Gdzie są 40latkowie?

Socjologia-patologie,polityka,społeczeństwo,więzi,ludzie,czyli wszystko,co pozwala funkcjonować w dzisiejszych czasach.

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 21 lut 2018, 23:56
bedzielepiej napisał(a):Może nie umieją obsługiwać internetu, w końcu to inne pokolenie

Tak się śmiałam, że o mało z łóżka nie spadłam. Made my day. :D

arahja7, Ja się wcale nie chowam. ;)
Co mogę powiedzieć obserwując swoich znajomych ( z nerwicą, lub depresją), różne są metody radzenia sobie:
1) nadal wstydzą się o tym mówić, czy przyznać się że coś jest nie halo, nawet przed samymi sobą
2) mając pełne portfele biegają po różnych warsztatach , wyjeżdzają na spotkania samorozwoju, siedzą na kozetkach dobrych terapeutów, często przez internet
3) przeżywając kryzys wieku średniego czasami dokonują całkiem sprawnych zmian w swoim życiu, niekoniecznie polegających na zmianie partnera na młodszy model ;)
4) łykają prochy
5) piją

Czemu nie forum? Nie wiem. Może poczucie bycia za "starym"?
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9011
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage 26 lut 2018, 18:26
carlosbueno, ja mam 36 ;) nie jestem zupełnie poukładana, mam bajzel w życiu i w głowie, w i domu, i wszędzie i chyba do 40 -stki się nie ogarnę .... :yeah: im starsza tym głupsza.
kia_ sportage napisał(a):Czemu nie forum? Nie wiem. Może poczucie bycia za "starym"?
_
chyba tak, po za tym, pewnie portale społecznościowe dają jakieś poczucie bytu między ludźmi. Tak mi się wydaje. Ja tez się czułam tu najstarsza myślałam forum to dla nastolatków z problemami dorastania, a to nie są takie problemy, ich jest najmniej tu jest życie, i wszystkie jego aspekty. Lubię was więc zostaję. :mrgreen:
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
2896
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 26 lut 2018, 20:33
Ja nie mam pełnego portfel.A wielu nadal jest prawiczkami.
Avatar użytkownika
Offline
Zwycięzca konkursu Srebrne Usta 2017
Posty
19628
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez arahja7 15 mar 2018, 22:11
Nie napawacie optymizmem. Zawsze myślałam, że z czasem ludzie znajdują jakiś sposób :/
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
324
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 16 mar 2018, 16:22
Jest na razie renta
Avatar użytkownika
Offline
Zwycięzca konkursu Srebrne Usta 2017
Posty
19628
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez arahja7 16 mar 2018, 21:27
lata leczenia u jednego lekarza?
ja postawiłam na mieszkania od miasta, oszczędność do tysiąca na haraczu za wynajem
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
324
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 17 mar 2018, 13:15
arahja7 napisał(a):Nie napawacie optymizmem. Zawsze myślałam, że z czasem ludzie znajdują jakiś sposób :/


...chyba na bezbolesny i jak na mniej bałaganiarski dla widzow i rodziny sposob samobójstwa

Myślę, że dużo łatwiej zdychać mając 20-30 lat. Można się jeszcze łudzić, że jakies nowe prochy, że życie przed tobą, że jeszcze czas i tak dalej.
A w wieku 40+ złudzeń juz nie ma. W wieku 40 + powinno się juz odcinac kupony wynikające z wieloletnich , rozsądnych i przede wszystkim konsekwentnych działań
Najgorzej wypada porownanie siebie ze zdrowymi rowieśnikami - ci juz od lat sa w życiu poukładanii. Ich stan posiadania czy status społeczny, a przede wszystkim zawodowy jest adekwatny do wieku. Mają domy, samochody, mieszkania. To nic że w często w kredycie - Status wynikający z wieloletniej i konsekwentnej drogi zawodowej umożliwia spokojne owych kredytow spłacanie. Zresztą jaki ja bym kredyt mogł dostać, skoro nie dali mi nawet na zmywarke za 1000 zł na 20 rat :D

A ja? Je nie mam juz szans na jakiekolwiek normalne życie.
Leki nie działają, psychoterapia jedynie pomogła mi odwlec w czasie samobójstwo...tylko po co, skoro od lat nic się nie zmienia i nie zmieni?
Nie da się nadrobic straconego czasu, nawet cudowne ozdrowienie tego by nie zmienilo.
Poszukiwac pracy w wieku 45 lat? A co Pan robił przez ostatnie lata? Nic takiego, od 15 lat leczę sie psychiatrycznie, wielokrotnie byłem w psychiatryku, w obłedzie dokonałem przestępstw, toczy, a właściwie kończy się przeciwko mnie proces sądowy...
Skoro przez ponad 40 lat życie się nie udalo , to co musialo by sie stać teraz aby los sie odmienil o 180 stopni? Zwłaszcza że choroba coraz bardziej alienuje, świat uciekł już dawno temu, a spirala niemocy stale nabiera tempa?
Coś jeszcze?
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
2363
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 17 mar 2018, 16:55
INTEL 1 napisał(a):Coś jeszcze?

pozostaje jeszcze rodzinka która nader ochoczo wpycha do zakładu zamkniętego przy każdym przejawie słabości,niesprawności,chorób,nieposłuszeńtwa czy odstępstwa od "kanonów" mody społecznej.a może ten proszek a może ten a może ten roztwór a może te tabletki a może kolejna operacja mózgu a może 3-4 lata więcej posiedz w zakładzie zamkniętym,zetnij włosy,noś modne ciuchy,uśmiechaj się szeroko,bądz miły dla wszystkich,pożyczaj nawet jak tobie nie pożyczają,psikaj sie perfumami nóż widelec zaczniesz uwodzić ludzi.etc.przystojniaku,ciacho.to nić że do ciebie dotarło że problem leży nie w ubraniu a w tobie,że nawet jak cudownie ozdrowiejesz społeczeństwo nie zmieni zdania o tobie ani o twojej rodzinie i nagle nie zacznie cie normalnie traktować,rozmawiać z tobą,zapraszać gdzieś,to nic że dotarło do ciebie że jesteś książką bez liter i niema z tobą o czym gadać bo dzieciństwo i młodość zmarnowałeś w szpitalach podczas gdy twoi rówieśnicy lecieli na Majorkę gdzie ćpali maryche,grali w słoneczko praktykowali ciasne łóżka uprawiali nagminnie seks w pozycjach 126 (z dupy do ust) i mieli w dupie zwiedzanie karjobrazów,robienie fotek,zbieranie pamiątek.ich interesowało jedynie poznawanie nowych tubylców i kolejne skoki w bok i wakacyjne wpadki.to niż że zauważyłeś że z twoją rencinką 500zł nie masz szans na związek żebraku i zauważyłeś że większośc babek to sugar babbies - ładne pijawki na którym słono płacisz za to że z tobą porozmawiają,zjedzą z tobą obiad i dadzą dotknąć swojej szyjki macicy na które szkoda każdej sekundy życia i każdego grosiczka.to jak cie widzą,jak cie piszą i co o tobie myśli motłoch to "twój i tylko twój problem".to nic że w dzieciństwie bez przerwy im sygnalizujesz że masz uporczywe zaparcia stolca i wzdęcia ,że nie srasz nawet przez tydzień czasu-wymyślasz,jesteś symulant i po kilkudziesięciu latach takich zaparć doszło do hemoroidów i teraz wyrzucasz do śmieci zakrwawione spodnie które nie mają ani jednego wywietrznika.ważne żebyś nigdzie nie pojechał i nikogo nie odwiedzał-nie bądz dupowłaz.zęby?rwać jak rzodkiewke.boli czy nie 5 czy 10 jest ubytek?rwiemy.leczenie zębów tylko dla bogatych.to nic że w młodości bez przerwy skarżysz sie na swoją nastoletnią hiperlibidemię która nie daje się uczyć ani pracować nawet moherowe berety cie rajcują bo to przecież stworzonka płci przeciwnej i że twoje rozbuchane libido może pewnego pięknego dnia okazać się silniejsze od ciebie i wezmiesz sobie siłą to czego ono się domaga.a że nikt nigdy cie nie pokocha,nikomu się nie podobasz,wszystkie ciebie sie boją i brzydzą sie tobą?nie rodzinki problem.tego nie widać.nie krwawisz,nie masz niebieskiego czoła żeby interweniować i coś zaradzić na to.popęd seksualny to "oznaka zdrowia","jesteś juz mężczyzną","nie jesteś pedałem".inna para kaloszy że z bycia mężczyzną jedynie to możesz się golić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9893
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 mar 2018, 20:20
INTEL 1, No ale przynajmniej masz dziecko i żonę( przynajmniej miałeś bo obecnie to nie wiem). Ja niczego ważnego w swym życiu nie dokonałem, czuje że je zmarnowałem , do tego wiecznie jestem sam. Teraz niby mam pieniądze, źle nie zarabiam, ale nawet auta se nie kupię bo nie mam prawka a boje się jeździć a co dopiero zdawać egzamin. I ja nie mam jakiejś poważnej choroby psychicznej typu Chad, tylko zwykłe zaburzenia depresyjno- lękowe z którymi wielu ludzi prowadzi względnie normalne życie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
18002
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 18 mar 2018, 09:16
Ze schizo też można.
Avatar użytkownika
Offline
Zwycięzca konkursu Srebrne Usta 2017
Posty
19628
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez arahja7 18 mar 2018, 20:14
INTEL 1 napisał(a):Najgorzej wypada porownanie siebie ze zdrowymi rowieśnikami - ci juz od lat sa w życiu poukładanii. Ich stan posiadania czy status społeczny, a przede wszystkim zawodowy jest adekwatny do wieku.

To jest najgorsze. Rozmawiam z kimś znajomym, nawet nie normalsem ale "niezdiagnozowanym" a gdy rozmowa się kończy zostaję z dołem bo wraca do mnie w jak wielkiej czarnej dupie jestem.
W mbanku gdy nie możesz czegoś spłacić proponują większy limit na kartach kredytowych. Dorobienie się żony i dzieci to zdecydowanie sukces, tak jak napisanie książki. Ilu Twoich znajomych napisało książkę?

nieboszczyk, czemu 126 to z dupy do ust? Co do sugar babies, baby lecą na kasę bo to daje poczucie bezpieczeństwa. Życie. Problem pojawia się, gdy faceci dają babom za dużo ponieważ do cudzego hajsu bardzo łatwo się przyzwyczaja. Ja czuję się wykorzystana gdy mam zapłacić za swoją kawę, nocleg i wracam autobusem xD Niestety ale do tego to doszło^^'

wiejskifilozof, myślę, że żyć dobrze można z każdym rodzajem zaburzeń, kwestia zaawansowania i tego jak sobie ktoś radzi...
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
324
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 18 mar 2018, 23:24
Żona i dziecko - błogosławieństwo/sukces czy jednak przekleństwo?
Nie potrafie sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Obawiam się, że ich obecnośc i moje poczucie odpowiedzialności dodatkowo mnie dobijają
To, że pomimo wszystko za wszelką cenę muszę i chcę stwarzac iluzje normalności kosztuje mnie strasznie dużo sił , a efekt jest i tak wątły.
Obojętnie co bym nie zrobil i tak będę w jakimś stopniu dysfunkcyjny, co z pewnością odbija się na najbliższych.
I świadomośc moich ułomności wzbudza we mnie wielkie poczucie winy, pomimo iz wiem że takowej odczuwac nie powinienem.
Jakże cudownie mógłbym się stoczyć w otchłań popuszczenia zwieraczy czyli totalnego upodlenia, gdyby nie oni.
Mogłbym sobie wegetowac bez "muszeń" na wiecznym odlocie dbając tylko o zapewnienie sobie podstawowych potrzeb.
Mieszkanie, ciepło, jedzenie, leki, ubranie ze szmatexu, prąd, woda internet i wieczny rausz.
I można by to nazwac zdychaniem w komfortowych warunkach.
Oczywiście ambicja boli, ale będąc samemu mógłbym ów ból skutecznie zagłuszac wszelakimi używkami.
A tak....
A tak MUSZĘ, ciągle musze i owszem- owo muszenie wychodzi mi lepiej niż wielu "normalnym" ale za jaką cenę?
Tylko ja wiem jak po zrealizowaniu muszeń, w samotności wyje z bezsilności i całkowitego wyprucia.
Tylko ja wiem, jak strasznie cierpie slysząc otwierające się drzwi mieszkania, przez ktore wchodzi syn lub żona - musze wtedy po raz kolejny wczuć sie w wyczerpującą, oskarową kreację - normalny tata i mąż.
Musze grac normalnośc i nie obciążac nikogo swoim obłedem...
Wystarczy że ja tonę.
Ale może już nie długo. Może będę wreszcie mogł zwariowac do reszty i popuścić zwieracze, mając w dupsku trzymanie na uwięzi robaka szaleństwa
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
2363
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez arahja7 19 mar 2018, 00:30
INTEL 1, żona i dziecko = status społeczny, czyli jest się czym pochwalić :) Gdybyś ich nie miał i się staczał narzekałbyś, że nawet rodziny nie ma. I tak źle i tak niedobrze.
Z tymi drzwiami mam podobnie. Słychać jak się otwierają i kończy się chwilowa idylla, wraca strach, znów trzeba podejmować najgorszy wysiłek bycia normalsem. Miałeś świadomość, że tak będzie gdy wiązałeś się z żoną/zakładaliście rodzine czy myślałeś, że będzie jakoś inaczej, lepiej?

Inni mają gorzej. Przeważnie porównuję się do gorszych, przez to zachowuję względne szczęście póki nie widzę tych lepszych.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
324
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 19 mar 2018, 00:54
arahja7 napisał(a):
nieboszczyk, czemu 126 to z dupy do ust? Co do sugar babies, baby lecą na kasę bo to daje poczucie bezpieczeństwa. Życie. Problem pojawia się, gdy faceci dają babom za dużo ponieważ do cudzego hajsu bardzo łatwo się przyzwyczaja. Ja czuję się wykorzystana gdy mam zapłacić za swoją kawę, nocleg i wracam autobusem xD Niestety ale do tego to doszło^^'

.

zjeść obiad i porozmawiać,onanizować się przy sugar daddy to za mało żeby przekonać co do "uczucia" którym rzekomo darzy sugar baby.żałośnie zrobiona autoreklama. leżenie nago i onanizm to wisienka na torcie sarkazmu.tak czy siak potem nieuchronny kop w dupe aż do pogruchotania nogi.z dupy do ust tudzież pozycja seksualna 126 to ulubiona pozycja tych co wszystkiego im brakuje tak jak osłom rogów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9893
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do