Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Wiadomości w tym temacie: 952


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 13 z 68  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 68  Następna strona

Reklama




Autor

Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Post 05 sty 2007, 17:27 
Avatar użytkownika

Od: 03 sty 2007, 18:39
Posty: 44
Lokalizacja: Głogów
misiaczek napisał(a):
Jmam takie same dolegliwości czasami myślę że się uduszę , mam wrażenie że puchnie mi szyja czy wy też macie takie wrażenie do tego ból w klatce piersiowej. Chodziłam do różnych lekarzy: lekarz rodzinny mówił to nerwica, jeden z alergologów że to astma brałam różne wziewy i tabletk amertil no tak jakby pomogło a gdy zmieniłam alergologa porobiłam powtórnie badania to on stwierdził że to nie astma tylko nerwica noi w końcu nie wiem co mi jest :?: :?: Płytki oddech tak jakby mi brakowało powietrza wrażenie że puchnie mi szyja ręce i nogi drżą w oczach ciemno i ogromny strach powiedzcie czy wy też tak macie :?: Czy psycholog wykryje czy to nerwica czy astma?

[ Dodano: Pią Sty 05, 2007 12:53 pm ]
Azapomniałam dopisać że te bóle w klatce piersiowej lekarz rodzinny stwierdzł że są to bóle neurologioczne , a alergolog na drugi dzień że to są bóle od zwężonych oskrzeli.Cy Wy coś z tego rozumiecie przecierz gdyby były zwężone oskrzela to lekarz rodzinny też by poznał. Cy Was też badali różni lekarze i mówili co innego :?: :?:

[ Dodano: Pią Sty 05, 2007 12:55 pm ]
czy może nerwica prowadzić do asmy :?: :?: Poradżcie mi :cry:



Hej, słuchaj Misiaczek, ja tez tak mialam napierw mowili ze astma i tez brałam te leki amertil i wziemy ale potem sie okazało ze jednak nerwica, a to lekarz w anglii mi powiedział bo jak tam bylam to mialam wlasnie te klopoty z tym plytkim oddechem i on wtedy mi powiedział ze to na pewno nie jest astma. Boisz sie ze cos ci jest i masz atak paniki. Wszystko jest w naszej psychice :cry: trzymaj sie

______
I am alone at a crossroads
I'm not at home in my own home
And I've tried and tried to say what's on my mind
I'm so tired of pretending...


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Post 05 sty 2007, 19:28 

Od: 04 sty 2007, 10:04
Posty: 22
Lokalizacja: CZęSTOCHOWA
PO TYM AMERTILU TO TYLKO NABRAłAM 10 KG NA WADZE I TO TEż MNIE DOłUJE


 
 Zobacz profil  
 
Post 05 sty 2007, 19:58 
Avatar użytkownika

Od: 03 sty 2007, 18:39
Posty: 44
Lokalizacja: Głogów
Ja tez go brałam kupe czasu ale nic nie przybrałam na wadze, jestes pewna ze to po nim bo to lek na alergie z tego co pamietam :smile: zwiększony apetyt jest obajwem deprechy
Trzymaj sie
pozdrawiam :smile:

______
I am alone at a crossroads
I'm not at home in my own home
And I've tried and tried to say what's on my mind
I'm so tired of pretending...


 
 Zobacz profil  
 
Post 09 sty 2007, 11:50 

Od: 09 sty 2007, 11:39
Posty: 1
Witam, jestem nowy na forum.

Pojawiłem się tu w związku z moim problemem. Podejrzewam ,że ma to podłoże lękowe, nerwicowe. Chodzi o to ,że od pewnego czasu kiedy powiedzmy jestem zmęczony i zdenerwowany, na ogół w takich momentach, kiedy ide spać w pewnym momencie robi mi sie słabo, i ciemno przed oczami, tak było jeszcze do nie dawna. Tydzien temu i wczoraj drugi raz miałem coś takiego, że leżąc w łóżku także zrobiło mi sie słabo, tak jakbym nie mógł złapać tchu, i mimo tego że nie chcialem zaczałem szybko i mocno wciagac powietrze. Tak jakby sam moj organizm to zrobił, dzisiaj także rano po porannym papierosku usiadłem do swoich robót, i wydawało mi sie ze ciezko oddycham, i nie moge zlapac tchu.

Najdziwniejsze jest to że zawsze kiedy coś podobnego się dzieje, to szybko wstaje i ide np do okna i momentalnie uczucie to przechodzi, i nic zlego sie nie dzieje. Cisnienie mam w normie, co to moze byc?
Pomozcie!

[ Dodano: Wto Sty 09, 2007 11:50 am ]
maja122 napisał(a):
Głownym objawem mojej nerwicy sa problemy z oddechem a raczej dusznosci
pojawiaja sie one w roznych okresach i budza moj lek, nie potrafie sie wtedy na niczym skupic tylko na oddychaniu to tak jakbym sie dusila i musiala caly czas wspomagac oddech .
Bardzo lekam sie tego stanu i zpewnoscia sama go wywoluje
Prosze poradzcie jak uporac sie z tym




Mam dokladnie tak samo, plus to ze moj organizm sam lapie oddech tak szybko bez mojej pomocy, jestem nalogowym palaczem i boje sie ze to ma zwiazek z paleniem, a z drugiej strony chcialbym żeby to była właśnie nerwica, bo mam problemy z samym sobą, i jestem bardzo nerwowy i wybuchowy.

Teraz przypomnialem sobie ,że mam czasami jeszcze różne tiki nad którymi jest mi ciężko zapanować, np napinam miesnie w ręce dwa razy w jednej dwa razy w drugiej i tak 30 minut, i także jest mi ciężko zapanować nad tym. Kiedy ide spać czuje ,że rano już sie nie obudze bo np nie moge wyczuć pracy serca : ( Coś jest ze mną nie tak, mam 20 Lat.
Sądzicie że ma to podłoże psychiczne?


 
 Zobacz profil  
 
Post 09 sty 2007, 12:26 

Od: 27 lis 2006, 20:09
Posty: 13
Lokalizacja: Królestwo Polskie
Duszności są typowym objawem nerwicy. Nie bój się bo tego się nie umiera , nie można tak po prostu sie udusić :smile: To reakcja podświadomości i nic wiecej , fizycznie płuca pracuja normalnie. Leczy sie to psychoterapia jak wiekszosc objawow nerwicy i z czasem samo przechodzi


 
 Zobacz profil  
 
Post 09 sty 2007, 22:10 

Od: 27 gru 2005, 11:28
Posty: 388
Od dziecka miałem problemy z astmą w czasie pobytów na wsi. Oczywiście nic o tym nie wiedziałem - to było traktowane jako dziwny efekt przeziębienia. Atak astmy zdarza się zwykle wieczorem i w nocy, poza trudnością z oddychaniem jest jeszcze świst w klatce piersiowej. Wrażenie jest takie jakby każdy oddech był sam w sobie tak dużym wysiłkiem, że zużywałby prawie cały tlen jaki trafia do płuc - takie błędne koło. Trudno wtedy powiedzieć na jednym wydechu więcej niż dwa słowa.
Wiadomo też że stres wzmacnia, albo nawet wywołuje objawy alergii.
Jeśli chodzi o przyrost masy ciała przy przyjmowaniu leków przypisywanych w przypadku alergii, to może być wywołany przez te leki, gdy są one oparte o tzw. sterydy (kortykosteroidy czy jakoś tak), czyli środki wykorzystywane przez kulturystów,


 
 Zobacz profil  
 
Post 09 sty 2007, 23:50 

Od: 13 gru 2006, 21:46
Posty: 5
Lokalizacja: Warszawa
Duszności są straszne :!: Przy czym szybkie i nierówne bicie sera, a to wszystko sprawia że później jestm bez sił - męczy niesamowicie :( Moje lęki ciągle wzrastają, a do tego jestem znerwicowana, nowa praca być może na mnie tak wpłynęła, ja nie wiem........kiedyś tak nie miałam, byłam bardziej pewna siebie. A teraz czasami wyjście gdzieś dalej do sklepu sprawia mi trudność, bo myślę że się albo zgubię, albo ktoś będzie chciał mnie skrzywdzić :roll: Niestety, ale w tym roku wiele okrutnych rzeczy przeżyłam, wiele ran mi zadano i to także odbija mi sie teraz na zdrowiu. Jak Wy sobie z tym radzicie :?: :?


 
 Zobacz profil  
 
Post 10 sty 2007, 09:43 

Od: 04 sty 2007, 10:04
Posty: 22
Lokalizacja: CZęSTOCHOWA
Witaj Czarnulko ja właśnie sobie z tym nie mogę poradzić ciągle dopadają mnie jakieś lęki że umrą mi najbliższe osoby jak mój mąż się żle poczuje to wpadam w panikę. Mam zamiar wybrać się do psychologa ale się boję co ja mu powiem a jak mnie wyśmieje jak moja rodzina sama nie dam rady duszności nasilają się bardzo częsty boję się


 
 Zobacz profil  
 
Post 17 sty 2007, 19:04 

Od: 19 gru 2006, 23:21
Posty: 2
Witam wszystkich po raz kolejny.Ostatnio dowiedziałem się na ten temat dużo rzeczy i chcę się tym z wami podzielić.Od kiedy zdecydowałem się powiedzieć o moich problemach bliskim podjąłem postanowienie ,że dowiem się co jest przyczyną tych dolegliwości.Właśnie kończę komplet badań które wykonywałem w szpitalu.Miałem prześwietlenie klatki piersiowej , wydolnościowe EKG , krew , mocz i USG jamy brzusznej.Okazało się ,że jestem zdrowy a lekarz robiący mi EKG stwierdził ,że z takimi wynikami to mógłbym jechać na olimpiadę :lol: .

Jednocześnie byłem u psychiatry i okazało się ,że nasze dolegliwości są ostatnio prawdziwą epidemią.Przed pójściem do psychiatry spisałem sobie na kartkę wszystko co mi leżało na sercu , od duszności przez lęk niepokój , strach przed opętaniem a na dziwnych myślach samobójczych kończąc.Zapisałem wszystko co choćby przez chwilę było w moich myślach.
Już po kilku minutach opisywania moich objawów ataku ,które opisałem wyżej, okazało się ,że są wręcz objawami książkowymi.Bardzo miła pani doktor zapewniła mnie ,że nie jest to nic strasznego.Nie prowadzi to do choroby psychicznej a podczas ataku nic mi się nie stanie.W najgorszym przypadku mogę omdleć ale to nic starsznego , gdyż jak mi to wytłumaczyła organizm sam dozuje sobie ilość tlenu nawet podczas omdlenia , a samo omdlenie jeśli kiedyś komuś się zdarzy ,jest niczym innym ,jak skutkiem hiperwentylacji ( podczas odczuwania lęku serce zaczyna pracować szybciej i czasami nie nadąża pompować tlenu co skutkuje właśnie omdleniem - ale omdlenie jest końcem hiperwentylacji i po chwili serce wraca do starego rytmu i odzyskujemy przytomność.... to wszystko)

Wyjaśniła mi też ,że pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie ,że nic złego nam się nie może stać.To lęk powoduje duszności a nie na odwrót.
A sama "choroba" jest nazywana" strachem przed lękiem"
Na wrazie czego zostały mi przepisane dwa leki:
- AFOBAM 0,25mg - do lek tylko do doraźnego stosowania w chwili gdyby atak się zaczął.Działa natychmiast ale nie powinno się go brać profilaktycznie.
- PAXTIN 20 - jego branie zalecane jest jeżeli ataki zdarzają się często.Sposób brania to pół tabletki rano przez ok 2 tygodnie.Jeśli bojawy jeszcze nie ustąpią to zwiększa się dawkę do 1 tabletki dziennie.Można go brać nawet pół roku bez przerwy ALE UWAGA !!! NIE WOLNO GWAŁTOWNIE PRZERWAĆ JEGO STOSOWANIA , MUSI SIĘ TO ODBYWAĆ STOPNIOWO.

Ale najlepiej jest aby każdy przed rozpoczęciem brania zkonsultował się z lekarzem.To nic strasznego i na pewno nam nie zaskodzi a mnie bardzo pomogło.Dowiedziałem się ,że nie mam się czym przejmować.Nie jestem jedyny.Muszę sobie uświadomić , że to dlatego mam duszności ,że o nich myślę.Tak jak pisze koleżanka powyżej.Strach przed nieudzieleniem pomocy , zamknięta przestrzeń jak metro , samolot czy tramwaj.
NAM NAPRAWDĘ NIC NIE MA PRAWA SIĘ STAĆ.

Od dłuższego czasu nie miałem ataku.Nawet nie miałem okazji wypróbować ww leków. :D .Ale staram się myśleć pozytywnie , nie myśleć ani nawet przypominać sobie o tych dusznościach.Wczoraj się dość mocno zdenerowowałem i poczułem ,jakby początek duszności ale po chwili przypomiałem sobie o tym wszystkim co wam wyżej napisałem i samo przeszło.Nawet nie pamiętam kiedy.

Życzę wszyskim dużo zdrowia w nowym roku , spełnienia wszystkich marzeń i aby te nasze problemy pozostały wspomnieniem którego nie warto pamiętać.A na koniec postu napiszę znane wszystkim stwierdzenie

"CO NAS NIE ZNISZCZY , TO NAS WZMOCNI "

[ Dodano: Sro Sty 17, 2007 7:04 pm ]
Zapomniałem dodać ,że w takich dolegliwościach wręcz zalecane jest uprawianie jakiegoś sportu.Podobno bardzo to pomaga.

______
Pamiętajmy o tym ,że nie jesteśmy sami ze swoimi problemami!!!


 
 Zobacz profil  
 
Post 17 sty 2007, 19:29 
Avatar użytkownika

Od: 15 sty 2007, 21:47
Posty: 68
Lokalizacja: skądinąd
Fajnie się czyta takie optymistyczne posty tylko tak dalej.
ode mnie tylko parę słów:
strach przed lękiem to sformułowanie, które dobrze oddaje charakterystykę nerwicy, ale nie zgodzę się, że tylko lęk powoduje duszności, bo może też być odwrotnie.
W moim przypadku same duszności (jak np. przy silnym przeziębieniu) doprowadzają mnie do stanów lękowych. ale to już chyba działanie spirali nerwicowej.
co do afobamu- nie polecałabym. rzeczywiście szybko pomaga i sprawia, że atakie rozciąga się w czasie, ale ma działanie doraźnie i na dłuższą metę nie załwia nic (chyba, że do końca życia chce się tak doraźnie zażywać i stać się niewolnikiem medykamentów).
Zastanawiam się czy rzeczywiście nic nam się nie może stać. przecież istnieje realne prawdopodobieństwo zemdlenia-to chyba nie jest całkiem bezpieczne? To zabrzmi trochę jak czarnowidztwo, ale moim zdaniem lekarze często nie potrafią ocenić sytuacji.
Dowodem jest to, że wielu lekarzy podczas wywiadu nawet nie podejrzewa zaburzeń nerwicowych. Mam dziwne wrażenie jakby wielu w ogóle sie z czymś takim nie spotkało, a już na pewno nie uczyło czy wiedziało jak leczyć.

Tobie też wszystkiego dobrego w nowym roku, życzę Ci, żebyś nigdy nie stracił swojego optymizmu, mktóry jets bardzo budujący.


 
 Zobacz profil  
 
plytki oddech....
Post 06 mar 2007, 12:34 

Od: 07 mar 2006, 16:04
Posty: 16
czy to normalne ze w nerwicy lekowej badz innej ma sie plytki oddech, znow sie to gowienko pojawilo a bylo tak dobrze, teraz ciezko mi sie oddycha tak jakby ktos przytkal mnie od wewnatrz, jakby oddech byl nieco a nawet o wiele plytszy, jakbym nie mogla wziac oddechu tzw pelna piersia..drazni mnie to meczy mam dosc !!!! generalnie leki troszke ustapily ale ten cholerny oddech, mam anemie moze to tez jest przyczyna tego plytszego oddechu, aha i mam jeszcze pytanie czy mam powstrzymac sie od picia kawy, czy kawa wzmaga objawy nerwicowe????


 
 Zobacz profil  
 
Post 06 mar 2007, 13:07 

Od: 02 lut 2007, 17:27
Posty: 26
Lokalizacja: wawa
heh, znam az za dobrze plytki oddech, ciagle mam wrazenie ze sie dusze i na sile oddycham gleboko, choc mam wrazenie ze cos napiera z wielka siła mi na klatke. Z doswiadczenia moge powiedziec ze jest to bardzo typowy objaw nerwicy, na anemii sie nie znam, ale nie sadze, zeby mialo to zwiazek z anemia.
Zauwazyłam jedna rzecz, o ktorej wspominasz: lęki slabna,tylko ten oddech. Powiedzmy przez tydzien mam faze na dusznosci, lęki słabna, pozniej faza na serce, dalej na raka itd. Jednego dnia czuje sie swietnie, prawie nic mi nie dolega, nie boli i co najwazniejsze nie boje sie, ale juz nastepnego mam okropne napady paniki i mam wrazenie ze do zwariowania nie daleka droga. Nerwica nie daje o sobie zapomniec i co bym nie zrobiła,gdzie nie pojechała, ona zawsze jest ze mna,normalnie jak przyjaciolka:)co za szczescie mnie spotkało


 
 Zobacz profil  
 
Post 06 mar 2007, 16:25 
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Od: 30 wrz 2006, 12:49
Posty: 4789
Lokalizacja: Wroc
Płytki oddech możesz mieć: od nerwicy, od kawy (przynajmniej ja tak mam - czasami), lub z powodu przesilenia wiosennego (odbija się to na niektórych, na Tobie może też). No i kawa... czasem po sobie czuję, że nasila objawy nerwicowe (trzęsienie się rąk, duszności itp.).


 
 Zobacz profil  
 
Post 06 mar 2007, 16:34 

Od: 02 mar 2007, 08:30
Posty: 85
Lokalizacja: slask
Dzieki Piotrek , Nigdy tego wczesniej nie laczylam dusznosci z kawa. Ale cos w tym jest...

______
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 952 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 68  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: D@ri@nk@ i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap