na odwrót, wszystko jedno).
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 11 sie 2017, 19:11
Gdzie mogę znaleźć tę historię Joanny?

Kompulsje mogą przejść, jeśli człowiek się dobrze czuje. Inaczej próbuje rozładować nadmiar nerwów poprzez różne zachowania.
Medytacja mogłaby zmniejszyć napięcie.

Ale kiedyś w książce o zen czytałem o mimowolnych gestach/ruchach. Więc może to się zmienić w drugą stronę.

No i znaczenie ma czy się ktoś utożsamia z zachowaniami. Np. nałogi. Są uzależnieni, którzy np lubią pić alkohol, ale twierdzą że to ich decyzja. Albo tacy co chcą przestać wtedy to mogą zacząć uważać za nałóg. Czyli jakby coś z zewnątrz.
Wcześniej monk.2000
http://natlaminess.blogspot.com/
Oficjalny blog, na który serdecznie zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 11 sie 2017, 19:20
Natla_Miness napisał(a):Gdzie mogę znaleźć tę historię Joanny?
http://nerwica-natrectw.pl/historia-joanny
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 22 sie 2017, 17:15


Natla_Miness napisał(a):U mnie myśli i tak się pojawiają, całe szczęście, bo kiedyś miałem przebłysk bo by się stało, gdybym stracił zdolność myślenia.

Jedna z opcji, to nie tyle przestać myśleć, co zrozumieć, że się nie da przestać myśleć.

Główna zaleta to wyleczenie z kompulsywnego myślenia.


Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez Droga Prawda Życie 05 wrz 2017, 17:01
zerwana relacja z BOGIEM przez grzech sprawia pustkę w człowieku. Ta zerwana relacja jest odnawiana w Chrystusie i w NIM znika pustka, bezsens, beznadzieja : " " Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. " - Ewangelia Mateusza 11:28-29 Biblia Warszawska

,
google : " jedyny lek na wszelką depresję beznadzieję bezsens strach lęki nerwice uzależnienia "
, życie ma sens, wspaniała przyszłość : http://mieczducha888.blogspot.com/2015/ ... olski.html
Posty
137
Dołączył(a)
22 paź 2016, 10:34
Lokalizacja
Puławy

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 07 wrz 2017, 22:49
Droga Prawda Życie napisał(a):zerwana relacja z BOGIEM przez grzech sprawia pustkę w człowieku. Ta zerwana relacja jest odnawiana w Chrystusie i w NIM znika pustka, bezsens, beznadzieja : " " Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. " - Ewangelia Mateusza 11:28-29 Biblia Warszawska
Ok, ale jak w praktyce się robi to całe "pójście za Chrystusem"? Czym jest to "jarzmo"?
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do