[SZCZECIN]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez buka 14 sty 2011, 20:33
To jest jak drugie życie.. masz tam terapie, znajomych...


buhahahahaahahaaa

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Non ... _kontenera
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 14 sty 2011, 20:38
buka, masz coś do powiedzenia?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez buka 14 sty 2011, 20:57
linka,a ty?

no poprostu musiałem skomentować tą jakże błyskotliwą wypowiedź o kuracji w psychiatryku i szukaniu tam zanajomości.
sam nie miałem przyjemności i chyba tylko jakby już mi się mózg wylewał uszami to bym sie zgłosił do szpitala.
znam przypadek osoby cierpiącej na depresje która po takiej kuracji miała już tak zrytą psyche że nic do niej nie docierało(prawdopodobnie za sprawą różnych mixów leków),straciła kontakt z rzeczywistością.ostatnio słyszałem ze jest pod opieką rodziców(ma teraz koło 40lat).pozatym nawet na tym forum się ludzie wypowiadali w tej kwesti i niekoniecznie w superlatywach
żeby nie było że jestem całokowitym przeciwnikiem takiej opcji,nie,ale jest to naprawde ostateczność a pisanie coś o terapi(chyba szokowej) i znajomych to już naprawde nieporozumienie
a tak wogóle to polecam wiedze na takie tematy czerpać z wikipedi,naprawde...
pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szpital psychiatryczny

przez paradoksy 14 sty 2011, 21:03
buka, człowieku, a gdzie ja napisałam że tam się idzie szukać znajomości?
pisałam już na czym polega szpital, jak krowie na rowie, ale autorka tematu nie czyta albo nie wiem co, więc posłużyłam się najprostszym rozwiązaniem, czyli wikipedią...
łatwiej oczywiście jest wszystko skrytykować, niż dołożyć coś pożytecznego od siebie :roll:
paradoksy
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 14 sty 2011, 21:10
Tylko szpital szpitalowi nie równy. Nie piszemy tu o oddziałach stricte zamkniętych gdzie cię napychaja lekami tylko o specjalnych jednostkach leczenia zaburzeń afektywnych, zaburzeń osobowości, nerwic.......tam chyba jak wiadomo leczą inaczej buka.
Nikt nigdzie nie napisał, że do szpitala idzie się szukać znajomości :lol: ale chcąc nie chcąc przebywasz tam z pewną grupą osób 24h na dobę i zwykle znajduje się ktoś kto nas zrozumie.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez buka 14 sty 2011, 21:11
no nie przeczytałem wątka od początka,zwracam honor :uklon:
nie mniej jednak podtrzymuje swoje raczej negatywne zdanie na temat szpitali psych.w PL,nie wiem,może nie wszedzie tak jest,a może to typowo polski problem
a tak wogóle to skoro mimi była już u psychola to czy nie winien on mieć kompetencje orzec czy dany przypadek nadaje się do hospitalizacji czy nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez linka 14 sty 2011, 21:16
buka, bo generalnie w PL jeśli idzie o szpitale psychiatryczne jest źle, zgadzam się z tobą w 100% - za to z tego forum wiem, że jest kilka specjalistycznych oddziałów gdzie pomagają, fachowo a nie faszerują psychotropkami. :smile:
Szkoda tylko że tak mało tych oddziałów i takich specjalistów.... :(
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 14 sty 2011, 21:54
Najgorsze jest to ze jak mam ataki paniki ze nie chce zyc to powstrzymuje mnie mysl ze boje sie szpitala... Wszystko musze porzucic..prace, i postawic wszystkie karty na leczenie. Tylko takie ktore rzeczywiscie pomoze. Slyszalam ze jest taki szpital w katowicach ale to daleko. Czy był ktoś w szpitalu i ma jakies doswiadczenia?
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez milano3 14 sty 2011, 22:03
Ja byłem, ogólnie dobrze, choć w ogóle mi nie pomogli. Postawili całkiem błędną diagnoze, dobrali chyba najgorsze leki jakie mogli, ale pobyt sam w sobie nie jest zły. Taka kolonia. xD
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 14 sty 2011, 22:16
Najgorsze jest to ze przed szpitalem broni mnie lek ktory wszyscy nazywaja narkotykiem i by go unikac...ale on stawia mnie na nogi i chce mi sie zyc...jest super. Wybieram sie do psychiatry by pomogl mnie leczyc tym lekiem w takich dawkach i przerwach bym sie silnie nie uzaleznila a potem pomogl go powoli odstawic. Nie widze innego wyjscia. Nie chce isc do szpitala. Chce zyc. A te tabletki to dla mnie ratunek. Wszystko jest mi obojetne nie zadreczam sie myslami negatywnymi, nawet inaczej patrze na ludzi. Jednak przyznam ze samemu na wlasna reke biorac ten lek mozna sie zniszczyc...
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez paradoksy 14 sty 2011, 23:21
mimi1982, to po jaką cholerę pytasz o szpital skoro nie chcesz tam iść?
po co się pytasz skoro nie chcesz się leczyć?
ps. lekarze nie zapisują narkotyków pacjentom, tylko LEKI....
paradoksy
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez buka 14 sty 2011, 23:45
ps. lekarze nie zapisują narkotyków pacjentom, tylko LEKI....


niektórzy podobno przepisują jak się dobrą wkręte zrobi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez milano3 14 sty 2011, 23:52
No benzo to poniekąd narkotyki a wielu lekarzy przepisuje je masowo xD
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Szpital psychiatryczny

przez essprit 15 sty 2011, 00:15
Mimi, a co ci tak właściwie jest ?

Orientacyjnie tylko:
Leczenie zaburzeń osobowości - 6 miesięcy !
Zaburzenia afektywne - ok. miesiąca
Zaburzenia psychotyczne - różnie, w zależności od stanu /powiedzmy, że min. czas to ok m-ca/

Gównie leczenie w szpitalu polega na farmakoterapii - eksperymentują z lekami, żeby zobaczyć na co najlepiej zareagujesz.
Terapia - hmmm ... różnie, ogólnie nędznie. Czasem jest to tylko 1 raz na tydz terapia grupowa. Czasem dojdzie 1 raz / tydz - terapia indywidualna.
Jakość takich terapii (gł.grup.) zależy też od osób na oddziale - pacjentów. Powiedzmy, że masz Panów alkoholików po 50'ce z depresją, parę kobiet w podobnym wieku - a ty masz np.: 20 parę lat. Czy się odnajdziesz w takiej grupie, i w takich tematach ? Dodaj do tego motywację pacjentów. Jedni to mogą traktować jak "kolonie", inni są np z nakazu sądu, a jeszcze inni - na prawdę chcą wyzdrowieć.
Poza tym - terapia w szpitalu jest tylko początkiem drogi ... a potem masz podjąć leczenie terapeutyczne ambulatoryjnie /czy państwowo, czy prywatnie/.

Nie zapomnij też o takiej realności - że w Polsce lepiej się nie chwalić pobytem w szpitalu <vide zwolnienie lekarskie przedstawiane pracodawcy/.

A dalej, są leki nowszej generacji - postaraj się brać <jeśli już> takie leki, które nieuzależniają ! Bo to jest realny problem ... wpierw się będziesz leczyć z choroby X, żeby za jakiś czas z uzależnienia <sic!>. Bardzo uważnie podejdź do takich leków.

Poszukaj sobie w internecie: certyfikowani psychoterapeuci polskiego towarzystwa psychiatrycznego lub psychologicznego.
Poszukaj sobie jakiegoś sensownego psychiatrę - który dobierze Ci leki idealnie dla Ciebie.
Póki tylko możesz, postaraj się leczyć "na zewnątrz".
Jak będzie taka konieczność - jeszcze się zdążysz "zamknąć" w szpitalu.
I sensowniej, porozmawiać o czymś takim z psychiatrą i/lub psychoterapeutą, na żywo ;)

Napisz z jakiego jesteś miasta !
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do