Doświadczenia z terapią

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 17 gru 2017, 14:34
Osoby, które doświadczyły traumy często nie wiedzą, czego spodziewać się podczas terapii. Jak każda psychoterapia - jest ciężka. Często spotykam się z mylnymi przekonaniami, że terapeuta ma zmuszać do opowiadania o traumie, że osoba korzystająca z terapii robi sobie wyrzuty, bo ciężko jest mówić o tym, co zaszło. Kochani, obalę kilka mitów. Po pierwsze i najważniejsze - terapeuta nie zmusza do mówienia. Może spróbować zachęcić do zwierzania się poprzez wprowadzanie atmosfery bezpieczeństwa i komfortu, ale nie zmusza do mówienia. W takich wypadkach terapia byłaby powtórzeniem traumy, a nie drogą do stabilizacji psychicznej. Po drugie - mówi się to, na co się jest gotowym, ponieważ w innym wypadku - znowu - terapia staje się traumą. Powoli, małymi kroczkami, na które jesteśmy gotowi...
Nie ma sensu ani robić sobie wyrzutów, że terapia idzie wolno, ponieważ każdy ma swoje tempo, ani tym bardziej - mieć do siebie pretensji z powodu trudności w mówieniu. Ponadto, trzeba pamietać, że im później zaczęło się leczenie, tym dłużej niestety terapia trwa.
Kolejny mit - terapia nie wymaże wspomnień, nie przywróci dawnego "ja". Terapia ma za zadanie ułatwienie życia z traumatycznymi przeżyciami, żeby aż tak bardzo nie przeszkadzały. Wspomnień nie da się wymazać, ale da się poskładać w całość, przeżyć w bezpiecznym miejscu i przy wsparciu terapeuty - poukładać siebie na nowo.

Zachęcam, żeby w tym wątku dzielić się wątpliwościami, przeżyciami z terapii by pomóc innym, którzy nie wiedzą, jak taka terapia wygląda. Przeszłam terapię, zakończyłam kilka lat temu. Trwała około trzech lat i byla bardzo trudna. Bywały wzloty i upadki, ogromną ilość pracy włożyłam w to, żeby na nowo nauczyć się funkcjonować, ale się udało. Porównując komfort życia z tym z lat ubiegłych - obecnie jest ok. Mnie się wysiłek opłacił. Zawsze w końcu warto spróbować sobie pomóc, bo samo się niestety nie poprawi...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doświadczenia z terapią

przez medela 17 gru 2017, 14:54
Lilith, czytałam, że w terapii traumy/ ptsd mogą wystąpić u pacjenta stany dysocjacji, czy doświadczałaś tego, możesz to jakoś opisać (przepraszam, jeśli to zbyt osobiste pytanie ) ?
Offline
Posty
310
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 17 gru 2017, 15:21
medela, tak, doświadczyłam. Totalne wycofanie, zapadanie się w sobie. Nie mogłam wypowiedzieć słowa, dosłownie wyłączałam się. Dopiero terapeutka mnie "odblokowywała" pytaniem, "gdzie teraz jestem?" lub "co się ze mną teraz dzieje?". Stany dysocjacji trwały u mnie około roku, później stopniowo udało mi się to zwalczyć. Bywało, że miałam wrażenie, jakbym wpadała na ścianę, zamierały uczucia i myśli, czułam się pusta, po prostu siedziałam, ale jakby zamknięta we własnej głowie, odcięta od rzeczywistości. Takie stany pojawiały się, jak padały szczególnie trudne pytania lub były poruszane kwestie, które były szczególnie bolesne. Miałam wrażenie, że od momentu, jak rozmowa zeszła na ciężki temat minęła dosłownie chwila, a tymczasem okazywalo się, że siedziałam bez ruchu pół sesji i to wpatrzona w jeden punkt. Dopiero terapeutka uświadomiła mi, co się dzieje.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Doświadczenia z terapią

przez medela 17 gru 2017, 15:32
To rzeczywiście pokazuje, jak taka terapia jest trudna i ciężka i jak bardzo silnie działają mechanizmy obronne .
Offline
Posty
310
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 17 gru 2017, 15:34
medela, nie spodziewałam się, że moja psychika stosuje tyle "chwytów", żeby się bronić. Dopiero właśnie terapia to odkryła i to jest jeden z plusów, bo jak jestem czegoś świadoma, to mogę z tym walczyć ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 17 gru 2017, 15:45
Tutaj zrobiłam sobie coś na kształt zbioru wspomnień z terapii terapia-wspomnienia-po-latach-t59642.html , ale obecnie, nie mam zbytnio możliwości, żeby do tego dalej przysiąść. Tak mniej więcej to wyglądało na początku.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doświadczenia z terapią

przez Dissident 17 gru 2017, 15:51
Lilith, wielka szkoda, że nie kontynuujesz :( (ale rozumiem) dobrze mi się to czytało, no i podziwiam! :uklon:
Dissident
Offline

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 17 gru 2017, 17:56
Dissident, zbieram się, żeby skrobnąć coś dalej, ale nie chcę tego robić po łebkach.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doświadczenia z terapią

przez sailorka 17 gru 2017, 23:12
Lilith, napisz koniecznie, czekam z niecierpliwością. Wspaniale piszesz, podziwiam Cię.
sailorka
Offline

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 18 gru 2017, 11:32
Zmobilizował mnie ten wątek do dalszego pisania. W sumie, jak tak odgrzebuję wspomnienia z terapii, to jakbym przyglądała się zupełnie innej osobie. Z boku. Z dystansem. Bardzo wiele się zmieniło. Postrzeganie samej siebie w szczególności.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 19 gru 2017, 11:21
Warto również wspomnieć w temacie terapii, że chęć wycofania się, ucieczki jest czymś ciągle towarzyszącym.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doświadczenia z terapią

przez sailorka 25 gru 2017, 13:32
No i gdzie ten wątek z Twoimi wpisami? Byłtam też mój wpis, a teraz nie mogę go znaleźć. :/
sailorka
Offline

Doświadczenia z terapią

Avatar użytkownika
przez Lilith 25 gru 2017, 13:43
sailorka, no jest link Słońce ;) Kilka postów wyżej ;) terapia-wspomnienia-po-latach-t59642.html
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
47809
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doświadczenia z terapią

przez sailorka 25 gru 2017, 17:23
Lilith, faktycznie :roll:
sailorka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do