Skocz do zawartości
Nerwica.com

masochizm- dlaczego?


masochistka20

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem dwudziestoletnią dziewczyną. Zdawać by się mogło że zupełnie normalną. Ale- no właśnie, jest ale. Podnieca mnie ból.

Tak, są takie rzeczy jak dominacja, uległość i te sprawy i podobno jest to całkiem normalne (podobno). Tylko że ja wcale nie czuję się uległa. Nie marzę o byciu zdominowaną, poniżoną i tak dalej. Po prostu podnieca mnie kiedy ktoś zadaje mi ból, ale niestety ból zadawany przez inną osobę wiąże się również z poniżeniem- i z tym już czuję się bardzo źle. Strasznie mnie to wszystko frustruje. Skąd takie rzeczy w ogóle się biorą? Wstyd mi iść z tym do psychiatry i opowiadać że podnieca mnie kiedy ktoś uderzy albo wyszarpie za włosy, ale później kac moralny nie daje mi żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:105: very interesing :<img src=:'>

 

-- 22 mar 2015, 01:15 --

 

a bym zapomnial

 

rozni sa ludzie i rozne przypadlosci skontaktuj sie z psychologiem moze ten cos doradzi , moze sa jakies grupy wsparcia

 

napewno cos da sie z tym poradzic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy potrafiłabym o tym otwarcie mówić przy lekarzu.

 

Tak sobie myślę, może mieć to związek z molestowaniem w dzieciństwie?

Kiedy miałam ok.6-7 lat mój ojczym przez jakiś czas mnie dotykał, ale raczej nigdy nie stosował przy tym przemocy, to były bardziej takie "podchody". I chociaż nie jest to miłe wspomnienie, to nie wywołuje u mnie jakieś traumy, lęków czy czegoś podobnego. Ale mimo wszystko, może to mieć jakiś związek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Hej Masochistko!

 

A moze daloby sie zaakceptowac to, ze masz wlasnie takie potrzeby seksualne i potrzebny Ci partner, ktory w odpowiednim momencie pociagnie za wlosy, zamknie usta, a i w tylek da jak trzeba? :-) Nie do konca rozumiem to, co mowisz o zwiazku bolu z ponizeniem - przeciez te kwestie mozna negocjowac. Troche bolu w kontekscie seksualnym nie musi oznaczac zdominowania na co dzien.

 

Mam podobne doswiadczenia z przeszlosci - troche molestowania seksualnego, ale nic zwiazanego z bolem. Za to bylam dosc czesto bita w domu, caly czas byla tez hustawka emocjonalna. Ale wiesz co? Mozemy sie doszukiwac tych zrodel ile wlezie, ale sa raczej niewielkie szanse, ze zmieni to cos w upodobaniach seksualnych. Myslalas o tym, zeby po prostu nauczyc sie z tym zyc?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy dobrze rozumiem ze problem polega na tym ze ciezko Ci jest znaleźć taką relację w ktorej ktos rozumie szanuje etc Twoje potrzeby i preferensje na tyle zeby dawac Ci bol ale tylko fizycznie a nie na poziomie emo ?

jesli tak to mozesz isc do psychologa z samym problemem z relacja, walczeniem o swoje i akceptacja siebie de facto.

takie moje luzne wyobrazenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×