Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-25 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-25 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kazashi 22 kwi 2018, 23:38
Znów stres przed kolejnym dniem, niby dzień jak zawsze, ale jednak byłem ponad tydzień na l4 i pewnie dam sobie radę. Mimo to strasznie się stresuje i pewnie znów nie będę mógł spać. Do tego od kilku dni kiedy grypa i zatoki zaczęły przechodzić to męczy mnie nerwica natręctw wszystko sprawdzam po sto razy, a było już praktycznie ok i nie odczuwałem tego prawie. Dziś jeszcze kilka godzin temu czułem się dobrze, a teraz wali serce, mam ochotę wręcz zrobić coś głupiego byle to przeszło. Chciałbym funkcjonować jak inni i przestać kalkulować, myśleć o tym. Nie mogę nawet normalnie odpocząć ciągle muszę coś robić bo inaczej się stresuje i jest jeszcze gorzej. Wiem, że miałem iść do lekarza z tym, ale kiedy chodziłem już do pracy od jakiegoś czasu to nie było tak źle teraz po przerwie chyba jest jeszcze gorzej niż wcześniej mimo, że niby wiem czego się spodziewać.
Ma ktoś jakiś sposób na coś podobnego ? Jeśli tak dalej będzie to nie wiem jak będę miał chodzić do pracy, ostatnio miałem nawet problem z wyjazdem do dentysty. Wiedziałem, że mam jeszcze zawalone zatoki i tak się stresowałem, że szkoda słów, a udało się dogadać i siedziałem tam tylko chwile bo i tak trzeba to robić na 2 wizytach. I czy zawsze w takiej sytuacji muszą wracać wspomnienia ? Przypominam sobie sytuacje o których normalnie nie pamiętam.
Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...
Masz ochotę popisać?
Napisz z chęcią odpiszę.
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
11 sie 2017, 23:46
Lokalizacja
wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kazashi 23 kwi 2018, 00:11
Nie da się edytować postów nawet w przeciągu godziny ? Szkoda...
Od kilku dni nie mogę nawet normalnie położyć się spać tylko sto razy sprawdzam telefon i czy budzik ustawiony, czy mam na jutro wszystko gotowe itd... Kładę się spać zamiast kilka minut to z pół godziny albo i godzinę:/ Wiem, że to już przegięcie może w końcu zapiszę się do lekarza, przed chwilą zapisałem sobie numer i może jutro tam zadzwonię... Jest potrzebny przekaz do psychologa/psychiatry ?
Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...
Masz ochotę popisać?
Napisz z chęcią odpiszę.
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
11 sie 2017, 23:46
Lokalizacja
wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wkuuporr 23 kwi 2018, 12:52
kazashi napisał(a):Znów stres przed kolejnym dniem, niby dzień jak zawsze, ale jednak byłem ponad tydzień na l4 i pewnie dam sobie radę. Mimo to strasznie się stresuje i pewnie znów nie będę mógł spać.

Na swoim przykładzie już kilka razy zauważyłem, że gdy pracuję, to nie mogę brać żadnych urlopów, a nawet iść na troszkę dłuższe zwolnienie lekarskie, nawet tygodniowe. Wynika to z tego, że gdy mam przerwę od pracy, to wtedy moja 'maszyna' zaczyna powoli stawać i większość objawów, które były wcześniej zaleczone, ponownie wychodzi na powierzchnię. Gdy wracam po takiej przerwie do pracy, to muszę znowu się zmagać z tym całym g*wnem, co jest okropne.
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kazashi 24 kwi 2018, 22:15
Ja właśnie tak mam, kiedy już chodzę do pracy to jakoś daje radę. Weekend i wiesz, że znów trzeba iść. Przerabiałem to już kilka razy i nie polecam. Dziś niby już ciut lepiej, ale zmęczony bo praca, dentysta po pracy itd co męczy samym tym, że ponad 12 godzin poza domem. Tylko dalej meczą mnie natręctwa, ale może się uspokoi na dniach.
Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...
Masz ochotę popisać?
Napisz z chęcią odpiszę.
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
11 sie 2017, 23:46
Lokalizacja
wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez hmmm... 25 kwi 2018, 17:07
Czy jeśli wezme efevelon 75 to coś mi się stanie? Ponad dwa lata nie brałem tego leku. Zostalo mi kilka opakowan a teraz gorzej sie czuje pomyslalem ze znow wezme i moze bedzie lepiej.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 lut 2018, 11:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wkuuporr 25 kwi 2018, 18:34
hmmm... napisał(a):Czy jeśli wezme efevelon 75 to coś mi się stanie? Ponad dwa lata nie brałem tego leku. Zostalo mi kilka opakowan a teraz gorzej sie czuje pomyslalem ze znow wezme i moze bedzie lepiej.

Jest to SNRI, jeżeli bierzesz drugi raz to zawsze jest ryzyko, że może nie zaskoczyć. Poza tym licz się z tym, że prawdopodobnie przez pierwsze tygodnie pojawią się objawy uboczne i Twój stan ulegnie pogorszeniu. Jest to Wenlafaksyna, w moim przypadku ten lek już tak konkretniej zaczął działać dopiero po 4 tygodniach, ale pewną ulgę poczułem już nawet po tygodniu, więc względnie szybko. Pomyśl też o tym co zrobisz, gdy zaczną kończyć Ci się tabletki. Czy lekarz rodzinny/psychiatra wypisze Ci ten lek, jeżeli powiesz, że leczyłeś się zapasami na własną rękę?
Offline
Posty
965
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez hmmm... 26 kwi 2018, 03:23
Kiedyś brałem już dłuższy czas, ale przestałem, bo zapominałem i jakoś tak lepiej się poczułem.

Właśnie boję się tego, że mogę źle się czuć. Nie wiem co mam robić. Ja już się gubię, nie wiem czy ja mam w ogóle żyć. Dla mnie to wszystko jest bez sensu.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 lut 2018, 11:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Peter88 28 kwi 2018, 20:52
dlaczego prawie zawsze w sytuacjach nasilonego stresu, czuje, że robię z siebie idiotę :roll:
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Not_found 28 kwi 2018, 21:32
Już dluzej nie mogę. Pozwol mi sie poddać. Już za późno.
Not_found
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez arahja7 30 kwi 2018, 01:02
PMS wywołuje u mnie myśli samobójcze. Czy to się leczy? :shock:
ignorowani - distorted_level68

więcej bagażu niż ktokolwiek udźwignie
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
562
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez anemon 30 kwi 2018, 17:43
Not_found napisał(a):Już dluzej nie mogę. Pozwol mi sie poddać. Już za późno.
Na co za późno?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1359
Dołączył(a)
20 lip 2017, 11:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez flossy 30 kwi 2018, 18:37
arahja7, chyba nie, ale na pms polecam wannę z gorącą wodą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
07 kwi 2018, 19:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 30 kwi 2018, 23:05
1. Ten ch*j znowu pojechał i się nachlał, teraz jak zwykle nie może ustać na nogach, kaszle tym charakterystycznym pijackim kaszlem, i pewnie znowu będzie obszczywał kibel i podłogę. Mam k*rwa taką wielką ochotę go zajebać, wziąć z szuflady największy nóż albo metalową rurę od odkurzacza, i go tak po prostu zajebać, zrobić mu miazgę ze łba, żeby był wreszcie spokój w tym domu. Może wtedy nie byłybyśmy wiecznie takie nerwowe. Ten ch*j (bo raczej nie ojciec, ani nie mąż) i tak się do niczego nie nadaje, a teraz pewnie znowu wpadnie w ciąg, nie będzie trzeźwiał przez kilka dni, ani chodził do pracy (i co z tego, że majówka, ciąg będzie wystarczająco długi, by trwać jeszcze po niej).

2. /cenzura/ domówki!!!!!!

3. Ciągle ktoś czegoś ode mnie chce - a to wydawnictwo, a to wykładowcy, a to znajomi ze studiów, bo trzeba jakiś durny projekt robić. Zaproponuję coś, to nie, złe i nie pasuje do wytycznych. A jak ja mam do ch*ja coś lepszego sama wymyślić, skoro z ludźmi, z którymi jestem w grupie do projektu, praktycznie nie ma kontaktu, bo czekam wieki, aż mi odpiszą na fb! :evil: Wszystko na mojej głowie, wszyscy się ze wszystkim wysrali akurat na maj i czerwiec, nie mam ani chwili odpoczynku, i już szału dostaję!!!!! :evil: Jestem niewyspana, wyczerpana, wycieńczona, zmęczona, i wcale się nie zdziwię, jeśli pewnego dnia wyląduję w szpitalu przez zasłabnięcie czy omdlenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4546
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez stworzonabyzyx 01 maja 2018, 09:21
Jeszcze jestem "silna".
Wczoraj zaliczyłam Bydgoszcz, wróciłam do Warszawy, 1,5 godzinna wizyta u psychiatry (który "przytulił" jak nikt od dawna, a ja byłam totalnie zniechęcona do tej wizyty!!!), przejazd do Krakowa, teraz Cieszyna. Siedzę restauracji Dwa Złote Łuki, jest 9, spałam w ciągu 2 dni jakieś 6 godzin (3 w pociągu) i jeszcze mam siłę, choć jestem bardzo zmęczona. Pramolanu wczoraj nie wzięłam, bo włączył mi się niebezpieczny tryb drgawek, ale mam wrócić i obserwować. I jak coś, mam zapasową receptę.
DSC_0830.jpg

Czerwona teczka z Gównianą Zawartością jest ze mną, bo nie wracałam do mieszkania. Noszę ją w szmacianej torbie, opadającej na biodro i jest to wręcz bolesne. Mam ochotę rzucić ją w kogoś i niech on się teraz tym martwi.
Wiem, że nic nie wiem. Mam się zgłosić za tydzień na ustalenie terminu (WTF?), na biopsję w moim przypadku nie ma sensu czekać, bo czas będzie grał na moją niekorzyść. Nie umiem się skupić na potencjalnym okaleczeniu piersi (to byłoby spoko, bo oddalałoby myśli od złego scenariusza), bo jeśli to się potwierdzi to na co mi normalne cycki?
Przykre jest to, że jako społeczeństwo nie umiemy rozmawiać na większość trudnych tematów i unikamy wszelkich konfrontacji. Rzygać mi się chce z tego powodu. Teoretyzować umie każdy, prawda? Szczerze mówiąc, jestem bardzo zaskoczona skalą bierności społeczeństwa. Tak, jakby nie było problemów poza tymi wyrzygiwanymi codziennie w wiadomościach albo dotyczących dużych grup społecznych. Żałosne.
Stałam wczoraj pięćset godzin w kolejce do kasy pi kej pi (sic!) intersiiti, bo przekombinowałam sposób zakupu biletu. Jakiś gość po 70 opowiadał o swoim trudnym leczeniu (lekarz nie chciał mu zapisać recepty, więc kazał mu ją wysłać na Powązki...), a ja sobie pomyślałam, że jak się ma tyle lat to już przecież bez różnicy. Kiedy ja się zrobiłam taka zgorzkniała, w 6 dni? Nie wydaje mi się :(
Nie ulżyło.
:(
Dobrej "majówki", ja jadę na autopilocie.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
01 kwi 2018, 14:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do