Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

Avatar użytkownika
przez Lilith 14 gru 2017, 19:23
Jak w temacie. Jakie jest Wasze zdanie?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47095
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

przez magic 16 gru 2017, 20:26
a jakie to leki konkretne lub słady chemiczne ?
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
576
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

Avatar użytkownika
przez natrętek 18 sty 2018, 23:45
Mnie te leki, a konkretnie lorafen wiele razy ratował przed samobójstwem, biorę go tylko, kiedy jest już naprawdę źle. Dla mnie jest lekiem ostatniej szansy, gdyż nawet na stale przyjmowanych antydepresantach potrafi mi się nasilić ogromne napięcie psychiczne nie do wytrzymania. Można powiedzieć, że biorę ten lek na napięcie związane z GAD analogicznie jak paracetamol na ból głowy.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

Avatar użytkownika
przez Gerg7 19 sty 2018, 00:37
Bez lora , teoretycznie-Ja> kiedyś stabilny >załapałem takie lęki/opętanie na mieście , że musiałem jebnąć na szybko 200 ml wódy by za kilkanaście minut pojechać na "trzeźwo" samochodem do domu !!!

TEN TO ZROZUMIE KTO MIAŁ STANY "WYJĄTKOWE" !!!! a jak ktoś ma zamiar mnie krytykować- dla zasady to > Z GÓRY DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!! = nie "doświadczył" extremalnej qrv.cy lekowej+DD itp/itd. w nieodpowiednim miejscu i czasie ...
najgorzsze jest posiadanie ( i analizowanie ) pełnej świadomości o swojej psychicznej ułomności !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
510
Dołączył(a)
17 gru 2017, 00:37
Lokalizacja
Silesia

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

przez OverAndOver 19 sty 2018, 02:39
Gerg7 napisał(a):Bez lora , teoretycznie-Ja> kiedyś stabilny >załapałem takie lęki/opętanie na mieście , że musiałem jebnąć na szybko 200 ml wódy by za kilkanaście minut pojechać na "trzeźwo" samochodem do domu !!!

TEN TO ZROZUMIE KTO MIAŁ STANY "WYJĄTKOWE" !!!! a jak ktoś ma zamiar mnie krytykować- dla zasady to > Z GÓRY DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!! = nie "doświadczył" extremalnej qrv.cy lekowej+DD itp/itd. w nieodpowiednim miejscu i czasie ...

Miałem takie stany. byłem mocno "uje.." klonem kiedyś, nie biorę go już 6 rok ale sporo namieszał mi w psychice i co za tym idzie w życiu. Ja bym ci doradził wejdź na clorazepat, ze 20 mg wrzuć i co 5 dni redukuj co 5 mg a na doraźne lekki klocek Bellergot. Czasem hydroxyzyna i wywal lora na zawsze. Te efekty które masz to tzw lęki z odbica- lorek sie domaga ostro.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
19 sty 2018, 00:53

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

Avatar użytkownika
przez natrętek 19 sty 2018, 12:51
Gerg7, doskonale Cię rozumiem, bo w takim silnym stanie lękowym powiązanym z DD na drodze stwarzałbym większe zagrożenie niż po secie wódki lub 2,5 mg lorafenu.
W tym przypadku słowo "trzeźwo" nabiera innego znaczenia.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

przez magic 19 sty 2018, 13:04
Ja mam afobam w razie czarnej godziny... a tak hydroksyzyna która daje ulge i na spanko też dobra jak zasnąć nie mogę...uzależniony nie jestem od benzodiazepin raz w życiu opakowanie przez msc brałem a tak średnio raz w msc się poratuje afobamem ,moja lekarka nie chce mi zapisać tego leku ale i tak załatwiam sobie ale ogólnie nie lubie działania benzo bo to działa jak narkotyk ale jak trzeba to trzeba byle nie mieszać z alko i się nie uzależnić !!! :8):
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
576
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

Avatar użytkownika
przez Sylwia234 19 sty 2018, 21:11
Pewnie jak już zacznie sie je brac to trzeba cały czas lub zapobiegawczo/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
06 gru 2017, 20:23

Pochodne benzodiazepin - lekarstwo gorsze od choroby?

Avatar użytkownika
przez natrętek 19 sty 2018, 22:53
Dlatego z tymi lekami trzeba postępować umiejętnie, bo można sobie zrobić kolejny problem.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do