Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 11 maja 2011, 19:05
naranja, dopiero teraz przeczytałam Twojego posta do mnie... :oops:

Gdy czułam się dobrze... inspirował mnie cały świat, samo życie. Nawet smutek był inspirujący.... Było tyle ciekawych rzeczy wokół mnie... Było tyle rzeczy, ktore chciałam zrobić, napisać, zobaczyć, przeżyć, przeczytać......
Tak było. To był okres w moim życiu, kiedy pielęgnowałam swoje talenty. Miałam potencjał.

nie chcesz odwalić z serca tego olbrzymiego głazu i uwolnić jej...?


chcę.... ale wydaje mi się, że pewne stany są nieodwracalne. już nigdy nie będzie jak kiedyś.

mam wrażenie, może mylne, że nie śpieszy Ci się na 7f.


nie mylisz się..... chciałabym być odważniejsza. a tak boję się porzucić to marne życie, które mam. marne, ale mam.

dzięki, że pomyślałaś tak o mnie..., by mi to wszystko napisać...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 11 maja 2011, 19:18
Korba napisał(a):już nigdy nie będzie jak kiedyś.


A chciałabyś??
W końcu to tamto "kiedyś" doprowadziło do tego, że teraz jest jak jest.
I, widocznie, tamto "kiedyś" nie było czymś prawdziwym, skoro się zawaliło.
I wartościowym, skoro Cię nie ochroniło przed pewnymi trudnościami.
Ja w sumie owszem, nie miałam depresji, lęków, funkcjonowałam, jeździłam na wakacje, bywały momenty radości, coś tam się chciało, pewne rzeczy mnie ciekawiły... ale nigdy nie mogłam powiedzieć szczerze, że czuję się szczęśliwa i że cieszę się, że żyję. W zasadzie zawsze czułam się psychicznie samotna i na różne sposoby to w sobie zakrywałam. I chyba przez większość życia miałam dystymię i chyba myślałam, że to normalne.. A w końcu jebło na całego.

Korba napisał(a):chcę.... ale wydaje mi się, że pewne stany są nieodwracalne.


Np. jakie?
Ostatnio edytowano 11 maja 2011, 19:18 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 11 maja 2011, 19:21
A chciałabyś??


chciałabym...

I, widocznie, tamto "kiedyś" nie było czymś prawdziwym, skoro się zawaliło.


czyli to, co teraz jest prawdziwe....?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 11 maja 2011, 19:27
Starlet, to kciukajmy sobie nawzajem :D
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez paradoksy 11 maja 2011, 19:36
trzymam kciuki za Was obie :!:
paradoksy
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 11 maja 2011, 19:44
ja też :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 11 maja 2011, 19:50
dziękuję, miło :)
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 13 maja 2011, 15:28
Korba napisał(a):
I, widocznie, tamto "kiedyś" nie było czymś prawdziwym, skoro się zawaliło.

czyli to, co teraz jest prawdziwe....?


Nie. Ja myślę, że to jest etap, w którym już ma się dość tego dotychczasowego (i obecnego) fałszu.
Kiedy iluzje za bardzo odstają od prawdy.
I jest rozpacz, cierpienie i ból. (No, te emocje są prawdziwe).

Starlet i Kite - powodzenia. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie ok i się spotkamy :smile:
Ostatnio edytowano 13 maja 2011, 15:32 przez naranja, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 13 maja 2011, 15:30
....a co jest potem...?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 13 maja 2011, 15:30
łooooo kufa!! ja padnę takiego mam nerwa! to już w poniedziałek :zonk: :hide:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Starlet 13 maja 2011, 15:33
ja tez sie boj i to kurewsko.
Starlet
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 13 maja 2011, 15:36
Korba napisał(a):....a co jest potem...?


Myślę, że to zależy... Od wielu czynników...
Motywacji, okoliczności życiowych, szczęścia w znalezieniu naprawdę dobrego terapeuty...
Samobójstwo, dalsze życie w wegetacji, jakaś poprawa albo pełnia zdrowia.

P.s. A czego konkretnie się boicie, dziewczyny?
Jak czytałam kiedyś relacje ludzi z pobytów diagnostycznych to wyczytałam, że oni bardzo obserwują, na ile osoby są odporne na frustrację - pewnej dziewczynie odmówili, bo po kłótni telefonicznej się pocięła. A inna za mało jadła i zemdlała.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 13 maja 2011, 16:20
ja się boję że mnie zbędą tak jak do tej pory. raz że mój stan zbyt poważny(komorów), drugi że nie mam pracy(lublin), albo że zbyt lekki mój stan, że się nieprecyzyjnie wypowiadam, nie wiem! :zonk:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 13 maja 2011, 16:50
kite napisał(a): raz że mój stan zbyt poważny(komorów), (...) albo że zbyt lekki mój stan


No to jak w końcu?
To znaczy, nie umiesz wyczuć, czy ONI stwierdzą, że za lekki czy za ciężki?
Ja myślę tak, że oni najbardziej biorą uwagę na motywację do pracy nad sobą. Na pierwszym miejscu. Na to, czy wyczują w Tobie chęć do terapii. A dopiero na drugim miejscu to, na ile jesteś zaburzona. No ale fakt, że nie możesz być totalnie rozchwiana, no i raczej codzienna autoagresja też nie będzie "mile widziana", musisz choć w minimalnym stopniu panować nad impulsami, powstrzymywać się od odreagowywania w ten sposób. Bo inaczej terapia przyniesie Ci więcej szkód niż pożytku.

kite napisał(a):drugi że nie mam pracy(lublin)


a co to ma do rzeczy...?
ja życia nie mam ułożonego wcale :roll: :(
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do