smutek,placz i alkohol

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

smutek,placz i alkohol

przez eva2482 06 wrz 2010, 00:15
Witam!

Coraz czesciej budze sie z lzami w oczach, smutna, bezwartościowa z poczuciem ze nikt mnie nie potrzebuje na tym swiecie. Po chwili placzu otwieram lodowke by zrobic sobie drinka. I tak coraz czesciej.
Mam wspaniała córkę, ma 7 lat. Rozwód w krotce, i wspaniałego chłopaka który jeszcze przez tydzień będzie w Irlandii i rzuca dla mnie wszystko byśmy zamieszkali razem, kocham go bardzo. Ale dlaczego te łzy, smutek i na poprawę nastroju drink jeden za drugim i nie pamiętam następnego dnia ja poszłam spać. A smutek jak był tak jest, po paru drinkach nie mogę opanować płaczu, mam myśli samobójcze. Dwa razy już podcięłam sobie żyły. Co mi jest?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 23:56
Lokalizacja
Leeds uk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: smutek,placz i alkochol

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 wrz 2010, 00:43
eva2482, Czymprędzej do lekarza śmigaj. To nie przelewki. Możesz mieć depresję, do tego inne zaburzenia, nie chcezgadywac, od tego jest psychiatra. Idź do specjalisty i powiedz o wszystkim. To jedyna droga.
Nie pij skoro Tobie to nie pomaga. Zalewanie smutków i cieżkich stanów alkoholem do niczego nie prowadzi, nie jest lekiem na całe zło.

Może też przeżywasz rozwód. Z niczego nie ma nic. Coś Cię gnębi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Online
Główny Moderator
Posty
18291
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: smutek,placz i alkochol

Avatar użytkownika
przez martini. 06 wrz 2010, 00:58
eva2482, sama napisałaś na forum o depresji i właśnie wydaje mi się że to Ci dolega. Sięganie po alkohol nie jest rozwiązaniem. Mam koleżankę o bardzo podobnych objawach i wiem że to się może nieciekawie skończyć, ja bym Ci radziła wizytę u psychiatry, być może będzie Ci potrzebna terapia aby z tego wyjść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
05 sie 2010, 21:01

Re: smutek,placz i alkochol

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 06 wrz 2010, 16:50
Odpowiedź będzie jedna i brutalna.

Masz 2 możliwości "

1). kolejna próba "S" i piach.
2). Pobyt w szpitalu psychiatrycznym i leczenie.

Masz mała dziecko. Pomyśl co będzie dla niej lepsze. Oglądanie mamy w trumnie, czy może za kilka miesięcy oglądanie mamy szczęśliwej, uśmiechniętej i wesołej.


Sama zdecudujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Re: smutek,placz i alkohol

przez eva2482 06 wrz 2010, 17:53
Wielkie dzięki za rady. Nie sadziłam ze to morze być az tak poważne, postanowiłam zgłosić się jak najszybciej do lekarza.
Na razie mieszkam w UK a tu trudno o polskiego dobrego specjalistę. Za 2 tyg lecę do Polski.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 23:56
Lokalizacja
Leeds uk

Re: smutek,placz i alkohol

przez anwet 08 wrz 2010, 21:49
ten temat mówi wszystko, co chciałabym Wam powiedzieć.. zastanawiam się, czy nie jestem alkoholiczką piję ok 5 piw dziennie i butelkę wina, nie radzę sobie z obowiązkami..
po prostu jestem pieprznięta..

zdaję sobie z tego sprawę..
od ok 1,5 roku biorę seronil

mam bulimię

mam 28 lat

jestem na utrzymaniu rodziców

:-|

chyba nie ma nikogo takiego wśród Was.. :cry:

jestem jedną jedyną kretynką aż taką kretyną..
któa sama nie wie czego chce.. :cry:
anwet
Offline

Re: smutek,placz i alkohol

przez moonlight 09 wrz 2010, 16:29
nie jestes jedyna. ja mam wszystko aby byc mega szczęśliwa osoba - od wspaniałej rodziny po kase na koncie. mimo to jestem nieszczesliwa, ciagle placze, jest mi smutno, nie jestem w stanie za nic sie tak naprawde zabrac i skonczyc - kurs angileskiego zaczynalam juz chyba z 10 razy, ksiazke rozpoczynam kilka razy i nie koncze, mam zaniki pamieci,

alkohol przynosi ukojenie i przez czas kiedy go spozywam jest mi dobrze - zadaje sobie pytanie dlaczego taki stan nie trwac caly czas.

wczoraj przegielam - nie pamietam jak poszlam spac. nie pije codziennie - raczej w weekendy ale wczoraj to byl srodek tygodnia a ja od rana zalatwijac 100 spraw kombinowalam, że kupie sobie dobra wodke i wieczorkiem przy kominku wypije sobie malego drinka!!!

a skonczylo sie żenadą.....

boże jak mi jest zle.......

nienawidzę się
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 wrz 2010, 16:18

Re: smutek,placz i alkohol

przez Misiek_NL 09 wrz 2010, 16:39
anwet napisał(a):ten temat mówi wszystko, co chciałabym Wam powiedzieć.. zastanawiam się, czy nie jestem alkoholiczką piję ok 5 piw dziennie i butelkę wina, nie radzę sobie z obowiązkami..
po prostu jestem pieprznięta..

zdaję sobie z tego sprawę..
od ok 1,5 roku biorę seronil

mam bulimię

mam 28 lat

jestem na utrzymaniu rodziców

:-|

chyba nie ma nikogo takiego wśród Was.. :cry:

jestem jedną jedyną kretynką aż taką kretyną..
któa sama nie wie czego chce.. :cry:


Nie jesteś jedyna... ja leczyłem się 1,5 roku na nerwice lękową i pod koniec leczenia było już naprawde dobrze... tyle tylko że piłem w trakcie leczenia i po zakończeniu... i wszystko było dobrze dopuki nie odstawiłem alko... i teraz wszystko od nowa... cała nerwica wróciła ze zdwojoną siłą :( Byłem u psychiniatry i teraz znowu muszę zarzywać leki i polecił mi terapie uzależnień ( alko ). Piłem mniej więcej 4 piwa dziennie i niekiedy w weekend na imprezie jakąś wódeczke... Nie piję już 27 dzień. Ale jak pomyślę sobie że tak zawaliłem przez swoją głupotę leczenie i że mogłoby być już naprawdę dobrze to mnie szlag trafia... No ale cóż, przynajmniej się nauczyłem na błędzie.
Misiek_NL
Offline

Re: smutek,placz i alkohol

Avatar użytkownika
przez zaqzax 09 wrz 2010, 16:50
anwet napisał(a):ten temat mówi wszystko, co chciałabym Wam powiedzieć.. zastanawiam się, czy nie jestem alkoholiczką piję ok 5 piw dziennie i butelkę wina, nie radzę sobie z obowiązkami..
po prostu jestem pieprznięta..

mam 28 lat

jestem na utrzymaniu rodziców


no skoro pijesz 5 piw dziennie a nawet więcej bo i wino, to jest już alkoholizm :/
zależy od jak dawna tak pijesz i jak często, czy codziennie czy w ogóle z jakimiś przerwami...

ja też jestem na utrzymaniu rodziców i też jestem w twoim wieku :/
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: smutek,placz i alkohol

przez Misiek_NL 09 wrz 2010, 17:02
Dean, Nie popełniaj tego błędu.... choćby nie wiem jak kusiło :)
Misiek_NL
Offline

Re: smutek,placz i alkohol

przez anwet 10 wrz 2010, 00:44
dla mnie to alkoholizm kontrolowany.. tak mi dobrze.. nie chcę tego zmieniać.
anwet
Offline

Re: smutek,placz i alkohol

przez brokenwing 10 wrz 2010, 00:47
anwet napisał(a):dla mnie to alkoholizm kontrolowany.. tak mi dobrze.. nie chcę tego zmieniać.


nie ma czegoś takiego jak alkoholizm kontrolowany
brokenwing
Offline

Re: smutek,placz i alkohol

przez anwet 10 wrz 2010, 01:10
jest!! mnie tak dobrze
anwet
Offline

Re: smutek,placz i alkohol

przez brokenwing 10 wrz 2010, 01:17
anwet, W to ,że jest Ci tak dobrze ..nie wątpię . Ale alkoholizmu się nie kontroluje ,to on kontroluje Nas.
Mówi Ci to zaprawiony w bojach weteran alkoholowy . Wypełniamy alkoholem dziury w naszych potrzebach ...niestety to rozwiązanie doraźne i ,że tak powiem iluzoryczne .
brokenwing
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Raffuss i 4 gości

Przeskocz do