BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie

Socjologia-patologie,polityka,społeczeństwo,więzi,ludzie,czyli wszystko,co pozwala funkcjonować w dzisiejszych czasach.

Czy wierzysz w Boga?

Tak, wierzę w Boga osobowego (katolik)
8
36%

Tak, wierzę w Boga osobowego (prawosławny)
0
Brak głosów

Tak, wierzę w Boga osobowego (protestant)
1
5%

Tak, wierzę w Boga osobowego (chrześcijanin-inny odłam)
0
Brak głosów

Tak, wierzę w Boga osobowego (muzułmanin)
0
Brak głosów

Tak, wierzę w Boga osobowego (judaista)
0
Brak głosów

Tak, wierzę w Boga (hinduista)
0
Brak głosów

Tak, jestem wyznawcą kościoła latającego potwora spaghetti
0
Brak głosów

Tak, jestem rycerzem Jedi
0
Brak głosów

Tak, ale go nie lubię (satanista, nihilista)
0
Brak głosów

Tak, wierzę w Boga osobowego (wyznaję inną religię)
0
Brak głosów

Tak, wierzę w Boga osobowego (ale nie wyznaję religii)
1
5%

Przykładam marginalne znaczenie do koncepcji Boga (buddysta)
0
Brak głosów

Tak, wierzę w Boga bezosobowego (deista/panteista itp.)
1
5%

Nie mam zdania/Niezdecydowany (agnostyk)
6
27%

Nie, Bóg nie istnieje (ateista)
5
23%

 
Liczba głosów : 22

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez lochfyne 28 cze 2012, 00:46
zujzuj napisał(a):Napisałeś, że nasz mózg lubi wyświetlać sobie projekcje "stąd na przykład .... zwykłe sny". ??? Co ja mam tutaj dodać? No przecież tak tutaj pisze. O co chodzi? Napisałeś tak czy nie? Czyli miałem ci w myślach przeczytać i dojść do wniosku, że masz z tyłu głowy wiele innych koncepcji, ale akurat teraz nie chcesz o nich wspominać?


Myślę że czytanie ze zrozumieniem jednak by Ci się mocno przydało. Czego nie rozumiesz? Tak napisałem, bo tak brzmi naukowa hipoteza powstawania snów czy Ci się podoba ona czy nie. Potrafisz obalić tą hipotezę?

Dodatkowo, jeśli wiesz o tych innych koncepcjach, mniej redukcjonistycznych to czemu o nich nie napisałeś? Czemu napisałeś tylko o funkcji mózgu?


Tak, tak, czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją mocną stroną. Rozmawiałem o wizjach religijnych, które są projekcją mózgu, stąd moje nawiązanie do innych projekcji mózgu jakie występują podczas śmierci klinicznej czy snów. Po co miałbym mówić o innych koncepcjach powstawania snów skoro one nie dotyczą projekcji powstających mózgu? :shock: Rozumiesz w ogóle o czym mowa była? Bo na pewno nie o hipotezach powstawania snu... :bezradny:

Druga część twojego ostatniego posta jest bez sensu. Ta kwestia o wyrywaniu zdan z kontekstu i czytaniu ze zrozumieniem.


Dla Ciebie może być bez sensu i mnie to nie dziwi, kuleje u Ciebie czytanie tekstu pisanego, więc to co Ty rozumiesz po przeczytaniu może mocno odbiegać od tego co ktoś napisał...

Vian napisał(a):
Dopuszczają za to w jakimś niewielkim stopniu możliwość istnienia boga - (uproszczenie) inicjatora powstania wszechświata, który po samym fakcie przestał się nim interesować. Na to na ta chwilę nie ma dowodów, ale być może kiedyś będą. Co nie przeszkadza nazywać się im ateistami, bo taki bóg nie jest bogiem w rozumieniu teistycznym. Nie wymaga oddawania sobie czci, nie ingeruje w życie, nie ocenia po śmierci i nie robi żadnych absurdalnych, nie racjonalnych i śmiesznych rzeczy. Takiego bytu nie da się w bezwzględnych 100% wykluczyć, że istnieje, bądź kiedyś istniał. A ty byś nazwał takich ludzi ateistami czy agnostykami?

Demiurga.
Nazwałabym ich deistami. :D


To źle ich nazywasz. Oni nie twierdzą że tak jest, tylko nie mogą tego wykluczyć, gdyż taka koncepcja boga brzmi spójnie, w przeciwieństwie do koncepcji teistycznych, i na daną chwilę nie daje się jej obalić. Nie są więc deistami, gdyby nimi byli musieliby wierzyć że tak jest, a oni nie wierzą, jedynie nie wykluczają... są więc ateistami/agnostykami.
Chce lecieć nad światem życie zostawić pode mną,
Swój strach, łzy, troski, by promień światła ogrzał
Serce, które zwątpiło w istnienie dobra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
19 lip 2009, 14:14
Lokalizacja
Bagno

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez tahela 28 cze 2012, 01:23
zujzuj,
wiesz nie wiara w Boga nie równa sie wcale odrzuceniu wszelkich przejawów duchowości, nie che sie wgłębiać myślę ,ze niektórzy zrozumieją co am na mysli , sam jestem agnostykiem z skłonnoscia ku nie, ale zawsze :?:
pozatym czesto sie zastanawiam nad istnieniem Boga , nad istnieniem równiez czegos poza czasem i przestrzenia co my pojmujemy jako Bóg a mozna to wziąśc za inna formę życia zupełnie od nas odmienną o niewyobrazalnych mozliwościach, nie osioągalnych dla nas i takie tam, lubie sie w to wgłebić czasem pomysleć , pozadawac pytania bez odpowiedzi, chyba potrzebuje czasem takich rozmów do życia i jakiegoś poczucia szczęścia emocjonalnego , takie rozmowy powodują , u mnie powstanie jakiejś więzi emocjonalnej pomiędzy mną a innymi ludźmi przyjaciółmi , ale ja jestem pokręcona w sumie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11103
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 cze 2012, 08:12
lochfyne napisał(a):
cudak napisał(a):Ześwirowanie, tzn wizje i odczucia mistyczne, zaliczałam np u siebie do objawów psychotycznych. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: pojawiają sie regularnie i tylko w czasie modlitwy/medytacji. Tzn że potrafię nimi sterować, wywoływać je ? Czy może to odczucia na tle histerycznym ? Albo otwieram wtedy okno na inny wymiar rzeczywistości, wymiar składajacy sie z czystej energii ?


Hmm, nie wiem, mogę jedynie przypuszczać ;) Może modlitwa i medytacja wprowadzają Cię w jakiś rodzaj transu i dlatego masz takie przeżycia? Jak długo musisz się modlić żeby te wizje się pojawiły?

Czasami pojawiają się szybko, to zależy tylko od tego, czy potrafię się zrelaksować /niestety moja bolączką sa niechciane, natrętne myśli/. Jednocześnie muszę sie skoncentrować na przepływie energii przez moje ciało - zgodnie z moimi odczuciami energia wypełnia wszystko wokół nas i nas samych. A czystą energię bezwarunkowej miłości, która napełnia mnie szczęściem i spokojem, definiuję jako źródło nieskończonego dobra.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5141
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

przez zujzuj 28 cze 2012, 09:16
Lochfyne więc napisz mi proszę jaki błędny wniosek wyciagnąłem. Napisz mi co konkretnie sie pod tym kryje. Napisz też którego fragmentu nie zrozumiałem i na bazie jakiego mojego posta, czy jakich zdań dochodzisz do takiego wniosku. Napisz mi także czy uwazasz, że wizje religijne i przeżycia o jakich mówi cudak to tylko funkcja mózgu. Napisz tez co rozumiesz przez określenie funkcja mózgu.

Przejawy duchowości czyli wszystko co można by tam wrzucić. Buddyzm, jakieś podejścia naturalistyczne, podejście mistyczne nie utożsamiające Boga z postacią ... Kultura itd... W tym wywiadzie który zalinkowałem Dowkins mówi np: że poezja to tylko wynik działania pewnych części mózgu. Ksiądz jednak mówi, że człowiek to cos szerszego...

-- 28 cze 2012, 08:29 --

Cudak. A czy rozmawiałes o tym z kimś? Psychiatra psychologiem?
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 28 cze 2012, 22:39
Dodam swoje trzy pesos jako że pewnie jeszcze miesiąc temu zaznaczyłbym ateista,dziś zaznaczyłem katolik.
Wróciłem do wiary przez depresje,pamiętam że wszystko sie zaczęło kiedy "uświadomiłem" sobie że nie ma boga.Odkąd wierzę jest mi lepiej,mam jakiś płomyk nadziei którego szukałem.Ateizm jest smutny,ale chyba nie wielu ateistów zdaje sobie sprawę jakie konsekwencje naprawdę niesie ze sobą ateistyczny obraz świata.
Myślę że ateizm szkodzi psychice,nie chodzi tu tylko o depresje.Koncepcja człowieka jaka się wyłania jeśli spojrzymy na niego bez boga czy zaprzeczając istnieniu boga,jest po prostu przytłaczająca.
Gdy byłem ateistą chciałem wierzyć że powinowactwo ateizmu z komunizmem,nazizmem i ogólnie ideologiami totalitarnymi jest przypadkowe.Tak nie jest.Wszystkie te koncepcje wynikają z ateizmu,są na nim ugruntowane,bez niego nigdy by nie powstały.Bez boga życie ludzkie przestaje być święte,a od tego tylko krok do tego by uznać że świętość życia to tylko społeczna umowa,jak wartość pieniądza.Ma wartość bo tak się wszyscy umówiliśmy.W takiej sytuacji człowieka zaczyna traktować się jak przedmiot,można poświęcić jego życie w imie idei,warto zabić 100 ludzi żeby 1000 mogłobyć szczęśliwe.Bez boga życie ludzkie traci swój majestat i znacznie łatwiej sie na nie porwać.
Warto też zauważyć że bez boga cierpienie nie ma sensu.Skoro nie ma boga,to jedyny sensowny cel życia to być szczęśliwym.Dlatego ateizm jest taki słaby.W imie ateizmu nie można walczyć,ateizm nie pomaga znosić bólu,wręcz przeciwnie,za każdym razem gdy cierpisz,ateizm podpowiada Ci że nie dość że boli to jeszcze dodatkowo ten ból nie ma żadnego sesnu,celem życia jest być szczęśliwym,cierpiąc rozmijasz się z nim w najdobitniejszy sposób.
Jeśli szczęscie to cel a cierpienie jest bez sensu to należy go unikać za wszelką cene.Najlepiej stworzyć sobie świat-idylle w którym już nikt nigdy nie będzie cierpiał.Na tej właśnie idei wyrósł komunizm-tworzymy świat w którym wszystko jest dla wszystkich,w którym nikomu niczego nie zabraknie.Idealny świat,bez cierpienia które jest bez sensu.A jako że ludzkie zycie nie jest święte to warto w imię tej idei zabić trochę ludzi jeśli będą się sprzeciwiac.W końcu to dla wiekszego dobra.I tak to się zaczęło.
Polecam wszystkim ateistą lekture filozofii marksistowskiej,będą zaszokowani jak swiatopogląd pionierów komunizmu jest bliski ich własnemu
Nie bedę się dalej rozwlekał w tym temacie,bo pewnie nikt tego nie przeczyta,po prostu polecam ateistą forumowym spojrzeć na to kim jest człowiek i jego życie w świetle ateizmu.To na pewno wielu wyjaśni jak to się dzieje że ateistyczne ideologie niczego nie zbudowały,za to zawsze były integralnym elementem ideologii opartych na przemocy.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1686
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 cze 2012, 22:51
ateizm w marksistowskiej ideologii jest sprawa drugorzędną właściwie marksizm w wydaniu Stalina, Kima czy Mao to była kolejna wersja religii z kultem przywódcy którego traktowana jak boga. Komunizm zwalczał religię bo była konkurencją w rządzeniu duszami ludzi którzy zamiast obrazków religijnych mieli wieszać portety przywódców komunizmu.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17594
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

przez zujzuj 28 cze 2012, 23:23
A najlepszym przykładem jest współczesna Korea gdzie Kimy rodzą sie na górach i zaraz po urodzeniu sami matkę znosza na plecach przy akompaniamencie komunistycznych aniołów i nie wiadomo czego jeszcze .

Co do tego co dean piszesz, to oczywiście w kwestii tego co sam myślisz o Bogu i swoim zyciu...nic mi do tego. Zycze udanego życia. Jednak jeśli chodzi o ocenę ateizmu to uważam ja za bardzo błedną i niesprawiedliwą. Ja ateizmu zupełnie nie potępiam, jest on dla mnie absolutnie równowaznym światopoglądem do teizmu, pogaństwa... Nie jest błędem, jest czymś innym. Ale to pewnie wynika z tego, że nie wierze w kary i nagrody pozyciowe, świetych cuda itd...jednak śmieszy mnie i czasem irytuje ignorancja ateistów. Mają po drugiej stronie kogos kogo uważają za głupków, ciemnogród, ludzi zabobonnych itd...i jakoby z automatu sami są przeciwieństwem. Wypowiadają sie na tematy których nie rozumieją, przy pomocy hipotez których nie rozumieją.
Nie wykazuja sie absolutnie żadna etyka intelektualną, żadną higieną, a są tylko powielaczami pewnych redukcjonistycznych wizji które po prostu są tymi które najłatwiej im zrozumiec i zaakceptować. Nie dążą do jaknajlepszego poznania i zrozumienia zagadnienia, tylko do przedstawienia go tak jak im pasuje
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 28 cze 2012, 23:41
Nie jest to prawdą,chyba najbardziej znaną frazą z Marksa to "religia to opium ludu".Zasadniczo zdaniem tego pana religia ograniczała człowieka i jego myślenie,należało się jej pozbyć by klasa robotnicza mogła zbudować nowy,wspaniały świat oparty na "naukowych teoriach" i "sile rozumu".Ateizm i materializm jako poglądy filozoficzne były fundamentem komunizmu,bez niego komunizm nie jest systemem zwartym i spójnym.Warto zauważyć że pomimo tego że komunizm operował hasłami bardzo zblizonymi do chrześcijaństwa jak równość,sprawiedliwość,braterstwo,wspólnota,działania dla dobra ogółu,to te ideologie nie połączyły się ze sobą w znaczący sposób,wręcz przeciwnie,obie apelowały o sprawiedliwośc,równość ale zwalczały się nawzajem bo korzenie chrześcijańskiej sprawiedliwości i "sprawiedliwości" w stylu komuny sa całkiem inne.
Współcześnie rodzą się nurty chrześcijańskiego kominizmu,ale od zawsze są odrzucane przez watykan,bo są zwykła manipulacją ideami katolickimi do celów politycznych.
Ja ateizmu zupełnie nie potępiam, jest on dla mnie absolutnie równowaznym światopoglądem do teizmu, pogaństwa... Nie jest błędem, jest czymś innym

To absurd w mojej opinii.Nie można być trochę w ciąży.Jeśli jedna osoba stwierdza że bóg istnieje ,druga że nie,to ktoś musi się mylić.Z zasady przeciwne światopoglądy nie mogą być równoważne.
Brakuje środków do poznania boga.Niczego nie możesz być pewny.W mojej ocenie pozostaje tylko jedno wyjście-po owocach ich poznacie jak mawiał mesjasz dużej religii.Nie mogę z całą pewnością stwierdzić że bóg istnieje jak i że nie istnieje<choć jak w tedy wytłumaczyć istnienie wszechświata?>.Mogę za tą z cała pewnością stwierdzić co się dzieje gdy ludzkość zakłada że bóg istnieje i przyjmuje cały pakiet idei z tym zwiazany i co się dzieje gdy wierzy w coś całkiem przeciwnego.Kiedyś zaszokowało mnie jak bliski jest mój ateistyczny światopogląd,który mozna nazwać lewicowym światopoglądowi....Hitlera.Te idee którymi operuje współczesny ateizm to nic nowego.Kilka razy w historii ludzkości doszły do głosu podczas krawych rządów jakobinów,w komunizmie,bolszewizmie,w hitleryzmie<bez wzgledu na gott mit uns,pozytywne chrześcijaństwo wymyślone przez hitlera nie miało nic wspólnego z chrześcijaństwem,a sam hitler określał się jako agnostyka> i za każdym razem kończyło się to tak samo.
Można oczywiście wypomnieć chrześcijaństwu inkwizycje i krucjaty,tyle że to było średniowiecze,w którym ludzie walczyli na śmierć i zycie o krowę czy kawałek ziemi.Przemoc była czymś powszednim jak chleb.Za to ateizm i ideologie które zrodził,powodowały że "cywilizowanii" ludzie wyżynali się nawzajem zupełnie bez sensu.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1686
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

przez zujzuj 28 cze 2012, 23:57
To że ktoś wkopał sie na metr w ziemię i znalazł tam muszelkę, nie oznacza że ten kto sie wkopał obok na 2 metry i znalazł kamień nie ma racji bo nie znalazł muszelki. Ludzie widzą świat tak jak potrafią, ale kim by człowiek nie był rzeczywistość jest znacznie szersza niż jego możliwości poznawcze. Choć zgadza się, że ciezko jest uważać że Bóg istnieje jako postać i jednocześnie że nie istnieje. Jak dla mnie jednak pierwsze podejście jest błędne, a drugie jest niepełne choć bliższe rzeczywistości.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 cze 2012, 00:07
Dean zapomniałeś dodać że to przez ateizm zginęło kilkadziesiąt a może i kilkaset milionów ludzi jak to pary razy słyszałem w kościele czy tez od innych katolików. Ateizm jest negacją teizmu a nie żadną ideologią polityczną, wielu naukowców uważa systemy komunistyczne za quasi religie, Stalin jednak coś z seminarium wyniósł jeśli chodzi o organizacje.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17594
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 29 cze 2012, 14:16
Przecież ateista też może być dobrym człowiekiem.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

przez kaczanov 29 cze 2012, 14:36
Wątpię czy Boga obchodzi czy ktoś uważa się za katolika, ateistę, prezbiterianina, protestanta, zielonoświątkowca, buddystę czy agnostyka, to są wszystko dogmaty stworzone przez ludzi. We wszystkich religiach są jednak zbieżności i prawie identyczny kodeks moralny. To nie przez chrześcijaństwo czy ateizm zginęli ludzie tylko przez debilizm. Ja uważam, że najważniejszą rzeczą na jakiej należy się skupić są nasze własne umysły bo to z nich powstaje zło i syf.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 29 cze 2012, 23:03
carlosbueno napisał(a):Ateizm jest negacją teizmu a nie żadną ideologią polityczną.

Cóż nie mogę się z tym zgodzić.Ateizm nie egzystuje w próżni.Podejście do boga rzutuje na bardzo dużą część systemu wartości i światopoglądu jaki ma człowiek,bez względu na to czy chce tego czy nie.Nie tylko w skali pojedyńczej jednostki ale też całych społeczeństw,odciska się bardzo mocno na kulturze.Można chcieć to zauważyć lub nie,ale fakt że między kulturą laicką a kulturą budowaną na wartościach religijnych istnieją ogromne różnice jest moim zdaniem nie podwarzalny.
Warto też zauważyć że stosunek do boga,szczególnie w Polsce,jest główną cechą za pomocą której odróżnia się partie lewicowe od prawicowych.
Dalej uważasz że ateizm nie ma nic wspólnego z polityką?
Przecież ateista też może być dobrym człowiekiem.

Oczywiście że tak.
To nie przez chrześcijaństwo czy ateizm zginęli ludzie tylko przez debilizm.

Debilizm.....nie wydaje mi się że to główna przyczyna totalitaryzmów.Ludzie 60-70 lat temu wcale nie byli dużo głupsi.Owładneły ich pewne idee które wyrosły na gruncie kultury tamtych czasów.Nazizm,komunizm,masy które podążają za szalonymi przywódcami,takie rzeczy nie biorą się znikąd.Warto by tu wspomnieć o eugenice,jako sztandarowym przykładzie tego co się dzieję gdy odrzuca się idee świętości życia.Oczywiście mogę się mylić i zasadniczo jako były ateista,mocno przywiązany do swoich pogladów,stwierdzam ze smutkiem że ateizm miał duży wkład w większość idei które narobiły bałagany w historii.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1686
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

BÓG - czy istnieje? Stosunek do wiary i religii.

przez kaczanov 30 cze 2012, 11:10
Za wszechświatem musi stać jakiś umysł, projektant, to jest więcej niż oczywiste. Ziemia jest megamegamegainteligentnym organizmem, złożoność struktur, genialność natury jest niesamowita. A ziemia jest tylko atomem we wszechświecie, a wszechświatów może być x^n. Teoria Big Bangu - to tak jakbym wysadził bombę na złomowisku a śmieci przypadkiem poskładałyby się w nowoczesne samochody z zaawansowaną elektroniką. Rzeczywistości, światów i wymiarów może być niezliczona ilość, uświadamiając sobie ten ogrom, człowiek jest jak bakteria w oceanie, sprzeczki na tematy religijne są po prostu cienkie.

-- 30 cze 2012, 12:13 --

Każdy ma w głowie jakieś koncepcje i wyobrażenia nt. rzeczywistości, świata ale te wszystkie ideologie, wierzenia NIJAK się mają do rzeczywistości. Rzeczywistość można opisać słowami, wzorami itp. Ale to są martwe informacje, słowa, myśli. Czym jest rzeczywistość? Ktoś wie? Co może ludzki umysł powiedzieć na temat rzeczywistości albo już w ogóle Boga? Może tylko kawałkować, tworzyć myśli, obrazy ale to są tylko malutkie kawałeczki wytworzone na podstawie naszych zmysłów poznawczych a ludzie biorą je za prawdę, rodzą się konflikty, wojny, kłótnie. To jest śmieszne, nie wiemy NIC.

-- 30 cze 2012, 12:18 --

Czym jest wiara? Dlaczego w ogóle mam wierzyć w cokolwiek? Bo urodziłem się w takiej a nie innej kulturze, gdzie dominuje chrześcijaństwo wpajane od dziecka? A może to wszystko bzdury? Jeżeli człowiek nie myśli samodzielnie, nie podąża za indywidualnością tylko bierze za prawdę to co mówią wszyscy dookoła to nie jest człowiekiem tylko produktem (społeczeństwa, kultury, rodziny)
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do