Oświecenie

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 28 cze 2017, 00:15
tego mi nie musisz mówić, pisałem przecież że to jest jak z jezusem. najpierw smierc "strarej osobowosci" by narodzic sie w nowej "duchowej". idac tokiem myslenia mistrzow duchowych. łopoatologicznie wyjasnia to jednak Jung w swojej ksiazcze archetypyp i symbole. tam dokładnie możesz poczytać w co sie pakujesz i jakie niektórzy poniesli konsekwencje wejsca w tą grę.

kobita ma racje. ale kompletnie nie ma pojecia, do czego długie i intensywne praktyki prowadza, potrrafiłem medytować 12h na dzień miesiącami. potrafiłem wykonywac medytacje i wykonywac normalne czynnosci. oczywiscie były w tym takie fazy jak uczucie przemieszczania samego ciała, a ja sam jakbym był wszedzie, jakby tylko ciało sie przemieszczało.

looknij sobie na ten link: http://www.vismaya-maitreya.pl/zmiany_w ... _dna5.html

i w ogole obczaj sobie tą strone, mi sie wiele zgadza z doswiadczen pani wiesławy, moje ciało jest znacznie podatniejsze na zranienia, w ogole w całkiem inny sposób funkcjonuje jak przed doswiadczeniami mistycznymi.

natomiast moja teraputka mowi mi o pominejszonym hipokampie, który został zmniejszony z powodu lęków, a który mozna przywrócic do rozmiarów normalnych pracujac własnie nad lękami. tylko ona nie rozumie ze medytacja pierdoli cały sytem mózgowy, nie tylko hipokampy, ona wpływa na wszystke sfery naszego jestestwa. oczewiscia ta wlasciwa medytacja, do której moze dotarłoa 5% ze wszystkich medytujacych.

ale ja jej nie mam zamiaru wszystkiego tłumaczyć bo sam wiele z tego co mi sie przydarzyło i przydarza nie potrafie wyjasnic. wiec moge jej tylko przytaknac i bede probowal z nia troche poskładac siebie do kupy, bo wiem ze całkowite wyleczenie jest juz niemozliwe, bo ja funkcjonuje juz w troche innym swiecie, iu tego zmienic sie juz nie da.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 28 cze 2017, 20:35
neon napisał(a):czewiscia ta wlasciwa medytacja, do której moze dotarłoa 5% ze wszystkich medytujacych.
Ej, ale czy zwykła uważność, o jakiej mówi Eckhart Tolle też jest taka groźna?
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 28 cze 2017, 23:37
Co masz na myśli mówiąc zwykła uwaznosc. Zwykła uwaznosc ma miejsce wtedy, gdy Kowalski próbuje wkręcić srubke, wtedy musi się skupić i być uważny. To ma mało wspólnego z uwaznoscia Tollowska. Ta polega głównie na stałym kontakcie z umysłem, tzn stała obserwacja i introspekcja nie pozwala umyslowi na "omotanie" cie. Dlalltego według nich to bardzo zdrowe, z psychicznego punktu widzenia psychiki. Według nich jak.jak.sie wylaczysz.z pod wpływu manipulacji umysłu.to masz więcej.siebie i ostatecznie się nie mylą,.tylko.cena nie jest mała. A jakie to będzie miało konsekwencje dla ciebie? A kto to wie? Może zostaniesz mistrzem duchowym, a może uszyja ci ładny kaftanik.

Prawda jest taka że tym powinni zajmować się ludzie zdrowi i fizycznie i psychicznie, natomiast nie.odczuwam żebyś miał jakąś skrzywiona energetykę więc może przejdziesz ten proces bez szwanku, jeżeli w ogóle zacząłeś ja przechodzić.

A ja zacząłeś to za parę ładnych lat, po kilku wielkich dołach i upadkaxh jak Jezus na swojej drodze krzyzowej, zostaniesz ukrzyżowany i narodzisz się na nowo. Ale.to nastąpi dopiero po ostatecznej klęsce, przyznaniu się do.wlasnej bezsilności i słabości. Wtedy narodzi się w tobie bóg i wypełni cie swoją miłością.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 28 cze 2017, 23:50
Słyszałeś o niejakim Kenie Wilberze? On się zajmuje psychologia transcendencji i gdzies tam czytałem jego wywód że przy przemianie psychicznej,.która zaxhodzi przy tej zabawie przydatny jest niektórym psyxhoterapeuta.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 29 cze 2017, 12:01
neon napisał(a):To ma mało wspólnego z uwaznoscia Tollowska. Ta polega głównie na stałym kontakcie z umysłem, tzn stała obserwacja i introspekcja nie pozwala umyslowi na "omotanie" cie.
To chyba egocentryzm. Ja mówię o obecności. O skierowaniu swojej uwagi na zewnątrz, podziwianiu przyrody i byciu radością. Dokonywaniu w każdej chwili uważnych najbardziej radosnych wyborów. Wymaga to odwagi, zaufania i przezwyciężenia lenistwa/oporu umysłu. Czy Twoim zdaniem jest w tym coś groźnego?

neon napisał(a):A ja zacząłeś to za parę ładnych lat, po kilku wielkich dołach i upadkaxh jak Jezus na swojej drodze krzyzowej, zostaniesz ukrzyżowany i narodzisz się na nowo. Ale.to nastąpi dopiero po ostatecznej klęsce, przyznaniu się do.wlasnej bezsilności i słabości. Wtedy narodzi się w tobie bóg i wypełni cie swoją miłością.
Mówisz chyba o rozpuszczaniu ego? Wpadłem w tą pułapkę, ale już z niej wychodzę. Ja dążę do wzmocnienia swojego ego.

https://www.odkrywamyzakryte.com/ego/

Oświecenie to moim zdaniem chęć pójścia na łatwiznę, a więc niskie wibracje, czyli pułapka. Jeśli działamy z niskich wibracji, to wpadamy w pułapkę niskich wibracji. Ja wolę po prostu wybierać wibracje wysokie. Kiedyś odkryłem taką drogę, ale niemal wszyscy wokół wybierają wibracje niskie i próbują Cię w nie ściągnąć. Także w duchowości i medytacji.

"Nie praktykuj tego, czym nie chcesz się stać" - Jordan Peterson
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 01 lip 2017, 12:04
Rozumrozumiem, czy odpusciles sobie medytacje. Ja wszedłem w drogę rozpuszczania, i teraz,l,znając cała grę spoleczenstwa i ludzi, nie żałuję. Można w inny sposób kreować rzeczywistość.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 01 lip 2017, 12:57
Co tak właściwie rozumiesz pod pojęciem "medytacja"?
Podobno: F60.8, F42.

Wieczne odpoczywanie racz mi dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mi świeci.
Niech odpoczywam w pokoju wiecznym. Amen.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 01 lip 2017, 13:29
Powiedzmy że widzę ja w dwojaki sposób. Pierwszy rodzaj medytacji, to medytacja uwaznosci, obserwacja, introspekcja. Drugi sposób nie ma nic wpolnego z pierwszy, i chyba jest jego zaprzeczeniem. Drugi polega na.calkowitym zaniechaniu i odpuszczeniu, brak zaangażowania w procesy myslowa.

Zazwyczaj jest tak ze ta pierwsza prowadzi do tej drugiej.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 01 lip 2017, 16:31
neon napisał(a): Drugi sposób nie ma nic wpolnego z pierwszy, i chyba jest jego zaprzeczeniem. Drugi polega na.calkowitym zaniechaniu i odpuszczeniu, brak zaangażowania w procesy myslowa.
A czym to się różni od tego, o czym pisze Joanna?

http://nerwica-natrectw.pl/historia-joanny
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 01 lip 2017, 18:48
Jesteśmy na wątku oświecenie i ja przez pryzmat oświecenia patrzę na medytacje. A co ta dziewczyna robi takiego żeby można.bylo to uznać za medytacje?
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 01 lip 2017, 19:04
Tam zaczęłam patrzeć na obsesje i kompulsje jak na mechanizm i czasem udawało mi się spojrzeć z boku na to, co działo się w mojej głowie. Tam też nauczyłam się, że wchodzenie w te myśli i analizowanie ich prowadzi do błędnego koła niepokoju i lęku i że rozwiązaniem jest wyjście z niego, czyli skupienie się na tym, co się dzieje teraz i zaangażowanie w życie teraz, choć kiedy myśli dręczą, wydaje się, że to ostatnia rzecz, którą można zrobić i dużo lepszym rozwiązaniem wydaje się niestety przemyślenie tego jeszcze raz.

I widzę już, tak jak kilka osób już tu napisało, że jedynym wyjściem jest nie wchodzić w te myśli, przestać sprawdzać, choć to jest akurat najtrudniejsze.

Czuję przerażenie, kiedy próbuję to puścić i zaczynam żyć, ale wtedy paradoksalnie jestem najszczęśliwsza. Największą nagrodą za puszczenie tych myśli jest uczucie, że ŻYJĘ.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 01 lip 2017, 19:32
Równie dobrze można czytać książkę i mieć przeblyski, zresztą, i tak jest, wszystko jest w jakimś sensie medytacja, wszysxy zbliżamy się do jaźni. W tym rzecz że ci co medytuja, idą na skróty troszeczkę, ci co medytuja wsiadaja w pociąg pospieszny, a jogini w ekspres.

No, po przebudzeniu, to jest rollercoster, i ta huśtawka trwa parę ładnych lat zanim psychika na nowo się ustali.

To nie ma nic wspólnego z nerwica. Sam miałem blisko 5 lat nerwice lekowa, przed przebudzniem, niestety pewien trudny aspekt mojej psychiki nie został usunięty z tamtych lat, a przebudzenie go jedynie trochę oslabilo. Dlatego chcę się wspomóc teraputą
Ostatnio edytowano 01 lip 2017, 19:37 przez neon, łącznie edytowano 1 raz
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez nvm 01 lip 2017, 19:35
neon napisał(a):Równie dobrze można czytać książkę i mieć przeblyski, zresztą, i tak jest, wszystko jest w jakimś sensie medytacja, wszysxy zbliżamy się do jaźni. W tym rzecz że ci co medytuja, idą na skróty troszeczkę, ci co medytuja wsiadaja w pociąg pospieszny, a jogini w ekspres.
Czyli jednak już nie odradzasz niewchodzenia w kompulsje umysłu, tylko odradzasz wchodzenie w pociąg pospieszny?

I z tym drugim się poniekąd zgodzę. Znasz takie powiedzenie, że "nadmierny zapał powoduje choroby duszy"?

Właściwie całość brzmi: "Zarówno oziębłość jak i nadmierny zapał powodują choroby duszy".
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Oświecenie

Avatar użytkownika
przez neon 01 lip 2017, 19:45
Ale ja nadal nie wiem co znaczy wchodzenie w kompulsje. Powinieneś normalnie żyć, ila aspekt medytacji traktować jako dodatek. Chyba że czujesz inaczej i chcesz wnto wejść głęboko, są różne ścieżki i różne potrzeby.

Tak jest takie powiedzenie "za bardzo naciagniesz strune-peknie. Za slabo- nie wyda dźwięku"

Ale życie jest trochę inne, ja przesadziłem, spotkalem też innych podobnych mnie. Rzucili się w to całym sobą, bezwarunkowo. Bo takie było pragnienie, jak kula sniegowa pchalo cie w to coś nieokreslonego, i jak kula sniegowa rosło rosło aż w końcu kula rozbiła się właśnie przez to że tak urosła przez to że tak się rozpedzila. A kiedy się rozbiła, nastąpiło przebudzenie.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BiełyjeRozy i 2 gości

Przeskocz do