Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 03 sie 2017, 09:11
Jaki ojciec taki syn :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Zwycięzca konkursu Srebrne Usta 2017
Posty
19622
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Czarna Ważka 04 sie 2017, 22:31
Mój najlepszy sposób na lęki i stres to: nalykac się afobamu i iść spać. Niezłą opcją są też chwile spędzone w towarzystwie butelki wina i głupi film.
Jestem Twoją klątwą i przekleństwem, niedokończoną przyjemnością, przegryzioną wargą do krwi...

Niech mi ktoś zrobi przysługę i mnie zastrzeli.
PRZYJAŹNI NIE MA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
15 mar 2017, 00:31

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Lilith 11 gru 2017, 19:04
Mam różne sposoby w zasadzie na radzenie sobie z lękiem - nie tyle na pokonanie. Najbardziej sprawdzonym i drastycznym jest angażowanie się w coś, co wywołuje lek ( o ile to możliwe ). Miałam bardzo silna fobię społeczną. Ciężko mi było wyjść z domu - o wytrzymaniu wśród ludzi mogłam zapomnieć. Zatrudniłam się w obsłudze klienta, gdzie szłam na pierwszy ogień. Z początku, to był koszmar. Później, stopniowo, już jakoś to szło.
Inny sposób, to po prostu unikanie tego, co budzi lęk. Nie lubię łazić po nocy. A, że nie zawsze drastyczna metoda jest rozsądna ( nie będę przecież latac nocą po mieście ), to po prostu unikam, jak ognia.
Obecnie, moją zmorą jest jazda samochodem. Panicznie boję się, że nie zareaguję dość szybko na sytuacje na drodze i ktos ucierpi. I to mnie bardzo hamuje przed zrobieniem prawa jazdy, które tu, gdzie mieszkam, jest po prostu niezbędne.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
48343
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez nvm 12 gru 2017, 19:30
Lilith, no właśnie ja mam często dylemat - czy to już jest czas, żeby danej rzeczy się podjąć czy też lepiej najpierw zebrać siły i przygotować się do tego lepiej emocjonalnie...
.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Kilka metod na pokonanie lęku

przez rafiquee 12 gru 2017, 22:40
Jest ktoś kto chciałby się spotkać z trójmiasta?, mam ciężką nerwice i wyizolowanie, pozdrowionka dla wszystkich na forum!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 cze 2017, 22:21

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Lilith 19 gru 2017, 19:55
rafiquee, to pytanie do działu Miasta lub Zloty ;) Tam szybciej ktoś zajrzy i odpowie ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
48343
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Droga Prawda Życie 23 gru 2017, 14:49
zaufanie WSZECHMOCNEMU PANU WSZECHŚWIATA - JEZUSOWI, który jest Miłością, Światłością daje mi pokój - ON daje mi pokój, wolność od lęków a przecież po amputacji ręki powinienem być przerażony itd ale PAN jest większy niż wszystko i czyni we mnie swoje cuda :) ...
google : " jedyny lek na wszelką depresję beznadzieję bezsens strach lęki nerwice uzależnienia "
, życie ma sens, wspaniała przyszłość : http://mieczducha888.blogspot.com/2017/ ... y-dom.html
Posty
223
Dołączył(a)
22 paź 2016, 10:34
Lokalizacja
Puławy

Kilka metod na pokonanie lęku

przez lambda 28 gru 2017, 15:30
Moją złotą metodą jest zawsze medytacja i przebywanie z lękiem. Lokalizuję go w ciele i tak sobie trwamy razem. Czasem, kiedy nie mogę wytrzymać, wychodzę na spacer z moim psem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 gru 2017, 15:20

Kilka metod na pokonanie lęku

przez tommyshelby 29 gru 2017, 02:46
Moje dotychczasowe sposoby walki z lękami: (wiem, kiepski przykład do naśladowania)

1)afobam
2) tramadol (średniotrwały, problem przy odstawianiu)
3) dopalacze (krótkotrwały i najgorszy)

Problem, dodatkowy jest taki, że jestem ateistą (niestety, choć wolałbym inaczej), wiara dla mnie jest po prostu cholernie nielogiczna i naiwna.
Zresztą zgadzam się z tezą złudzenia wolnej woli (np:Harris), co niestety raczej nie pomaga.
A i kolejnym problem jest to że w dzieciństwie za dużo mi się wydawało, miałem wielkie oczekiwania od życia, potem dopiero zdałem sobie sprawę, że jestem zbyt głupi na wiele rzeczy ;)
Zapukaj cicho "puk puk puk", do moich antywłamaniowych drzwi.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 gru 2017, 01:59

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Mario595 02 sty 2018, 11:23
Bardzo proszę o pomoc. Potrzebuję dobrego psychiatre od nerwicy lękowej. Przeszedłem dużo lekarzy ale nikt nie był w stanie mi pomóc choruje już 15 lat. Jestem z Warszawy ale jest mi obojętne gdzie będzie lekarz tam pojadę byle był dobry
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
31 maja 2016, 07:34

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez MartaChaber 04 sty 2018, 21:52
Pamiętam, jak zaczęłam terapię to tylko chciałam przestać się bać. Tak po prostu. Nic więcej. Miałam ataki paniki tak nagłe i intensywne, że na chwilę traciłam kontakt ze światem - ale nie mdlałam - miałam taki biały szum w uszach, oczy zachodziły mgłą. Trwało to wszystko 2-3 sekundy ale wydawało się, że dużo dłużej. Potem normalka -hiperwentylacja, kołatanie serca, ciśnienie w górę, brak tchu i tak dalej. Im więcej z tym walczyłam, tym gorzej było. Miałam już tak zmęczone ciało, że pojawiały mi się na plecach siniaki od napięcia mięśni i pękania naczyń pod skórą. Dramat. Leki odstawiłam na terapii - bo tak była prowadzona - ale ratowałam się w najgorszym momencie Tranxenne. Co tak naprawdę pomogło? - dopiero jak przestałam z tym walczyć - pozwalałam by to przeszło przeze mnie i już - jak prąd - do ziemi. Wizualizacja i ćwiczenia oddechowe powoli, powoli pozwalały się z lękiem uporać. Jednak w chwilach ataku paniki w miejscu publicznym pomaga mi jedna myśl: Jeżu, jak zejdę tutaj , to zobaczą, że mam nieogolone nogi :)
I can fly
But I want his wings
I can shine even in the darkness
But I crave the light that he brings
Revel in the songs that he sings
My angel Gabriel
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
04 sty 2018, 11:35

Kilka metod na pokonanie lęku

przez niedowierzam 05 sty 2018, 09:09
MartaChaber napisał(a):Pamiętam, jak zaczęłam terapię to tylko chciałam przestać się bać. Tak po prostu. Nic więcej. Miałam ataki paniki tak nagłe i intensywne, że na chwilę traciłam kontakt ze światem - ale nie mdlałam - miałam taki biały szum w uszach, oczy zachodziły mgłą. Trwało to wszystko 2-3 sekundy ale wydawało się, że dużo dłużej. Potem normalka -hiperwentylacja, kołatanie serca, ciśnienie w górę, brak tchu i tak dalej. Im więcej z tym walczyłam, tym gorzej było. Miałam już tak zmęczone ciało, że pojawiały mi się na plecach siniaki od napięcia mięśni i pękania naczyń pod skórą. Dramat. Leki odstawiłam na terapii - bo tak była prowadzona - ale ratowałam się w najgorszym momencie Tranxenne. Co tak naprawdę pomogło? - dopiero jak przestałam z tym walczyć - pozwalałam by to przeszło przeze mnie i już - jak prąd - do ziemi. Wizualizacja i ćwiczenia oddechowe powoli, powoli pozwalały się z lękiem uporać. Jednak w chwilach ataku paniki w miejscu publicznym pomaga mi jedna myśl: Jeżu, jak zejdę tutaj , to zobaczą, że mam nieogolone nogi :)


Gratulacje :) Ale tak to jest niestety, jeśli naprawdę człowiek chce się zrelaksować, a tylko poprzez tak naprawdę rozluźnienie naszych witków w mózgu można wyjść z nerwicy, to trzeba nauczyć się Z NIĄ żyć, a nie NIĄ żyć i sobie sama pójdzie. Nerwica polega na tym, że zamiast skupić się na tym co nas otacza, skupiamy się na sobie, na naszych odczuciach - co MNIE boli, co JA czuję, czy JA to dobrzę robię, czy JA dobrze widzę, czy JA nie słyszę głosów etc. etc. Kiedy z JA przejdziemy na zewnątrz to sobie samo pójdzie. Trzeba wyjść z tej klatki. I choć brzmi to łatwo i banalnie to łatwe nie jest, to ciężka praca, bo zawsze mimo tego, że zdaje się nam, że już się nie przejmujemy i nie ogarniamy siebie, to i tak na początku nasze ciało, nasza podświadomość sobie czuwa, ale pomału jeśli konsekwentnie będziemy działać na nią świadomością, to przejdzie ze stanu awaryjnego w normalny. A jeśli pół dnia olewamy wszystko, a kolejne pół wmawiamy sobie jacy jesteśmy beznadziejni i jakie to cięzkie i nam się nie uda, to dupa. KON SE KWEN CJA :) To jest równie trudne jak odchudzanie i konsekwentne chodzenie na treningi ;)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 gru 2017, 15:00

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez MartaChaber 05 sty 2018, 14:37
Niestety prawda prawda i jeszcze raz prawda. Nerwica to podstępna Pani. Trzeba ją zrozumieć i zaakceptować jednocześnie nie wpadając pułapkę absolutnego skupienia na sobie. Już naprawdę wolę jeść sałatę i biegać - choć tego nie robię ;) - niż cały czas się pilnować by nie odizolować siebie od reszty zupełnie. Łatwiej jest zamknąć w domu i tęsknić za światem niż z tego domu wyjść. Miłego weekendu kochani.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
04 sty 2018, 11:35

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Seba206 07 sty 2018, 10:25
Wltam jestem nowym na forum który też ma problemy lek no i depresja trwa to tyle lat ze już sam niewiem ile biore leki raz lepiej raz gorzej pomagam sobie relaksacja i joga jakoś daje radę jak ktos napisal że nie walczyć z lekiem jest to prawda i jedyny sposób piszcie o swoich problemach bedzie raźniej może komuś jest smutno mnie to uspokaja
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 sty 2018, 14:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do