[SZCZECIN]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 15 sty 2011, 00:35
Paradoksy, to forum służy chyba pomocy a nie krytyce. Essprit, jestem ze Szczecina. Paradoksy fajnie ze jestes obeznana w tym wszystkim, zdrowa i dajesz sobie rade, ale zrozum, że są też tacy co są zagubieni i potrzebją pomocy innych. Jak irytuje Cię ten temat to daj sobie spokój. Chodzi o to że próbowałam juz mnostwo leków, i po nich jest mi jeszcze gorzej. Jedynie na clonazepam reaguje normalnie, wracam do zycia. Tak jak napisalam chcialam isc do szpitala i jak miewam ataki szalu, kiedy robie sobie krzywde niewielka droga zeby tam pojechac bo jestem sama, nie ma nikogo by mnie uspokoil i wtedy mysle o opiece chociazby tam. Lepsze to chyba niz umrzec. A odkad biore clonazepam jest mi dobrze. Nie wiem moze i jest lek dzialajacy podobnie i nie uzaleznia. Popytam psychiatre ide we wtorek to dam Wam znać co mi powiedział. Po to zwierzam Sie Wam, by uzyskać pomoc a nie czytać czyichś irytacji...
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez paradoksy 15 sty 2011, 00:47
mimi1982, clonazepam to nie narkotyk..to zwykły psychotrop.
Zastanawiało mnie dlaczego własnie nie wypytałaś się o szpital swojego psychiatry.. przecież masz do tego prawo, a on powinien Ci udzielić wszelkich informacji.
Chciałam dobrze, wyszło jak zwykle.
ps. nie jestem zdrowa i wcale nie daję sobie rady,chyba nawet troszkę się na Tobie wyżyłam. Przepraszam.
Ostatnio panuje tu nerwowa atmosfera i udzieliło mi się.

Napisz jak wrócisz od lekarza co Ci powiedział.
paradoksy
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez essprit 15 sty 2011, 01:06
Na czym polegają ataki szału ?
W jaki sposób się krzywdzisz ?

Co poprzedza w/w stany ? W jakich sytuacjach ma to miejsce ?


Niestety, ale północy ;) nie znam.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 15 sty 2011, 10:37
Ataki kaszlu..... :bezradny: może Ty astmę masz?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 15 sty 2011, 11:05
A Ty linka moze wyładowujesz frustrację na innych. Nie będę pisała o swoich atakach szału właśnie dzięki tobie, dzieki takim osobom jak Ty, którzy naśmiewają się z czyjegoś cierpienia. Przepraszam Paradoksy ale nie odpowiem bo linka robi sobie jaja z tego że ktos ma problemy. Szukałam pomocy a zamiast tego znalazł się ktoś kto robi sobie zabawe z tego.

[Dodane po edycji:]

Odpisałam Ci na priva
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 15 sty 2011, 12:37
mimi1982, po pierwsze z niczego się nie naśmiewam...pytam poważnie, bo w życiu się nie spotkałam z atakami kaszlu jako objawami nerwicy.
:roll: zapytać się nie wolno.....
Po drugie, ja też ci odpisałam - nie wiń wszystkich dookoła za swoje " doły" to twoje emocje i trzeba nauczyć się nad nimi panować a nie zrzucać odpowiedzialność na kogoś.
Ja nie jestem sfrustrowana....a Ty za to odbierasz każdą krytykę jako atak na swoją osobę, nie taka jest intencja piszących....... nabierz trochę dystansu bo na forum publicznym nie wszyscy rozumieją wszystkie problemy innych.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

przez Zenonek 15 sty 2011, 12:48
mimi1982,

Jakie leki zazywalas ?

Clonazepam w dawkach rzedu 4 mg na dobe to droga do oddzialu detoksykacyjnego i to w przeciagu kilku miesiecy.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez Alienated 15 sty 2011, 17:21
Mimi1982, tak się składa, że ja też zamieszkuję w Szczecinie i posiadam jakieś tam doświadczenia jeżeli chodzi o pobyt w szpitalach psychiatrycznych. Nie twierdzę, że moja opinia na ten temat będzie w stu procentach miarodajna, ale gdybyś miała ochotę możemy spróbować spotkać się gdzieś któregoś dnia i porozmawiać. W tygodniu jestem zwykle zajęty, jednak podczas weekendów (mniej więcej od godziny 14:00) bywam z reguły w okolicach centrum...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 15 sty 2011, 23:59
:shock:
Nie no poważnie, sorry za zamieszanie ...ale ja serio zamiast "napady szalu" przeczytałam "napady kaszlu" :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 16 sty 2011, 10:50
Oki linka, nie ma problemu:)) W każdym bądź razie idę do lekarza i chcąc uniknąć szpitala poproszę go o leczenie clonazepamem pod jego kontrolą a jeśli stwierdzi ze to zbyt niebezpieczne, to może jest jakiś lek o podobnym działaniu. Linka przepraszam za niezrozumienie. Czasem mnie ponosi. Buźka. :great:
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 16 sty 2011, 11:10
mimi1982, naprawdę nie ma innego leku? Może popróbuj jednak coś innego....toż Clon to straszny uzależniacz.... :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 16 sty 2011, 12:07
kuuurcze a ja po nim tak wspaniale sie czuje :why:
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 16 sty 2011, 12:16
No tak to niestety jest, to co dobre nie jest zdrowe tak do końca...a w ogóle chodzisz na jakąś terapię?
Bo leki mają to do siebie, że do momentu odstawienia jest ok a później wszystko wraca..... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 16 sty 2011, 20:09
Tak, chodzę ale dopiero dwa razy byłam więc dopiero zaczęłam. Ide we wtorek do psychiatry i porozmawiam z nim o tabletkach, bo bez nich byłam bliska rezygnacji ze wszystkiego a dzieki tym tabletkom chce mi sie zyc, zglosilam sie na wolontariat do schroniska dla zwierząt, chcę się douczać w Głównej czytelni Szczecina, pracuję dzien na dzien wiec mam czas zeby sie rozwijac. Ale boję się że jak odstawię tabletki to wróci niechez do zycia i glęboka depresja...

[Dodane po edycji:]

Byłam dzis u lekarza. przepisał mi Promazin jelfa i odstawienie powolne clonazepamu. Dziś zakupiłam wiec bede pisać jak efekty. A jeśli chodzi o szpital to zrobie wszystko by go uniknąc.
mimi1982
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do