Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-28 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-28 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

Księga myśli i refleksji

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 20 lut 2018, 22:56
Jimmy40+ napisał(a):wkuuporr, brawo! Tak trzymaj, idź za ciosem. Lęk, który odczuwasz jest normalny w takiej sytuacji, ale zaufaj mi, nic Ci nie grozi. Prócz dokonania w sobie zmiany, co dla niektórych części Twojej osobowości oznacza zagrożenie dla ich istnienia, dlatego sie bronia i częstują Cie lekiem, jak węgorz elektryczny prądem. To ich obrona.
Postaraj sie nawiązac ponownie kontakt z tym Tobą z przyszłości i rozmawiaj z nim, wymieniaj emocje. Nie dawaj się lękowi, ale też nie zrażaj się, jeśli początkowo będzie to za trudne. Daj sobie czas. Daj czas wszystkim swoim składnikom osobowości na oswojenie sie z nową sytuacją.
A teraz marsz z powrotem do wanny! :-)

Wcześniej rozmawiałem tylko z podświadomością, ale po przeczytaniu Twojego autorskiego tematu o metodzie Sugestywnej Narracji zacząłem rozmówców pytać o wiek. Ten z wanny miał ponad 30 lat, jakoś niedawno rozmawiałem też, ale z kimś innym, bo rozmówca miał bodajże 7 lat. W moim przypadku nawiązanie takiego kontaktu nie jest możliwe od tak, to po prostu musi na mnie 'spłynąć', bo w przeciwnym wypadku będzie się wiedziało, że nie rozmawiamy z nikim, tylko udajemy. A z takiej udawanej rozmowy niczego się nie dowiemy, bo po prostu z nikim nie będziemy rozmawiać. Ja absolutnie nie zamierzam z nimi walczyć, to są moi koledzy.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

Avatar użytkownika
przez mark123 21 lut 2018, 00:13
mizoandria jest racjonalna
Patologiczna forma lenistwa do zwykłej ma się mniej więcej tak jak depresja do chandry

DDUR
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10932
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Księga myśli i refleksji

Avatar użytkownika
przez distorted_level68 21 lut 2018, 09:32
powiedzenie komuś czegoś wprost jest tak nie lubiane, bo co? bo się zrobi komuś przykrość? a jeśli ten ktoś nadużywa naszej cierpliwości w sposób przemyślany i w duchu się z nas śmieje, że udało mu się nas wykiwać, to wtedy też mamy przed oczami obraz, że to człowiek i trzeba go uszanować? :shock: NIE! odpuścić, bo chcemy być mądrzejsi? NIE! nie odpuścić, bo wyjdziemy na słabeuszy w tego kogoś oczach? też NIE! tutaj zawsze chodziło tylko i wyłącznie o szacunek do własnej osoby, bo wszyscy mamy prawo żyć!
światów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma swój!
Posty
4703
Dołączył(a)
28 gru 2017, 13:28
Lokalizacja
Pod Prąd!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 21 lut 2018, 22:25
Wiem doskonale co mam zrobić, aby wyzdrowieć, ale brakuje mi odwagi. Niech Bóg da mi jedynie odwagę, wtedy sobie poradzę. Chodzi o wewnętrzną, naturalną odwagę, sztuczna odwaga wywołana lekami/używkami nie sprawdzi się.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 22 lut 2018, 00:22
Mój ojciec zmarł m.in. przez guzy nowotworowe w żołądku. Całe życie miał problemy z żołądkiem. Mówił, że ma wrzody żołądka, często srał krwią i krzyczał z bólu. Nie mógł tej krwi zatamować. Mój wujek (ojca brat) również miał problemy z żołądkiem, też zmarł z tego powodu, nie wiem co mu dokładnie dolegało, ale w ostatecznej fazie odżywiał się pozajelitowo i chodził z takim woreczkiem, w którym zbierał się kał. No a teraz ja mam problemy z żołądkiem. To jest chyba dziedziczne. Za prawidłową pracę jelit odpowiadają m.in. receptory opioidowe, stąd chociażby na Zespół Jelita Drażliwego - czyli chorobę, której obecna medycyna nie potrafi wyleczyć dlatego zwala na mózg (psychikę), przepisują leki opiodowe, np. Loperamid, a za granicą nawet Kodeinę. Mój ojciec już w wieku około 40 lat był pozbawiony praktycznie wszystkich zębów, wszystkie popsute i powypadały, miał też problemy z żyłami, miał też wiele śladów po wkłuciach. Być może posunę się za daleko, ale podejrzewam, że w swojej młodości mój ojciec mógł 'leczyć się' heroiną lub morfiną. Natomiast wujek z tego co mi wiadomo leciał na morfinie. A teraz ja widzę, że 90% moich problemów likwiduje Kodeina już w malutkiej dawce 150 mg. To wszystko jest połączone. Można mówić, że problemy z jelitami/żołądkiem wzięły się z powodu problemów w mózgu/psychice (np. jakieś traumy), ale być może to właśnie problemy z jelitami/żołądkiem wpłynęły na sferę psychiczną. Mój ojciec całe życie wyglądał na wycieńczonego i chorego, mój wujek tak samo, a teraz ja wyglądam podobnie. Ojciec mówił w domu, że ma nerwice pomimo, iż nie leczył się u psychiatry, przynajmniej za mojego życia, a przyjmował jedynie benzodiazepiny, które przepisywał mu lekarz rodzinny. Mówił, że swojego czasu leczył się u psychiatry, przerobił masę leków, ale nic mu nie pomagało. Ojciec wyglądał i zachowywał się ewidentnie na chorego psychicznego, w moim odczuciu było to coś więcej niż nerwica, na pewno Bipolar. Wujek również wyglądał i zachowywał się ewidentnie na chorego psychicznie, nie wiem czy się leczył u psychiatry i nie wiem co mu dolegało, bo nie znałem go, aż tak dobrze.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 23 lut 2018, 02:35
Po co mam się przejmować objawami ubocznymi zażywanych leków? Szczególnie tymi, które mogą wystąpić w przyszłości? Mam już 25 lat, u mnie w rodzinie mężczyźni umierali przeważnie w okolicach 50 roku życia. Mogę założyć, że zostało mi maksymalnie 20-25 lat życia. Poza tym więcej i tak nie zamierzam żyć, nawet nie chcę. Później to już tylko choroby, problemy i cierpienie. Nie chcę mieć rodziny, nie chcę mieć dzieci. Wystarczy mi partnerka. Nie zamierzam sprowadzać żadnych nowych istnień ludzkich na ten skurwiały świat. Jestem posiadaczem zepsutych genów, poza tym moje dziecko nie odnalazłoby się w tym syfie, tak samo jak ja i moja cała rodzina nie może się tutaj odnaleźć. Aby nie zostać źle zrozumianym to uważam, że świat w swojej naturalnej postaci jest piękny, jednak ludzie o złej naturze go skurwili. Jeżeli mógłbym podjąć decyzję to nie chciałbym nigdy się urodzić. Lepiej przeżyć najlepiej jak się da te kilkadziesiąt lat, niż w ogóle nie żyć pielęgnując zdrowie. Tylko po co mi zdrowie jeżeli nie mogę żyć? Pielęgnowanie zdrowia i wegetowanie to głupota w czystej postaci. Chyba, że ktoś wegetując jest szczęśliwy, ale to chyba się wyklucza. Używając słowa 'wegetacja' mam na myśli istnienie i nie realizowanie siebie, swoich pragnień z powodu lęku i braku odwagi.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

Avatar użytkownika
przez mark123 25 lut 2018, 11:13
chirurdzy są jak wojskowi, nie rozumieją słabości
Patologiczna forma lenistwa do zwykłej ma się mniej więcej tak jak depresja do chandry

DDUR
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10932
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 26 lut 2018, 07:43
Jeżeli psychiatra chce dalej kontynuować naszą 'znajomość' i nasze leczenie, to musi bardziej się postarać. Nie zamierzam leczyć się u osoby, która w dłuższej perspektywie zamiast mi pomóc, to szkodzi. Może to dla niej jest dalej zabawa, ale dla mnie już nie. Kiedyś mogliśmy się pobawić lekami, ale zbyt dużo czasu już upłynęło. Tutaj chodzi o moje zdrowie, o moją teraźniejszość i przyszłość. Aby odbudować moje zaufanie, to teraz będzie musiała dać mocny popis swoich umiejętności.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 02 mar 2018, 13:17
Wczoraj gdy szedłem do psychiatry to gdzieś 10 minut drogi od kliniki szła z naprzeciwka pewna kobieta, zatrzymała się, spojrzała na mnie i powiedziała daj rękę. Dałem jej dłoń, a ona zaczęła wypowiadać pod nosem jakieś zaklęcia. Po chwili puściła moją dłoń, uśmiechnęła się i poszła dalej. Była to starsza kobieta, wzrok miała trochę taki nadprzyrodzony, bym powiedział. Dla mnie to była szamanka. Ciekawe co to było za zaklęcie.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 Gorliwy 02 mar 2018, 14:12
wkuuporr, ale ona Ci z ręki wróżyła ,,czy jak ???
Jedna pobożna myśl o Bogu w Jezusie Chrystusie jest więcej warta niż skończone rosnące Kosmiczne Wielowszechświaty

Św. Kalebx3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10485
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
https://www.youtube.com/watch?v=0BtZJ7LxaTE

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 02 mar 2018, 18:17
Kalebx3 Gorliwy napisał(a):wkuuporr, ale ona Ci z ręki wróżyła ,,czy jak ???

Wzięła moją dłoń, jedną ręką przytrzymała moją dłoń, a drugą ręką coś robiła na mojej dłoni. Nie wiem co dokładnie robiła. Przy tym coś mówiła po cichu, jakieś zaklęcie prawdopodobnie.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 Gorliwy 03 mar 2018, 03:07
wkuuporr,
Wzięła moją dłoń, jedną ręką przytrzymała moją dłoń, a drugą ręką coś robiła na mojej dłoni. Nie wiem co dokładnie robiła. Przy tym coś mówiła po cichu, jakieś zaklęcie prawdopodobnie.


nie bałeś się przy tym ,że rzuci na Ciebie coś złego ?
Jedna pobożna myśl o Bogu w Jezusie Chrystusie jest więcej warta niż skończone rosnące Kosmiczne Wielowszechświaty

Św. Kalebx3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10485
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
https://www.youtube.com/watch?v=0BtZJ7LxaTE

Księga myśli i refleksji

przez wkuuporr 03 mar 2018, 10:25
Kalebx3 Gorliwy napisał(a):nie bałeś się przy tym ,że rzuci na Ciebie coś złego ?

Działo się to tak szybko, że nawet nie zdążyłem o tym pomyśleć. Wszystko miało miejsce na środku chodnika przy ruchliwej ulicy, naprzeciwko przystanka autobusowego.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Księga myśli i refleksji

Avatar użytkownika
przez mark123 05 mar 2018, 20:30
Nicość nadciąga, wkrótce mnie dopadnie
Patologiczna forma lenistwa do zwykłej ma się mniej więcej tak jak depresja do chandry

DDUR
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10932
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do