Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Emdemka 06 wrz 2011, 14:00
a czy można tam mieć swój laptop i własny internet?
i jak jest tam z czasem? są jakieś plany dnia? bardzo dużo jest zajęć? jest czas się ponudzić?
i czy w weekendy można wyjeżdżać i wracać np. w poniedziałek rano?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 wrz 2011, 13:42

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez upside_down 08 wrz 2011, 09:51
kite napisał(a):dziwne, bo ja znam pacjentkę która przed przybyciem regularnie sobie popija, nawet będąc na oddziale narzekała że sobie piwka walnąć nie może.. była na pobycie diagnostycznym..
co do terminu to dzwoń co piątek rano i pytaj czy nie da się przyspieszyć


Kite, ja tam właśnie zadzwoniłam z pytaniem o przyspieszenie, ale powiedziałam wprost, że jestem uzależniona od alkoholu i że piłam początkiem lipca (nie ukryję tego, ponieważ promille są na wypisie ze szpitala, który muszę ze sobą przynieść), na co pani mi powiedziała, że w takim razie to mnie zapraszają nie wcześniej jak 6 miesięcy od ostatniego spożycia alkoholu. Wiadomo, że jeśli ktoś pije przed terapią, ale nie ma tego udokumentowanego, to mu nie udowodnią i może wmawiać na rozmowach, że od daaawna nie ruszał alkoholu.

Ja mam termin rozmowy dopiero na koniec stycznia 2012, póki co go nie odwołuję, ale nie wiem, co będzie do tamtej pory.
Tyle że już teraz wiem, że jeśli pójdę na półroczne leczenie to stracę pracę i po wyjściu zostanę bez środków do życia - a kupiłam sama na siebie mieszkanie w Krakowie i kosmiczne raty muszę spłacać co miesiąc.

To jest strasznie do dupy, bo muszę wybierać między złym a złym. Czyli czy olać wszystko, iść się leczyć mając nadzieję, że pomoże, a później jakoś wygrzebywać się z tarapatów finansowych, czy zostać w pracy, mieć spokój zawodowo-finansowy, ale męczyć się z moim borderline :(
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez zakręcona 13 paź 2011, 22:19
Borderline - Emocjonalnie Niestabilne Zaburzenie Osobowości
Witam wszystkich!

Mam zamiar "wybrać" sie na oddział 7f w Krakowie.Czy był tam ktoś i moze mi powiedzieć coś wiecej o tym miejscu?? Bede wdzieczna za informacje.
Ostatnio edytowano 13 paź 2011, 23:16 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
13 paź 2011, 22:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 paź 2011, 23:17
zakręcona, Witaj!
Poprzeglądaj proszę ten wątek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 14 paź 2011, 22:02
ja mogę powiedzieć! siedzę właśnie na 7f (psychogeriatrii ;) )
pytać tu bądź na priv
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez AdamMB 16 paź 2011, 14:46
Czy to oddzial dla doroslych czy dla mlodziezy?
W jakim wieku sa ta ludzie?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 paź 2011, 19:43

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez catena 18 paź 2011, 19:30
dla dorosłych od 18 roku życia...

-- 18 paź 2011, 18:35 --

najwięcej jest osob miedzy 20-30...
ale sa też i starsze.....
najważniejsza jest motywacja....
ktos kto jej nie ma lepiej nich nie próboje....
ordynator Niezgoda,na pierwszej konsultacjii,potrafi niezle dopiec...(na Mnie podziałało na plus..) :-)
Nigdy nie zapominaj,
że jesteś kimś
wyjątkowym,
podobnie jak
każdy inny
człowiek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
16 gru 2010, 17:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 05 gru 2011, 20:07
Radzę wszystkim trzymać się z dala od tego podłego miejsca
szerokozamknięta
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez paradoksy 05 gru 2011, 20:37
szerokozamknięta, ??

catena, dostałaś się na 7F? :D
paradoksy
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez zedziunio 05 gru 2011, 22:45
Szerokozamknięta, a możesz podać jakieś argumenty, bo nawet nie wiem czy tam byłaś, a jeśli tak to ile czasu itp.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 lip 2011, 23:08

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 07 gru 2011, 13:29
Byłam niestety całe bite pół roku. Odsyłam do wątku kioleżanki arabic. Zgadam się znią w 100% :(

-- 07 gru 2011, 13:31 --

Przed chwilą wysmażyłam cały opis pieknych argumentów, ale mi zeżarło, ale jakby ktoś był zainteresowany to się wysilę od nowa :mrgreen: Najprościej i trafnie ujęła to jednak arabica.
szerokozamknięta
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez zedziunio 07 gru 2011, 15:13
Szerokozamknięta nie chcę naciskać, ale chętnie poczytam o Twoich odczuciach, bo arabica zniknęła z forum zaraz po prośbie o podanie innych miejsc w kraju, gdzie można się leczyć.

Nie wiadomo ile czasu arabica tam spędziła i dlatego z Jej wypowiedzi niewiele można wziąć.

Mówisz, że byłaś tam całą terapię i dodajesz, że "niestety". Przecież można się w każdej chwili wynieść. Chyba jednak terapia w Twoim przypadku miała pozytywne skutki skoro dotrwałaś do końca?

Pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 lip 2011, 23:08

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 07 gru 2011, 17:11
Można się w każdej chwili wynieść, ale jak napisała arabica wszyscy mają tam tak sprane mózgi, że wcale to nie jest takie łatwe. Jest się zatrzymymywanym przez współtowarzyszy niedoli, którzy usilnie wierzą, że za miesiąc, dwa zdarzay się cud, dowiedzą się czegoś nowego, coś na nich spłynie nie wiado skąd i poprawi ich stan, ale to oczywiście nie następuje. Poza tym pacjenci nawzajem autentycznie przywiązują się do siebie i nie chcą się rozstawać. Jest się zatrzymywanym przez personel, któremu zależy na tym, żeby nie przerywać leczenia- wg mnie kwestia wizerunku odziału na zewnątrz, efektywności leczenia i zasadności jego istnienia, kontraktów z NFZ itp. itd.

Osoby z głębokimi zaburzeniami osobowości, jakie trafiają na ten oddział pstrzegają innych poprzez swoje negatywne projekcje (czy identyfikacje projekcyjne, czy jak je tam zwał) i na te projekcje (nieświadomie) odpowiada personel. Na oddziale ma się najczęstrzy i najintensywniejszy kontakt z pielęgniarkami. To one niemając ku temu odpowiednich kwalifikacji niemal prowadzą psychoterapię. Ze zajwiskami jakie zachodzą w terapii z takimi głęboko zaburzonymi pacjentami nie radza sobie zupełnie czasem doświadczeni psychoterapeuci a co dopiero niewykwalifikowane osoby jakimi sa pielęgniarki. W efekcie powielasz tam swoją traumę, dowiadujesz się tego co wtłaczali ci bezpośrednio lub nie wprost rodzice czy opiekunowie, wytykając ci nieustannie twoje braki, niedociągnięcia i ułomności.
Tak mi to z grubsza wytłumaczyła obecna terapeutka. Może wszystko poprzekręcałam i źle zrozumiałam bo jak wiadomo nie jestem specjalistką, ale brzmi sensownie, prawda ? :mrgreen:
Wygląda na, że jesteśmy jakby nieuleczalni :mrgreen:
Poza tym mam też może nietrafne, i odległe skojarzenia z tym co się tam dzieje ze Stanfordzkim eksperymentem więziennym. :mrgreen:
Primum non nocere ! :mrgreen:

-- 07 gru 2011, 17:24 --

Acha, dodam jeszcze, że przed przyjazdem tam czytałam wpisy na tym forum i też z ostrożnością podchodziłam do nieprzychylnych komentarzy, ale jak wiadomo tonący brzytwy sie chwyta :mrgreen:
szerokozamknięta
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Justice84 10 gru 2011, 18:31
szerokozamknięta - piszesz, że tonący brzytwy się chwyta. Lecz jeśli nie 7f to jaka jest wg Ciebie alternatywa-skuteczna rzecz jasna?
Nie mam prawa komentować Twojej wypowiedzi, gdyż nie było mi dane przebywanie w tym miejscu.
Aktualnie staram się o przyjęcie na oddział i przyznam, że oprócz pozytywnych stron jakie dostrzegam w Tym miejscu, mam wiele obaw.
Jednak obiektywnie patrząc, nie jestem w stanie podejść przychylnie do Twoich postrzeżeń odnośnie 7f.
Piszesz, że cyt.: " Jest się zatrzymywanym przez personel, któremu zależy na tym, żeby nie przerywać leczenia- wg mnie kwestia wizerunku odziału na zewnątrz, efektywności leczenia i zasadności jego istnienia, kontraktów z NFZ itp. itd. "

Przyznam szczerze, że gdybym należała do personelu to miałabym podobne podejście-miejsce to musi przecież w jakiś sposób funkcjonować, jest to praca setek ludzi i jeśli nie dbanie o wizerunek - równie dobrze mógłby być to psychiatryk gdzie wiążą w pasy za otwarcie buzi w niewskazanym momencie, zakładanie pasiaków pacjentom, zabieranie rzeczy osobistych etc.

Gdybym miała swoją firmę, to przede wszystkim zależałoby mi na jej dobrym wizerunku.

Piszesz, że cyt.: "Poza tym pacjenci nawzajem autentycznie przywiązują się do siebie i nie chcą się rozstawać." Ale czy stan ten jest z winy 7f, ordynatora, pielęgniarek, terapeutów i reszty personelu? Wg mnie chyba nie. W sumie to fajnie, że ludzie się do siebie przywiązują - jest to chyba jakaś forma "uspołecznienia".

Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojej wypowiedzi negatywnie. To są tylko moje spostrzeżenia.
Być może jestem tym "tonącym" o którym wspomniałaś.
Inaczej - JESTEM tym "tonącym" o którym wspomniałaś.

I potrzebuję czyjejś pomocy by stanąć na nogi, by zacząć normalnie funkcjonować.
Nie oczekuję cudów od tego miejsca.
Każdy ma też inne problemy.
Z mojej perspektywy wiem też, że wariaci nie zawsze mają rację, a takim wariatem w dużym stopniu jestem.

F60.3 - Osobowość chwiejna emocjonalnie typu borderline
F50.0 - Anorexia Nervosa

Jestem przekonana też, że Ci ludzie nikomu z nas nie chcą zaszkodzić.

Być może jestem wariatem do tego stopnia, że mam ekstra wizje o 7f.
Jak się nie uda to trudno-najważniejsze, że się spróbowało. Plus za odwagę.
Jak się uda, ale nie spodoba to można zrezygnować.
Jak się uda i będzie fajnie - to fajnie.

W pn 12.12 mam pierwszą konsultację-także trzymajcie kciuki
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do