"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zagubiony31 11 paź 2017, 22:03
Zasługujemy i Ty i ja . Sądząc po sobie myślę, że Ci co tak myślą byliby najlepszymi partnerami. Ja wiem, że jestem uczciwy, że nikogo nigdy nie skrzywdzę. Jednak obarczony innymi "cechami" raczej ciężko będzie mi znaleźć dziewczynę nad czym ubolewam. Bo jestem człowiekiem i potrzebuje bliskości, której bardzo mi brakuje, chociażby w postaci dobrego znajomego/znajomej. Naprawdę jeśli ktoś czuje się sam tak jak ja to zapraszam do kontaktu (najlepiej Poznań, ale w sumie to nie ma znaczenia może być i np. Sanok). Ja dzisiaj wykonałem z miliard kroków w tył, a może już od jakiegoś czasu. No ale jak mówią trzeba być na samym dnie by się znowu móc odbić. W tej chwili mam bardzo dużo energii by tak się stało. Mam nadzieje, że tak właśnie będzie, bo sami sobie tworzymy obraz nędzy, potem wpadamy w błędne koło, z którego ciężko wyskoczyć. Proszę żeby tak się stało.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
20 lip 2017, 21:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 13 paź 2017, 20:33
To naprawdę smutne urodziny :oops: :-|
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1685
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TheEllesPL 14 paź 2017, 21:38
Jęczarnia. Jęki i krzyki. Głosy, które nic nie znaczą, nikt ich nie słyszy. Czy to znaczy, że wśród wszystkich krzyków i mój będzie zapomniany? Co znaczy zatem krzyczeć? Czy ten zbiorowy krzyk ma jakąś treść, przesłanie, znaczenie? Zatem, czy wyznanie lęków ma charakter ulgi, wykrzyczenia tego co się myśli, co gnębi, co trawi nas od środka? Gdy idziesz ulicą. Gdy siedzisz w kawiarni. Miliony oczu patrzą. Widzą? Czy Ty widzisz? Czy dusza w ich oczach jest zdrowa? Czy widać to na zewnątrz? Ile osób z zaburzeniem mijam każdego dnia? Ile osób, którym nigdy nie pomogę przez własną niedoskonałość, brak możliwości ujrzenia prawdy. To część systemu? Jestem jego elementem? Odłącznym? Nie odłącznym? Kształtującym? Czy ten zlepek myśli, strachu, niedopowiedzeń, pytań ma sens? Czy to co robię w życiu da komuś szczęście? Czymże jest człowiek w obliczu własnego umysłu, własnej psychiki, nad którą nie da się zapanować? Tyle pytań, brak odpowiedzi. Czy one wgl istnieją? Co jest prawdą? Co jest naszym oprawcą? Kawałek duszy wciąż milczy, nie dostrzega i płacze. Życie jest trudne? Nie, to my jesteśmy trudni. Bo kto tworzy życie, jak nie ludzie? Nie chcę być jego częścią...
"Se li uomini sapessino le cagioni della paura mia, capir potrebbero il mio dolor."
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 sie 2017, 22:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Decevante 16 paź 2017, 21:33
bez sensu to wszystko, wkurzają mnie ci ludzie, którzy mają wszystko nie wiadomo skąd, cieszą się nie wiadomo z czego, mają coś czego ja nie mam i nigdy się nie dowiem co to jest i nigdy tego nie dostanę, bo urodziłam się jako życiowa ofiara i wszystko wygląda na to, że tak zostanie i dlaczego i za co mi to robisz?????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
17 lut 2013, 19:01

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 paź 2017, 23:57
Serce mi pęka z samotności.... :oops:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1685
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 30 paź 2017, 03:38
Boję się bo pojawiły się nowe ogniska choroby. Ciężko nie myśleć negatywnie. Bardzo ciężko mi myśleć w ogóle jakkolwiek. W ogóle do bani z tym. Czemu się tak dzieje? Jak żyć kiedy przyszłości może nie być? Jak żyć ze świadomością że wszystko się może zakończyć w tej chwili, już lub zaraz? A jednocześnie może tak nie być. Tego sie nie da przewidzieć, nie da się zatrzymać. Jak nie jedno, to drugie albo wszystko razem i tak bez końca, czasem się zastanawiam jaki to ma cel? czemu tego jest tyle?no i dlaczego wciąż mnie to spotyka. Smutno.
Offline
Posty
1111
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mark123 30 paź 2017, 08:05
Takiego pośmiewiska, jakie zrobię z siebie dzisiaj, to chyba jeszcze nigdy nie zrobiłem. Gdyby nie to, że bardzo mocno mi zależy na braku konfliktów z otoczeniem, to nie stawiałbym się na dzisiejszą rozmowę. W takiej instytucji w swoim stanie w ogóle nie powinienem się pokazywać.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10545
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ofelia91 02 lis 2017, 18:20
Jęczarnia, bo do świąt chyba będę musiała zamieszkać w mojej firmie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lis 2017, 18:13

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shemi 05 lis 2017, 00:17
przychodzę pojęczeć nie wiedząc nawet czy mogę pisać w dziale jakiejś choroby nie mając kompletnie żadnej diagnozy... ._.
ale jest mi tak fatalnie, przyjechałam na dłuższy weekend do domu i tka jakoś wyszło że się pokłóciłyśmy z mamą, teraz mi się chce płakać, bo ona też wybuchnęła płaczem, kiedy po kłótni chciałam po prostu wyjechać wcześniej, pod wpływem złości oczywiście, a potem tak jakoś poszło... nawet nie jestem pewna od czego się zaczęła ;-; nie powinnam była wracać, wiedziałam przecież że prędzej czy później to się tak skończy
teraz muszę jechać i nie jestem już pewna czy chcę, czy nie.. chyba tak, bo to moja decyzja i powinnam się tego trzymać, ale oni mieli wszyscy rację, jak przyjeżdżam to nie mogę sobie od tak po prostu wrócić, zostawiając wszystkich w domu ze smutkiem że jadę.. tylko tak to boli że to wszystko wykrzyczeli mi w twarz
Studentka
Diagnozy brak
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 paź 2017, 22:00
Lokalizacja
Polska

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Mbleble1990 05 lis 2017, 10:16
Do d.upy, nic mi się nie chce a samopoczucie zj.ebane jak nie wiem, zmniejszyłem dawkę olanzy, może to coś zmieni
Olanzapina 20 mg
Fluoksetyna 60 mg
Offline
Posty
415
Dołączył(a)
09 sie 2017, 14:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Not_found 06 lis 2017, 23:28
Ale ludzie czasem wkurzają swoimi durnymi poglądami i postawami :)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
01 lip 2017, 22:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kaleo 08 lis 2017, 15:08
Czuję się jakbym nieustannie była na jakimś cholernym rollercoasterze emocji. Dół, góra, dół, góra i tak w kółko. Jak się wznoszę, to z przytupem, napalona na życie, jak szczerbaty na suchary. Trzy tysiące pięćset decyzji, pierdyliard dżuli energii w tyłku, ptaszki ćwierkają, jednorożce istnieją i ogólnie kroczę sobie po tęczy do krainy szczęścia. "I can do it" i inne motywacyjne hasełka. Później bęc. Bo jak już spaść, to z wysokiego konia, czy tam jednorożca. I wracamy do starych zwyczajów, do bezczynności, bezsilności, bezsensowności i innych bez. Rzygać się chce, serio.
Czasem prawie błazen.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
28 lut 2017, 19:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zmierzchun 08 lis 2017, 19:35
kaleo napisał(a):Czuję się jakbym nieustannie była na jakimś cholernym rollercoasterze emocji. Dół, góra, dół, góra i tak w kółko. Jak się wznoszę, to z przytupem, napalona na życie, jak szczerbaty na suchary. Trzy tysiące pięćset decyzji, pierdyliard dżuli energii w tyłku, ptaszki ćwierkają, jednorożce istnieją i ogólnie kroczę sobie po tęczy do krainy szczęścia. "I can do it" i inne motywacyjne hasełka. Później bęc. Bo jak już spaść, to z wysokiego konia, czy tam jednorożca. I wracamy do starych zwyczajów, do bezczynności, bezsilności, bezsensowności i innych bez. Rzygać się chce, serio.



Miałem tak kiedyś. To chyba było ze 3 lata temu. Skończyło się jakoś samo, choć leków zbytnio nie modyfikowałem. Teraz nastrój od dłuższego czasu stabilny czyli poniżej przeciętnego.
I really tried. I did my time
Avatar użytkownika
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
23 lis 2015, 19:58

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zmierzchun 08 lis 2017, 19:40
Martwie się. Jutro do psychiatry a wypróbowaliśmy niemal wszystkie leki. Nie wiem co doktor może mi jeszcze zaproponować
I really tried. I did my time
Avatar użytkownika
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
23 lis 2015, 19:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do