Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 18 gru 2011, 00:09
Ja to na pewno jestem psychotyczna...
W końcu my wszyscy z pogranicza jesteśmy :mrgreen:
szerokozamknięta
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Justice84 18 gru 2011, 00:36
...z wikipedii...cyt.:

(...) Psychotyczność składa się z następujących cech:

- agresja
- chłód emocjonalny
- egocentryzm
- impulsywność
- aspołeczność
- brak empatii
- twórczość (kreatywność) (...)

Kite - pewnie chodziło im o to ostatnie :great:
...ja bym się nie przejęła :blabla: :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 18 gru 2011, 15:24
Justice84 napisał(a): - twórczość (kreatywność) (...)

Kite - pewnie chodziło im o to ostatnie :great:
...ja bym się nie przejęła :blabla: :smile:

tjaaa.. na pewno ;)
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Justice84 18 gru 2011, 15:50
nie na pewno...tylko na 100 % (a nawet 200, 300 i ok 400 % :lol:...) :great:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 18 gru 2011, 23:07
:mrgreen:
szerokozamknięta
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez chiha 22 gru 2011, 22:20
ja dziś miałam ostatnią rozmowę. nie zostałam przyjęta...

weszłam na rozmowę, niezgoda nie przywitała mnie miło, od razu zaznaczyła, że nie są chętni do przyjęcia mnie, ze względu na moje zaburzenia jedzenia. Poinformowałam ją kur.wa GRZECZNIE, że od dwóch lat ten problem nie zaprząta mojej głowy, że no okej, objawy są, spoko, trudno, ale nie myślę o jedzeniu, potrafię jeść normalnie i w normalny sposób przeżywać siebie i odzywianie więc nie rozumiem zarzutu. Długo drążyła temat, włączając w to pytanie typu: "co pani dziś jadła na śniadanie?" ...okej...

potem uczepiła się terapii grupowej, którą niedawno odbyłam na Oddziale Nerwic w krk na kopernika. spoko, oczywiście też z zarzutami, które odpierałam, bo w pewnym momencie zaczęłam mieć wrażenie, że ona nie tyle argumentuje mi ewentualną decyzję o nieprzyjęciu na oddział, co testuje mnie, moją motywację i moje reakcje. Myślę, że sprawdzała, czy wybuchnę płaczem i powiem "dobrze, w porządku, dziękuję", czy racjonalnie przedstawię swoje stanowisko. Uważam, że akurat tutaj się obroniłam, choć przyznaję, że byłam ekstremalnie bliska łez.
na moje "terapia grupowa była dla mnie trudna", zaczęła wymyślać, że wszystko musi być tak jak chcę, bo inaczej się buntuję i że nie współpracuję, jeżeli warunki nie są dostosowane do mnie... o co ku.rwa chodzi?
powiedziałam, że ok, może pierwszą reakcją jest bunt ,ale potrafię podejść do sprawy refleksyjnie i zmienić swoją postawę. MASAKRA.

w największym stopniu do decyzji o przyjęciu w czerwcu przyczyniło się to, że na wypisie z oddziału 2 B miałam napisane, że zostałam przyjęta pod wpływem alkoholu, oraz to, że przyznałam się, relacjonując na życiorysie mój pobyt w szpitalu, że na oddziale stacjonarnym, również piłam alkohol. zaznaczyłam, że to był w sumie epizod po tym, jak na przepustce ,po której oczekiwałam cudów, zaczęłam się objadać.. myślałam ,że skoro po pierwszej konsultacji,na której zaznaczyłam, że nie byłam trzeźwa pół roku, nie cofnęli mnie i nie kazali przyjść za pół roku, to mogę sobie pozwolić na taką szczerość..


z rozmowy wyszło rzeczywiście na to, że mogę mieć problem z alkoholem, choć ja totalnie nie czuję się uzależniona... Jednak kiedy to próbowałam powiedzieć, Niezgoda zaczęła pytać, czy w takim razie kłamałam na drugiej konsultacji i czy nie mówiłam o sobie. Musiałam więc przyznać, że tak, ALE...
jednak moje "ale" nie miało żadnej mocy.

Niezgoda stwierdziła, że łamanie zasad na tamtym oddziale, zaledwie dwutygodniowa abstynencja przed przyjęciem plus antydepresanty z wódką w chwili "kryzysowej" bardzo źle rokują.
a, i kiedy próbowałam się bronić i umniejszać swoje objawy, to powiedziała, że ona wie, że ja na każdą konsultację mogę przyjść "jak inna osoba" i że to widać.
yy... spoko? co to miało znaczyć?

gdybym odpuscila temat ED, terapii grupowej, zaczęła ryczeć i zakonczyła rozmowę, to myślę ,że po prostu dostałabym moje karty i usłyszała "do widzenia".
a tak, Niezgoda powiedziała, że muszę zostać przyjęta na tych samych prawach co inni pacjenci i że to będzie test na moją motywację.
^jedyne słowa, już na zakończenie, które powiedziała ciepło i w których odczułam jej życzliwość.

wcześniej to było jedynie ogromne wyolbrzymianie objawów, czytanie z życiorysu rzeczy typu: trzy tygodnie temu popiła pani antydepresanty wódką, tydzień wcześniej pocięła się pani PRZY LUDZIACH szkłem i RÓWNIEŻ pod wpływem alkoholu trafiła pani na oddział 2 B... masakra. czułam się mega upokorzona.

no nic, 8.czerwca... rozmowa z psychologiem i może przyjęcie..

w ogóle, Kite!!!! dziękuję Ci za rozmowę! naprawdę bardzo mi nią pomogłaś, bo po wyjściu nie byłam w najlepszym stanie. Wyślę Ci na dniach tę listę książek, może wspólnie z siostrą sobie przypomnimy. :D uwielbiam Twoją czapeczkę;)
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
01 gru 2011, 00:21
Lokalizacja
krk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Justice84 23 gru 2011, 02:31
Hej chiha

Po Twoim poście, aż we mnie zadrżało.
Jest mi bardzo przykro, że nie wyrazili zgody na przyjęcie Ciebie na oddział.
Po Twojej relacji widzę, że bardzo Ci zależało na dostaniu się na 7f.
Jednocześnie podziwiam niezłomność w odpieraniu "ataków" Pani Ordynator.

Po tym co napisałaś zaczynam się obawiać o swoje dalsze etapy kwalifikacji.
W rozpoznaniu mam Bordera i Anoreksję.
Jeśli chodzi o wszelkie psychotropy to nie przyjmuję (na skierowaniu w opisie mam nawet adnotację, że odmawiam leczenia farmakologicznego, gdyż jestem Anty wszelkim psychotropom), z alkoholem nie mam żadnego problemu (nie piję wcale).

Problem polega na tym, że mam problem z jedzeniem-pomimo ogromnej motywacji i znaczących zmian, które w ostatnim czasie zaszły w moim myśleniu (pozytywnych), waga idzie w dół - nie radzę sobie z tym tematem.
Raz na miesiąc mam tylko wizytę z psychologiem-nigdzie mnie nie chcą (od 6 m-cy mam silny nawrót i ciągle tylko słyszę, że mój problem jest zbyt bardzo skomplikowany...i odsyłanie do kolejnego specjalisty...).

Po Twoim poście zaczęłam się bardzo obawiać...; (
Czy mogłabyś udzielić mi jakiś informacji odnośnie Kopernika?
W lutym będę na 2 tygodniowym pobycie diagnostycznym w Babinskim, zaś pod koniec lutego kwalifikację do Kopernika.
Z tego co się orientuję-jest tam bardzo długi okres na przyjęcie po ewentualnej pozytywnej ocenie Ordynatora...

Czy jest tam może jakiś oddział dzienny, gdzie można przychodzić na terapię/zajęcia?
Wyczytałam gdzieś na stronie ED, że coś takiego tam funkcjonuje.
Jeśli tak to orientujesz się, czy można tam się dostać "z ulicy" tj. bez dłuższego oczekiwania?

Nie chcę zamykać się w psychiatryku na okres do konsultacji, gdyż jest to dla mnie traumatyczne przeżycie, a ja nie chcę zepsuć wiary, którą bardzo trudno, ale udało mi się odbudować.

Będę Tobie bardzo wdzięczna za pomoc.
Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojego postu egoistycznie.
Jest mi przykro, że Tobie się nie udało.
Nie trać nadziei!
Przesyłam pozytywne myśli i trzymam za Ciebie kciuki!

-- 23 gru 2011, 01:42 --

Dziewczyny z ED

Może któraś z was przebywała na oddziale lub starała się o przyjęcie na 7f i mogłaby opisać swój przypadek, coś poradzić.
Póki co nie ma u mnie aż tak wielkiej tragedii, przy 162 cm waga oscyluje pomiędzy 42-39.
W ostatnim czasie pojawiły się u mnie nieznane mi dotąd emocje podczas prób jedzenia w postaci płaczu, zagubienia, lęku i wstydu...
Staram się obserwować siebie podczas tych epizodów, analizować jak tylko potrafię towarzyszące uczucia, emocje i jest to bardzo bolesne.

Po poście chiha bardzo obawiam się negatywnej oceny końcowej, gdyż problem z jedzeniem stanowi dla mnie obecnie ogromne wyzwanie-jednak na ile potrafię-nie uciekam od tych emocji i staram się z nimi mierzyć.

Proszę was o jakieś sugestie.

-- 23 gru 2011, 10:26 --

chiha ...muszę przyznać, że wytwarzasz motywującą aurę :D

Tuż po napisaniu postów ok. 2giej w nocy wskoczyłam do kuchni i pochłonęłam dwie bułeczki z szynką- fakt, że bez środków (daję je ptaszkom, a sama zjadam tylko skórki). :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez chiha 23 gru 2011, 11:34
39-42 kg to nie tragedia? :(
ja mam 165 i ordynator powiedziala mi,że w czerwcu po rozmowie z psychologiem zostanę przyjęta, "o ile oczywiście utrzyma pani okres abstynencji i nie przyjdzie pani tutaj ważąc 45 kg"

Byłam na Kopernika, na oddziale leczenia nerwic i zab. osobowości (oddział dzienny), a potem poprosilam o mozliwosc pozostania na oddziale stacjonarnie, bo totalnie nie radziłam sobie z objawami. Tymi bulimicznymi oraz typowo borderowskimi.
oddział ED oceniam bardzo pozytywnie:)
dziewczyny z anoreksją były fantastyczne i bardzo zmotywowane, dawały radę, naprawdę. Personel baardzo życiowy i życzliwy, zdarzały się przytyki, ale nie w stronę pacjenta, tylko jego objawów i miały na celu zmotywować do działania. Na oddziale jest świetna terapeutka zajęciowa, Pani Ola, można z nią pogadać o wszystkim, począwszy od tego, że masz ochotę zwymiotować, a skończywszy na problemach w związku :) :D
ja nie skończyłam programu leczenia bulimii, bo byłam w grupie zab. osobowości i po zakończeniu terapii grupowej nie pozwolono mi zostać :( stąd brak większych efektów. (niezgoda: "widzę że jeśli chodzi o pani zaburzenia jedzenia, to wszystkie terapie poległy.." uroczo) ale z koleżankami z anoreksja mam wciaz kontakt, jedna ma obecnie bmi 17,5 druga dzis wychodzi z bmi "18 + 1 kg" :-D i naprawdę mega zajebiś.cie było mi słuchać o tym, że zaczęły akceptować siebie, że to nie wygląd określa człowieka i że z wyższym bmi to nadal "te same osoby". jeeej :) :) :)

dr Curyło jest niezgodą w wersji męskiej, bywa naprawdę nieprzyjemny. największą radość sprawiają mu wydzwaniające co tydzień chore, które pytają, czy nie zwolniło się miejsce, a on może odpowiedzieć im "proszę zadzwonić za pół roku". :/ z nim generalnie jest tak, że na wszelkie sposoby testuje motywację, moja koleżanka przebywa od wtorku na oddziale, dostała telefon w poniedziałek [!] "pani X proszę przyjeżdżać".

mnie się, Justice, wydaje, że jeśli na pobycie diagnostycznym będziesz grzecznie jadła, utrzymasz wagę albo pozwolisz jej lekko wzrosnąć, to znacznie zwiększysz swoje szanse na przyjęcie na oddział. Jeśli będzie inaczej, to mogą odesłać Cię z tekstem "to nie jest oddział leczenia zaburzeń odżywiania". koniecznie powiedz o tych emocjach i Twojej analizie ich, to BARDZO WAŻNE. I może Ci pomóc.
jak długo chorujesz?
jeśli masz jakieś pytania odnośnie Kopernika, to ja Ci bardzo chętnie odpowiem. na pw chyba lepiej, bo robimy OT. :)

w ogóle, strasznie Ci dziękuję za ciepło i życzliwość, które biją z Twoich postów!!! strasznie mi się miło zrobiło.
a mnie nie pozostaje nic innego jak poczekać do czerwca... jeszcze się nad komorowem zastanawiam. bardzo mi zależy na leczeniu :(
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
01 gru 2011, 00:21
Lokalizacja
krk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 23 gru 2011, 11:54
Dziewczyny, zapraszam do działu "Zaburzenia odżywiania".
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Justice84 23 gru 2011, 15:10
Niezależnie od systemu porządek musi być! :uklon:
Chiha wysłałam PW
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 23 gru 2011, 20:03
Chiha , tak jak wyglądała rozmowa z p.ordynator tak wyglada cała terapia na 7f.
szerokozamknięta
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez chiha 23 gru 2011, 20:32
no i spoko. jestem na to gotowa.
tutaj był dodatkowy bonus w postaci nieprzyjęcia.
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
01 gru 2011, 00:21
Lokalizacja
krk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Justice84 24 gru 2011, 11:07
:uklon:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 25 gru 2011, 00:48
chiha napisał(a):uwielbiam Twoją czapeczkę;)

:great:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do