Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez appendix 13 mar 2018, 16:52
Do wszystkich z szumami usznymi..Przyczyną najbardziej powszechną różnych subiektywnych odczuć słuchowych jest niestety brak higieny w uchu.Trzeba umiejętnie/nie patyczkiem/usuwać woskowinę lub korzystać z preparatów ,które ją rozpuszczają.Sam będąc u laryngologa ,co prawda z innego powodu,wyczyściła mi Pani doktor w ramach rutynowego badania-ucho i było mi wstyd,tyle tego było.
Drugą przyczyną jest hałas,który sami sobie fundujemy słuchając zbyt głośnej muzyki.To taki"powidok"słuchowy.Myzyki już nie ma ale coś nam brzęczy w uchu.
Trzeci,to zmiany ciśnienia atmosferycznego.Bębenek to unerwiona błona,która działa jak barometr.
Poważniejsze przyczyny to głównie nadciśnienie tętnicze lub przewlekły stress.Są jeszcze inne przyczyny,więc wizyta u laryngologa może się przydać.
Pozdrawiam
appendix
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Polaa21 14 mar 2018, 14:04
appendix napisał(a):Do wszystkich z szumami usznymi..Przyczyną najbardziej powszechną różnych subiektywnych odczuć słuchowych jest niestety brak higieny w uchu.Trzeba umiejętnie/nie patyczkiem/usuwać woskowinę lub korzystać z preparatów ,które ją rozpuszczają.Sam będąc u laryngologa ,co prawda z innego powodu,wyczyściła mi Pani doktor w ramach rutynowego badania-ucho i było mi wstyd,tyle tego było.
Drugą przyczyną jest hałas,który sami sobie fundujemy słuchając zbyt głośnej muzyki.To taki"powidok"słuchowy.Myzyki już nie ma ale coś nam brzęczy w uchu.
Trzeci,to zmiany ciśnienia atmosferycznego.Bębenek to unerwiona błona,która działa jak barometr.
Poważniejsze przyczyny to głównie nadciśnienie tętnicze lub przewlekły stress.Są jeszcze inne przyczyny,więc wizyta u laryngologa może się przydać.
Pozdrawiam


Rzeczywiście, ja zaczęłam zauważać ten szum/buczenie wieczorami jakiś czas po porodzie, gdzie zmęczenie jest duże, sen przerywany, stres czasem się pojawia i po głośnym, częstym płaczu mojej córeczki. Czasem jak płakała to aż mi dzwoniło w uszach, może to wszystko ma z tym związek. Dziękuję za informacje, do laryngologa w niedalekiej przyszłości się wybiorę z pewnością.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 lut 2018, 11:21

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kintre 14 mar 2018, 15:34
A ja byłam u laryngologa i nic nie stwierdził. A w uchu słychać jakieś szumy/buczenie dalej.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
22 sty 2018, 15:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Polaa21 14 mar 2018, 16:26
kintre napisał(a):A ja byłam u laryngologa i nic nie stwierdził. A w uchu słychać jakieś szumy/buczenie dalej.


A kiedy pierwszy raz to zauważyłaś? I słyszysz to cały czas, czy w określonych momentach?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 lut 2018, 11:21

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kintre 14 mar 2018, 17:15
Zaczęło się jakoś po przeziębieniu które miało miejsce w styczniu. Najpierw bolało gardło i ucho i typowe przeziębieniowe dolegliwości w teraz zostało te buczenie. Tzn to jest taki odlos jakby mi dmuchnął w ucho wiatr. Co jakiś czas.. nie jest to stałe.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
22 sty 2018, 15:31

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 18 mar 2018, 19:44
nefretis napisał(a):Kintre...jak funkconuję? To raczej wegetacja.


Przepraszam, ze to opisuję ale tak bardzo tęsknię za normalnością. Jakby ktoś umiał odczarować tamten czas :( Jakby ktos umiał mi powiedzieć, ze to lęk, żebym nie diagnozowała sie sama...


Ja też. Wierz mi, że ja też. Chcę powrotu do normalności najbardziej na świecie i do cieszenia się życiem. Coraz bardziej jednak utwierdzam się w przekonaniu, że "to se już ne vrati". Wegetuję w milczeniu, bo obarczanie rodziny problemami ma swoje granice przecież. Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów z tego wątku. Trzimejcie sie ludzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 19 mar 2018, 11:55
Hej Wam wszystkim.
Teksas, ja tez czasem mysle, ze nie wróci:( Ta tęsknota za normalnoscią i przeszlością potęguje cierpienie.
Tak jak się godzimy na to, ze nie mamy juz np. 15 lat i jest to naturalne, oczywiste...tak trzeba sie pogodzić z tym, ze to co było, to doświadczenie normalnosci BYŁO i nie wróci.
Ja niestety mam ciągle głupią nadzieję na cud? - jest to ode mnie silniejsze. Od niemal 14 lat budzę sie rano z myślą "a moze dziś bedzie normalnie" Serio. Nie umiem z siebie tej durnej nadziei wytępić:(
A ona wcale nie jest taka fajna (bo mówi sie zeby nie tracić nadziei) - bo wczoraj NIC, dziś nic i jutro pewnie też NIC cudnego nie bedzie.

Dzisiaj mam wizytę u psychiatry. czekałam 2 tygodnie. Dalej mam rozne objawy somatyczne, złośc pomieszaną z napięciem 24H, czasem smutek i beznadzieję, najgorsze jednak sa objawy i oczywiscie lęk że jestem na coś chora.
Bóle w stopach, potem rękach, kciuk, palec u nogi, gorąc, poty, zimno, szczękościsk, suchość w ustach, drętwienia, prądy, bóle... w kołko coś, można zwariować. Ostatnio dominuje we mnie złość, na to gówno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1091
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 19 mar 2018, 16:03
Byłam...nie dostałam NIC!
Rozmowa 45min, stwierdził ze to to samo od 14 lat. Ze mam sie nie badać tylko odpuszczać kontrole. U tego psychiatry jestem od 13 lat...jestem zawiedziona ze mi nic nie dał:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1091
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 20 mar 2018, 00:05
appendix napisał(a):Do wszystkich z szumami usznymi..Przyczyną najbardziej powszechną różnych subiektywnych odczuć słuchowych jest niestety brak higieny w uchu.Trzeba umiejętnie/nie patyczkiem/usuwać woskowinę lub korzystać z preparatów ,które ją rozpuszczają.Sam będąc u laryngologa ,co prawda z innego powodu,wyczyściła mi Pani doktor w ramach rutynowego badania-ucho i było mi wstyd,tyle tego było.
Drugą przyczyną jest hałas,który sami sobie fundujemy słuchając zbyt głośnej muzyki.To taki"powidok"słuchowy.Myzyki już nie ma ale coś nam brzęczy w uchu.
Trzeci,to zmiany ciśnienia atmosferycznego.Bębenek to unerwiona błona,która działa jak barometr.
Poważniejsze przyczyny to głównie nadciśnienie tętnicze lub przewlekły stress.Są jeszcze inne przyczyny,więc wizyta u laryngologa może się przydać.
Pozdrawiam


W ciągu ostatniego półtora kilka wizyt u laryngologa. na każdej płukanie i czyszczenie uszu. Trzy wizyty u neurologa. Tomograf i rezonans głowy, tomograf kości piramidowych. Słuchawek nie używam. Generalnie wszystko ok. Jakaś torbiel w zatoce szczękowej, ale zdaniem neurologa nie może to powodować szumów. A kineskop w głowie jest. I co powiesz??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 20 mar 2018, 00:13
nefretis napisał(a):Byłam...nie dostałam NIC!
Rozmowa 45min, stwierdził ze to to samo od 14 lat. Ze mam sie nie badać tylko odpuszczać kontrole. U tego psychiatry jestem od 13 lat...jestem zawiedziona ze mi nic nie dał:(


Nef, zmianę psychiatry rozważałaś? Z tego co Cię czytam jesteś w rozsypce. Potrzebujesz leki, żeby jako tako stanąć na nogi i chociaż zacząć myśleć co dalej. Terapii nie proponuję, bo jestem sceptykiem, ale skoro choroba wpływa już na Twoje życie rodzinne, to trzeba podjąć bardziej zdecydowane działania. Wiem, że to się łatwo pisze i że do lekarzy boisz się chodzić, ale weź się zmobilizuj, bo aż mi szkoda Ciebie. Ty w ogóle łykałaś jakieś prochy kiedyś? Było coś lepiej po nich? I pamiętaj, że fizycznie zdrowa jesteś i nie umrzesz w ciągu tygodnia. Tylko Twój mózg funduje Ci jazdy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez BrakPomysluNaNick01 20 mar 2018, 00:15
Teksas, prochy to ostateczność. Czasami dopiero po nich zaczynają się prawdziwe problemy i człowiek staje się niczym zombie. Ja do teraz żałuję i przeklinam tę decyzję, że zgodziłem się to brać.
BrakPomysluNaNick01
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 20 mar 2018, 00:24
BrakPomysluNaNick01 napisał(a):Teksas, prochy to ostateczność. Czasami dopiero po nich zaczynają się prawdziwe problemy i człowiek staje się niczym zombie. Ja do teraz żałuję i przeklinam tę decyzję, że zgodziłem się to brać.


Tak jak we wszystkim, jest tylu zwolenników, co przeciwników. Mi akurat leki w najgorszym okresie pomogły. A było bardzo, bardzo żle. Nie potrafiłem racjonalnie myśleć. Leki mnie uspokoiły, byłem w stanie w miarę normalnie funkcjonować. Choć potwierdzam, że jest to wybór na zasadzie mniejszego zła, bo cudowna tabletka szczęścia nie istnieje i SSRI idealne nie są. Mimo wszystko jednak, w takiej sytuacji akurat lepiej zażywać niż nie zażywać. Ale to oczywiście moje zdanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez laveno 20 mar 2018, 10:50
I mam nowy objaw, uczucie ociezalych nog i jak siedze to czasami pod kolanem w strone uda czuje nagle takie rozlewajace sie cieplo .... Pierwsza mysl, ze napewno mam cos z sercem (zawał, niewydolność) .. to sie nigdy nie skonczy :(
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
15 lip 2014, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Polaa21 20 mar 2018, 13:54
Ja z kolei staram się żyć normalnie, nie mówić o dolegliwościach i starać się myśleć pozytywnie. Ale głęboko w głowie niestety jedna wielka katastrofa. Po pierwsze nie daje rade, bo w telewizji o rakach, w internecie tez i praktycznie nie da się o tym nie myśleć. W dodatku ja patrząc na swoje dolegliwości to mam raka wszystkiego. Nawet nie wiem czy to możliwe. Co chwilę coś nowego znajduje.
Szumy w uchu, czasem ból głowy= tętniak albo go mózgu,
Nieidealna morfologia, wyczywalne wezly chlonne itd.= białaczki, chloniaki-ziarnica,
Klucie w brzuchu= jakieś raki żołądka itp.,
Nieregularne cykle= albo guz mózgu albo szyjki macicy/jajnika itd..
Wyczuwalny maleńki guzek na łydce, chyba na miesniu= rak kości/ jakiś mięsak/nowotwór tkanek miękkich.
No porażka, czy tylko ja mam to takie rozległe?
Ten guzkek na łydce, taką maleńką kulkę miałam chyba już wiele lat temu, bo pamiętam ze jeszcze kiedyś mówiłam o tym mojej mamie, ale teraz jakoś od tego macania się wszędzie zaczęłam go wyczuwać i boję się, że to jakiś mięsak czy cholera wie co. Do lekarza to ja już się nie wybieram, przecież ja mam tyle dolegliwości, że nie wiem od czego zacząć i do jakiego specjalisty najpierw się umówić, no mam dość i nie mam nawet na to siły. Miałam taki moment, że biegalam robić te badania, jak szalona, a teraz odwrotnie, mam obawy, ale już nie chce chodzić i robić badań. W piątek robiłam morfologię i do tej pory nie mam psychicznie siły, żeby ją odebrać.

nefretis, a nie mam takiego poczucia, że jeśli trwa to już tyle lat, to znaczy, że naprawdę nic Ci nie dolega (w kontekście ciezkiej choroby)? Podziwiam, to mnóstwo czasu i nie powinno tak wyglądać życie. Ja akurat staram się zawsze sobie radzić bez leków i wiele razy wyrzucilam receptę, mówiąc że poradzę sobie bez tego, ale myślę że w Twoim przypadku warto zmienić lekarza i starać się o dostanie odpowiednich leków, które pomogą inaczej spojrzeć na rzeczywistość.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 lut 2018, 11:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do