Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
dobreee
-
@Sigrid co słychać? Jak się czujesz?
-
Kiedy rozwód jest zdrowy?
Heledore odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Proszę o spokój. Koniec wrzucania na siebie nawzajem. - Dzisiaj
-
Dzięki dziewczyny za dobre słowa. Wiem że muszę coś zacząć robić, ruszyć do przodu. Najtrudniej jednak zrobić ten pierwszy krok bo tak na dobrą sprawę nawet nic mi się nie chce, najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Ale wiem że muszę, gdyby nie najmłodszy syn pewnie nic bym już nie robiła wogole.
-
Ja również nie cierpię takich zderzakowych terrorystów chociaż chyba potrafię to olać , gdy taki „siadzie mi na dõpie” i jechać po swojemu. Najgorzej na ekspresówkach albo autostradach. Co chwilę pojawia się kowboj- zaganiacz.
-
Jeżeli nie byłaś to bardziej to kontrolowałaś. Nie przypominam sobie abyś tak często się kasowała a na forum zawsze jakieś problemy były, są i będą.
-
Cześć. Wróciłam z podkulonym ogonem (Verinia).
pij kołdrę odpowiedział(a) na pij kołdrę temat w Witam
Nie byłam stabilna Ale moja osobowość przechodzi różne etapy. Powinnam popracować nad sobą z pomocą terapeuty. W końcu zaczynam o tym myśleć. Lekarze się chyba nie znają. Bo moje problemy to nie tylko zmienne nastroje. -
Nie zawsze jest gorzej ale bywa inaczej. Patrzymy przez pryzmat tego co znane i co nam pasowało a przestało z jakiegoś powodu. Tak to widzę. Nauczyłam się, że nawet tutaj wszystko się zmienia. Forum to samo od lat ale zmienia się wraz ludźmi Trochę słabo oceniasz discord
-
Cześć. Wróciłam z podkulonym ogonem (Verinia).
pij kołdrę odpowiedział(a) na pij kołdrę temat w Witam
Tu jest zdecydowanie najlepie. Przeszukałam sporo for, i nie odpowiada mi klimat rozmów tam. A czaty, to już totalna porażka. To bardziej dla ludzi, którzy chcą pogadać o tym, co się dzieje na świecie, jakie kto ma majtki i jak bardzo zmęczył się w pracy. No i te ciągłe powitania Nie ma żadnej treści, ani ludzi którzy by chociaż w jakimś procencie cię zaciekawili. A reszta to trole, które chcą podkopać Ci samoocenę. Był taki wczoraj. Pisałam akurat fajne rzeczy, a on nagle - Ogarnij się. Co ty piszesz. a ja nawiązałam wtedy do tego, że oglądał dokument o Kurcie Cobainie, a że to mój idol, więc zahaczyłam o ten temat i się trochę rozpiałąm. On się zdenerwował, że wgl mam czelność napisać tyle na jego temat i on to wszystko wie. No zdarza się. Tam jest mocno spaczony klimat. Ludzie się obgaduję, nie piszą NIC co ma jakąkolwiek treść. Ale to już wiedziałam od dawna, jednak weszłam, bo brakowało mi rozmowy jakiekolwiek. Mogłam od razu tu przyjść. Musiałam sprawdzić jaka pato w necie siedzi. -
Jestem lekomanką, lub jak to woli - narkomanką. Jednak narkotyków jako takich typowych nie tykam - boję się ich. Alkoholu nie piję od kilku lat - nie mój vibe.. nie lubię. Są jednak substancje, które mocno mnie "kręcą", choć wiem, że nie robią mi dobrze. Powinnam z tego zrezygnować, może zapisać się na terapię - nawet mama o tym wspominała ostatnio, choć była zawsze przeciwna terapiom. Lekarze też odradzają terapię, nie wiem czemu. Przez to przestałam czytać psychologiczne rzeczy, bo uznałam, że to takie pitolenie. Ale jednak czuję, że nie. Że terapia jest ważna i jest ważna moim przypadku. Może się zdecyduję. Musiałabym znaleźć kogoś, choć już mam kogoś "na oku" z polecenia kilku osób. No, ale prywatnie. Czuję, że to mi się przyda. No, to był wstęp. Jakieś dwa tygodnie temu znalazłam się na "czarnym rynku" z lekami. I zamówiłam oksykodon i klonazepam. Najpierw brałam klona. Nie wiem czy coś czuła, czy nie, ale brałam. BPotem zaczęłam brać oksykodon. Czułam się... nawet nie wiem. Nie czułam niczego specjalnego. Coś mnie tchnęło, żeby pogadać z moim ulubionym AI Grokiem i dowiedziałam się, że na czarnym rynku leki są podrabiane i może być w nich wszystko, włącznie z fentanylem, albo nic. No dobra, wywaliłam te prochy, bo pomyślałam, że nie będę brać coś co może być wszytskim, a każda tabletka może być czymś innym. Powiedziałam o tym mamie. Kilka dni natomiast czułam się bardzo źle. Niepokój i depresja. Minęły 3 dni i czuję się względnie ok. Infekcj minęła - to byłą raczej alergia. Głos wrócił i siły życiowe też. No ale dobra. Wczoraj robiłam generalne porządki w pokoju i znalazłam jedną tableteczkę z oznaczeniem - już nie pamiętam jakim. Sprawdziłam w necie co to za tabletka. Dostałam info, że to lek na odstawianie opioidów. Więc brałam coś, co miało mi "pomóc" w wyjściu z uzależnienia od opio? A nie opio. NO nieźle. Nie znam mechanizmu działania takiego leku. Zresztą nieważne. Te leki są bardzo drogie. Nie warto - to nigdy nie będzie to, co chcesz zamówić. Już lepiej poprosić lekarza o coś, Tylko, że wiecie. Ja to biorę, bo lubię mieć ten mocny spokój. Chociaż benzo mnie często pobudza. NIe mam lęku, ale mam dużo energii, więc to też nie jest bezpieczne dla mnie. Zwłaszcza z połączeniem z moimi lekami: litem, kwetą. Nie wiem jak sobie poradzić z tymi zachciankami na benzo. Opio bym już nie brała, choć zdarzało się kilka razy wziąć pół tabletki tramadolu od mamy. Ale to byla malutka dawka, jednak zaspokajała mój głód "lekowo - narkotyczny". Mam problem. Wiem o tym. I chyba będzie tu konieczna jakaś terapia, któr zrestą zajmie się całą resztą wojny w mojej głowie. Bo mam mnóstwo dylematów, zmienności, zakupoholizm, nieradzenie sobie w relacjach, często nikeuzasadniona złość i złośliwość i wiele, wiele innych spraw. Także...szukam terapeuty. Trzymajcie kciuki, żebym nie zmieniła zdania Bo to co robię, to też wołanie o ratunek. Takie niszczenie siebie na zawołanie.
-
Zrobisz jak zechcesz to żaden nacisk z mojej strony. Verinia jest jedna niezależnie od innych nicków Świadomość to już dużo...jest baza do pracy. Wyrzuć z głowy słowa beznadziejna i gorsza. Nie musisz się z niczego tutaj tłumaczyć. Bądź sobą jak kiedyś. Mam wrażenie, że wówczas byłaś bardzo stabilna i mało co Cię wyprowadzało z równowagi.
-
Kiedy rozwód jest zdrowy?
Expressi verbis odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Poogladaj kolorowe obrazki, to uspakaja gluptasku. -
Cześć. Wróciłam z podkulonym ogonem (Verinia).
conditioner odpowiedział(a) na pij kołdrę temat w Witam
O właśnie, to jest dziwne. Nie spotkałem tu nikogo kto był by na zbliżonym poziomie problemów do moich, jakoś zawsze wszyscy nawet podobni odbiegają na tyle znacząco że nie mogę się z nimi utożsamić. Ale na innych stronach zwykle jest jeszcze gorzej No i discord taki 6.5/10 tu mamy, trzeba go pochwalić -
Standard. Masz szczęście, że dzieci są duże i raczej trudniej nimi manipulować. Rozmawiaj z nimi dojrzale... Czasem lepiej porozmawiać z kimś obcym niż z własną rodziną. Niedobrze, że alimenty nie wpływają regularnie. Na moje oko zadbaj o to. Zadbaj o własne zdrowie fizyczne i psychiczne. Jeżeli cię to przerasta poszukaj wsparcia w postaci psychologa, który spokojnie z Tobą przepracuje zawiłą sytuację. Czasem trudno samemu z wszystkim być. Jednak z wszystkim można sobie poradzić.
-
Ostatnio jechałam jak ciota, niebezpieczne manewry. Bo wszystko przez zjeba co siedzi na dupie i presję wywiera. Nieznosze takich ludzi, lękowcy na pewno na to reagują źle-,- A wy?
-
mam pytanie do @shadow_no, czy da się usunąć mi blokadę z telefonu na nerwicę? Tutaj normalnie piszę, ale na telefonie mam blokadę. Czy to chodzi o e-mail, który tam jest przypisany, czy o co? Jeśli to problem, to będę korzystać z laptopa, ale fajnie, jak mogłabym pisać też z telefonu. Wiem, że was wkurzam. Przepraszam za to co pisałam i to wychodzenie i wracanie.
-
Obcięłam boczne liście oraz podwiązałam łodygi pomidorów i podlałam je obficie wodą z gnojówą z pokrzyw.
-
O, a windsurfing? To dopiero czad. I kitesurfing, jak dobrze pamiętam. Ach;))
-
Cześć. Wróciłam z podkulonym ogonem (Verinia).
pij kołdrę odpowiedział(a) na pij kołdrę temat w Witam
Hej Melodyjka. Chodzi Ci o nick, czy o moją aktywność jako Verinia? Tak, masz sporo racji. Są dni, kiedy w ogóle mam wywalone na hejterów, wrogów, stalkerów. Natomiast gdy nastrój siada i dołączają się do tego lęki, to każda drobnostka mnie wyprowadza z równowagi, albo zamykam się w sobie, wałkuje w głowie jaka jestem beznadziejna i gorsza. No przykro mi jest i boli wtedy. Więc są dwie odsłony mnie Myślę, że takiej grubej skóry będę się uczyć całe życie. -
Nowe słowo- padel. To chyba jest mix tenisa i squasha. Nadal te dyscypliny, do tego golf i jazda konna, są uznawane za elitarne. Bo ich uprawianie jest i bylo kosztowne. Jeszcze do tego dodajmy surfing. Ach marzenie Nie wiem czy snowboard też nie jest drogi. Narty chyba też zresztą Hm, chyba w złym temacie to pisze. Bardziej - jaki sport uprawiacie? Dziś popularne są też wspinaczki na ściankach. I całkiem kajakarstwo
-
Cześć. Wróciłam z podkulonym ogonem (Verinia).
pij kołdrę odpowiedział(a) na pij kołdrę temat w Witam
hej miło, że pytasz o moje samopoczucie. No... od przedwczoraj jest dobrze. A było strasznie przez kilka dobrych dni, a reszta - wcześniej -> no to jest plan na posta o tym. Niestety narobiłam głupot i chcę się tym podzielić, choć wiem, że spotkam się z krytyką. Ale może będzie do przestroga dla innych, albo ogólnie pewna informacja o mnie i moich problemach. Samopoczucie jest naprawdę okay, ale nie mogę mieć pewności jak długo to potrwa. Gdy nęka mnie depresja + lęki/niepokój i bezsens. To leżę, staram się dużo spać. Uciekać od dnia. Nie mogę wtedy nic zrobić. Ani poczytać, ani obejrzeć, wyjście jest niemożliwe, bo wszędzie czuję jakieś dziwne zagrożenie. I tak wtedy leżę, nawet specjalnie nikt wtedy ze mną w domu nie rozmawia. Tak jakby nie chciał się zarazić moim smutkiem. Albo nawet tego nie widzą, a ja sobie wkręcam, że jak jest ze mną źle, to reszta domowników mnie unika i wtedy płaczę. To forum jest mi porzebne. Bo często nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać na tematy, które są dla mnie trudne. Mama jest osobą do której idę z problemami, choć liczę się na to, że będzie zła na mnie. Ale muszę to z siebie wyrzucić - gdziekolwiek czasem. Za 2 tygodnie idę do lekarki. Pewnie zapisze mnie na pobranie krwi, by zmierzyć poziom litu. Ostatnio był 1,02 - tylko, że zapomniałam się i wzięłam dwie tabletki litu wraz z innymi lekami z przywzwyczajenia porannego. No i poziom nie jest miarodajny, bo jest na pewno niższy. Na badanie muszę iść totalnie na czczo i bez leków. -
Niedawno był temat gdzie dyskutowali o łzs, tylko jak się on nazywał... skup się na zdrowiu, do lekarzy chodz. I na szukaniu pracy. Nie trać energii i nawet chwili myśli na to jak ci dogaduje były mąż. Masz większe sprawy na głowie! Ja mam dwie ciocie które raka piersi bez komplikacji pokonały, więc Ty też pokonasz;) A co brat mówi, typowa gadka rodzeństwa w takiej sytuacji, nie przejmuj się
-
Musisz nauczyć się z tą myślą, że ktoś ma z Tobą problem. Tak będzie przez całe życie. Zawsze będzie ktoś komu nie będziesz pasować. Czy to w pracy, wśród wspólnych znajomych, w rodzinie. To nie jest problem tylko problemem jest to jak ty do tego podchodzisz. Zaakceptuj i nie rób z tego pierwszej myśli dnia. Rób swoje i bądź. Nie wiem kto tam Cię hejtuje czy stalkuje ale jeżeli pozwolisz aby to wpływało na Ciebie to będzie. Niech to wszystko płynie obok Ciebie. Nie daj przejąć nad sobą kontroli Nie umiem ci tego wytłumaczyć ale mam nadzieję, że kiedyś pomyślisz jakie to proste było
-
Mam już za sobą jedną biopsje, wyniki są niepokojące. Czekam teraz na wycięcie węzłów chłonnych. Poza tym rzs , łzs , ciężkie migreny. Jeśli chodzi o rodziców tata zmarł 3lata temu , mama po jego śmierci też zaczęła chorować zaczęło się od depresji a teraz sama zmaga się z nowotworem. W tej chwili jest osobą nie chodzącą wymagającą stałej opieki. Zajmuje się nią mój brat ale tylko z tego względu że dom rodziny został przepisany na niego. Na jego wsparcie czy poprostu zwyczajna rozmowę nie mogę liczyć bo zawsze "on ma gorzej".
-
Cześć Verinia. Fajnie jakbyś była znów Verinią Po prostu. A reszta się jakoś ułoży...emocje w chorobie to trudny przeciwnik.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane