natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 wrz 2017, 02:19
karolina245, miałam taki sam problem i wiem jak to natręctwo potrafi uprzykrzyć życie. Byłam nim tak przerażona, że paradoksalnie wypracowałam w sobie odruch ignorowania tych myśli, byle tylko sytuacja się nie powtarzała. Pomocne w tym może być wbicie sobie do głowy przekonań, że Bóg jest mądrzejszy od Ciebie i wie, że to natrętne myśli, nawet jeśli Tobie wydaje się, że nie. I że jest przy Tobie i Cię chroni.

Jeśli chodzi o pójście do księdza, to nie poszłabym z tym problemem do pierwszego lepszego, bo nie każdy jest zaznajomiony z tematem nerwicy natręctw. Jeśli znasz jakiegoś zaufanego to tak, ale Tobie jest potrzebna pomoc psychologiczna, nie duchowa, więc ksiądz może służyć wsparciem, ale raczej nie zaoferuje Ci rozwiązania problemu.

Nie jesteś zła, ale jedną z technik radzenia sobie z natrętnymi myślami jest zaakceptowanie, że możesz być. Brzmi absurdalnie, ale ponoć pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2719
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez karolina245 17 wrz 2017, 19:40
Dziękuję wam za odpowiedzi od razu lepiej się poczułam. Jeżeli chodzi o to bycie złym, po prostu byłam wczoraj w takim stanie, że wszystko brałam do siebie i na poważnie. Zle to zrozumiałam i teraz jak to czytam to muszę przyznać rację.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 wrz 2017, 18:48

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez karolina245 20 wrz 2017, 11:18
Zaczęłam te myśli ignorować ale mimo to po trzech dniach poprawy kolejna wątpliwość spowodowana myślą która sprawia że nie jestem już pewna czy jest natrętna czy to moje prawdziwe ja. Czuję się tak jakby mój własny umysł był dla mnie obcy. Bo powiedzmy że panicznie się tego boję ale w pewnym momencie kiedy robię coś ważnego dla mnie i przychodzi ta myśl i ja po dosłownie sekundzie stwierdzam że tak to jest dla mnie ważniejsze i nawet zaczęły mi się pojawiać przerażające obrazy że wręcz widzę diabła czy coś w tym stylu a mimo to naprawdę poczułam że mogłabym to wybrać. Po wszystkim znów strach, że teraz to się na pewno stało. Ja możliwe jest to że przez chwilę wręcz czuję że w impulsie nawet tego mogłam chcieć a później nie potrafię zrozumieć jakim cudem tak mogłam.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 wrz 2017, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez superb 20 wrz 2017, 12:12
Trzymaj tak dalej :)
Jesteś na dobrej drodze do ogarnięcia tematu.

Widzisz, że działa ignorowanie,
ignoruj cały czzas, nie poddawaj w wątpliwość, nie rozmyślaj, nie rozpamiętuj.
Trochę to może zająć, ale jak nie będziesz do nich przywiązywała emocji, ich ilość ulegnie znacznej redukcji :)

Nie pozwoł swojemu umysłowi, żeby wymyślał jakieś dziwne historie,
w które prędziej czy później zaczniesz wierzyć i wkręcać sobie.
Ignoruj od samego początku,
miej wyje*bane :D - ten styl pojmowania pomógl mi wierzę, że i u Ciebie zadziała.
Bóg > Miłość > Optymizm > Rozwój >> W tej kolejności

Wiesz co według mnie jest najważniejsze w walce o swoje zdrowie, szczęście, życie?
Pozwol. że Ci powiem
Polała sie już krew?
Offline
Posty
619
Dołączył(a)
20 sty 2017, 13:17

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 24 wrz 2017, 01:30
karolina245 napisał(a):Moje problemy zaczęły się jakoś w tamte wakacje. Miałam natręctwa bardziej na tle zdrowia, higieny. Potem przerodziły w religijne. Dowiedziałam się o grzechach niewybaczalnych. Byłam w takim szoku. Mój obraz Boga całkowicie się zmienił. Wszystko robiłam ze strachu. Panicznie boję się piekła. Ostatnio mój problem dotyczy strachu przed piekłem i szatanem. Ciągle mam natrętne myśli o tym że podpisze jakiś pakt np. w sytuacjach jak martwie się że jestem chora albo czegoś chce. Oczywiście odpieram te myśli. Panicznie się ich boje. Ostatni miałam pewną myśl przez którą już zawsze bedę się bała. Siedziałam i myślałam o tym gdzie iść do szkoły (studia). ostatnio wszyscy wywierają na mnie straszną presję np. mówią że moja kuzynka jedzie na lepsze studia, że jest zaradna w przeciwieństwie do mnie itp. Ja ogólnie mam to gdzieś i nie obchodzi mnie to ale ostatnio nie wiem dlaczego, po takiej rozmowie miałam taką straszną myśl że jak bym podpisała pakt to bym się dostała na lepsze studia i już by już nie było że jestem taka najgorsza no coś w tym styly i ogólnie tak jakbym to sobie wyobraziłam ze się dostaje. Nie wiem nawet jak to dokładnie opisać to się tak szybko stało. Nagle tak dziwnie się poczułam, strasznie się zestreswałam aż mi się gorąco zrobiło. Jak ja mogłam wogóle tak pomyśleć zaczęłam przepraszac Boga że tego nie chcę przecież że dla mnie to jest wszystko nie ważne. Od 2 dni jestem w ciągłym strachu nawet nie mogę wyjść z domu. Mam ciągle takie wrażenie że przez chwile straciłam kontrole i to zrobiłam tylko nie pamiętam tego. Nie rozumiem właśnie czy można sie czegoś panicznie bać i nie chcieć tego i to zrobić? czy taka 1 myśl, impuls mogł to spowodować?


Wystarczy Twoja ogólna wola, aby nie zawierać żadnego paktu. Liczy się tylko to, co wybieramy w sposób wolny, świadomy, z przekonaniem, zwłaszcza w takiej kwestii. Ze złej drogi zawsze też można zawrócić, nie uważam abyś w jakikolwiek sposób zawarła pakt z diabłem, ale nawet jak ktoś zawarł, zawsze może wrócić do Boga, jeśli będzie tego chciał.
Diabeł działa na różne sposoby, jednych przekonuje że nie istnieje, a innych wpędza w ciągłe poczucie zagrożenia i wyolbrzymia swoją moc. Wolność człowieka jest dana od Boga, jesteśmy istotami rozumnymi, wolnymi i kochanymi przez Boga, diabeł może się gonić. Mamy za zadanie posługiwać się rozumem i dotyczy nas to co rozumne i dane od Boga. Nie ma żadnych kruczków, haczyków, którymi diabeł nas może złowić wbrew naszej woli. Diabeł nie ustala zasad.

"Jak ja mogłam wogóle tak pomyśleć"
Najpierw miałaś lęk przez zawarciem paktu z diabłem, więc Twój mózg zarejestrował taką możliwość, a potem Ci się skojarzyło ze studiami. Mózg rozważa różne dostępne możliwości, zwykły proces myślowy, analiza, ale to nie jest jeszcze żaden wybór.
Obawiasz się czy dasz sobie radę w życiu, rodzina wywiera na Ciebie presję, możesz mieć poczucie że stoją przed Tobą zadania, które Cię przerastają. A skoro przerastają, to pozostają sposoby irracjonalne, magia, aby coś zdziałać. Mózg to bardzo logiczna maszyna :)
Samo życie wywiera na nas wystarczająco dużą presję, więc chociaż się nie przejmuj oczekiwaniami rodziny, i tak nie będą żyć za Ciebie, więc rób tak, jak czujesz sama, że jest dla Ciebie dobre. Wybór studiów i dostanie się na nie to nie jest sprawa życia i śmierci. Studia można zmienić, można ich w ogóle nie kończyć, zwykle też praca niespecjalnie ma z nimi związek. Można się przekwalifikowywać, robić kursy, szukać swojej ścieżki. Na pewno masz większe szanse skończenia czegoś, co Ciebie interesuje niż czegoś co Cię nie interesuje.
;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3428
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

przez karolina245 24 wrz 2017, 13:01
karolina245 napisał(a):Hej. 2 dni czułam się naprawdę dobrze. Myślałam, że nie będę już wchodzić na to forum i że zapomnę o tych myślach ale jednak. Znów pojawiła się kolejna wątpliwość, strach i lęk. Może opowiem tę sytuację: ostatnio strasznie zaczęło mnie denerwować to że włosy strasznie mi zaczęły wypadać (prawdopodobnie przez ten cały stres) i w niektórych miejscach są jakieś krótsze. Ciągle myślałam co z nimi zrobić. Poszłam spać i oczywiście znów nie wiem dlaczego obudziłam się o 4 rano. Czułam się jakoś tak dziwnie. Spojrzałam na swoje włosy i pomyślałam: jak fajnie by był jakbym miała dłuższe włosy i oczywiście znów wróciły moje porąbane myśli z tym paktem. Nie wiem czy po prostu znów byłam tak zmęczona że pomyślałam: tak podpisuję. od razu po tej myśli ogarnął mnie tak straszny lęk. Popłakałam się. I kolejne myśli że teraz to się na pewno stało i ze to już koniec. Ale najlepsze stało się na 2 dzień. Cały dzień byłam tak wystraszona, że to się stało że wzięłam nożyczki i tę włosy obcięłam. Czy to się kiedyś skończy? Nie mam już siły. Ciągle mam jakieś wizje że to się naprawdę stało.

refren co o tym sądzisz?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 wrz 2017, 18:48

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 24 wrz 2017, 15:54
karolina245, moja poprzednia odpowiedź odnosi się i do tego.
Poza tym, że nie możesz ulegać lękom, bo wpadniesz w kompulsywne, absurdalne zachowania. Ścięcie włosów nie pomogło Ci długofalowo, dalej męczą Cię natręctwa, a włosów nie ma. Lęk ma przez jakiś czas maksymalne natężenie, potem opada. Trzeba to przeczekać i nie działać pod jego wpływem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3428
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Marcin1234 25 wrz 2017, 21:31
Cześć mam spory problem. Od jakiegoś czasu boję się bardzo różnych symboli typu pentagram itp. Miałem straszne myśli gdy patrzyłem się na pentagram np i nie dawało mi to spokoju. Potem zacząłem mówić na głos, tak do siebie teoretycznie ale do tych symboli bo myślałem że moje słowa będą silniejsze od natrętnych myśli i nie pomyślałem że przecież też mogę gadać głupoty. Bardzo się boję wszystkiego aktualnie i mam ogromny strach przed tym jeszcze bardziej że wywołałem coś złego np. :( Pomoże ktoś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sie 2017, 12:28

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 26 wrz 2017, 15:37
A gdzie jest ten pentagram?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3428
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Marcin1234 27 wrz 2017, 18:13
No nie wiem w internecie wyskoczy czy coś..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sie 2017, 12:28

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 27 wrz 2017, 19:26
To nie ma znaczenia:) Jakbyś sobie powiesił w domu, albo nosił na sobie, to wyrażasz już jakiś pozytywny stosunek do tego i jesteś aktywny. Samo patrzenie jest neutralne. Egzorcyści też patrzą na pentagramy, nawet je zamieszczają często i inne symbole przed którymi ostrzegają.
Nie to co wchodzi do człowieka czyni go nieczystym, ale to co z niego wychodzi, co ma w sercu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3428
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez nvm 03 paź 2017, 12:33
A co myślicie o sytuacji, w której skrupulatowi zostaje polecona książka Glorii Polo - "Trafiona przez piorun"? I osoba, która poleca tę książkę dodaje niby-spokojnym głosem "Ja też myślałam, że wszystko jest w porządku."? Czy uważacie, że to jest dobra książka dla skrupulata?
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
671
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

natręctwa na tle religijnym i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 05 paź 2017, 15:40
Skoro pytasz, to już z pewnością doświadczyłaś/eś tego, że nie jest dobra dla Ciebie. (Wybacz, nie pamiętam Twojej płci).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3428
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do