Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 13 maja 2011, 21:38
Starlet napisał(a):no nie gadajcie,że warunkiem przyjecia na 7f jest praca...


Starlet, NIE. Przeczytaj uważnie jeszcze raz :smile:
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Starlet 13 maja 2011, 21:39
Czytam pobieżnie,gwaltownie i w wiecznej panice.Taka chyba moja uroda XD
Starlet
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 13 maja 2011, 21:40
Amon_Rah napisał(a):Nie bardzo ich rozumiem :roll: No jesli trzeba miec prace zeby zostac przyjetym, (...)Staralem sie o pobyt u nich 2 lata temu


Amon, ten wątek z pracą nie dotyczył 7f.

-- 13 maja 2011, 21:47 --

NoOneLivesForever napisał(a):@naranja
No to zalatuje średniowieczem. Co oni myślą, że zmuszą ciebie, żebyś była zdrowa i zdolna do pracy, głupota. Takie podejście to jakby ci powiedział, że wcale nic ci nie jest, tylko udajesz, a oni to tobie już z głowy wyperswaduje te fanaberie i na siłę wyleczy z głupich wymówek.


To dokładnie nie "oni", ale on, jeden, terapeuta mój były. On się na mnie niemal darł, że nie da się mi pomóc, bo aby człowiekowi pomóc to musi choćby minimalnie funkcjonować w życiu (jego zdaniem). Czyli pracować/studiować, czasem się spotykać z ludźmi etc. Cóż, po części przyznaję mu rację. Bo ja przez ok. 2 lata nie miałam kontaktu z nikim, nie wychodziłam z domu... O czym miałam rozmawiać, jak nie o tym, co teoretycznie sądzę o ludziach?

Inna sprawa, że jego motywowanie mnie do powrotu do żywych miało charakter silnych kopniaków, którym towarzyszyło straszenie wizjami, co będzie, jeśli tego nie zrobię, wyrażanie zniecierpliwienia i absolutny brak akceptacji dla ewentualnych niepowodzeń. Coś, co dla mnie było za dużym skokiem po takiej przerwie (powrót na studia) i się nie udało - przez niego było potraktowane jako fanaberia i zaczął mnie oskarżać, że sobie folguję. Nie potrafiłam sobie darować, że mi się nie udało. W tym kryzysie on mi jeszcze mówił, że czasami nie da się pomóc psychoterapią. Wylądowałam w psychiatryku.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez bliksa 13 maja 2011, 21:49
"Przed wywiadem życiorysowym należy dostarczyć posiadaną dokumentację z poprzedniego leczenia szpitalnego.

Rocznie przyjmowanych jest na oddział ok. 60 – 70 pacjentów."

bylam w tej 70-ce ale zdygalam :(
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 13 maja 2011, 21:52
bliksa napisał(a):bylam w tej 70-ce ale zdygalam :(


Jeszcze przed przyjęciem czy już podczas terapii?
Dlaczego zrezygnowałaś?
Żałujesz?
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez bliksa 13 maja 2011, 21:54
naranja, przyjeli mnie ale nie pojechalam, wybralam Katedre psychoterapii w Krakowie, zaluje teraz...
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez essprit 14 maja 2011, 07:19
Bliksa, tam na Lenartowicza ?

Czemu żałujesz ? Nie pomogli ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Ritka7x 14 maja 2011, 11:26
ja tam byłam na lenartowicza na konsultacji i jak gadałam z tym gościem takim starszym to nie wywarł on na mnie dobrego wrażenia...w ogóle wydał mi się niekompetentny nie wiem,ale takie było moje wrażenie....
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez bliksa 14 maja 2011, 13:34
na lenartowicza jest straszny rygor, wiem, ze nie bylam tam po to by mnie glaskano po glowie, ale czasem odrobinka empatii potrafi dodac skrzydel, mam porownanie bo jestem teraz na oddziale dziennym w innym szpitalu.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 14 maja 2011, 21:39
Amon_Rah napisał(a): bo trzeba brac leki, a oni tam wszystko odstawiaja


Nieprawda. Jest podobno takie dążenie, ale nie każdemu odstawiają. Niektórzy biorą tam leki, pytałam. Ja nie chcę odstawiać i powiedziałam to na konsultacji. A przyjęli mnie. Jak będą cisnęli na odstawianie to będę walczyć :twisted:

Amon_Rah napisał(a):Ehh, szkoda, a moze po prostu trzeba bylo dac w lape...


Cóż, ja w łapę nie dałam, żadnych znajomości tam też nie mam, "referencje" miałam kiepskie (ostatni wypis ze szpitala nie pokazał mnie w najlepszym świetle) a się dostałam... Poza tym, czy naprawdę chciałbyś współpracować terapeutycznie z osobami, które wzięły za to nielegalnie pieniądze..? Zaufałbyś? Ja nie.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 15 maja 2011, 10:07
no ja mam na ostatnim wypisie że zostałam wywalona za złamanie regulaminu :? :roll:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 15 maja 2011, 11:09
kite napisał(a):no ja mam na ostatnim wypisie że zostałam wywalona za złamanie regulaminu :? :roll:


Kite, to przygotuj się na rozmowę o tym. Bo obstawiam, że na bank o to zapytają. Zastanów się, co Tobą wtedy motywowało, dlaczego złamałaś akurat ten punkt (punkty), co chciałaś osiągnąć, albo co było za trudne, jakie były powody. Jakieś refleksje na ten temat z perspektywy czasu.

Mnie Pani ordynator pytała "Aha, czyli jak Pani znajduje się z danym miejscu to z góry odrzuca Pani zasady tam panujące?" i rozmawiałyśmy o tym. Wyjaśniłam, dlaczego zachowywałam się tak i tak. Bez kajania się, ale i bez twardej samoobrony. Po prostu powiedziałam, co mną motywowało, co myślałam, dlaczego nie chciałam tego (to były konkretne rzeczy) robić. I mówiłam SZCZERZE.

Bałam się, że ten wypis mnie skreśli z góry. Wiedziałam, że o to zapytają. Dlatego wcześniej przygotowałam się na rozmowę o tym. Moim zdaniem dla nich bardziej nie liczy się sam fakt (że ktoś jakoś się zachował), ale czy pacjent potrafi popatrzeć refleksyjnie na swoje zachowanie i czy jest świadomy swoich motywów.

Powodzenia!
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 15 maja 2011, 11:34
ja miałam na oddziale romans z żyletką, w sumie nawet dwa. nie było nic strasznego, raz pinezka a potem 4 małe cięcia. nie wiem co mną kierowało, impuls, żal do znajomych za pewne zachowanie? to dlaczego się pocięłam wydaje mi się teraz błahe ale wtedy było ogromnym dołem. ale jest progres! pokłóciłam się ostro z kumplem kilka dni temu i ani jednego cięcia!
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 15 maja 2011, 11:41
Hmm, to tak na czuja spodziewam się z ich strony takiego pytania: "Czyli tutaj na oddziale, jak się Pani z kimś pokłóci przez telefon, to też się Pani potnie?".

Albo "A Pani sobie zdaje sprawę, że tutaj takie zachowania też są sprzeczne z regulaminem?"
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 4 gości

Przeskocz do