Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-24 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-24 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 29 wrz 2014, 00:27
Cześć AddictGirl21 miło Cię widzieć (czytać), szkoda jednak, że "przybyło" Ci benzodiazepin :( A tak w ogóle to co u Ciebie po za prochami? pracowałaś, pracujesz dalej? ktoś w ogóle Ci pomaga, wspiera? pisałaś, że ojciec choruje..Jakoś pomoc, wsparcie od matki masz?

Jasne, że się boisz odstawienia prochów, jasne, że sobie nie wyobrażasz życia bez nich, KAŻDY głęboko uzależniony, czy to od narkotyków, alkoholu, prochów, który ćpał, pił, brał latami nie wyobraża sobie (ja też tak miałem, byłem przerażony), dlatego potrzebna jest zwykle pomoc z zewnątrz, detoks, terapia odwykowa, wsparcie, psychoterapia..Jakbyś sama mogła przestać, to byś nie była uzależniona..

Rozumiem,że masz uraz do detoksów, a skąd wiesz,czy w ogóle były dobrze przeprowadzone (?) ja odstawiałem prochy 23 razy (liczę te odstawki zarówno te w domu na własną rękę, jak i na detoksach lub oddzialach) i większość z nich była źle, zbyt szybko, nie fachowo przeprowadzona)..Podawano CI karbamazepine albo depakine przeciwko padaczce, drgawkom ? czy co tam teraz mają? czy tak na żywca?

Nie poddawaj się, zawsze próbować warto, moim zdaniem wymagasz pomocy, leczenia, po 1 uzależnienia jako oddzielnej jednostki chorobowej, po 2 twojego border line (z tego co pamiętam to to masz), to jedno z poważniejszych zaburzeń osobowości, nie to,żeby moje zaburzenie osob, typu unikającego było takie hop siup :), ale powinnaś to leczyć, do tego jakieś leki,ale nie BDZ, tylko na border line..

Nie wiem u jakiego/ jakiej psychiatry Ty się leczysz, ale czy ona wie ILE Ty Słońce prochów łykasz dziennie?:) Może jej jej chodziło, by nie odstawiać BDZ całkiem do zera na ten czas, ale czy pozwala Ci łykać klony, rolki, alprazolam na raz?? J don't think so..

Nie, Ty warzywiejesz po prochach, po co raz większej ich ilości..To co mówisz, to moim zdaniem subiektywna twoja ocena, to tak jak ja łykałem 6 mg Clonazepamu z rana i mi "się rozjaśniało w głowie", a jak nie zażyłem proszków, to oczywiście miałem sieczkę w głowie, ale nie z powodu , nie wiem, że mam jakiś chory mózg, czy coś ,tylko z pwodu kłopotu z koncentracją, spowodowanego lękiem, paniką,. objawami abstynencyjnymi (wszystko na raz)..Wiesz poznałem w ośrodku dla uzależnionych pewnego narkomana, który robił sobie tzw czaj z połowy fusiastej herbaty NA NOC! zapytałem go kiedyś w prost czy oszalał (?) czy nie boi się, że dostanie palpitacji serca, zwłaszcza, że odczuwał głody po amfetaminie, powiedział mi ,że ten czaj go uspokaja :) tak psychika jego subiektywnie odbierała, może nawet faktycznie lęki mu słabły, stawał się otumaniony, ale realnie jakby zmierzył mu puls i ciśnienie krwi , to mógłby się ździwić, bo raczej jego ciało nie było by pewnie uspokojone..

Jestem pewny,że po tych prochach jesteś bardziej przyćpana i realnie twoje zdolności psychomotoryczne, współczynnik inteligencji siadają
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 29 wrz 2014, 13:19
Przemek_44, Dziękuję za tak rozbudowaną wypowiedź. Wiesz Przemku u mnie to jest tak, że dodatkowo mam raka mózgu z przerzutami i guzy są nieoperacyjne. W czwartek jadę do szpitala na Banacha na kolejny rezonans i serię innych badań. Później będzie onkologia i odpowiedź ile czasu mi jeszcze zostało. Wiem, że nie za wiele. Lekarze wspominali coś o roku, dwóch do siedmiu lat.
Ćpam benzo bo kiedy jestem pod wpływem zapominam o chorobie. Po co mam się odtruwać skoro i tak spisana jestem na straty.
I właśnie teraz łyknę kolejny proch.
Boję się. Tak bardzo się boję...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 wrz 2014, 13:33
AddictGirl21, nieprawda, nie jestes spisana na straty... nie.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1358
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 Gorliwy 29 wrz 2014, 14:07
Ryfka napisał(a):AddictGirl21 jak tak dalej będziesz łykać bez umiaru to świństwo to skończysz jak Scarlett. No chyaba że Ci nie zależy na życiu! I nie mów mi że się nie da odstawić tego gówna bo się da! I ja sama jestem tego przykładem jestem już 44 miesiące bez grama benzo. A Ty poprostu nie chcesz tego odstawić więc sobie narzekasz i łykasz dalej.

Przede wszystkim gratuluję Ryfka tak długiej abstynencji . Widac można ! ;)
Scarlet przegrała , chorobą zniszczyła ją totalnie .
Boję się dosłownie o AddictGirl21 , bo aktaulnie żyje jak w jakimś amoku lekomanskim ( w dodatku mysli o opodach , no brawo ).bo jak się nie ocknie , prochy zniszczą jej wątłe ciało ,,, i odopukać nie obudzi się . ODPUKAĆ po trzykroć .Zresztą co tu więcej powiedzieć,,,
Jedna pobożna myśl o Bogu w Jezusie Chrystusie jest więcej warta niż skończone rosnące Kosmiczne Wielowszechświaty

Św. Kalebx3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10479
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
https://www.youtube.com/watch?v=0BtZJ7LxaTE

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 29 wrz 2014, 14:26
Kalebx3, Nie ma się czego obawiać...nie zależy mi już na życiu. Po co się męczyć? Chemioterapie i inne gówna. Wolę się zaćpać na śmierć niż przechodzić te wszystkie katusze.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 wrz 2014, 14:49
AddictGirl21, moze byc inaczej, czemu wierzysz w raka a nie w zycie.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1358
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 Gorliwy 29 wrz 2014, 15:53
AddictGirl21 napisał(a):Kalebx3, Nie ma się czego obawiać...nie zależy mi już na życiu. Po co się męczyć? Chemioterapie i inne gówna. Wolę się zaćpać na śmierć niż przechodzić te wszystkie katusze.

szanuję Twój wybór ,,, widac można się pogrzebać za życia . Bardzo smutne .
Jedna pobożna myśl o Bogu w Jezusie Chrystusie jest więcej warta niż skończone rosnące Kosmiczne Wielowszechświaty

Św. Kalebx3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10479
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
https://www.youtube.com/watch?v=0BtZJ7LxaTE

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 29 wrz 2014, 16:38
Ale nam się strasznie w wątku zrobiło :? Brrr

Addict To od kiedy Ty bierzesz benzo ? W jakim wieku zaczęłaś ? Bo coś piszesz o 10 latach brania ... Poniekąd rozumiem Twój tok myslenia :roll:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 29 wrz 2014, 21:14
Kalebx3 Dzięki! Wiesz ja myślę że Jej się nieda już nic przetłumaczyć bo ma mózg zjedzony przez benzodiazepiny! 10 lat ma raka mózgu i dlatego musi brać żałosne!
Ostatnio edytowano 29 wrz 2014, 22:50 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto część zdublowanego postu
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 29 wrz 2014, 22:31
Moja śpiewka na temat mojego uzależnienia.




A Ty Ryfka sama jesteś żałosna. Pitol się dziewczynko :papa:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 29 wrz 2014, 22:47
AddictGirl21 Ok! Już się pitolę,a Ty rób sobie co chcesz bo to Twoje życie!
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 wrz 2014, 22:50
Dajcie spokój Dziewczyny! :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
19085
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 29 wrz 2014, 22:50
i dobrze...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 29 wrz 2014, 23:16
Ryfka pozwolę się z Tobą nie zgodzić, jesteś moim zdaniem dla niej zbyt surowa, a też odnoszę wrażenie,że na nią za coś bardzo cięta!..

Nie zrozum / nie zrozumcie mnie źle, nie popieram takiego ćpaństwa jakie ona uprawia (to wyraźnie równia pochyła!), ale dziewczyna, jeśli to wszystko co pisze jest prawdą to ma raka mózgu z przerzutami! mówi, że lekarze liczą jej lata życia, był ktoś z Was kiedyś w takiej sytuacji??..wcześniej pisała, że jej ojciec umiera na raka i matka nie ma dla niej w ogóle czasu,do tego border line :( Prawdę mówiąc gdyby ktoś mi powiedział, że mam nieoperacyjny nowotwór w głowie, to sam nie wiem, czyby z tego powodu nie zaczął znowu ćpać, co jak co, to dobry powód, nie prawdaż?

Z drugiej strony zgadzam się z Kalebx3, (rozumiem twoje przerażenie!), ale to smutne, że się poddajesz, nie powinnaś tego robić.., szkoda Cię, jesteś "pozytywną wariatką", masz dużo pozytywnej energii w sobie..NIE WIESZ CO PRZYNIESIE JUTRO!! NIE WIESZ CO BĘDZIE!! Lekarze nie wiedzą wszystkiego, mogą prognozować, ale czasem okazuje się że człowiek nawet z rakiem, żyje długo, a Ci zupełnie zdrowi ni stąd ni z owąd zawijają się w ciągu roku, wiadomo, kto z nas ile pożyje? nie którzy więcej przeżywają fajnego w 1rok lub kilka, niż inni wciągu całego, życia poruszając się po stałych, niezmiennych "torach" bojąc się zmienić cokolwiek w swoim życiu, zrobić jakiś nowy ruch..Tak naprawdę to nikt z nas nie wie ile jeszcze pożyje, ja oprócz uzależnienia, fobii , mam cukrzyce, na razie jest ok, ale kto wie, co i kiedy odpukać "strzeli", oczy, nerki, serce nogi (?) przyjmuje insulinę, ale z dietą to udaje mi się tak pół na pół, bo wper*** w nocy na tle nerwowym :(

Współczuję Ci tego raka i ogólnej sytuacji, można rozumieć, że ćpasz z przerażenia, ale czy nie chciała byś przeżyć reszty swojego życia na trzeźwo, intensywniej (ilekolwiek ona będzie trwać, ŻYCZĘ CI 100 lat! :) albo wiecej), czy chcesz jak napisał Kalebx3 już pogrzebać się z życia? Nie namawiam Cię na hardcore i zupełną odstawkę teraz, bo jesteś moim zd obiektywnie w bardzo trudnej sytuacji, ale nie szprycuj się na litość Boską!

A opioidy (?) .. moim zdaniem daj spokój i zostaw sobie je na później w razie co, bo mogą przydać Ci się na później..Co będzie jeśli zacznie Cię boleć, a tramal, morfina już nie będzie na Ciebie działać z powodu rozwoju tolerancji??

Słyszałaś, że alkoholicy, lekomani, narkomanii czasem wybudzają się na stołach operacyjnych w trakcie narkozy ? :? dlatego na terapiach odwykowych uczą, by zgłaszać fakt uzależnienia lekarzom przed zabiegami, operacjami, by dawali większe dawki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do