WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
162
64%

Nie
66
26%

Zaszkodziła
24
10%

 
Liczba głosów : 252

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Elissa 20 maja 2013, 13:41
Mamre, u mnie też wenla powoduje rozleniwienie i brak motywacji, a biorę od prawie 2 lat 75 mg. W ogóle nie jestem pewna czy to najlepszy lek dla mnie, jednak boję się zmiany i tak to ciągnę. Przez ostatni rok, poza nadmierną sennością i amotywacją, było nieźle, z tym że brałam głównie na stany lękowe, depresja była u mnie raczej wtórna . Na lęki wenla podziałała naprawdę dobrze, choć ostatnio coś jakby wracało niestety. Miałam kilka dni kiepskich, nie były to ataki paniki, ale lęk wolnopłynący, bardzo nieprzyjemny. Zastanawiam się teraz nad zwiększeniem do 150 mg , chyba żeby zmienic na inny... Wiem, że powinnam się poradzić psychiatry , ale wizytę mam za miesiąc, więc do tego czasu może by spróbować tej 150? Jak myślicie? Czy po 2 latach jest sens próbować jeszcze tej samej substancji, czy może mój organizm już się uodpornił na wenlę i będzie to po prostu strata czasu? Jak myślicie? Może jest tu ktoś z podobnym doświadczeniem? Pozdrawiam wszystkich i wierzę,że damy radę. Mimo wszystko.
Ps. Ktoś tu pytał o brak apetytu. U mnie przez pierwsze 2 miesiące wenla działała tak, że prawie kompletnie nie jadłam, schudłam masakrycznie i wyglądałam jak cień człowieka. Potem nagle minęło jak ręką odjął. Teraz apetyt mam b. dobry, więc nie ma co się przejmować,taka chyba uroda tej substancji:)
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez CórkaNocy 20 maja 2013, 15:14
Elissa, ja brałam dłuższy czas 150 mg i nawet 187.5 i było tak samo źle. Do tego pogłębiła się pustka emocjonalna i chroniczne zmeczenie. Dopiero dołożenie leków o innym profilu działania sprawilo, że odżyłam.
Więc myślę,że możesz spróbować - może akurat zadziała dobrze a jak nie to wypróbuj leki z innej grupy.
Tamte miesiące rozleniwienia i braku ochoty na cokolwiek to była strata czasu bo po co żyć połowicznie jak można się cieszyć pod wieloma względami?
CórkaNocy
Offline

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Elissa 20 maja 2013, 16:31
Bezimienna123, dziękuję za tak szybką odpowiedz. Dobrze to ujęłaś: pustka emocjonalna.Dokładnie tak mogłabym określić swój stan. Od jakiegoś czasu to się pogłębia, rzeczy które kiedyś mnie wzruszały i cieszyły stają się obojętne, nawet przestałałam spierać się i z moim chłopakiem, po prostu coraz mniej mi zależy( nie tyle na nim, co na jakości naszego związku). Obojętnośc i zabijanie pustki , tak mniej więcej ostatnio wygląda mój swiat. Kilka miesięcy temu było lepiej, angażowałam się w pracę i miałam jakąś energię do działania, od jakiegoś tygodnia znowu dopadają mnie smutki i wspomniane wcześniej lęki. Może faktycznie powinnam coś dołożyć. Rozumiem ,że u Ciebie zadziałał Wellbutrin?Jak szybko mniej więcej i czy długo bierzesz taka mieszankę? Co do mianseryny, to wiem że wiele osób chwali połączenie z wenlą ,ale w moim przypadku wychodziło średnio, z tym że wytrwałam kilka dni, bo zasypiałam na stojąco i miałam straszne zawroty głowy. Do tego nie bardzo chciałabym przytyć, bo o ile wcześniej wyglądałam jak wieszak, to ostanio jest ok i dodatkowe kilogramy mi się nie uśmiechają(chyba że nie byłoby innego wyjścia). W każdym razie jeszcze chwilę pobędę na 75 mg, poczekam na wizytę u lekarza i spróbuję mu zasugerowac zmianę lub dołożenie czegoś.. Mam cichą nadzieję,że mój stan trochę się unormuje, zbliżają się wakacje i chciałbym gdzieś wyjechać na dłużej, a stany lękowe mogą mi tę przyjemność kompletnie zniwelować. A już myślałam ,że jest w miarę ok, kurczę... :(
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 14:35

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez beladin 20 maja 2013, 19:05
Elissa, Jest sens zwiększyć. Jeśli przejrzysz watek znajdziesz wiele pozytywnych wypowiedzi na temat większych dawek wenlafaksyny, a dokładnie dawki 150mg.
beladin
Offline

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez marcel 20 maja 2013, 21:56
Po tygodniu zszedłem z 225 mg , do 75 mg . Były lekkie zawroty głowy, ale generalnie nie było zle. Emocjonalność powróciła , no i leki niestety.Znikło troche nakrecenia. Sen tez jest lepszy , bez usypiaczy . No i seks daje satysfakcje.Chyba dobra decyzja o zmniejszeniu
Szary świat piekny być może - w kolorowym telewizorze
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 gru 2012, 14:01

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez CórkaNocy 20 maja 2013, 22:31
Elissa, wellbutrin biorę od niedawna to była taka ostatnia deska ratunku. Niestety troszkę zwiększa lęki,ale wg wikipedii na początku mogą się zwiększyć, mam nadzieje, że gorzej nie bedzie. Bo i depra i lęki nie są dobre. Ale za to odżyłam. Wreszcie szczerze się znowu śmieję,mam chęć spotykać się z dawnymi przyjaciółmi i w związku też lepiej. Wrócił mój dawny temperament i chęć uratowania moich kontaktów. Wcześniej wisiało mi wszystko.
Na początku lekarz dołożył mi Coaxil,potem Fluanxol ale efekt nie był wystarczający bo nadal byłam zmęczona,zamknięta w sobie i miałam podejście na zasadzie:wisi mi wszystko,nie obchodzi mnie co będzie i mogłabym przesiedzieć na fotelu całe życie. Takie nie życie. Dlatego teraz czuję się znowu żywa. Poczytaj sobie o działaniu dopaminy i niedoborze i wtedy zobaczysz czy nie iść w tą stronę. U mnie się zgadzało.
CórkaNocy
Offline

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Mademoiselle 21 maja 2013, 22:35
Mam pytanie - czy komuś z Was przy odstawianiu Wenli od razu wróciły lęki/depra?

Biorę od 9 mce wenle, od 6 mce jestem na 75 mg, 3 tyg temu zeszłam na 37,5, i z każdym dniem jest mam wrażenie gorzej...na początku jak zeszłam z dawki super, zero odczuć negatywnych.

Ale z biegiem czasu, gorszy nastrój (na 75mg był fantastyczny, na prawdę lek mnie postawił na nogi pod każdym względem, zero lęków, zero depry, motywacja, optymizm, spokój, cud miód malyna), płaczliwość gdzieś zaczęła znów się wkradać w schemat dnia, momentami czułam się jak przed grypą, osłabiona, bóle mięśni, wybudzanie w nocy, niespokojny sen, aż w końcu pierwszy atak paniki:/

Teraz jest już totalny dramat, mdłości na potęgę, zero apetytu, nastrój do dupy, płacz na końcu nosa, kosmos...Lekarz rekomenduje powrót do 75 mg i stwierdził że widocznie jeszcze nie jest moment na odstawianie..zdarzyło się to komuś? Mam wrażenie że nigdy się z tego cholerstwa nie wyleczę, a już byłam pewno że to TEN moment.. :/ wiem że niektórzy tutaj biorą leki i po 5 lat, ale czułam się tak świetnie że doszliśmy z lekarzem do wniosku że pora schodzić z chemii...a tu lipa. To kiedy wiadomo że to JUŻ??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 wrz 2012, 02:33

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 21 maja 2013, 22:38
Chyba nie zostalas uswiadomiona ze leki nie wylecza Cie na stale. Dopoki bierzesz je to czujesz sie dobrze. Nastroj wprawdze sztuczny bo chemiczny ale niektorzy musza i tak. Odstawisz wraca to co bylo przed lekami. Musisz zdecydowac albo nauczysz sie zyc ze swoimi nastrojami albo decydujesz sie na łykanie tabletek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Mademoiselle 21 maja 2013, 22:55
Dzięki za słowa otuchy.

Czy ktoś ma jeszcze coś do powiedzenia na ten temat, poza tym że już do końca życia jestem skazana na leki jeśli chcę się dobrze czuć? ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 wrz 2012, 02:33

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 21 maja 2013, 22:58
To bylo bardziej zwrocenie uwagi na to ze byc moze czas poszukac tez innych sposobow radzenia sobie ze soba(jakkolwiek to brzmi) no i lepiej miec te swiadomosc ze leki nie lecza trwale..co by nie byc rozczarowanym:).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez beladin 22 maja 2013, 09:44
Mademoiselle, Masz skutki odstawienia. Poczekaj aż miną i dopiero rób jakiś bilans. Co to znaczy płaczliwość? Jakie myśli temu towarzyszą?
beladin
Offline

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez CórkaNocy 22 maja 2013, 10:31
Mademoiselle, też tak miałam jak zjechałam z dawki jak ty. Po ponownym zwiększeniu dawki przeszło. Leki gdy się je bierze trochę znieczulają. Ten ból wraca po odstawieniu choć nie u każdego. Jak inni radzą dobrze jest próbować sobie układać życie, przywrócić jego sens gdy na lekach czujemy się dobrze a nie jedynie zacieszać z powodu sztucznego dobrego humoru, to tak w przenośni.
CórkaNocy
Offline

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez bardzo_chory 22 maja 2013, 13:32
od dziś trzecia próba z lekami /paroksetyna,fluokdetyna/,tym razem oriven 75 + 3x100 gebapentyna + 3x40 propranolol ,kierunek LĘKI, fobia społeczna, napęd, znieczulica
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 mar 2013, 20:41

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Elissa 22 maja 2013, 14:26
Mademoiselle, mam podobne objawy do Twoich ,ale nie przy zmniejszeniu wenli ,a po 2 latach przyjmowania tej samej dawki, tj.75 mg. Mam mdłości, brak apetytu, smutek ,lęki. Wygląda na to,że uodporniłam się na określoną ilość wenli, albo w ogóle powinnam zmienić lek. Jak pisałam wcześniej ,nie próbowałam jeszcze zwiększać, wciąż mam nadzieję,że to chwilowe i powróci pozytywny nastrój sprzed miesięcy( poza sennoscią i rozleniwieniem czułam się dobrze). Podobnie jak Ty ,jakiś miesiąc temu myślałam o powolnym odstawianiu, Byłam w tak pozytywnym nastroju,że wydawało mi się to najlepszy moment , a tu taki nagły spadek. Zdołowało mnie , nie ukrywam. Nie mam pojęcia kiedy będę mogła funkcjonować bez psychotropów i czy w ogóle. Wcześniej przez ok. 7 lat lat byłam na fluoksetynie, czułam się fantastycznie (na wenli nigdy nie było tak dobrze) ale też z dnia na dzień przestała działać. Przeżyłam koszmar, wydawało mi się umieram i dopiero po jakiś 3 miesiącach wenla postawiła mnie jako tako na nogi,ale dobrze było dopiero po ok. roku.
Wracając do Twoich doświadczeń, to sądzę, że na odstawianie leku po niecałym roku jest zdecydowanie zbyt wczesnie. Mój psychiatra( ordynator dużego szpitala) mówił mi,że najczęstszym błędem w sztuce jest zbyt wczesne rezygnowanie z leków, że w celu utrwalenia efektów powinno się łykać jeszcze jakiś rok po uzyskaniu poprawy, inaczej depresja wróci w dużo cięższej postaci. Powtarzam jego opinię, ale oczywiście zrobisz jak zechcesz. Jak widać w moim przypadku łykanie dłużej też nie daje gwarancji sukcesu, więc...
Tak czy owak to paskudna choroba i wciąz niewiele o niej wiadomo, dobieranie leków to loteria, a psychoterapia tylko czasami pomaga( choć na pewno nie zaszkodzi;)). Ja liczę na badania związane z genetycznym uwarunkuwaniem depresji i związanymi z tym dobieranymi lekami "na miarę" ,ale to wciąz kwestia czasu. Na razie sama nie bardzo wiem co robić, zwiększać do 150 czy jeszcze poczekać. Już prawie zapomniałam jak to jest żyć bez chemii, ale w sumie jestem w stanie brać do końca życia, byle działało... A niestety nasz umysł bywa sprytniejszy niż chemia,po jakimś czasie przestaje reagować choć psychotropy niby nie uzależniają. Jak to więc naprawdę jest,pojęcia nie mam...
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do