Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez filizanka12 09 lip 2017, 18:10
Hej
Mam CHAD. Co Wam pomaga na natrętne myśli samobójcze? Mnie nękają codziennie. Nie mam już siły.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 kwi 2017, 22:54

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 lip 2017, 18:25
Dobra rada,to szpital psychiatryczny.Mocne leki i pomoc bliskich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18508
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 09 lip 2017, 18:47
filizanka12 napisał(a):Hej
Mam CHAD. Co Wam pomaga na natrętne myśli samobójcze? Mnie nękają codziennie. Nie mam już siły.


Na natrętne myśli samobójcze najlepiej pomaga samobójstwo :D

P.S. Jako osoba, która od wielu lat nie miała choc jednego dnia bez myśli samobójczych myśle że mam prawo sobie w ten sposób zakpić...
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
1717
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Monster6 09 lip 2017, 18:59
filizanka12 napisał(a):Hej
Mam CHAD. Co Wam pomaga na natrętne myśli samobójcze? Mnie nękają codziennie. Nie mam już siły.

Cześć
Na myśli jako takie to antydepresanty.Na realne zagrożenie samobójstwem gdy przestaję kontrolować i myśleć strach,że wtedy mogę się zabić.Robię wtedy wszystko by tylko przeżyć.
Lepiej umrzeć decydując o tym i po przemyśleniu niż w ''afekcie''(głębokiej depresji z psychotycznymi objawami).
Samych myśli się nie boję.Do myśli można się przyzwyczaić.Jak np. rok temu przez 6 miechów miałem codziennie średnio po ok.7 razy dziennie.Jednego dnia w depresji silnej ale bez ''odlotu'' stwierdziłem,że będę liczył ile ich jest w ciągu dnia.Jak naliczyłem po południu 16 to stwierdziłem,że lepiej jednak nie wiedzieć :D
CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2118
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez paramparam 09 lip 2017, 19:57
Klaudia Kate napisał(a):
paramparam napisał(a):Po części zgadzam się z tym, co mówi Naemo. Ja myśli samobójcze mam codziennie. Ale dzięki temu lęki na tle umierania łatwiej mi wygłuszyć "bo przecież sama chcesz umrzeć".


Kochana gdzie widzisz tu logikę? Myśli samobójcze nie oznaczają chęci samobójstwa ;) Tym bardziej, że masz lęki na tle umierania ;)


A widzisz, Kochana, pudło, niestety. U mnie myśli samobójcze oznaczają chęć samobójstwa. Raczej silną. Chociaż zależy od tego jak bardzo są intensywne tego dnia. Chyba, że zdarzy się cudowny dzień kiedy go nie będzie. A nie często się zdarza. Aktualnie lęk nie pojawiają się już wcale. Właściwie od farmakoterapii. Chociaż (nie pamiętam kiedy, jakoś wiosną ?) było kilka dni (zdecydowanie mniej niż tydzień) kiedy niepokój o własne życie mi towarzyszył. W porównaniu do tego, co było wcześniej traktuję to jako incydent. W cytowanej wypowiedzi zabrakło słowa "było".
Dokładnie wypowiedź powinna wyglądać:

paramparam napisał(a):Po części zgadzam się z tym, co mówi Naemo. Ja myśli samobójcze mam codziennie. Ale dzięki temu lęki na tle umierania łatwiej mi było wygłuszyć "bo przecież sama chcesz umrzeć".


Klaudia Kate napisał(a):Wiem jakie masz myśli: nie wytrzymam tego dłużej, chcę umrzeć ;) jednocześnie boisz się śmierci ;) Nerwa level hard ;)


Niestety czy też stety zupełnie nie wyglądają tak. Są konkretne. I to raczej propozycje, albo snucie planów. Albo kalkulowanie na ile mogłoby to być realne. Albo prośba żeby coś mi pomogło, bo nie mam siły, ale fizycznie, żeby to przedsięwziąć. No i jeśli już je mam, to wtedy śmierci się nie boję. W moim przypadku lęk przed śmiercią i myśli samobójcze nie występowały nigdy w tym samym czasie.

filizanka12 napisał(a):Hej
Mam CHAD. Co Wam pomaga na natrętne myśli samobójcze? Mnie nękają codziennie. Nie mam już siły.


Mi tylko leki. No i ew. ból fizyczny, żeby się otrzeźwić i nawiązać kontakt z rozumem, o ile nie są zbyt natrętne i da jeszcze radę. O ile czuję, że mam na cokolwiek siłę i nie sprowokuję się do tego, żeby zrobić sobie coś.
Avatar użytkownika
Offline
II MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
1187
Dołączył(a)
06 paź 2016, 20:55
Lokalizacja
-(ħ2/2m)(∂2Ψ/∂x2 + ∂2Ψ/∂y2 + ∂2Ψ/∂z2) + VΨ = iħ ∂Ψ/∂t

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 09 lip 2017, 20:10
INTEL 1 napisał(a):
Na natrętne myśli samobójcze najlepiej pomaga samobójstwo :D


paradontoza ustępuje po usunięciu wszystkich zębów.zespół Sudecka ustępuje po amputacji kończyn.schizofrenia,autyzm,nowotwory,cukrzyca ustępują po eutanazji.wstyd rodziców przed sąsiadami za to ze wydali na świat pomyłkę przyrody ustępuje po ubezwłasnowolnieniu i bezterminowej izolacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8715
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Myśli samobójcze

przez klex 09 lip 2017, 21:02
Czasem się pojawiają, znałem dwie osoby które wprawiły myśli w czyn ale jednej się udało i leży nieopodal przystanku fotki którą umieściłem parę stron wcześniej. Myśli s. są dołujące...
12513238
Offline
Posty
339
Dołączył(a)
09 maja 2015, 20:14

Myśli samobójcze

przez filizanka12 10 lip 2017, 21:09
paramparam napisał(a):
Klaudia Kate napisał(a):
paramparam napisał(a):Po części zgadzam się z tym, co mówi Naemo. Ja myśli samobójcze mam codziennie. Ale dzięki temu lęki na tle umierania łatwiej mi wygłuszyć "bo przecież sama chcesz umrzeć".


Kochana gdzie widzisz tu logikę? Myśli samobójcze nie oznaczają chęci samobójstwa ;) Tym bardziej, że masz lęki na tle umierania ;)


A widzisz, Kochana, pudło, niestety. U mnie myśli samobójcze oznaczają chęć samobójstwa. Raczej silną. Chociaż zależy od tego jak bardzo są intensywne tego dnia. Chyba, że zdarzy się cudowny dzień kiedy go nie będzie. A nie często się zdarza. Aktualnie lęk nie pojawiają się już wcale. Właściwie od farmakoterapii. Chociaż (nie pamiętam kiedy, jakoś wiosną ?) było kilka dni (zdecydowanie mniej niż tydzień) kiedy niepokój o własne życie mi towarzyszył. W porównaniu do tego, co było wcześniej traktuję to jako incydent. W cytowanej wypowiedzi zabrakło słowa "było".
Dokładnie wypowiedź powinna wyglądać:

paramparam napisał(a):Po części zgadzam się z tym, co mówi Naemo. Ja myśli samobójcze mam codziennie. Ale dzięki temu lęki na tle umierania łatwiej mi było wygłuszyć "bo przecież sama chcesz umrzeć".


Klaudia Kate napisał(a):Wiem jakie masz myśli: nie wytrzymam tego dłużej, chcę umrzeć ;) jednocześnie boisz się śmierci ;) Nerwa level hard ;)


Niestety czy też stety zupełnie nie wyglądają tak. Są konkretne. I to raczej propozycje, albo snucie planów. Albo kalkulowanie na ile mogłoby to być realne. Albo prośba żeby coś mi pomogło, bo nie mam siły, ale fizycznie, żeby to przedsięwziąć. No i jeśli już je mam, to wtedy śmierci się nie boję. W moim przypadku lęk przed śmiercią i myśli samobójcze nie występowały nigdy w tym samym czasie.

filizanka12 napisał(a):Hej
Mam CHAD. Co Wam pomaga na natrętne myśli samobójcze? Mnie nękają codziennie. Nie mam już siły.


Mi tylko leki. No i ew. ból fizyczny, żeby się otrzeźwić i nawiązać kontakt z rozumem, o ile nie są zbyt natrętne i da jeszcze radę. O ile czuję, że mam na cokolwiek siłę i nie sprowokuję się do tego, żeby zrobić sobie coś.


O jakich lekach mowa? Biorę przeciwpsychotyk i stabilizator. Nie pomagają na natrętne myśli.

Antydepresanty działają na natrętne myśli?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
18 kwi 2017, 22:54

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez paramparam 11 lip 2017, 22:48
U mnie nie antydepresant, a właśnie stabilizator coś zaczął dopiero pomagać.
Nie jest świetnie, ale jest lepiej niż było.
Avatar użytkownika
Offline
II MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
1187
Dołączył(a)
06 paź 2016, 20:55
Lokalizacja
-(ħ2/2m)(∂2Ψ/∂x2 + ∂2Ψ/∂y2 + ∂2Ψ/∂z2) + VΨ = iħ ∂Ψ/∂t

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez talulah 02 paź 2017, 22:01
Zależy od intensywności myśli... Moje potrafią być silne, ale krótkotrwałe. Tzn, jak przeczekam, to potem jest lepiej. Pomaga mi taka głupota, jak naczytanie się o nieudanych próbach i co można w wyniku tego skopsać w swoim zdrowiu nieodwracalnie. Kiedyś miałam staż w klinice Budzik i zajmowałam się chłopakiem, który był w śpiączce, miał jakieś minimalne reakcje na bodźce, podobno słyszał co się do niego mówi. Był po próbie samobójczej, wyskoczył z 4 piętra. I do tej pory siedzi mi to w głowie i straszy konsekwencjami...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 wrz 2017, 13:29
Lokalizacja
Warszawa

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 03 paź 2017, 14:46
Nie mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18508
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do