Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez carmen1988 19 maja 2011, 20:21
Może jednak warto spróbować. Lepiej próbować i żałować, niż żałować,że się nawet nie spróbowało. Poza tym nikt nie twierdzi,że to proste.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 19 maja 2011, 20:37
ale jak mnie pytają co czuję ja nawet nie wiem co mogłabym odpowiedzieć a to przecież bardzo ważne
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 19 maja 2011, 20:39
ja też zrezygnowałam chyba...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez carmen1988 19 maja 2011, 21:12
Ja czuję,że nie jestem jeszcze na etapie, kiedy potrzebowałabym pomocy tego typu. Jednak, proszę Was przemyślcie to wszystko jeszcze raz. Może to najlepsze rozwiązanie dla Was, a wcześniej musicie się zastanowić nad własnymi odczuciami.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 20 maja 2011, 09:38
ja się nad tym cały czas zastanawiam. czuję się na maxa głupia bo mówiąc o swoich uczuciach nie potrafię się wysłowić. przecież na tym polega też terapia, an mówieniu o uczuciach. byłam więc wiem, a 7f to podobno hardcore totalny. nikt tam nie będzie czekał aż nauczę sie o sobie mówić. będę tylko blokować miejsce :roll:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 20 maja 2011, 09:51
Korba napisał(a):ja też zrezygnowałam chyba...


Czemu?
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez paradoksy 20 maja 2011, 09:53
Korba, Kasia, nie denerwuj mnie :evil: :evil: :evil:
chcesz tak dalej trwać w tej huśtawce emocji? przecież to Ciebie rozwali.
każesz siebie nie idąc? niepotrzebnie...
paradoksy
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 20 maja 2011, 09:56
kite napisał(a): nikt tam nie będzie czekał aż nauczę sie o sobie mówić.


Rozmawiałam z dziewczyną, która miała podobny dylemat, co Ty, a była na 7f. Dopiero z czasem nauczyła się tam mówić. Ona miała jeszcze inny problem, tzn. oprócz tego, że nie potrafiła ujmować uczuć w słowa, miała pustkę, a poza tym często nie pamiętała, co powiedziała przed chwilą i co mówili inni. I to już na 7f, przez miesiąc-dwa tak miała. Miała wcześniej zdiagnozowany zespół paranoidalny nawet. Poradziła sobie.

-- 20 maja 2011, 09:58 --

kite napisał(a):ale jak mnie pytają co czuję ja nawet nie wiem co mogłabym odpowiedzieć


To tak właśnie mów. "Nie wiem, CO MOGŁABYM odpowiedzieć". To zdanie sporo o Tobie mówi.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 20 maja 2011, 10:26
nie wiem czy sobie poradzę skoro jest tam tak ciężko. no i najważniejsze, nie wiem czy nie jest zbyt lekkim przypadkiem na ten oddział. w sumie lublin, komorów i ipin mnie tam odsyłali
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 20 maja 2011, 10:33
naranja, paradoksy, mam złe przeczucia. nie chcę tam iść.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez linka 20 maja 2011, 10:45
Korba, hmmmmm wolisz dalej trwać w tym co jest?
Już jest źle, bardzo źle czasami, gorzej nie będzie.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 20 maja 2011, 10:56
linka, ja po prostu nie widzę siebie tam...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 20 maja 2011, 10:56
kite napisał(a):no i najważniejsze, nie wiem czy nie jest zbyt lekkim przypadkiem na ten oddział.


A tego to nie rozumiem. Co to jest "zbyt lekki przypadek"?
To oddział dla osób, które mają problemy osobowościowe.
I najbardziej patrzą na motywację, a nie na to, jak bardzo pocięte ma człowiek ciało etc.
Poza tym oni właśnie zbyt "ciężkich" przypadków nie przyjmują, np. gdy ktoś miał za dużo prób "s", albo za często się tnie i nie potrafi przyhamować albo odmawia jedzenia.

Ja w zasadzie nie miałam żadnej poważnej próby "s" (raczej coś w rodzaju próby prób), nigdy się nie pocięłam tak ostro, aby trzeba było szyć, nie mam typowych mocnych sznyt. No, miałam kilka poważnych faz anoreksji i ciężkie depresje, byłam hospitalizowana nie raz, to fakt. A tak poza tym to nie funkcjonuję w życiu WCALE - nie pracuję, nie uczę się, nie spotykam z ludźmi, nie mam przyjaciół, nie jestem w związku i czułabym, że w ogóle mnie nie ma, gdyby nie psychiczny ból. Dla mnie to jest bardzo poważne. Dla innych - "pestka". Wszystko jest subiektywnie.

-- 20 maja 2011, 10:57 --

Korba napisał(a):naranja, paradoksy, mam złe przeczucia.


Konkrety, Katarzyno :smile: Jakie to przeczucia?

-- 20 maja 2011, 10:59 --

Korba napisał(a):linka, ja po prostu nie widzę siebie tam...


BO CIĘ TAM JESZCZE NIE MA :mrgreen:
A na poważnie, co Ci szkodzi chociażby tydzień tam pobyć?
Dopiero wtedy będziesz mogła orzec, że Ci taka terapia nie pasuje. Jak ją zaczniesz.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 20 maja 2011, 11:01
że i tak nie wytrzymam, że ta terapia to nie dla mnie, że nie dam rady żyć w grupie, że mnie to jeszcze bardziej rozwali.
że utracę kontakt z rzeczywistością.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do