Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez laveno 14 gru 2017, 19:30
Tak, odcinek persiowy, zaraz jak sie zaczyna "dołek", przy sercu, ale bardziej w prawa strone. Bol byl pojawial sie zaraz jak jedzenie "wpadalo" do zoladka. Jedzenie a nawet woda.
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
15 lip 2014, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 14 gru 2017, 20:41
Dzięki za odpowiedź, mam dokładnie to samo. Pomyśleć, że przeciętny człowiek by sobie spokojnie przeczekał aż samo przejdzie, ewentualnie poszedł do lekarza po jakimś tygodniu, totalnie na luzaku. Jak wpadnę w ostrą panikę, to moja narzeczona chyba się wyprowadzi. Bo jak ja jej mam wytłumaczyć, że boję się jakiś śmiertelnych chorób, skoro nie mam nawet jakiś zaawansowanych objawów, a to co mam może świadczyć o wielu różnorakich dolegliwościach :(
Bo już w nic nie wierzę.
Offline
Posty
726
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez BrakPomysluNaNick01 14 gru 2017, 22:11
Czy wy też tak macie, że chcecie aby w końcu jakakolwiek choroba wyszła w badaniach, bo macie już dość tego, że nic nie wychodzi pomimo odczuwanych objawów? Nie chodzi mi od razu o raka, ale jakieś lekkie schorzenia. Ja przed każdym badaniem mam nadzieję, że wyjdzie cokolwiek, ale łatwego do uleczenia, bo mam wrażenie, że moja psycha jest pod tym względem nieuleczalna.
Posty
350
Dołączył(a)
16 lis 2017, 17:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez laveno 15 gru 2017, 00:43
Tukaszwili, mi minelo po tygodniu, tez panikowalam na poczatku, ale kolezanka powiedziala,ze tez tak miala i jakos wyluzowalam, nawet nie wiem kiedy minęło. Moze faktycznie Cie przywialo.

Ja przyjelam teraz zasade, ze czekam ok 2-3 tyg, jak objaw nie mija to lekarza wtedy :) ostatnio po przeziebieniu lekko lała mi sie krew z nosa, zagladlam do srodka a tam jakas biala plamka i jak zahaczalam np.chusteczka czy mocniej wydmuchiwalam nos to sie krew puszczala. Oczywiscie w google wyszlo, ze pewnie rak jakis plaskonablonkowy :D Przeczekalam dwa tyg,nie minelo i poszlam na wizyte. Lekarz dal dwa antybiotyki do smarowania i przeszlo, jakas nadzerka sie zrobila. Po wizycie i tak mialam mysli,ze pewnie nie zauwazyl dobrze, bo to male bylo itd no, ale teraz jak mowie czekam te 2-3tyg i staram sie nie nakrecac. A antybiotyk i tak wzielam dwa tyg po wizycie bo na ulotce pisalo, ze nie wolno uzywac do nosa haha i sobie myslalam co ten lekarz znowu wymyslil :D
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
15 lip 2014, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 15 gru 2017, 06:28
Dzięki laveno, Twoje słowa to balsam :) może nie zadziała na długo, ale kiedy mam świadomość, że nie jestem jakimś odosobnionym przypadkiem przy tej dolegliwości, to czuję się lżej.
BrakPomysluNaNick01, oczywiście, że każdy nerwicowiec tak miał. Ileż razy miałem nadzieję, że może mam boleriozę. Mimo że nigdy mnie kleszcz nie ugryzł.
Bo już w nic nie wierzę.
Offline
Posty
726
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez BrakPomysluNaNick01 15 gru 2017, 10:35
Właśnie u mnie również było podejście "niech już będzie ta borelioza, bo przynajmniej da się to leczyć". Gdy wynik badania wyszedł negatywny, to mnie to wręcz przygnębiło.
Posty
350
Dołączył(a)
16 lis 2017, 17:59

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Suzann 15 gru 2017, 13:30
Prosilabym Was o pomoc. Chce W koncu wziąć się za swoje życie i już naprawdę rozpocząć leczenie. Nie wiem tylko czy powinnam pójść do psychologa czy psychiatry. Nie wiem jak w praktyce wygląda roznica. Dzisiaj znowu placze od rana, wmawiam sobie jakieś totalnie nieprawdopodobne scenariusze i jestem coraz bardziej pewna, ze jednak jestem chora. Ukojenie przynosi mi tylko noc, mogę spać z10 godzin. Chce W koncu z tego wyjść.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 wrz 2017, 09:09

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez HAniaa 15 gru 2017, 14:58
HEj Wszyscy! Codziennie Was czytam i jestem przekonana, że nic Wam nie jest. Ostatnio rozmyślam nad naszą wspólną chorobą i coraz mocniej odczuwam ją jako starsze bagno, z którego nie idzie się wykaraskać. Obecnie jestem dwa tygodnie na lekach, czuję znaczną poprawę, mogę jeść i co najważniejsze niemal całkowicie zniknęły mi zawroty głowy- jednak nie mogę pozbyć się przekonania, że na pewno jestem chora, że coś siedzi mi w głowie. Nie mogę nabrać przekonania, że te zawroty głowy były na tle nerwowym, ale skoro leki na nie pomagają, to chyba tak musi być? Co myślicie?
Suzanne, psycholog to terapia, psychiatra to leki. Idz do jednego i do drugiego, żeby ocenili Twój stan i konieczność wdrożenia leków.
Laveno, Tukaszwili, Anko i inni - jakby to powiedzieć, nie martwcie się...:)dzielę Waszą niedole!:)
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:45
Lokalizacja
WROCŁAW

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez niedowierzam 15 gru 2017, 15:42
Hania, nie wiem czy pomoże Tobie to tak samo jak mi, ale ja kiedy moje samopoczucie mega spada, po prostu daję temu pożyć włanym życiem i mega szybko przechodzą same objawy, a myśli też sobie pójdą.
Jeśli są mega natrętne to albo rozkmiń to realnie, albo zajmij się czymś co Cię naprawdę wciąga i sobie pojdą. Ja ostatnio wkręciłam sobie, że za często mrugam i robiło to się naprawdę intensywne. Zaczęłam się rozglądac w pracy po ludziach patrząc jak oni mrugają i uznałam to za idiotyczne :)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 gru 2017, 15:00

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 15 gru 2017, 16:26
Dziś jestem w Opolu na imprezie świątecznej firmowej. Będzie to party łączone - nasz klient i my, mała agencja rekrutacyjna. Najpierw spotkaliśmy się w naszym gronie w opolskim biurze. Musiałem ukryć atak paniki, bo jedząc winogrona byłem pewny, że utknęły mi w przełyku. Szybko zażyłem niepostrzenie Lorafen i teraz wracam do żywych w pokoju hotelowym, bo mamy chwilę dla siebie przed imprezą. Fatalny moment na wyjazd, ale trudno, jakoś przetrwam, jutro z rana powrót do Gdyni, do domu, do mojego bezpiecznego gniazda.
Bo już w nic nie wierzę.
Offline
Posty
726
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez HAniaa 15 gru 2017, 16:46
Tukaszwili napisał(a):Dziś jestem w Opolu na imprezie świątecznej firmowej. Będzie to party łączone - nasz klient i my, mała agencja rekrutacyjna. Najpierw spotkaliśmy się w naszym gronie w opolskim biurze. Musiałem ukryć atak paniki, bo jedząc winogrona byłem pewny, że utknęły mi w przełyku. Szybko zażyłem niepostrzenie Lorafen i teraz wracam do żywych w pokoju hotelowym, bo mamy chwilę dla siebie przed imprezą. Fatalny moment na wyjazd, ale trudno, jakoś przetrwam, jutro z rana powrót do Gdyni, do domu, do mojego bezpiecznego gniazda.

Podziwiam, ja się z domu od lat nie wypuściłam na taką odległość;) Dla mnie wyjście do znajomych to już szaleństwo...
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:45
Lokalizacja
WROCŁAW

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 15 gru 2017, 22:14
Suzann, jak dasz rade bez leków to ja bym poszla do psychoterapeuty. Moze troche to potrwac zanim zaczna mijac objawy, ale warto! A jak czujesz, ze potrzebujesz jednak na szybko jakiegos wspomagania, to idz do psychiatry i np. jednoczesnie i bierz jakies leki i chodz na terapie. Bo same leki pomoga Ci co najwyzej jak bedziesz je brala, a potem jak odstawisz to moze znow wszystko powrocic :(
(nie wspomne juz o tym, ze takie leki przewaznie maja duzo efektow ubocznych. I czesto na poczatku trzeba się przemeczyc. Ja np. czulam sie fatalnie i nie dalam rady ich brac! Ale jak akurat trafi sie na odpowiedni lek to tez na pewno jest lepszy komfot zycia :))

Serio, szkoda tracic zycie na taką ciaglą udreke z tymi chorobami... Trzymam kciuki! :great:
Offline
Posty
4091
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
podkarpackie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 16 gru 2017, 18:42
Pisalam wam ostatnio o ksiazce ktora sie niedawno ukazala "Wszystko jest w twojej glowie - opowiesc o chorobach psychosomatycznych",
juz do mnie przyszla i zaczelam czytac. Jeszcze pewnie za wczesnie na polecanie, ale mi juz sie podoba!!
Autorką jest lekarka - neurolog. I opsuje rozne przypadki pacjentow, z najrozniejszymi dolegliwosciami, ktore okazaly sie nie miec zadnego realnego podloza.
Np. rozne niewyjasnione drętwienia, bole itd.
Bardzo fajnie sie czyta :) Przewija się objawy, o ktorych czesto mozna poczytac w tym naszym wątku.

to fragment ze wstepu:
Obrazek
Offline
Posty
4091
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
podkarpackie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 16 gru 2017, 22:18
Tukaszwili ja tez musze gastroskopie zrobic. Jeszcze nie mam wyznaczonego terminu bo mi.lekarz zle skierowanie wystawil i musze isc jeszcze raz.
Pozatym.jest dramat. Strasznie zle i do dupy. Dzisiaj jak jadlam to mi kawalek bulki utknal w buzi na gorze miedzy zebami a policzkiem. Zaczelam tam grzebac zeby to wyjac bo uwieralo i udalo sie bez wiekszego problemu . tylko cholera zauwazylam tam jakis guzek. Ma moze z 5mm. Jest tak jakby w policzku tak wysoko wyczuwalny od srodka palcem. Znajduje sie nad ujsciem slinianki przy gornych trzonowych zebach. Trzeba tam gleboko grzebnac zeby go znalesc. Nie boli, nie czuje go wcale i przesuwa sie pod palcem. Z drugiej strony raczej nic podobnego nie mam w tym miejscu. Sluzowka jest niezmieniona. Guzek jest w srodku. Z zewnatrz go nie czuc, tylko palcem w buzi mozna go znalesc. Jestem.zalamana. naczytalam sie o roznych nowotworach. Siedzialam i wylam. Maz sie na mnie wkurzyl. Moja mama stwierdzila ze pewnie zawsze to mialam i to nic takiego. Moja siostra wogule niechce mnie sluchac. Kazala mi isc na terapie. A mi sie wydaje ze tym razem to naprawde cos zlego. Jestem zalamana i tak zestresowana ze masakra. Boje sie umre i nie wychowam synka.
W lutym mam wizyte u dentysty ale nie bede czekac do tego czasu. Sprobuje isc gdzies prywatnie bo inaczej bede miala zmarnowane swieta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do