Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne






Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina |  


Temat: życie po poronieniu...


Napisz nowy temat Odpowiedz

 Strona 1 z 3 [ Postów w tym temacie: 39Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Reklama









suknie ślubne hemoroidy kosmica.pl
Psychologiczny blog
depresja objawy
PSYCHOTERAPIA I HIPNOZA - WARSZAWA


- Reklama u nas »
Autor

życie po poronieniu...

życie po poronieniu...
Post 08 Lis 2007, 21:31 
Forum psychologiczne

Od: 13 Paź 2007, 18:26
Posty: 14
Miejscowość: PiekłO/NiebO
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Czy któraś z Was przechodziła to samo? Czy kiedys przestanie to boleć...
I choć minęlo juz tyle czasu od tamtego strasznego dnia, to gdy patrze na kobiety w ciąż, na maleństwa - to chce mi sie płakać, i tak bardzo chciała bym miec dzidziusia... I choć wtedy byłam młoda i o wszytskim wiedział tylko mój chłopak, i cho cbył przy mnie i kochał to to tak boli ;(
Czy mi to minie jak urodze dziecko?
Nie wiem co robic, dluzszy czas jak nie myslałam o stracie Aniołka to bylo dobrze, ale ostatnio znow mysle, za duzo, ile by teraz miało, czy był to chlopczyk czy dziewczynka... nie radze sobie z tym ...

______
**** dOn't giVe uP ****


 
 Profil  
 
Post 08 Lis 2007, 21:53 
sylwusiaa199, przede wszystkim chcę Ci podziękować za ten temat. Widzisz, mnie ta sprawa gryzie od wielu lat. Byłam w ciąży, o czym nawet nie wiedziałam. Straciłam dziecko w dziwnych okolicznościach. Długo potem nie ten fakt mnie nie dotyczył. O mały włos nie zeszłam z tego świata, tak bardzo chciałam przed nim umknąć. I stało się. Przyjęłam go i pogodziłam się z faktem. Ale nie potrafię sie pogodzić z tym, że dziecko miałoby już 6 latek. Bardzo pragnę mieć dzieci. I jak tak się stanie, wiem, że to będzie to, co mi w życiu najbardziej potrzeba. Jednak nie sztuka urodzić dlatego nie mam ich nadal :cry: Bo co za matka by ze mnie była.... To mi po tamtych wydarzeniach zostało :cry:


 
   
 
:*
Post 08 Lis 2007, 22:14 
Forum psychologiczne

Od: 13 Paź 2007, 18:26
Posty: 14
Miejscowość: PiekłO/NiebO
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
bethi nie masz za co dziękowac...szukałam wlasnie dzis na forum podobnego tematu ale nie znalazłam, wiec i postanowilam założyc ten...
bardzo mi przykro, wiem przez co przeszłaś... tylko czemu bliskie mi osoby czy nawet wtedy lekarz dziwili sie mojej reakcji bo bylam mloda ? uwazali ze powinnam sie cieszyc ze mam ciezar z glowy... a ja cierpialam bo wiem ze dała bym rade, a teraz maleństwo miało by ponad roczek... ehhh dziekuje ze odpowiedzialas , wiem ze nie jestem sama

______
**** dOn't giVe uP ****


 
 Profil  
 
:(
Post 08 Lis 2007, 22:26 
Forum psychologiczne

Od: 13 Paź 2007, 18:26
Posty: 14
Miejscowość: PiekłO/NiebO
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Gratuluje synusia ;) ja wiem ze ciaza to teraz najlepsze co moglo by mi sie przydazyc ;) ale mam studia...nie ma faceta...no i pelno obaw:(
Czy nie spotka mnie to po raz kolejny, czy jak sie z kims zwiaze to opowiedziec mu o tym? nie przestraszy sie? ze taka mloda i bylam w ciazy?? ale to nie byla nieodpowiedzialnosc....ja wiem ze to nie byl przypadek po prostu mialo tak byc...

______
**** dOn't giVe uP ****


 
 Profil  
 
Re: :(
Post 22 Mar 2008, 12:02 
Forum psychologiczne

Od: 13 Gru 2007, 11:52
Posty: 135
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
moje 3 koleżanki ostatnio proniły, generalnie nie wiem co się dzieje,bo to wygląda jak jakaś plaga :?, ale nie radziłabym się zanadto przejmowac, poprostu organizm sam usuwa słaby płód, wkońcu się uda miec dzidzie, nie martwcie się :smile:

______
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Image


 
 Profil  
 
Post 22 Mar 2008, 18:10 
Dzięki midaa za ciepłe słowa. Ja nadal wierzę, że ten cud się stanie ;)


 
   
 
Re: życie po poronieniu...
Post 05 Lis 2009, 17:55 
Forum psychologiczne

Od: 05 Lis 2009, 17:30
Posty: 3
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Witam serdecznie,pierwszy raz korzystam z forum,ponieważ nie radze sobie z niczym.Mam 20lat.zaszłam w ciaże,byłam bardzo szczęśliwa jak zobaczyłam pierwsze usg to maleństwo płakałam ze szczęścia,byłam najszczęśliwsza osoba na swiecie.lecz po 13tyg czyli na nastepnym usg dowiedziałam się,ze płód obumarł nie mogłam sobie z tym poradzic i sie z tym pogodzic dlaczego JA.tak bardzo kocham dzieci i bardzo chciałam mieć dziecko,następnego dnia pojechałam na zabieg to było straszne :( !!minęło kilka dni od tego zabiegu,a ja nie potrafię żyć nie potrafie sobie z tym poradzic,nie umiem.winie siebie z tego powodu,boli mnie najbardziej to,że niewiem co było tego powodem;(!to jest ból nie do opisania;(NIE CHCE MI SIE JUZ ŻYĆ!! proszę pomóżcie mi,chodz troche wyjść z tego.jeszcze lekaż wykrył mi torbiela z nadżerką.nie miałam lekkiego życia,byłam twarda osoba,lecz teraz juz nie mam po co żyć.mam tak wielka traumę,że nie potrafie funkcjonować;((pomóżcie prosze


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 05 Lis 2009, 18:11 
Kwiatuszku- torbiel i nadżerka to nic strasznego. Też mam nadżerkę. Nadżerka może być malutka, a jeśli jest większa to Ci ją zamrożą(na wypalanie sie nie zgadzaj, już tu był taki tema na forum, po wypalaniu robią sie blizny i mozesz mieć problem z koljenym dzieckiem np przy porodzie). A torbiel też moze być mała sama zniknie lub z pomocą leków, ew. mały zabieg i po krzyku.

Bardzo Wam współczuję utraty dziecka. Bardzo często zdarza się obumieranie płodu do 3go miesiąca. Pomyślcie tak- lepiej że po 3miesiącach niż po 9ciu czy po kilku latach (o ile wogole mozna mowic o jakims 'lepiej'......) .

Napewno jeszcze będziecie miec dzieci, jestescie bardzo młode. Moze by wybierac się do psychologa?

p.s. Ja straciłam siostrę / brata- moja mama poroniła i to dużo póżniej niż Wy...


 
   
 
Re: życie po poronieniu...
Post 05 Lis 2009, 21:03 
Moderator
Forum psychologiczne

Od: 01 Lis 2009, 23:33
Posty: 523
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Bardzo Ci współczuje kwiatuszku. Stracić dziecko to niewyobrażalny ból dla matki i niestety często wpływa na dalsze funkcjonowanie psychiczne kobiety. Ale pamiętaj - nie jesteś sama. Bardzo dobrze, że zdecydowałaś się podzielić tym z nami. Jeśli chodzi o poradę to powinnaś skontaktować się z psychologiem i szczerze porozmawiać. Wiem, że jest to trudne, a obecnie możesz być nadal w fazie szoku. Życzę Ci, aby udało się uporządkować te wszystkie rozterki i wierzę, że uda Ci się urodzić piękne i zdrowe dziecko. A z problemami ginekologicznymi najlepiej nie zwlekać. 3maj się :smile:

______
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać."
Antoine de Saint-Exupéry


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 05 Lis 2009, 21:22 
Forum psychologiczne

Od: 05 Lis 2009, 17:30
Posty: 3
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
dziekuję wam slicznie to naprawdę jest duza pomoc ze strony osób,które przeżyły to samo,jednak boli mnie to,gdy wychodziłam ze szpitala przywieźli dziewczynę pare lat starsza ode mnie i ona była w 20tyg.ciąży i bardzo chciała usunąć,ponieważ jak to sie mówi sprawy zawodowe,to był dl mnie szok jak tak można zrobic to małej istotce,to jest niedopomyslenia.Ból był najwiekszy,gdy dowiedziałam sie od lekarza,że moge się starać o dziecko tylko są obawy,i że może byc problem przy kolejnych ciążach.Dlaczego tak jest,że gdy ktoś tak naprawde bardzo chcę to nie wychodzi...


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 05 Lis 2009, 21:34 
Moderator
Forum psychologiczne

Od: 01 Lis 2009, 23:33
Posty: 523
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Ja nie przeżyłam tego nigdy, ale możesz liczyć na moje wsparcie. Mnie też zawsze szokuje to, gdy kobieta chce pozbyć się dziecka z powodów zawodowych, że przedkłada własną karierę nad ludzkie życie. A gdzie prawdziwe wartości? Ech...

______
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać."
Antoine de Saint-Exupéry


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 05 Lis 2009, 21:41 
Świadomość tej straty pozostaje z Nami do końca. kwiatuszku2108, moja siostra ma 4dzieciaczków, rodzice często mnie 'poganiają' że "fajnie byłoby dożyć wnuka i po mnie"... gdyby wiedzieli. Na zagojenie takiej rany potrzeba czasu bo nic innego nie jest w stanie ukoić bólu - na szczęście jest to możliwe.


 
   
 
Re: życie po poronieniu...
Post 05 Lis 2009, 23:23 
Przyjaciel forum
Forum psychologiczne

Od: 26 Kwi 2009, 15:19
Posty: 1233
Miejscowość: F 41.2
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
kwiatuszku sama jestem po poronieniu wiec wiem co czujesz. główka do góry, zycie toczy sie dalej.

______
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.


http://bliksa.blog.pl/


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 06 Lis 2009, 13:12 
Forum psychologiczne

Od: 25 Sty 2008, 21:37
Posty: 394
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
U mnie poroniła najlepsza przyjaciółka...wierzyć mi się nie chciało bo bardzo cieszyli się oboje z mężem na wieść o dziecku i jak powiedziała mi że poroniła (2 m-c, miała dużo stesu w pracy), to jakoś dotarło do mnie że tragedie dzieją się wszędzie a nie gdzieś tam daleko i pomyślałam sobie wtedy też że coś takiego mogłoby np dotknąć mnie; ech;

______
Can as well die if cannot fly


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 06 Lis 2009, 17:40 
Forum psychologiczne

Od: 16 Cze 2009, 17:37
Posty: 327
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Kochana, ja nie wiem, jak to jest, mogę sobie tylko wyobrazić, ale moja mama poroniła. To było dla niej straszne, jednak po tamtym dziecku miała jeszcze dwoje i to my stałyśmy się jej szczęściem. Nie wiem, jak ona to przeżywa, ale ja odkąd się dowiedziałam, że miałam starszego brata lub siostrę często o nim myślę. Nigdy się tego nie zapomni, ale można, a nawet trzeba się z tym pogodzić. A jeśli chodzi o poronienia to uczyłam się na studiach, że bardzo często kobiety nie są nawet świadome, jak często zachodzą w ciążę i dochodzi u nich do poronienia, tak jak napisał ktoś wcześniej organizm matki pozbywa się płodu, który nie byłby w stanie prawidłowo się rozwinąć.

______
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 07 Lis 2009, 14:39 
Forum psychologiczne

Od: 05 Lis 2009, 17:30
Posty: 3
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
moze to dziwne pytanie,ale chciałam sie zapytać bo sie troszke denerwuje bo nie mam pojecia,ile czasu jeszcze będę krwawiła minał juz ponad tydzień a ja sie czuje źle nogi drżą,cieżko wstać mi z łóżka i krwawie;((czy długo to moze trwać????prosze napiszcie


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 10 Lis 2009, 20:45 
Forum psychologiczne

Od: 06 Lis 2009, 09:37
Posty: 11
Miejscowość: Szczecin/Radzanek/Poznań
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Strata dziecka jest niewyobrażalnym bólem, pamiętam to jak dziś,
ten szok i niedowierzanie, że jak już po wszystkim?
A ja nawet nie zauważyłam?
Ja niemal natychmiast zaszłam w kolejną ciążę,
ale ból wraca, po urodzeniu Synka, słyszałam wołanie:
"mamo, mamo" i płacz, do dziś nie umiem zapomnieć
a minęło 13lat,
Mnie pomogło pisanie listów do mojego nienarodzonego
Dzieciątka, ból nie mija, ale z czasem stał się taki
słodko-gorzki,
Dziewczyny głowa do góry i pierś do przodu!!!
Czekają na Was Wasze nienarodzone dzieci, które
już za chwilę mogą się narodzić,musicie o tym pamiętać!

A Ty Kwiatuszki idź do lekarza, krwawienie prze tydzień
i osłabienie to nic dobrego, lepiej zapobiegać niż potem żałować!

pozdrawiam

______
Image


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 01 Gru 2009, 17:38 

Od: 01 Gru 2009, 16:52
Posty: 8
Miejscowość: Warszawa
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Świeży temat. W sierpniu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. To była najcudowniejsza chwila w moim życiu. Od kilku lat poczułam się pierwszy raz szczęśliwa. Chłonęłam to uczucie jak gąbka. Wszystko miało się zmienić... I niestety, 2 miesiące póżniej poroniłam. Do tej pory zastanawiam się czy to nie była moja wina? Może podświadomie nie nadaję się na matkę? Może to depresja doszczętnie zawładnęła moim życiem, umysłem i ciałem? Odebrała mi normalność i nadzieję? Odebrała mi moje dziecko? Ciężko jest żyć.


 
 Profil  
 
Re: życie po poronieniu...
Post 01 Gru 2009, 20:23 
Forum psychologiczne

Od: 06 Lis 2009, 09:37
Posty: 11
Miejscowość: Szczecin/Radzanek/Poznań
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
hei moony!!
nie mysl tak, nie mozesz! zobacz jak wielu kobietom przytrafia sie to nieszczescie
to nie Ty jestes winna, daj sobie sznase, postaraj sie znalesc ukojenie wspominajac te chwile szczescia
ktore przezywalas, za jakis czas, gdy ochloniesz, postarasz sie o dzoeciatko i bedzie ok
daj tylko Wam szanse, nie pogrzeb sie za zycia, moj maz wierzy, ze sami wybieramy swoj los,
tak bysmy nauczyli sie czegos nowego, wiec gdzies tam, za jakis czas pewnie czeka na Ciebie Dzidzia...
Trzymaj sie cieplutko, przezyj zalobe i wracaj do zycia.
jakby co pisz...

______
Image


 
 Profil  
 
Wyświetl:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 39 ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
   Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi   Wyświetleń   Ostatni post 
Brak nowych postów Moje "życie"

w Witam

bez_wiary

16

1874

08 Kwi 2010, 01:03

emidepeaster Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Gdybyś mógł zacząć życie od nowa,zmieniasz wszystko,czy nic?

[ Idź do strony: 1, 2, 3, 4 ]

w Off-topic

gina

71

5724

02 Wrz 2010, 15:44

betty_boo Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Witam jako nowy na forum - życie z depresj

w Witam

Anonymous

2

219

07 Lip 2010, 12:23

wsgk Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

w Nerwica natręctw

boruc

9

3584

12 Sty 2010, 17:05

gwenie Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Kiedy życie staje się egzystowaniem z dnia na dzień

[ Idź do strony: 1, 2 ]

w Depresja

Susannah

23

2109

13 Gru 2009, 20:04

Melon35 Zobacz ostatni post


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina |  


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica
All rights reserved by Tomasz shadow_no Nowak © 2005-2010

Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez osoby fizyczne wyłącznie w celach osobistych.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu oraz polityki prywatności.

phpBB SEO

sitemap | Depresja