Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Camillusnie masz problemu z lękiem? Kiedy brałem 5 mg wortioksytyny odczuwałem zwiększony lęk, ale przy 10 mg nie miałem tego problemu. Chętnie kiedyś spróbuję jeszcze raz z wortioksetyną, na tą chwilę mój lekarz nie jest skłonny mi jej przepisać.
  3. jak wyżej, to może być z przemęczenia lub stresu, zmagam się z derealizacją odkąd pamiętam, jestem w procesie akceptacji, w dzieciństwie miałam omamy wzrokowe, teraz głównie słuchowe, często słyszę muzykę cyrkową, akurat wczoraj bardzo dziwnie się czułam i słyszałam znowu ten cyrk, który nie chciał mnie opuścić, musiałam wyjść na balkon zaczerpnąć świeżego powietrza, jak otwierałam klamkę, to jakieś głosy mi szeptały nad głową, straszne uczucie, zapaliłam papierosa i przeczekałam to, zawsze w końcu odpuszcza, oprócz cyrku słyszę też dzwony, ale tylko wtedy jak serce mi mocniej przyśpiesza, wtedy wpadam w panikę i muszę się przewietrzyć, bo inaczej czuję jakbym miała zemdleć... natomiast nie ma się co martwić, to nie jest psychoza, tak sobie radzą nasze mózgi... wczoraj byłam po nieprzespanej nocy, więc to wiele wyjaśnia...
  4. brum.brum

    HIT czy KIT?

    kit disco polo?
  5. Nie xd bo sam jestem dzieckiem w środku xd
  6. Dzisiaj
  7. Kurcze, jakbyś pisała o mnie mam tak samo co jakiś czas nawroty od dziecka. Ja ogólnie też widzę u siebie cechy ADHD i autystyczne ale właśnie psychiatrzy mówią że nie ma sensu się na tym skupiać bo u mnie najgorszy jest lęk a to że się dowiem że mam ADHD czy autyzm to nic nie zmieni.
  8. A ojcem mógłbyś być? Macierzyństwo niesie za sobą wiele wyrzeczeń ale też jest druga strona- miłość do dzieci- a to wszystko wynagradza
  9. Nie mógłbym być matką. To ciągłe poświęcanie się dla innych.
  10. Hej, chciałam Cię uspokoić, bo to co opisujesz, bardzo często zdarza się przy nerwicy, derealizacji i dużym zmęczeniu. To nie brzmi jak psychoza. To, że usłyszałaś muzykę przy zasypianiu, to mogą być tzw. halucynacje hipnagogiczne — wiele osób z lękiem tak ma, zwłaszcza kiedy są zestresowane, nieprzespane albo w trakcie zmiany leków. Mózg potrafi wtedy realistycznie „odtwarzać” piosenki z pamięci, tak jakby były prawdziwe. Najważniejsze jest to, że: wydarzyło się to tylko raz, pojawiło się przy zasypianiu, zniknęło, kiedy zajęłaś się dzieckiem, wiesz, że to mogło być z Twoich myśli, nie masz innych objawów typu urojenia, natrętne głosy albo poczucie, że ktoś Ci coś „wkłada do głowy”. To wszystko bardzo mocno wskazuje na lęk, zmęczenie i derealizację, a nie na psychozę. Naprawdę dużo osób z nerwicą opisuje dokładnie takie doświadczenia — tylko o tym mało się mówi. Możesz to poruszyć na spokojnie z psychiatrą, ale to, co opisujesz, nie wygląda na początek choroby psychicznej, tylko na epizod przeciążenia. Nerwica potrafi robić takie numery. Mi niestety też Trzymaj się
  11. O bardzo bym tak chciała, ale wiesz. Młoda ehhh i kot. A kot nie zna litości z rana i jest "matka wstawaj, ja nie jadłem od godziny".
  12. Od miesiąca leczę się na nerwicę natręctw oraz depresję. Zażywam asentra50. Na początku przyjmowania leków miałam silne lęki i przez 2 tygodnie nie puszczający stan derealizacji. Później wszystko było ok, czułam się lepiej. Aż pewnego wieczoru po ciężkim dniu położyłam się spać i usłyszałam w głowie muzykę to była piosenka którą śpiewałam synowi do snu, jakby dokładnie te same słowa które śpiewałam czyli inaczej niż w orginale bo tekst znałam średnio więc wymyślałam słowa. Ale miałam wrażenie że ta muzyka jakby nie pochodziła z moich myśli tylko jakby ktoś gdzieś bardzo daleko puścił radio. Bardzo się wystraszyłam poszłam zapaliłam papierosa ale to nie odpuszczalo. Postanowiłam położyć się spać, jak się kladłam obudził się syn więc się nim zajęłam i dopiero wtedy to odpuściło, jakbym nie miała czasu o tym myśleć więc tego nie było, syn zasnął położyłam się obok niego a rano obudził się bez śpiworka, z racji tego że ma 10 miesięcy stwierdziłam że nie mógł sam się z niego wyplątać więc musiałam ja ściągnąć mu śpiworek w nocy ale nie pamiętałam tego, przeraziło mnie to że nie pamiętam i dostałam ataku paniki bo pomyślałam że nie może to być zbieg okoliczności najpierw ta muzyka później straciłam pamięć ...I wrócił lęk, wróciła derealizacja, następnej nocy muzyki już nie słyszałam, oczywiście z racji mojej nerwicy cały czas ją sobie nuciłam ale czułam że to moje myśli więc ok, okazało się też że syn znów się wyplątał z śpiworka sam więc to jednak był zabieg okoliczności a syn umie się z niego przez sen wyplątać... Lęk i derealizacja jednak zostały i martwię się bardzo tą muzyką... Nie wiem czy to omamy? Początek jakiejś psychozy? Czy ktoś taką muzykę też slyszał w nerwicy?
  13. To nie wychodź z łóżka i kuruj się mój baranku Co do kawy to na mnie nie licz...może ktoś inny się nad nami zlituje
  14. Źle. Bardzo źle. Wirusów za dużo a ja już za stara na choroby
  15. Dzień dobry Dobijcieeeee mnie... Młoda zaraziła mnie czymś co przyniosła z przedszkola. Od dwóch dni ledwo żyje, ale dzisiaj to już chyba czas do piachu. Gardło, kaszel, katar do tego boli mnie ząb czy mogę iść stąd? Najchętniej bym z łóżka nie wychodziła. Ktoś kawę stawia dzisiaj?
  16. MicMic

    Co teraz robisz?

    Zbieram się do wstania. Pół godziny juz.
  17. Haha jeszcze tylko trochę zimy ale ona może być, byle biała i z lekkim mrozem
  18. Melodiaa

    Co teraz robisz?

    U mnie to też nie jest oczywiste, że w weekendy ale dziś tak wypadło
  19. Verinia

    Co teraz robisz?

    Zazdro chociaż ja często mam wolne, ale bardziej w tygodniu, niż w weekendy
  20. Melodiaa

    Co teraz robisz?

    Ulubiony rytuał na wolnym. Kawa na rozruch. Podczytywanie forum i muzyka
  21. Dzień dobry Kończy się listopad więc mam nadzieję, że przez ostatnie dwa dni nie nastanie jakiś Armagedon Jeszcze grudzień bardziej łaskawy i Nowy Rok...z górki do wiosny. Pozdrawiam
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×