[Starogard Gdański]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

[Starogard Gdański]

przez majta 04 gru 2011, 00:33
Witam,
Dzisiaj do Stg zabrano moją mamę. Zabrano ją na oddział nr 9. Naczytałam się na tym forum o bardzo złym i poniżającym traktowaniu w tym szpitalu, ale ludzie w większości pisali tak o oddziale mlodziezowym. A jak jest na 9tce? Od samego rana jak tylko pogotowie zabrało mamę była zapięta pasami. Przyjechalismy około chodziny 13, mama nadal leżała zapięta w pasach. Nie pozwolono nam do niej wejść, tłumaczono, ze gdy mama nas zobaczy może zacząć "wariować' że mamy ją zabrac do domu. A zapiecie w pasach tłuaczyła pielegniarka tym, ze tak muszą do czasu przyjscia ordynatora. Czytając wasze opinie na innym temacie jestem bardzo przerazona. jest prawie północ, a ja mam ochote wsiąśc w samochod i zabrac stamtąd moją mamę.. :( Jak tylko się dowiem,albo będę miała podejrzenia, ze ja tam źle traktują, trzymają wiecznie w pasach, izolatce bądx ją poniżaja nie wiem co z nimi zrobię. Czy w takim wypadku jest mozliwosć wypisania mamy ze STG do Gdańska - Srebrzyska??
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 gru 2011, 00:19

[Starogard Gdański]

przez Adela 20 sty 2015, 17:21
PRZESTRZEGAM PRZED SZPITALEM W KOCBOROWIE!!! Byłam na oddziale VI i to co tam widziałam jest niedopuszczalne. Zamiast osób z nerwicą, depresją czy też zaburzeniami snu i odżywiania głównie przebywały tam osoby ze schizofrenią oraz z różnymi patologiami. Był tam alkohol, pacjenci cieli się żyletkami (kierownik oddziału-lekarz Bartłomiej.G. o tym wiedział) nic z tym nie robiono.Pacjenci głównie faszerowani lekami aby byli cicho i spali. Lekarz na oddziale jest tylko przez 5 godz.Po zajściu z próbami samobójczymi pacjenci nie dostali żadnej pomocy psychologicznej ani psychiatrycznej, mają czekać w takim stanie na swoją kolej terapii, która jest być może za kilka dni. W sprawach nie radzenia sobie psychicznie obciążane są pielęgniarki i z pielęgniarką jest limit czasowy do 30 min., one nie są psychologami ani terapeutkami i samym jest im ciężko. Lekarza nie interesuje samopoczucie pacjentów ani to co się dzieje na oddziale, ciągle wygląda na śpiącego a próby pocięcia się żyletkami pacjentów kwituje, że pacjenci mają sami to rozwiązać bo to jest ich problem. SKANDAL. I KTO SIĘ TYM ZAJMIE????????. W jednym pokoju są osoby są z nerwicą czy depresją i osoby które okaleczają się i chcą popełnić samobójstwo.Pacjenci zostawiani są samym sobie a tak zwane "leczenie" w tym szpitalu to czysta fikcja.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
07 lis 2013, 15:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do