[KIELCE]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Szpital Psychiatryczny w Morawicy k/Kielc

przez siostra 28 gru 2006, 20:50
Witajcie! Tam skierowano mojego brata z depresją. Czy możecie napiać mi coś o tym szpitalu. Ma się zgłosić we wtorek. Czy tam mogą mu pomóć?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2006, 22:53
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez gina 28 gru 2006, 20:56
Pomogą,pomogą.... jak tak będziesz o tym myśleć to sama wpakujesz się w kłopoty... Będzie dobrze,nawet bardzo, uwierz w to wreszcie uparciuszku!
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez siostra 28 gru 2006, 22:03
Wiesz gina, czytałam dwie godziny temu na tym forum opinie o takich szpitalach i uwierz mi,załamałam się. Niemal wszyscy odradzają hospitalizację, traktują szpital jako ostateczność. Były wyjątki, gdzie pisano o pozytywnych szpitalach, ale nikt nie wspominał o Morawicy k/Kielc. Nie wiem co to za szpital, może powinnam mu go odradzić póki jeszcze czas?! Boje się, że tam dopiero oszaleje! Gina, a ty byłaś w takim miejscu?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2006, 22:53
Lokalizacja
SZCZECIN

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gina 28 gru 2006, 23:21
Ja nie byłam,ale mój facet był dwa razy,byłam u niego w odwiedzinach,wiem jak to wygląda i uwierz mi nie ma się czym martwic,mają tam wspaniałą opiekę,a chorzy na depresję to nie są ludzie niebezpieczni dla otoczenia,ich się nie zamyka na klucz w pokoju,nie zapina w pasy ani w kaftan bezpieczeństwa,byłam,widziałam,wiem. Terapie różne,muzykoterapia,taniec,malowanie,co chcesz,trochę rozmów z psychologiem,trochę leków,normalnie wczasy! Jak trafią w odpowiedni lek,a na pewno tak będzie,wróci odmieniony,jak z innego świata,proszę nie martw się,uwierz mi,pozwól mu się leczyć,pozdrawiam
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez siostra 29 gru 2006, 23:04
Gina! Piszesz, że Twój facet był tam 2 razy. To znaczy, że pierwszy raz nie pomogł?Ja sie boję, że on sobie tam nie poradzi, że po wyjściu będzie gorzej. Jak na razie leczy się u jednego psychiatry, a może inny nie podjął by decyzji o szpitalu. Chciałabym go umówić prywatnie na wizytę, ale skierowanie ma już na 2 go stycznia, więc nie ma czasu! Nie wiem co robić , czy w ogóle coś mogę zrobić?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2006, 22:53
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez gina 30 gru 2006, 15:02
Był dwa razy bo po wyjściu nie dbał o to,żeby brać leki i doszło do nawrotu choroby,ale ma wspaniałą rodzinę,która zareagowała na czas... To naprawdę dobre wyjście,powtarzam po raz kolejny,pozwól mu się leczyć,jeśli ma taką możliwość,wbrew pozorom wcale nie jest łatwo dostać się na taki oddział. Pozdrawiam
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez siostra 30 gru 2006, 21:52
Dzięki gina. Chyba nie radzę sobie z tą sytuacją. Nie mogę przestać myśleć o bracie. Dzieli nas 600 kilometrów i nie wiem co się tam dzieje. W dodatku zaczęłam się zastanawiać nad jego przyszłością.Teraz mieszka w wielkim domu z rodzicami. Co będzie jak ich zabraknie?Z czego będzie żył, kto się nim zajmie? Przecież nie zostawię go samego.Mam mętlik w głowie, to wszystko jest dla mnie szokiem. Nie wiele wiem o depresji, więc nie wiem jak to dalej może wyglądać. Sama muszę nauczyć się radzic sobie z problemem brata.Czy kiedyś będę spokojna?Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2006, 22:53
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez gina 31 gru 2006, 15:14
Kochana,depresja jest uleczalna!! Pamiętaj o tym,wyleczy się i świetnie sobie w życiu poradzi,i tak na marginesie... jesteś fantastyczna siostro,z takim oparciem to na pewno nie zginie,daj znać jak wróci,mam nadzieję,że odwiedzisz go w szpitalu,napisz jak sobie radzi i jak Ty sobie radzisz.... Dużo zdrówka życzę i pozdrawiam
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Kielce- psychoterapeuta

przez siostra 13 sty 2007, 23:24
Witajcie! Potrzebuję namiarów na dobrego psychoterapeutę w Kielcach. Nie wiem, czy są tacy w ramach NFZ, więc oczywiście może być również prywatny. Mój brat powinien mieć terapię indywidualną, grupowa nie wchodzi w grę. Będę wdzięczna za informację.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2006, 22:53
Lokalizacja
SZCZECIN

przez siostra 13 sty 2007, 23:32
Baaardzo Ci dziękuję Gina! Pocieszyłaś mnie. Zaczynam wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Pozwól, że jak znowu zwątpię, to do Ciebie napiszę. Tylko na tym frum mogę być szczera. Muszę sobie poradzić z paskudnym uczuciem, którego jakoś nie mogę na razie przezwyciężyć - strachem przed tym co pomyślą inni, gdy dowiedzą się, że ktoś z mojej rodziny leczy się w "psychiatryku". Wstydzę się tego uczucia, bo teraz najważniejsze jest zdrowie brata, a nie jakieś ludzkie gadanie. Cóż, na pewno oswoję się z sytuacja i będzie mi łatwiej. Oby! Pozdrawiam Cię serdecznie!

Dodano: Sob Sty 13, 2007 11:32 pm
Witajcie! Mój brat od 2 tyg. przebywa w szpitalu w Morawicy k\Kielc. Sam się zdecydował. Nerwowe chodzenie ustąpiło, ale nadal jest smutny i nie ma motywacji do dzialania. Mówi, że nie jaest tam źle, ale mu sie nudzi. Dają mu tylko leki, może uczestniczyć w zajęciach terapeutycznych, ale nikt szczególnie go do tego nie zachęca, a sam nie ma ku temu motywacji, więc nie chodzi. Boje się, że ten pobyt nic mu nie da! Ile można siedzieć w takim miejscu? Nie ma s z kim pogadać, bo wokół same "dziadki". W środę porozmawiam z lekarzem prowadzącym czy to ma sens. A jak wyjdzie, chcę załatwić indywidualną psychoterapię. Pomóżcie mi znajść namiary na jakiegoś specjaliste w Kielcach. Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2006, 22:53
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez gina 14 sty 2007, 11:49
No cześć! Fajnie,że się odezwałaś! To już 2 tygodnie minęły? Jak ten czas leci,no popatrz... Widzę,że póki co,wszystko dobrze,szkoda tylko,że z tą motywacją tak marnie...Ze specjalistą w Kielcach Ci nie pomogę,ale pewnie ktoś się odezwie..Trzymam kciuki i pozdrawiam :smile:
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez didado1 15 sty 2007, 19:01
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 15:04 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez xawier22 06 lut 2007, 22:52
Witam was !!! Niemartw sie tak siostro o brata ja choruje na tą przypadłość juz ponad dwa lata i jakoś zyje i nawet przeżyłem juz ten szpital w morawicy dokładnie oddział nerwic . Jak dla mnie to było tam super poznałem fajnych ludzi poprostu wczasy ale wyleczyć mnie nie wyleczyli i tu jest jeden minus tego pobytu tam. Pozdrawiam wszystkich
znerwicowanych .
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 sty 2007, 23:36

[Kielce] Proszę o adresy dobrych psychiatrów.

przez hamish 29 maja 2007, 12:04
Czy ktoś może mi polecić dobrego lekarza psychiatrę ? w Kielcach ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 maja 2007, 11:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do