[SZCZECIN]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Re: Szpital psychiatryczny

przez Zenonek 13 sty 2011, 22:19
mimi1982,

Kobito , jak jestes w fatalnym, agonalnym stanie i leczenie ambulatoryjne kiche pomaga to trza isc do szpitala.

Tam cie dobrze ztrankwilizuja i bedziesz happy.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Szpital psychiatryczny

przez essprit 13 sty 2011, 22:52
Piszesz, że "wiesz" a próbowałaś iść na terapię ?
Byłaś u lekarza psychiatry ?

Psychiatra może dać Ci leki <to samo, co w psychiatryku ;)> - co "jakoś" Cię postawi na nogi, a równocześnie idziesz na psychoterapię.
Czemu w taki sposób nie możesz ?


Paradoksy, szpitale psychiatryczne są ostatecznością i tylko w cieżkich stanach, i odpowiednich chorobach.
Takie jest moje zdanie ;)

A od tego jest lekarz psychiatra, który ocenia czy niezbędna jest hospitalizacja ! A nie ludzie z wirtualnej rzeczywistości ;)

Gdybym to ja była na miejscu autorki, zrobiłabym wszystko żeby nie trafić do szpitala - czyt. poszłabym do psychiatry, poszłabym na terapię. I dopiero po takich próbach, ewentualnie rozważałabym dalsze kroki.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez milano3 13 sty 2011, 22:57
essprit, mam wrażenie, że strasznie przeraża cie wizja szpitala. Wiesz nie znasz dobrze sytuacji to nie oceniaj tak bardzo. A co jeżeli ktos coś sobie zrobi ? Skoro autorka rozważa szpital widocznie czuje sie autentycznie źle i może boi się o swoje życie, o rodzine, znajomych. Szpital to nic strasznego. Miejsce jak kazde inne.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szpital psychiatryczny

przez paradoksy 13 sty 2011, 22:58
essprit, no ja też nie pytałabym na forum internetowym co i jak ze szpitalem i czy iść czy nie iść...
ale jak dla mnie to nie musi być szczególnie groźny czy mocny przypadek choroby, zeby iść do szpitala.. tam jest po prostu intensywniejsza opieka i terapia.
paradoksy
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

Avatar użytkownika
przez milano3 13 sty 2011, 23:19
paradoksy, dokładnie.
PS: Ładny awatar, to ty ?
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Szpital psychiatryczny

przez LitrMaślanki 13 sty 2011, 23:28
paradoksy, I często wyeliminowane czynniki pogarszające nasz stan ,takie jak rodzina,znajomi ,szkoła ,praca etc
LitrMaślanki
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez essprit 14 sty 2011, 00:01
Tak i zwalnianie sie z życia .... Warunki cieplarniane ...

Jakby to był straszny stan - to nie pytała by sie na forum ... a zapytanie wisi tu od ok.2/3 miesięcy.

A szpital psychiatryczny jest miejscem jak każde inne ?
Ciekawe ciekawe ...

Dla mnie nie jest to takie samo miejsce ... a ta intensywna terapia to na czym ma polegać ?
Często i gęsto - jest terapia grupowa raz na tydzień, + społeczność i inne zajęcia - ale to już nie jest terapia .... I tyle ;) Jak ktoś lubi, proszę bardzo !

Żeby nie być źle zrozumianym - czasem hospitalizacja jest niezbędna. Ale tylko czasem ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Re: Szpital psychiatryczny

przez paradoksy 14 sty 2011, 00:31
essprit, warunki cieplarniane? o czym Ty mówisz...?
jak ktoś mieszka z toksycznymi lub maltretującymi rodzicami to ucieka w warunki cieplarniane? :shock:
ja bym powiedziała że prędzej w więzieniu ma takie warunki, niż w szpitalu psychiatrycznym... w którym pewnie nigdy nie byłeś/aś.
paradoksy
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez RafQ 14 sty 2011, 00:52
Szpital szpitalowi nie równy.Zależy jaki przypadek,na co się choruje,gdzie się trafi i na jaki personel.
Znajomy był już kilka razy i za każdym razem jakoś mu pomogli (a przynajmniej starali się pomóc).
RafQ
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez essprit 14 sty 2011, 01:02
Używając twojego przykladu - rodzice toksyczni.
Jak osoba - po szpitalu - ma sobie radzić jak wraca w to samo otoczenie, do tej samej rodziny ?

Chyba lepiej sobie radzić <albo próbować, uczyć się jak masz sobie radzić> w tym środowisku, w którym istniejesz. A nie zamknąć się w szpitalu - gdzie nie masz żadnych stresorów ... (to określam warunkami cieplarnianymi)

A jakbym miała powiedzmy takich rodziców jak piszesz, to szukałabym pomocy gdzie indziej.
Ot, choćby - Policja, MOPS, nauczyciel, dom dziecka (cokolwiek), a nie szpital psychiatryczny ...


A ty pewnie nie byłaś w więzieniu skoro tak piszesz ...
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 14 sty 2011, 18:10
Napiszę Wam tak... Dostałam masę tabletek, po wszystkich czułam sie jeszcze gorzej, lekarze załamali ręce, w koncu jeden polecił szpital...ale ja mam chłopaka nie chce sie zamknąć, bo mogę go stracić a normalnie żyć też nie potrafię. Boję się tego szpitala. Chciałabym wiedzieć konkretnie jak tam jest jak odbywa sie pomoc, czy jest to zamknięte miejsce, gdzie tylko rodzina odwiedza? Boję się tego ale są momenty że juz się tam wybieram... jestem w rozterce. Jedyne co mi pomaga to clonazepamum, choc wiem ze nie wolno tego brac ale to pomaga mi zyc...
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez paradoksy 14 sty 2011, 18:33
mimi1982, jeśli chłopak Cię rzuci bo poszłaś do szpitala to sorry.. :roll:

Inna sprawa. Jeśli idziesz na "normalny" oddział leczenia nerwic/zaburzeń osobowości - jesteś jak w zwykłym szpitalu.
Na oddziale zamkniętym zaś są często ludzie po próbach samobójczych, ogólnie zagrażający życiu swoim lub innych - stamąd raczej nie wychodzą sobie na spacerki...
paradoksy
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez mimi1982 14 sty 2011, 19:20
A ten oddzial leczenia osobowosci to nie wraca sie do domu tylko leży w szpitalu tak? Ile przeważnie czasu? Czy w Szczecinie jest cos takiego, bo z tego co słyszałam to chyba nie:(
mimi1982
Offline

Re: Szpital psychiatryczny

przez paradoksy 14 sty 2011, 19:31
mimi1982, nie przywiązują Cię do łóżka i leżysz a oni ładują w Ciebie leki...
To jest jak drugie życie.. masz tam terapie, znajomych...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Szpital_psychiatryczny

wygoogluj sobie coś o szpitalach i poczytaj....
na pewno znajdziesz jakieś info o szpitalach na pomorzu
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do