Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Akolita 06 gru 2017, 17:06
Post (7.10.2017) Nihila z "Grupy" (2):

"Motyw z tygodnia zaraz po majówce.

Bujam się wieczorową porą po Mariackiej w Katowicach (z zamiarem domontowania na piwo :D), po chwili podbija do mnie jedna cipera z parasolką z tych od klubu go-go i zaprasza do lokalu - że wejście za free. Mówię jej, że z miłą chęcią bym wpadł, ale bez hajsu jestem, wpadłem na szybko zmontować na browara, a wielkim nietaktem byłoby wejść do nocnego, gapić się na cycki, tyłki tancerek i nawet tego symbolicznego piwa nie zamówić :P Dupa wyciąga z kieszeni 20 zł, daje mi i mówi, żebym wziął i zamówił sobie (ale że obowiązkowo u nich! Że one zwroty hajsu za drinki dostają itd.) tam w go-go to małe piwo (tyle kosztuje). Patrzę na nią zaskoczony: "- no spoko, dzięki :)". Prowadzi mnie do lokalu, przekazuje innej ciperze przy wejściu, gadka: "-Pan pierwszy raz u nas w lokalu ?", przydzielili mi stolik, zamówiłem to piwko za 20 zł (mały Żywiec), siedzę se w tej loży, sączę browar, podziwiam tańczące "topless" laski - wygląda to tak, że po tańcu dziewczyny podbijają do stolików gości i raczą konwersacją, nagabując typów na stawianie im drinków - że nie zamierzałem zamawiać kolejnego piwa (bo i z czego ? :P), uprzedziłem na wstępie, coby się zbytnio nie trudziły, skupiły na bardziej dzianych klientach, pogadałem trochę o swoich "tripach", skomplementowałem ich kunszta artystycznego (Nihil uroczy degenerat ;)), o kobiecych walorach już nie wspominając ... :) Jeden taniec, drugi taniec - załapałem się jeszcze na łączony, co owe cipery (blondynka i ciemnowłosa) we dwie taniały, miziając się, udając lesbijskiego seksa ;) Sączyłem najwolniej jak umiałem tego małego Żywca, no ale ile można pić małe piwo ? :P Gdy podbiła kelnerka (w sumie ona najbardziej mi się podobała :D) z zapytaniem, czy chciałbym coś zamówić, Nihil taktownie odparł, że zaraz zbiera się na busa, dopił piwko, pożegnał się i wyszedł ;) Gadałem jeszcze później trochę z tą laską od parasolki, co mi zafundowała piwo - działa to na tej zasadzie, że dupy muszą wyrobić na nocce normę, przyciągnąć do lokalu daną liczbę klientów, bo jak nie, to tracą premię itd., a że było zaraz po majówce, środek tygodnia, mały traffic, dziewczynie opłacało się wyłożyć 20 zł, zaliczyć normę, po czym odebrać pod koniec tygodnia 100 PLN premii ;)

YYYYYYYYYY, teraz Ty opowiedz nam o dziwkach (o tej "czarnej demonicy" z <miasto> - ... nooo CCCCCCCCCCC mi powiedział no :D ) - BBBBBBBBB na pewno jest ciekawa :D

... bo że XXXXXXXXX /cenzura/ skurwysyn dziwkarz, wszyscy wiedzą :D ;)"
"Co może zmienić naturę trolla ?" - parafraza (autorstwa Psychoanalepsja_SS) kultowego pytania z cRPG "Planescape: Torment"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
03 lis 2017, 18:25

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Akolita 06 gru 2017, 17:31
Post (16.06.2017) Nihila z "Grupy":

"Z Zabrza wystartowałem PKP Intercity 5:25. Już miałem otwierać browarka, gdy do przedziału weszła rodzina z dziećmi, po czym matka z córeczką - taktownie, coby nie gorszyć bajtli zrezygnowałem (zawsze pytam współpasażerów, czy nie będą mieli nic przeciwko) - acz zarzuciłem sobie na dobry start 2 mg lorazepamu (jeden znajomek posłał mi trochę stuffu za free) ;) Podróż (standardowo bez biletu :P) do Opola upłynęła na miłej, pełnej uprzejmości rozmowie z rodzicami dzieciaków - ich pociechy pierwszy raz pociągiem, toteż ruchliwe, żywotne były :D Z dworca udałem się na rynek, zarzucając jeszcze jednym mg benzozola. Pod pomnikiem "Bojownikom o Polskość Śląska Opolskiego" zmówiłem "wieczne odpoczywanie racz im dać Panie ..." by następnie zaintonować x3 "Cześć i Chwała Bohaterom !!!" (ludzie się na mnie gapili xD) :D Kolejno szlajałem się po starówce, przy ratuszu, by w prostej linii zajść pod Katedrę Św. Krzyża - akurat zjawiłem się w połowie mszy, więc pomyślałem sobie: "co mi szkodzi ?" i po 10 latach przyjąłem Eucharystię. Po mszy zwiedziłem wnętrze, poczytałem o historii (XV wiek) po czym wszedłem sobie na otaczający katedrę mur i już z niego dokarmiałem gołębie, wpatrywałem się w dorzecze Odry i piłem browarki :D Tam też spotkałem jednego młodego rugbistę z Wrocławia - nie wyglądał, ale mówił, że skrzydłowy, że on bardziej zapierdala po boisku, pokazywał filmiki :D - czekał na swoją dziewczynę, co to miała coś do załatwienia na Uniwersytecie Opolskim - skoczyliśmy na browara ;) Do wieczora tak zarzucałem lorazepam, piłem browarki i szlajałem się po Opolu ;) Przypadkiem zdążyłem na drugą połowę meczu Polska-Rumunia, zamówiłem browarka w takim pubie na świeżym powietrzu. Po meczu zakupiłem jeszcze parę browarków (z myślą, coby wypić je na tym "murku" od katedry - swoją drogą ludzie chamy tam śmiecą, wcześniej miałem reklamówkę, to aż mnie ruszyło i uprzątnąłem tą zajebistą miejscówkę ;)), ale że miałem kurtkę-deszczówkę w plecaku, to dwa piwa butelkowe w dłoniach se niosłem. I gdy tak szedłem rynkiem, zawiesiłem wzrok na takich fajnych laskach (rzecz jasna nie tak kuszących jak nasze undergroundowe sukkuby ;) bez porównania ;)) - jak w piosence Myslovitz-Chłopcy: "patrzył na spódnice dziewczyn, które nie chciałyby go znać" xD - i gdy tak wodziłem za nimi wzrokiem, potknąłem się (9 mg lorazepamu i morze piwka też w jakimś stopniu mogły się do tego przyczynić :P) o wystającą kostkę brukową - lecąc na ryj zdążyłem jedynie pomyśleć "o ku..." - wyjebałem się na te butelki (roztrzaskały się i pocięły twarz :P), co je niosłem :P Przez pierwsze 2 minuty byłem oszołomiony - jacyś ludzie mnie pozbierali. Szybko jednak się ogarnąłem i mówię im (świadom, że nie jestem ubezpieczony - przekładałem, przekładałem, przekładałem wizytę w PUPie (ichniejszy status bezrobotnego = ubezpieczenie), a jak poszedłem, okazało się że od dwóch lat w tym budynku funkcjonuje filia Politechniki Śląskiej, a PUPa przenieśli na Plac Krakowski - to znów przekładałem, przekładałem ... :D), żeby nie wzywali pogotowia, ale ktoś już zadzwonił, bo po paru minutach przyjechali. Z początku oponowałem przed zawiezieniem mnie do szpitala, ale jak pokazali mi w lustrze moją buźkę - mocno rozcięty prawy łuk brwiowy, rozcięty prawy policzek, rozcięta na 3 cm warga, w kurwę krwi, stwierdziłem: "Panowie Ratownicy, niech Wam już będzie, jedźmy". W szpitalu (na Witosa) poza szyciem konsekwentnie nie wyrażałem zgody na każde jedne rentgeny, rezonanse, badania diagnostyczne i laboratoryjne - jeszcze by mi tyle hajsu za nie naliczyli, że by mnie kiedy i za długi do pierdla zamknęli, /cenzura/ :D Proponowali, cobym został jeszcze na jednodniową obserwację - ale po ok. 1,5 h od przybycia, wypisałem się na własne żądanie. Przed szyciem był śmieszny motyw, bo leże na tej kozetce, chirurg sobie gdzieś poszedł, to wstałem, otworzyłem swój plecak i przyjebałem se 2 mg lorazepamu, coby przyjemniej było - wraca doktor "Czemu Pan wstaje ? zaraz Pana będziemy szyć !", to mówię mu, że mnie suszyło (z tym Kubusiem w ręku :D) i że soku się musiałem napić :D Po szyciu, wypisie przypiąłem sobie plecak takim zapięciem do roweru (suwaki na kłódeczkę) do krzesła w poczekalni SORu i tak drzemałem tam im do rana :D Jakoś po 6 wróciłem busem do centrum, zorganizowałem sobie wodę utlenioną, gaziki (na wypisie sugerowali przemywać octeniseptem - ale dopiero jak wróciłem do domu zakupiłem :P NNNNNNNNNNNN, woda utleniona też dawała radę, co nie ? Pytałem się nawet jednej aptekarki - mówiła, że porównywalne działanie ;)) i kontynuowałem tripa :D Zgadałem się z jednym grajkiem ulicznym, typ z hyperreala, poczęstowałem piwkiem, lorazepamem i obiadkiem domowym z pojemnika próżniowego (schaboszczak z ziemniaczkami ;)), kolejno trochę pograliśmy i pośpiewaliśmy (znaczy bardziej on ;)), by za jakiś czas udać się do znanego mu pubu muzycznego - tam piliśmy piwko i zarzucaliśmy klorazepan (inksze benzo - "lorki" mi się skończyły :P), gadaliśmy "o tym i o tamtym" (mam namiary, wpadnę jutro raz jeszcze do Opola - muszę z nim jeden biznes ugadać ;)). Po tym jak się pożegnaliśmy, udałem się do poczekalni na dworzec PKP, coby uciąć sobie kilkugodzinną drzemkę (patent z zapięciem - głowa oparta o plecak - rozłożony po długości ławeczki ;)) - chyba nawet dłużej spałem, parę razy ochroniarz Łukasz (plakietkę miał :D) mnie upominał, aż w końcu zasugerował mi (grzecznie), cobym poszedł do kasy kupić bilet - kulturalnie odpowiedziałem "oczywiście, Panie Łukaszu" i już prawie wyspany udałem się z powrotem na rynek - montowałem hajs na browarki, by udając się nad Odrę, sączyć je i zarzucać klorazepanem ;) Zajebisty deptak tam mają - cipery biegają, joggingują, na rowerach po ścieżkach dla cyklistów se jeżdżą ;) A i Most Piastowski nocą przepiękny - cały podświetlany na niebiesko (VVVVVVVVVVVVV, spodobałaby Ci się miejscówka ;)) - emanujący tą poświatą na dorzecze ;) Śmiałem się do siebie, że zrobię na szybko tratwę i popłynę z prądem do Wrocławia (po psychodeliku może i bym zrealizował :D) - w sumie patent żeglarski jest, uprawnienia do żeglugi śródlądowej niby są :D Spotkałem tam jeszcze dwóch ziomków, o jaraniu gadaliśmy, akurat hasz mieli, zaproponowałem że postawię im po browarku, oni mnie poczęstują lufką - i tak sobie pod koniec wyprawy z nimi na osiedlu jarałem (ale strasznie mnie stoned'uje THC - już któryś raz z rzędu - chyba sobie daruję używkę :P) - pożegnałem się, wróciłem na dworzec PKP i tym razem przez Kędzierzyn-Koźle (wcześniej Strzelce Opolskie) - zawsze w drodze powrotnej mam pecha, że mnie konduktor raz czy dwa wyprosi - tam chyba też kimałem 1-2 h czekając na pociąg do Gliwic - z Gliwic do Zabrza już na lajcie busikiem - takim co to prawie pod mój blok podjeżdża (400 m) ;)

Generalnie jestem zadowolony z wypadu (YYYYYYYYYYYYYYYY], miałaś rację z tym Opolem, że spoko ;)) - a że ryj pocięty ? (Ha, chwilowo wyglądam jak postać z mojego avka - Bezimienny z kultowej cRPG "Planescape: Torment" :D Ale fakt, cud że oka nie straciłem od tego szkła - czyżby Eucharystia ? ;)) - dziewczynom ponoć podobają się blizny u facetów, jak uważacie ? ;) Trza wymyślić jakąś historyjkę ..., że było ich trzech, a Nihil ten błędny rycerz w obronie niewiasty ... :D Chociaż kiedyś autentycznie był motyw, że dwóch koksików-patolsów chciało na siłę wlewać wódę pewnej dziewczynie, niby też i mojej znajomej (za czasów ogólniaka to było, jeszcze na początku "rozkurwu", zdarzało mi się chlać z lokalną "elytą" :P), ona nie chciała pić - w wiadomym celu chcieli ją najebać :P To się Nihil wtrącił - co prawda blizna na nosie i lekko skrzywiona przegroda nosowa pozostała mu do teraz, acz wykorzystać laski nie wykorzystali - no ale to już inna opowieść ... ;)

(...)

P.S. Zdjęcia z neta - aczkolwiek w realu wygląda to jeszcze zajebiściej ;)"
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
"Co może zmienić naturę trolla ?" - parafraza (autorstwa Psychoanalepsja_SS) kultowego pytania z cRPG "Planescape: Torment"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
03 lis 2017, 18:25

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Akolita 06 gru 2017, 17:35
(dalsze załączniki)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
"Co może zmienić naturę trolla ?" - parafraza (autorstwa Psychoanalepsja_SS) kultowego pytania z cRPG "Planescape: Torment"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
03 lis 2017, 18:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Akolita 06 gru 2017, 17:42
Post (7.10.2017) Nihila z "Grupy" (3):

"Motyw z lipca, gdy to parę tygodni po "opolskich wojażach", chodziłem we Zabrzu po przychodniach i szpitalach upraszać się o łaskawe (NFZ - terminy na za 2 tyg. :P) zdjęcie szwów z mej buźki :P

Wbijam kolejny raz na szpital (3-Maja), powiedzieli, żebym się zapytał dyżurnych chirurgów - że zajęci operacjami, to czekam na korytarzu - ale w dobrych klimatach, bo już na wejściu słyszę nutę: Dżem-Sen o Victorii - ochroniarz/windowy zapodawał sobie z telefonu - toteż zagadałem do Typa, spropsowałem muzę ;) Czekam cierpliwie, czekam [jedne wyczilowane pielęgniarki miały ze mnie bekę, bo pomyliłem jedną z nich, asystującą przy operacjach, z panią chirurg (co koło mnie przechodziły to: "Zapraszamy Pana, Pani Chirurg zaraz Panu zdejmie szwy" :P) :D], w pewnym momencie obok mnie pielęgniarki wiozą na zabieg (śliczną z buzi) młodą dziewczynę - na w pół zapłakaną: "- Boję się! Ale ja się boję ... !". Mówię do niej (czekali na windę): "- Nie bój się. Jesteś w rękach specjalistów." . Ona do mnie "- Pan doktor ?" - ładnie już musieli ją anestezjolodzy naćpać, że Nihila z lekarzem pomyliła :P Odpowiedziałem ciepłym głosem, że nie ..., w tym samym czasie po schodach wszedł na oko jej chłopak, ucałował ją w czoło, po czym pojechała windą. Wymieniliśmy się z jej facetem spojrzeniem (nawet nie pytałem - widać było po jego minie, że z laską coś poważnego ...), po czym wrócił tymi samymi schodami ...

Ehhh, ładne dziewczyny nie powinny cierpieć - znaczy, ogólnie dziewczyny nie powinny cierpieć, ale te ładne ...

... - a szwów mi koniec końców nie zdjęli, dwa dni jeszcze chodziłem (mogłem sobie samemu zdjąć, jak to radził mi poznany dwa dni wcześniej na izbie przyjęć jeden student stomatologii - po zolpidemie sobie łapę rozwalił, w ogóle częstował zolpi, jakimś syntetycznym kanna - nie pamiętam jak do domu wróciłem :P) po wszelakich placówkach medycznych :P"
"Co może zmienić naturę trolla ?" - parafraza (autorstwa Psychoanalepsja_SS) kultowego pytania z cRPG "Planescape: Torment"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
03 lis 2017, 18:25

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Akolita 06 gru 2017, 18:34
"Post (13.07.2017) Nihila z "Grupy":

"Ostatnio w pociągu, zanim musiałem wysiadać, jedną ciperę odmetkowałem - dosłownie odmetkowałem :D

Wracam z Kluczborka do Opola. Na kolejnej stacji wbija młoda dziewczyna, w ładnej bluzeczce. Siada na fotelu, zaczyna malować sobie paznokcie. Przyglądam się jej - wisi wielka metka "9,99 zł" na pół pleców :D Pytam: "Z tą metką na plecach, to celowy zabieg?" :D "Aaaaaaaaa, metkaaaaaaa, zapomniałaaaaaamm" :P Opowiadała, że była na wyprzedaży i wyhaczyła bluzkę ... :D A że miała pomalowane paznokcie, zaproponowałem, że jej tą metkę odetnę - miałem w plecaku nożyczki ;) "Chirurgiczne cięcie" i pozbył się metki :D No "odmetkowałem" koleżankę :D Trochę jeszcze gadaliśmy, ale musiałem wykurwiać, bo mi wcześniej konduktor pozwolił tylko pół trasy przejechać - ehhhh :P

P.S. Gdyby któraś z Was potrzebowała kiedy, coby ją "odmetkować" - Nihil służy pomocą :D"
"Co może zmienić naturę trolla ?" - parafraza (autorstwa Psychoanalepsja_SS) kultowego pytania z cRPG "Planescape: Torment"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
03 lis 2017, 18:25

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anemon 07 gru 2017, 21:44
Marcinku, tyle wojaży, a oblivionka nie dostała obiecanej widokówki :bezradny: Czuję w kościach, że w ramach zemsty uwiodę Twojego starego i zostanę Twoją macochą.

Mój dzisiejszy dzień: na mieście usłyszałam od pewnego pana, że seksi ze mnie dupa, a było mnie tyle widać, co od szalika do czapki z pomponem. Dodam, że ukrywam się za okularami. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć (przypuszczam, że moja mimika jest na tyle wyrazista, że nie muszę werbalizować), szanowny pan przeprosił za użycie wyrazu "dupa" i odszedł w swoją stronę.
Także tego, albo podstawiony, albo kurwiki w moich zezujących oczkach robią robotę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
596
Dołączył(a)
20 lip 2017, 11:49

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zupa z rzodkiewek 07 gru 2017, 23:13
anemon, :lol: :lol: :lol: bolesny był a jutro będzie nerwowy i b wczesny jakiego grzyba tak wcześnie muszę wstawać nie lubię żegnać się z łóżkiem
Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie.
Maya Angelou.
Moderator
Posty
1448
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Akolita 08 gru 2017, 13:27
anemon napisał(a):zostanę Twoją macochą

Nihilowi fantazje o "stepmom" obce :P Hmmm, już prędzej jakiś uniform skombinuj - pielęgniarki ? pokojówki ? :D ;)

anemon napisał(a):albo kurwiki w moich zezujących oczkach robią robotę

:great:
"Co może zmienić naturę trolla ?" - parafraza (autorstwa Psychoanalepsja_SS) kultowego pytania z cRPG "Planescape: Torment"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
03 lis 2017, 18:25

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mark123 14 gru 2017, 21:01
Dziś dowiedziałem się, że jeśli dadzą mnie kiedyś na drugą zmianę, to jak wyjdę na przystanek, to mogę zostać zabity, bo w godzinach, gdy kończy się druga zmiana, dzielnica, w której jest mój biurowiec, to już "slumsy". Tak więc moje życie zbliża się do końca.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10644
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Reghum 14 gru 2017, 21:06
Zdycham z nudów.

I to coraz bardziej z każdym dniem.
Goodbye schizophrenia. At least for now.

[F20.6] | Solian 400mg 1-1-0.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1789
Dołączył(a)
06 mar 2017, 20:26
Lokalizacja
Olsztyn

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zupa z rzodkiewek 15 gru 2017, 11:12
mark123, Może nie będzie, tak źle może nie dadzą. noś ze sobą giwerę albo chociaż gaz. ;) To tylko w Twojej głowie tkwi.

Badania dowodzą, że człowiek dumny wyprostowany, pewny siebie, jest mniej narażony na ataki niż zgarbiony przerażony bądź tym 1. :mrgreen:
Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie.
Maya Angelou.
Moderator
Posty
1448
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez JERZY62 15 gru 2017, 11:31
zupa z rzodkiewek, gratuluję nominacji :brawo: :D Chyba będę miał fory u Ciebie jak coś zbroję? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10993
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zupa z rzodkiewek 15 gru 2017, 11:45
JERZY62, dziękuję. To taka moja mała terapia ;) . Nie wiem, nie wiem :lol: Ty tam grzeczny jesteś ;)
Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie.
Maya Angelou.
Moderator
Posty
1448
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mark123 15 gru 2017, 17:26
zupa z rzodkiewek napisał(a):mark123, Może nie będzie, tak źle może nie dadzą. noś ze sobą giwerę albo chociaż gaz. ;) To tylko w Twojej głowie tkwi.

Badania dowodzą, że człowiek dumny wyprostowany, pewny siebie, jest mniej narażony na ataki niż zgarbiony przerażony bądź tym 1. :mrgreen:

Musiałbym sobie przeszczepić mózg, żeby umieć być tym 1
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10644
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do