Psychotropy a ciąża

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki a ciąża

przez taliju 17 cze 2006, 22:10
Prosze napiszcie mi czy bralyscie ktorys z tych lekow w czasie ciazy i czy wszystko skonczylo sie dobrze.Ja biore rexetin( to to samo co seroxat) od 2 lat i nie udaje mi sie go odstawic bo wszystko wraca znaczy lęki.Mam juz 34 lata i strasznie chce miec dziecko a psychiatra kaze odstawic jezeji mam zajsc w ciaze probowalam ale nie moge.....Jestem w kropce bo to juz ostatni dzwonek niedlugo moze byc zapozno na dziecko.....Z drugiej strony jak mam urodzic chore malenstwo bo nie odsawie leku....nie moglabym zyc z takim poczuciem winy ze przezemnie moje dziecko jest chore lub uposledzone...
Prosze napiszcie jezeli bralyscie te leki w ciazy albo jak znosilyscie ciaze po odstawieniu lekow.....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2006, 22:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jowita 17 cze 2006, 23:07
witaj!ja nie brałam akurat tego leku,lecz seronil ale w momencie kiedy okazało sie ze jestem w ciazy lekarz definitywnie zabronił mi brac jakichkolwiek antydepresantów jedyne z czego mogłam skorzystac to relanium w dawce 2mg,tez bałam sie ze dostane leków ze sobie nie poradze wiec doskonale cie rozumiem,ale uwierz mi nie było tak zle,bardzo duzo spałam ciaza powoduje ze sie jest zmeczona na poczatku wymiotowałam wiec było nie fajnie i podkoniec juz byłam tym wszystkim zmeczona,bardzo mi pomagał mój lekarz który duzo ze mna rozmawiał i tłumaczył mi ze nic mi sie nie stanie ze to tylko moja wyobraznia!
tak samo jak dla ciebie decyzja o dziecku była bardzo,bardzo trudna,na poczatku nawet chciałam usunac bo bałam sie ze nie jestem w stanie wychowac tego dziecka majac takie lęki ale uwierz mi ze warto sie poswiecic dla takiej małej kruszynki :)
pozdrawiam cie serdecznie mam nadzieje ze cie nie znudzilam :roll:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez taliju 18 cze 2006, 00:18
dzieki za odpowiedz,nie zanudzilas mnie zapewniam ,kazda odpowiedz jest dla mnie w tej sprawie bardzo,bardzo wazna.Prosze napisz mi jeszcze czy wrocilas do brania lekow po urodzeniu??Moja lekarka mowi ze na niektore kobiety maciezynstwo wplywa tak kozystnie ze nie wracaja do lekow... U mnie branie nie jest spowodowane depresja tylko lękami, robi mi sie slabo duszno, boje sie ze cos mi sie stanie,to jest okropne, w ciazy dojdzie jeszcze lęk o swoj stan,jak sobie z tym dac rade?Probowalam zmiejszyc dawke o polowe ale wtedy wszystko wraca....

[ Dodano: Nie Cze 18, 2006 12:21 am ]
tak pozatym tez jestem z gdanska :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2006, 22:01

Avatar użytkownika
przez jowita 18 cze 2006, 10:27
czesc!ja tez lecze sie na nerwice lękową ;) po porodzie zaraz poszłam do psychiatry zeby dał mie leki bo czułam sie nie do zycia,ale nie karmiłam piersia!to prawda ze niektore kobiety moga czuc sie dobrze po porodzie i nie musza brac leków,moja mama mimo iz choruje ponad 25lat po porodzie przez długi czas nie brała lekarstw,ja jednak musiałam do nich wrucic z powodu lęków,osobiscie nie miałam leków o swój stan w ciaży bałam sie tylko o dziecko bo ja byłam na podtrzymaniu,ale ogólnie nie miałam jakis strasznych ataków lęku
teraz juz mineło 9 mies.odkad urodziłam i czuje sie w miare,nieraz mam lek przed wyjsciem z dzieckiem na spacer czy wyjscia do sklepu,zawsze sie staram wziasc kogos ze soba
pozdrawiam :!: :!: :!:

[ Dodano: Nie Cze 18, 2006 10:28 am ]
a z jakiej dzielnicy gdanska jestes :?: :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez taliju 18 cze 2006, 17:41
Z wrzeszcza a dokladniej z Hallera
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2006, 22:01

Avatar użytkownika
przez jowita 18 cze 2006, 21:46
ja mieszkam na STOGACH ;)
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez Moniczka 23 cze 2006, 10:34
Sluchajcie,wszyscy lekarze mowia ze podczas ciazy trzeba odstawic leki ale jak to wytrzymac keidy czlowiek ma przerazajace ataki paniki,ledwo stoi na nogach,boi sie wyjsc-to jak ma przetrwac ciaze bez szkody dla siebie i dziecka?
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez jowita 23 cze 2006, 22:31
czesc MONICZKA!a ty miałas napady leku w ciazy?
pozdrawiam!! :!: :!:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez emiflo 30 cze 2006, 18:26
ja zaszłam w ciąże z pierwszym dzieckiem na xanaxie, ale zaraz jak sie o tym dowiedziałm to odstawiłam. Nie było aż tak koszmarnie. Po porodzie niestety nie czułam się lepiej i brałam rexetin. Teraz odstawiłam , bo najprawdopodobniej znowu jestem w ciąży, ale zeby nie mysleć o skutkach ubocznych odstawiania i mdłościach , staram się cały czas mieć zajęcie. Dzissiaj chyba nawet przesadziłam, bo zrobiłam taki błysk w kuchni jakiego nie miałam nawet jak się wprowadzałam do domu i przez pół godziny dochodziłam do siebie, bo chyba się dzidzia zbuntowała, bo mnie mocno brzuch rozbolał :( , ale uwierz mi, ze ciaza bardzo motywuje do odstawiania tabletek i jak zajdziesz to odstawisz.
Buźka :)
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez agapla 30 cze 2006, 19:13
A ja uparcie będę się pytać jak długo można żyć na lekach? Przecież istnieją inne sposoby na wychodzenie z lęku nie tylko leki !Tylko proszę nie piszcie że nie wiem jak człowiek się koszmarnie potrafi czuć , jak nie radzi sobie z życiem itp itd ja wszystko to przerabiałam! Myślę że może właśnie ciąża to dobry moment na to aby mimo wszystko nad sabą popracować same leki nic nie pomogą ( są one dobre na jakiś czas a co dalej?)Taliju skoro nie mozna brać leków podczas ciąży to sprubuj innych sposobów które niestety wymagają trochę cierpliwośći ale dają efekty!pozdro ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Harper 13 lip 2006, 22:30
Cześć wszystkim. Pragnę zauważyć, że jak leżałam w ciąży na patologii to tam wszystkim ciężarnym walili Hydroxyzinum żeby - jak mnie poinformowano - "się ciężarne nie denerwowały" ależ przecież ja się nie denerwuję - stwierdziłam, ale my dajemy wszystkim - odpowiedziano. osobiście wywalałam do kosza, ale tylko dlatego, że wiedziałam które to, a poza tym "na wszelki wypadek" miałam w torebce własną :D. Moja psychiatra stwierdziła na początku ciąży, że w pierwszym trymestrze faktycznie lepiej nie brać ale ona miała wiele pacjentek, które mimo prochów (nawet schizofreniczki) rodziły zdrowe dzieci, natomiast spotkała wiele zdrowych, młodych kobiet, które rodziły upośledzone. Czyli nigdy nic nie wiadomo!

[ Dodano: Czw Lip 13, 2006 10:34 pm ]
Poza tym dla dziecka stres matki jest chyba gorszy niż dobrze dobrane leki. Jak ja miałał "jazdy" to mój malutki siedział schowany cichutko w brzuszku i w ogóle się nie ruszał, taki był razem ze mną przestraszony.

[ Dodano: Czw Lip 13, 2006 10:43 pm ]
A teraz obawiam się, że będzie miał ADHD, bo ciągle macha nóżkami :D
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Avatar użytkownika
przez czarna741 13 lip 2006, 23:34
Ja w ciąży cały czas się bałam , płakałam bo ba łam się porodu(nie taki diabeł straszny :mrgreen: :mrgreen: ), bałam się o dziecko(czy urodzi się zdrowe) Ale najbardziej bałam się czy jakieś leki nie zaszkodzą dziecku(dlatego starałam się ograniczac nawet tabletki przeciwbólowe)
Nigdy nie zaryzykowałabym zdrowia mojego dziecka. Dlatego nie brałam prochów. Kiedy urodzi się dziecko mamy dla kogo życ i najważniejsze aby było zdrowe.
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez taliju 16 lip 2006, 19:13
A jak dajecie sobie rade z wyjsciami z maluszkiem na spacer do pediatry itp.Moje leki w tej chwili mimo ze biore rexetin nasilaja sie przy wyjsciach,do lekarza jak ide po recepte itp.Nie wiem czy dalabym rade sama , jest lepiej jak maż idzie ze mna wtedy sie tak nie boje, najgorsze jest to uczucie jak robi sie slabo i nie wiem czy zaraz nie strace przytomnosci (chocjaz nigdy nie stracilam) ale strach pozostaje.Czy juz zawsze bede uzalezniona od innych ?Jak bedzie dziecko bedzie chyba jeszcze ciezej bo dojdzie lęk o nie.Boje sie co bedzie jak by cos sie przytrafilo mojemu mezowi, teraz mam na kogo liczyc wiem ze mi pomoze jak cos trzeba zalatwic raczej jest to na mojej glowie ale zawozic to musi mnie on. A jak zostalabym sama z dzieckiem kto mi pomoze ,nie mam nikogo oprocz meza....Tyle dylematow , latwo komus kto ma do pomocy rodzicow tesciow a my mamy tylko siebie, czasem jak gdzies jedzie w trase boje sie ze moze miec wypadek i co wtedy bez niego nie potrafilabym zyc , czy wy tez jestescie tak uzaleznione od swoich partnerow rodzicow czy kto wam tam pomaga w normalnym funkcjonowaniu??
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2006, 22:01

przez kretka 17 sie 2006, 16:52
Ech... Rozumiem Cię. Jestem dużo młodsza, mam 23 lata, ale marze o dziecku bardzo i chcę je mieć przed 25 rokiem życia. leki odstawiłam jakiś czas temu, w nadziei, że zajdę w ciążę, ale tak bardzo pogorszyło się moje samopoczucie, ze nie zdecydowałabym się teraz na ciążę. Taki stres w ciąży, jaki ja przeżywam codziennie, zaszkodziłby dziecku. Zastanawiam się czy nie wrócić do leków, ale wiem, że wtedy znów przez conajmnije rok z ciąży nici:-( Nie mogę sobie z tym poradzić. też jestem uzalezniona od męża, nie wyobrażam sobie, żebym mogła sobie bez niego poradzić... A z dzieckiem trzeba- na spacer, do lekarza... Jak już urodzę, mogę ewentualnie brać leki, ale co z ciążą?:-( Bardzo Ci wspólczuję, bo wiem, jakie rozterki przezywasz... Niestety prawdopodobnie jedyną odpowiedzią jest- zawziąć się i jakoś z tego wyjść bez leków... Trzymam kciuki za siebie i za Ciebie.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do