„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 14 sty 2014, 13:05
Kiedyś jak byłem we Warszawie na Sobieskiego to bardzo miło wspominam. Wtedy było mi to potrzebne. Wyobrażam sobie jak opisujesz, że jest trochę podobnie.

Może kiedyś też się wybiorę. Gorzej jak trafię na oddział typu, który się śni po nocach.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

Avatar użytkownika
przez pinda 14 sty 2014, 14:23
Alka trzymaj sie dzielnie! moc i forum jest z Tobą :D
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez ala1983 14 sty 2014, 18:24
Tyrr napisał(a):
ala1983 napisał(a):No i czar prysł.. presja czasu jest ogromna, prawie półmetek.. lęki się nasilają... a poprawy nie ma, raczej w drugą stronę.
Była duża przerwa świąteczna prawie 3 tyg. w zajęciach. Wcześniej też obserwacja 1 miesiąc, więc też bez terapii... a czas biegnie nieubłagalnie.. jestem załamana i zrezygnowana...


Jak obecnie? Polepszyło się?


Po 2 dniach nie za bardzo. Musialam poprosic o dorazne leki na kilka dni..

-- 14 sty 2014, 17:27 --

Tyrr napisał(a):
ala1983 napisał(a):Ps. Wychodzę 21 kwietnia.

Chyba dobra wiadomość (?) :D

No nie wiem, gdyby do tego czasu cos sie we mnie na tyle zmienilo, abym mogła normalnie funkcjonować bez leków to bym się na ten termin cieszyła, jak na razie tak nie jest.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez waldek187 21 sty 2014, 10:36
1. Jak wyglądają warunki w tym szpitalu?
- Czysto/brudno?
- Łazienka jedna na piętro, czy jak?
- Ciepło/zimno?
- Łóżka sa stare i skrzypiące, czy nowe?
2. Ile osób jest w pokojach?
3. Czy można sobie samemu coś w kuchni zrobić do jedzenia?
4. A co się stanie jeśli nie dam rady podnieść sie z łóżka o 6:30, tylko np dopiero o 10:00?
5. Ilu pacjentów jest w szpitalu, 20 czy 100?
6. Ilość lekarzy/terapeutów jest odpowiednia/wystarczająca czy jeden na piętro i nigdy nie można się z nim spotkać, bo nie ma czasu i jest w wiecznym biegu?
7. Iloosobowe są grupy terapeutyczne?

Dzięki za odpowiedź!
Pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 sty 2014, 10:14

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

Avatar użytkownika
przez Hatifnatow5 23 sty 2014, 00:26
Alu, do kwietnia jeszcze dużo czasu, dużo się może zmienić.

u mnie też dystymicznie (podejrzenie chad), co jakiś czas wycinająca depresja i zab. osobowości. myślę nad 7F.
jak to opisujesz, to wygląda sielankowo i aż się chce tam iść, choć wiem, że sielanki pewnie nie ma.
nie nudzisz się? jak spędzasz czas między zajęciami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
23 sty 2014, 00:00

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

Avatar użytkownika
przez Anetixi 23 sty 2014, 13:09
Efekty terapi każdy ma innej więc spokojnie.
Ja mam bordeline w chwili obecnej (co chwilę się diagnoza zmienia) i też chciałabym nie brać leków.
Życzę Ci powodzenia.
Bordeline/Uzależnienie od subst. psychoaktywnych/Epizod depresyjny.


Citabax 40mg
Depakine 300mg
Perazin 200mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
29 gru 2013, 20:41
Lokalizacja
Śląsk

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez ala1983 24 sty 2014, 19:05
waldek187 napisał(a):1. Jak wyglądają warunki w tym szpitalu?
- Czysto/brudno?
- Łazienka jedna na piętro, czy jak?
- Ciepło/zimno?
- Łóżka sa stare i skrzypiące, czy nowe?
2. Ile osób jest w pokojach?
3. Czy można sobie samemu coś w kuchni zrobić do jedzenia?
4. A co się stanie jeśli nie dam rady podnieść sie z łóżka o 6:30, tylko np dopiero o 10:00?
5. Ilu pacjentów jest w szpitalu, 20 czy 100?
6. Ilość lekarzy/terapeutów jest odpowiednia/wystarczająca czy jeden na piętro i nigdy nie można się z nim spotkać, bo nie ma czasu i jest w wiecznym biegu?
7. Iloosobowe są grupy terapeutyczne?

Dzięki za odpowiedź!
Pozdrawiam!


1.
- raczej czysto,
- nie ma piętra, są 2 łazienki, 1 dla kobiet a druga dla mężczyzn
- w pokojach ciepło i na salach terapeutycznych też. Na korytarzu i na stołówce zimniej.
- część jest już nowych ale większość starych.
2. Od 2 do 4.
3. Tak, jest osobna kuchnia tylko dla pacjentów.
4. Zostaniesz wezwany na dywanik. Nie polecam.
5. 36
6. Ilość terapeutów jest odpowiednia, ale kontrakt okrojony, przez co trochę mało zajęć.
Lekarze mają czas dla pacjentów, kiedy potrzeba.
7. Ok. 10 osób.

-- 24 sty 2014, 18:14 --

Hatifnatow5 napisał(a):jak to opisujesz, to wygląda sielankowo i aż się chce tam iść, choć wiem, że sielanki pewnie nie ma.
nie nudzisz się? jak spędzasz czas między zajęciami?

Sielanki nie ma, to ciężka praca, mimo, że zajęć nie tak dużo, ale daje w kość taki pobyt mimo wszystko. W końcu trzeba nauczyć się żyć z ludźmi zaburzonymi, samemu przy tym będąc zaburzonym.

Nudzę się, szczególnie teraz, kiedy jest zima.

Czas między zajęciami spędzam różnie: na spotkaniach ze współpacjentami, na sali telewizyjnej, w internecie, na spacerze. Mam też rower i samochód ze sobą. I z tego dość często korzystam.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez bordiles 28 sty 2014, 19:36
Witam! Jestem tu nowy. Mam pytanie odnośnie oddziału w Międzyrzeczu jako że być może tam trafię. Jak wygląda terapia-ile jest terapii grupowej, a ile indywidualnej, czy jest jakiś podział w związku z tym? Czy na tej terapii trzeba pisać swój życiorys? I czy na oddziale jest ....pralka :smile: Dziękuję bardzo za odpowiedzi:) a i jak wygląda kwestia wyjść poza teren szpitala, tzn np do sklepu itd.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 sty 2014, 18:55

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez ala1983 09 lut 2014, 12:48
bordiles, Witaj.
Pacjenci podzieleni są na 4 grupy:
1 gruba konsultacyjna (obserwacja) trwająca 1 miesiąc (szpital nie praktykuje przyjeżdżania na same rozmowy konsultacyjne, tak jak jest to np. w Krakowie)
2 grupy pacjentów korzystających z psychoterapii indywidualnych
1 grupa pacjentów korzystająca z terapii grupowej

Ilość zajęć między grupą indywidualnych a grupowych znacznie się różni. Indywidualni mają terapię 2 razy w tygodniu po 50 minut, natomiast grupowi ..... codziennie po 1,5 godz, do tego 2 razy w tygodniu hipnozę - 1 godz.

Co do wyjść poza teren szpitala... w 1 miesiącu nie ma takiej możliwości, tylko na terenie szpitala do 2 godz dziennie. (teren szpitala jest ogromny, łącznie ponad 20 oddziałów, lasy, sklepy, kościół itp.. więc jest gdzie chodzić).

Po miesiącu poza teren przysługują 4 godziny dziennie. (do miasta w jedną stronę jest ok. 2,5 km).
Z tym, że po 4 godzinach można się zameldować, po czym wyjść ponownie. Więc w praktyce wystarczy pojawiać się na zajęciach i wracać na noc, tj. do godz. 20.00 trzeba być na oddziale.

Pralka była ale już jest zakaz jej używania, więc pozostaje pranie ręczne.

Co do pisania życiorysu, u indywidualnych - nie, ale na grupowej mają różne zadania, np. pisanie listów, więc i to może też, ale nie pytałam.

Pozdrawiam
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez bordiles 10 lut 2014, 13:46
ala1983 dzięki serdeczne za info:) być może niebawem pojawię się na oddziale:) a wiesz może jak dostać się do szpitala z dworca kolejowego w Międzyrzeczu? aha i jak to jest z czasem trwania terapii-12 czy 24 tygodnie-czym jest to uwarunkowane? Pozdrawiam:))

-- 10 lut 2014, 17:18 --

Chciałbym się jeszcze też zapytać jak wygląda kwestia palenia tytoniu na oddziale, gdzie, w jakich godzinach... Dziękuję.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 sty 2014, 18:55

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez ala1983 10 lut 2014, 20:45
bordiles, Z dworca kolejowego to taksówką albo na pieszo.

12 czy 24 to zależy od zaburzenia, z reguły proponują jak najdłużej, ale decyzja należy do pacjenta. Czasami też nie każdy może zostać aż 6 miesięcy, wtedy wybiera tę pierwszą opcję.

Palenie jest zabronione, ale mimo tego sporo osób pali... na tarasie w godz. od 6:00 do 22:00.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

Avatar użytkownika
przez Mamre 12 lut 2014, 02:05
Hipnoza? :o
Wenla: 150 mg
Lamo: 50 mg

Od rana nie mogę myśleć
Nie mogę ruszyć się z łóżka
Nigdy nie byłem Napoleonem
Na głowie tylko poduszka

Luxtorpeda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 20:44
Lokalizacja
W-wa

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez Auman 15 lut 2014, 20:05
Proszę o usunięcie postu.
Auman
Offline

„Wyleczyć słowem“ – Mój pobyt w szpitalu.

przez ala1983 09 mar 2014, 19:29
Troszkę zmian się szykuje na oddziale, ale rewolucji nie będzie. Powrócono do praktyki, że kierownikiem oddziału jest lekarz psychiatra, a nie jak przez ostatnie 3 lata psychoterapeuta.
Moim zdaniem zmiany na gorsze, w końcu to oddział terapeutyczny a nie psychiatryczny, no ale tu chodzi głównie o cięcie kosztów.
Jeszcze nie wiem jak to będzie funkcjonować, i to już raczej nie za mojego pobytu. Ale na pewno będzie trzeba 1 raz przyjechać na rozmowę przed przyjęciem.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do