CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 28 lis 2017, 09:07
Znamienite, ale z częstym, nerwowym "laniem" borykam sie również.
Jakiś rok temu udało mi sie to celnie streścić tak więc ponawiam:

"Wiecie , co wbrew pozorom jest dla mnie w czasie rozpraw największym problemem? Nie uwierzycie. Ale to, że chce mi się lać ( sikać znaczy)
Spróbuję to jakoś opisać, ale nie wiem czy mi się uda.
Ponieważ wiem, że będzie mi się chciało co chwile w sądzie lać nie piję już niczego od późnego wieczora poprzedzającego rozprawę. A ponieważ chce mi się ciągle pić, to moczę tylko usta i wypluwam. Rano oczywiście tym bardziej nie piję. Ale to nic nie daje. Leję przed wyjściem z domu. Wsiadam do auta. Jadę 20 minut do sądu i parkuję na uboczu, gdzie mam swoje stałe miejsce do lania, co od razu po wyjściu z auta robię. ( Tak na marginesie- nie mam chorej prostaty- leję mocno, grubo i stabilnie :-) ). Do sądu idę tak, żeby być jakies 30 minut przed rozprawa, żeby kilka razy się wylac jeszcze niejako na zapas. Oczywiście znam rozmieszczenie wszystkich kibli sądowych, na kazdym piętrze.
Tak więc wchodzę do sądu i ide się odlać ( mimo, że jakieś 15 minut wcześniej już lałem po wyjściu z auta ). Potem szukam sali gdzie, ma byc sprawa. OK. Jest. Więc od razu idę szukać najbliższego kibla i ewentualnie najbliższego od tego pierwszego najbliższego w przypadku, gdyby ten najbliższy był zajęty. Przy okazji znów leję ( wiem, to niemożliwe, ale leję naprawdę dużo za każdym razem, pomimo, że powinienem tak na zdrowy rozum lać już tylko powietrzem chyba ). Tym razem postanawiam sobie , że wyleję się do końca tak więc w końcu dochodzę do wniosku, że lepiej usiąść aby nie narobić w majtki tym zbytnim napinaniem się . Wracam pod salę i po chwili znów czuję że chce mi się lać. Do sprawy jakieś 10 minut. I teraz pojawia się dylemat. Iśc się wylać teraz a potem jeszcze raz już na ostatnią chwilę, czy może przeczekać do ostatniej chwili i zrobic to raz a dobrze? Próbowałem już kilku scenariuszy i za każdym razem jest tak samo, czyli leję jeszcze 5 minut przed rozprawą i kolejny raz dosłownie w wyznaczonej godzinie rozprawy ( na szczęscie zawsze jest kilkuminutowa obsuwa - chociaż gdy jest zbyt duża to też niedobrze, bo mija na przykład 15 minut a ja nijak nie mogę do kibla już iśc bo w każdej chwili mogą wezwać i jeszcze dojdą do wniosku, że sąd lekce sobie ważę. ) Wzywają nas na salę, a ja niezależnie od tego ile to razy lałem już w ciągu ostatniej godziny dostaję ataku paniki związanego z tym, że czuję coraz większe parcie na pęcherz....
A potem cała sztuka w tym, żeby przekonać siebie samego, że nie może mi się przecież już chcieć lać, ponieważ nie mam czym.... Chociaż pomimo że tak właśnie być powinno, to ewentualna wizyta w kiblu po raz kolejny zaowocuje jakimś tam laniem...
I mam swiadomośc tego, że inni zgromadzeni przed salą uczestnicy mającej odbyć się rozprawy coraz dziwniej na te moje wycieczki do kibla patrzą, hehehehe
Niezła jazda, co? :-)
Juz sam nie wiem, czy mam na przykład dzień przed każdą rozprawa odwadniać się jakimiś diuretykami, czy może do sądu zakładać sobie jakiś dyskretny cewnik? :-)"

Jak jeszcze byłem w stanie chodzic do kina to oczywiście tylko skrajne miejsce w rzędzie - wiadomo - 3-4 wycieczki na lanie.

Mecze. O tych już pisałem. Staram się za wszelką cenę zmobiliozowac, żeby jakiś od "a"a do "z" zobaczyć, a przede wszystkim coś z tego zobaczenia zapamiętać. Drzewiej bywało, że oglądałem mecz LM, potem nocne skróty powiedzmy jeszcze 7 innych i na drugi dzień samoistnie, bez wysiłku wszystko o tych meczach, oraz sytuacjach w poszczegolnych tabelach wiedziałem ( kto ma szanse awanasować, kto juz awansował, liczba punktów i tak dalej )
Oczywiście teraz nic z tego nie wychodzi. mecz sobie "leci" a ja odbywam w jego trakcie kilkadziesiąt popiererdoolonych, oczywiście skrajnie mrocznych i lękowych podróży do wnetrza swojego obłędu.
I jak mam potem pamiętać cokolwiek z meczu?
Mecz na stadionie?
Absolutnie nie do przyjęcia. Kilka razy próbowałem.
Derealizacja i lęki tak silne, że spierdaalałem ze stadionu czym prędzej w siną dal.
Idę, idę , stadion coraz bliżej, panika już się zaczyna czaić na wysokości przepony. potem przejście przez bramki, ktore ledwo juz rejestruję a potem... Potem wejście na wyrazistą, pięknie podświetloną i rozwrzeszczaną koronę stadionu i ten straszny moment , kiedy dosłownie "wychodzę z siebie" i już jest bardzo źle. Jestem tylko przerażoną kukłą, ktora ogląda rzeczywistośc (?) z kompletnie innej perspektywy. Tak jakbym opuścił swoje ciało i z zewnątrz obserwowal całe wydarzenie z soba w roli głównej. I absolutnie nie mam nad niczym kontroli. I widze jak gram dawnego siebie. Uśmiecham się, podzielam entuzjazm osób z którymi na stadion poszedłem. Potem kilka ucieczek do kibla, gdzie leję sie wodą i w przerwie wypieerdolka naz zewnątrz stadionu, gdzie czekam na koniec meczu i resztę rozanielonej ferajny, z którą przyszedłem...
I znów "kiedyś"
Kiedyś w roku 2000 bodajże, wchodząc do pełnego po brzegi ( 10 tys luda), katowickiego Spodka na siatkarską Ligę Swiatową, tak jak inni dostawałem przyjemnego amoku, ktory chciałem aby trwał trwał i trwał
I teraz żałuje że nie popierdooliło mnie od urodzenia. Nie miałbym skali porównaczej i nie zdawał sobie sprawy z tego co mnie obecnie stale omija...
Czas zacząć nowy dzień.
Jak go przetrwać? jakie leki wziąć, aby były adekwatne do obecnego stanu i pozwoliły by mi na przetrwanie w jednym kawałku do nocy?
To sztuka. Prawdziwa sztuka. Oczywiście fundamentalne Lamo. Tu nie ma nad czym deliberować. Ostatnio przetrwac pomagał clonazepam, ale juz czas prysnął. po kilku godzinach wpędza mnie w tak skrajnie leżącą , wegetującą depresję ,że musze resztkami sił chwytać sie życia.
Raz na tydzień pomaga pregabalina. jestem podkuurwiony po niej, ale jakiś taki bardziej maniakalny, co pomaga ogarnąc kilka spraw zaległych.
Baclofen mi nie pasuje. Za duży buurdel w glowie wywołuje.
Zioło? Zioło byłoby dobre gdybym miał święty spokój. A tak , jakbym zastosował, to cały czas, do nocy bym już w panice czekał na jakąś straszna informację, ktora jak zwykle wydarzy się w najmniej odpowiednim momencie czyli wtedy kiedy jestem zbakany... Paranoja skutecznie uniemożliwiająca mi ucieczke w ziołowe odprężenie. Zapętlona paranoja mogąca zaowocowac zapętleniem na grdyce :D
Alko? NIGDY nie tykam w ciągu dnia. Wieczorem dopiero. Spiłem się rozpaczliwie w dzień zaledwie kilka razy w ciągu ostatnich 10 lat. Dziwne uczucie w poludnie nie moc już stać na nogach.
Nie wiem, nie wiem jak dziś przetrwac dzień....

Pewnie porobiłem dużo błędów, ale nie mam juz sił edytować..
Trzymajcie sie Wariaci
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
2146
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 29 lis 2017, 05:48
[quote="INTEL 1"
czyli leję jeszcze 5 minut przed rozprawą i kolejny raz dosłownie w wyznaczonej godzinie rozprawy ( na szczęscie zawsze jest kilkuminutowa obsuwa - chociaż [/quote]

Hehehehe :D To mam dokładnie tak samo. Leję przed czymś 5 minut i za chwilę mija te 5 minut coś się zaczyna,wchodzę gdzieś a mi znowu. Potem zastanawiam się iść czy nie bo jak będzie trzeba jeszcze raz, to będzie dziwnie wyglądać ;) Od tego czasu wiem, że to, że się leje wcale nie oznacza, że można się wylać na ''zaś'' i mieć dłużej spokój. Śmieję sie z tego bo czasami liczę kropelki jak Adaś Miauczyński i spędzam za laniu różne czasy w zależności od niepokoju który we mnie siedzi. Jednak mam już w małym palcu ''mapę'' toi toiów, łazienek i mogą sobie czasowo wyliczyć gdzie, za jaki czas i ewentualnie poczekać i nie oddalać się daleko od tego miejsca do póki nie odcedzę ziemniaków do końca.
Ale gdyby ta choroba miała tylko takie objawy to spoko.
CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2533
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez warning 30 lis 2017, 03:48
Monster6 napisał(a):Aż mnie mierzwi by wrzucić tutaj jedną modelkę (...) którą udało mi się poderwać przynajmniej na jakiś czas w manii po 2 antydepresantach.


Z ciekawości: co masz na myśli pisząc "poderwać"? I "poderwać na jakiś czas"? Byliście parą? Pytam jako kobieta ciekawa męskiego sposobu patrzenia na rzeczywistość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 30 lis 2017, 07:54
warning, Skoro jesteś tak tego ciekawa, to napisz to samo na priv to może ci odpiszę.
CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2533
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 30 lis 2017, 15:30
...może nie na temat ale musze o tym napisac, gdyż strasznie mnie to wqurwia
Otóż wqrwia mnie to, że stacja Eurosport, ktora swego czasu była mentorem profesjonalnego pokazywania sportu zeszmaciła sie i zaczęła wciskać transmisje z e-"sportów". To jakas porażka. Rozumiem, słupki oglądalności, sponsorzy, kasa. Ale qrwa czy tylko o to w tym dzisiejszym qrewskim świecie chodzi? Squrwienie dla pieniedzy jest już normą? Nie niszą, nie czymś nagannym. Dzisiaj im większe qurestwo tym lepiej...
Na stałe w ramówke Eurosportu wpisały się jakieś wyścigi dronów... e-ur-oSPOR-Tu !!!
To jest tragedia.
Oczywiście nie mam niczego do gier komputerowych, ktore jak widac trwale wrosły już w realny świat. Zdaje sobie sprawę , że istnieja spędy pryszczatych, za chwile ślepych kalek, ktorych rywalizacja jest "rzucana" na telebimy w na przykład pełnym po brzegi ( 10 tys ludzi patrzących jak inni grają :D ) katowickim Spodku.
Podobnie jest z (do niedawna profesjonalnym i ciekawym) portalem TVP Sport. Kilka dni temu połowa wiadomości ( przeglądam, a własciwie przeglądalem do niedawna co rano na sraczu ) dotyczyła własnie e-"sportu" . Jak widac to juz plaga w kanałach i portalach sportowych.
Zdaje sobie sprawę, że ogladalnośc finalu jakiegos League of Legends była większa niz finału koszykowki NBA. Cóż- takie czasy.
Ale ludzie- nazywanie tego sportem i wciskanie w ramowke kanałów czy portali stricte sportowych to juz qurestwo.
Jacyś mądrale ( liderzy w rangingach ) uprawiający takie "sporty" w wywiadzie stwierdzili, że to jest SPORT gdyz przeciez jest wspólzawodnictwo i treningi. Mało tego - bąkali cos o przyszlości w ktorej te ich strzelanki czy inne duperele stana sie dyscyplinami OLIMPIJSKIMI
Idąc tym tropem można by do igrzysk olimpijskich wciągnąć współzawodnictwo korposzczurów we wchodzeniu w dupyy swoim przełożonym. Jest współzawodnictwo? Jest. Treningi w postaci opierdalania kutachów pod biurkiem, czy tez podpierdaalaniu "kolegów/koleżanki" z pracy sa równiez regularne.
Włączmy zatem to współzawodnictwo do Olimpiady i wciśnijmy w ramówki kanałów sportowych...
Nie można nikogo dyskryminować
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
2146
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 30 lis 2017, 16:09
Zaiście kreatywne porównanie(poważnie). Świat się zmienia, czasy się zmieniają to i telewizja się zmienia. Jeszcze X lat temu nie do pomyślenia byłoby sportem nazywać granie na komputerze czy na konsoli. Jak już to przeciwieństwem. Dla mnie chyba zawsze tak będzie. Sport kojarzy mi się z ruchem i ogólną sprawnością.

Uruchamiając wodzę wyobrażni i przepowiadając świat do przodu:
-Uprawiasz jakiś sport?
-Tak, bieganie
-Eee... lipa, ja to uprawiam prawdziwy sport
-Co takiego?
-Gram na konsoli przed telewizorem
- Wow, musisz mieć bardzo zwinne palce
-Noo i grubą dupę.

A tak serio to kompletnie mi to nie przeszkadza. Podobne wrażenie miałem odnośnie wprowadzeniu bilardu,brydża i golfa do kanałów sportowych. Dla mnie na eurosporcie mogą grać nawet w warcaby czy bierki. Ważne by nie zabrakło na kanałach sportowych, których na szczęście jest bardzo dużo tego co ja oglądam.
CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2533
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 30 lis 2017, 18:51
Jak ja lubię te lekowe roszady. Ciekawe, czy dobiję do 30 leków, na razie przez 2,5 roku zjadłam 23 różne substancje.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
Człowiek z bieguna.
topamax- 50 mg, trazodon- 100-150 mg, amisulpryd- 100 mg, alprazolam- 0,5 mg, fluoksetyna- 10 mg, kawa- trzy dawki dziennie
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
4308
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Косово поље

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 30 lis 2017, 21:52
INTEL 1, Oj się tam czepiasz e-sportu. Jacy ludzie takie sporty ;)
Niechaj krzykną kibice e-sportu ,,Chleba i igrzysk (łac. panem et circenses),, jak drzewiej krzyczał lud w Rzymie.
Fakt czasy ,,dziwne,, ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1546
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez __Jack__ 30 lis 2017, 22:27
Ja na stronie Eurosportu wykupiłem nawet abonament na playera, ale interesują mnie inne dyscypliny. Co do e-sportu to niestety... Kiedyś ganiało się godzinami za piłką na podwórku a teraz dzisiejsza młodzież ma inne rozrywki "Są orliki, ale nie ma komu na nich grać". Szkoda. Mam nadzieje ,że nie zrobią z tego gówna dyscyplin olimpijskich , bo to by była profanacja po całości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
21 sty 2017, 15:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 01 gru 2017, 09:12
E-sportu jako dyscypliny olimpijskiej nie wprowadzą przynajmniej(chyba nadużywam tego słowa, ale jakie ciekawe pytania przez to dostaję :P ) przez jakieś najbliższe 30 lat. To byłby zamach na kulturę IO. Posypała by się lawina i wszyscy by chcieli być na olimpiadzie; trójbój siłowy, karate, polo, sporty wrotkarskie, bieg na orientacje, kulturystyka, kick boxing, softball... Bo w czym te dyscypliny ustępują siedzenu w fotelu przed komputerem i graniu w gry?
Można spać spokojnie ;)

WolfMan napisał(a):[b] Oj się tam czepiasz e-sportu. Jacy ludzie takie sporty ;)
Niechaj krzykną kibice e-sportu ,,Chleba i igrzysk (łac. panem et circenses),, jak drzewiej krzyczał lud w Rzymie.

:D
CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2533
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 gru 2017, 09:29
Ale niech sobie jest e-"sport", e-papierosy,e-zboczeńcy ( sam nim jestem - pornhub to moja ulubiona i jedna z cześciej odwiedzanych stron :D ), tylko niech to sie wszystko nie gotuje w jednym coraz bardziej głupkowatym kotle.
Przeciez sa kanały poświęcone tylko i wyłącznie grom komputerowym. Nie znam ich nazw, czy ilości, ale jak miałem dostęp do salonu Vectry to przerzucając kanały ( miałem wszystkie możliwe ) trafialem na takowe.
Więc po cholerę pchają to równiez na kanały sportowe? Wielki raban by uczyniono, gdyby tak na tych dedykowanych komputerowcom kanałach pojawiły sie transmisje z Pucharu Swiata w skokach narciarskich i bynajmniej nie chodzi mi tu o słynna i juz kultową "grę w Małysza" :D
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
2146
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez __Jack__ 01 gru 2017, 10:10
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
21 sty 2017, 15:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 01 gru 2017, 20:25
Chvi tam z e-sportem,e-sexem i innymi e-............. dziwactwami.
Wygrzebałem takie coś : :)
Nie mogę się powstrzymać -mocny mix ;)
Katuję się tym 2 dzień

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1546
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Akolita 02 gru 2017, 16:48
WolfMan, trolling swoistą odmianą e-sportu ? :P To pochwaliłbyś się swymi championkami (Domi ! <3) :D Powiadam Wam, Wolfu przeTroll nad przeTrolle ! ;) A nie - Ty wszak poważne badania - eksperymenty tej natury psychologiczno-socjologicznej prowadzisz :D ;)
"Co może zmienić naturę trolla ?" - parafraza (autorstwa Psychoanalepsja_SS) kultowego pytania z cRPG "Planescape: Torment"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
411
Dołączył(a)
03 lis 2017, 18:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bliska i 16 gości

Przeskocz do