Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez bordelka_82 20 cze 2015, 18:49
dzikaluna, to albo podmienili lekarza, albo ja innymi oczami patrzę na świat:P. No mojej konsultacji wyszedł z tego ostatniego gabinetu po lewej stronie i po prostu poszedł tam gdzie miała być rozmowa nic do mnie nie mówiąc, już wtedy nie wiedziałam co mam robić, ale poszłam za nimi zapytałam czy mam wchodzić czy poczekać, cos tam mruknął, podał mi rękę, usiadł i powiedział jedno słowo, słucham. 5 min mojego milczenia, ale w końcu myślałam że nie po to 600 km jechałam żeby siedzieć, zaczęłam gadać, ale nie było z jego strony z 20 min żadnego słowa
Offline
Posty
542
Dołączył(a)
14 sty 2015, 19:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 20 cze 2015, 23:02
zalezna, jak brzmi ta nowa diagnoza?
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez zalezna 20 cze 2015, 23:04
wolałabym o tym nie pisac publicznie ...
zalezna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 20 cze 2015, 23:06
zalezna, napisz mi na pw, odpisze Ci coś
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez zalezna 20 cze 2015, 23:10
musisz chyba byc online, inaczej nie chce wyslac:(
zalezna
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 20 cze 2015, 23:11
zalezna, ja wysłałam Tobie i odpisz na moje pw
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez zalezna 20 cze 2015, 23:15
ok poszlo
Ostatnio edytowano 20 cze 2015, 23:17 przez zalezna, łącznie edytowano 1 raz
zalezna
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 20 cze 2015, 23:16
zalezna, to napisz do mnie maila, j.mikolajczyk4@gmail.com
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez niebieska777 23 cze 2015, 23:11
ehh... dobrze że tyle czasu mnie nie było tutaj bo pewnie bym za bardzo wzieła do siebie to co ktoś pisał o mnie x stron temu.
Minęło 9 miesięcy od mojej ostatniej konsultacji i odmowy. Pracuję, śmieję się, podróżuję, gotuję, maluję, gram, chodzę do terapeuty - dobrego i na NFZ, który stwierdził, że chyba za bardzo się przejęłam tą odmową i słowami szanownej Pani Ordynator.
I żyję bez tego pobytu.
Nie twierdzę, że nie jest to nikomu potrzebne i pomocne- tutaj się wypowiadały osoby, które przeszły tą drogę.
Mówię tylko tyle : życie toczy się dalej, są specjaliści, inne formy leczenia, są porzucone hobby, którymi można się zająć, aby odpocząć od negatywnych emocji.
Odmowa to nie koniec świata. Pamiętajcie - nie oznacza to, że jesteście gorsi, nie wypadliście dobrze w kastingu jakimś. Po prostu na tą chwilę taka forma nie jest dla was. Ale zawsze można próbować innych rzeczy:D
F 43
F 60.4
F 32.3

Asertin 50

na nowej drodze
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 lip 2014, 12:55
Lokalizacja
małopolskie/lubuskie

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez panty-line 06 wrz 2015, 12:35
Pamięta ktoś po jakim czasie od rezygnacji z konsultacji można ponownie próbować dostać się na oddział?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sie 2014, 14:25
Lokalizacja
Katowice

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 09 wrz 2015, 10:51
Niebieska777 spodobało mi się to, co napisałaś:
niebieska777 napisał(a):ehh... I żyję bez tego pobytu.
Nie twierdzę, że nie jest to nikomu potrzebne i pomocne- tutaj się wypowiadały osoby, które przeszły tą drogę.
Mówię tylko tyle : życie toczy się dalej, są specjaliści, inne formy leczenia, są porzucone hobby, którymi można się zająć, aby odpocząć od negatywnych emocji.
Odmowa to nie koniec świata. Pamiętajcie - nie oznacza to, że jesteście gorsi, nie wypadliście dobrze w kastingu jakimś. Po prostu na tą chwilę taka forma nie jest dla was. Ale zawsze można próbować innych rzeczy:D


Ja po tym jak nie zostałam przyjęta na 7F złapałam wielomiesięcznego doła, potem zaczęłam się podnosić, szukać pracy... ale nie miałam siły. Potem trafiłam do Obrzyc, gdzie zostałam potraktowana dokładnie odwrotnie niż na 7F. Dziś wiem, że Obrzyce to było to moje miejsce, gdzie mam odzyskać swoje życie. Tyle dobra, ile tam dostałam przez 24 tygodnie, nie dostałam chyba przez całe życie. Dzięki temu dobru przetrwałam trudne momenty i wyszłam z nich z tarczą a nie - jak zwykle - na tarczy. Jestem mocniejsza. Tylko żebym to jeszcze utrzymała... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez ala1983 09 wrz 2015, 14:18
kamastar1985 napisał(a):Niebieska777 spodobało mi się to, co napisałaś:
niebieska777 napisał(a):ehh... I żyję bez tego pobytu.
Nie twierdzę, że nie jest to nikomu potrzebne i pomocne- tutaj się wypowiadały osoby, które przeszły tą drogę.
Mówię tylko tyle : życie toczy się dalej, są specjaliści, inne formy leczenia, są porzucone hobby, którymi można się zająć, aby odpocząć od negatywnych emocji.
Odmowa to nie koniec świata. Pamiętajcie - nie oznacza to, że jesteście gorsi, nie wypadliście dobrze w kastingu jakimś. Po prostu na tą chwilę taka forma nie jest dla was. Ale zawsze można próbować innych rzeczy:D


Ja po tym jak nie zostałam przyjęta na 7F złapałam wielomiesięcznego doła, potem zaczęłam się podnosić, szukać pracy... ale nie miałam siły. Potem trafiłam do Obrzyc, gdzie zostałam potraktowana dokładnie odwrotnie niż na 7F. Dziś wiem, że Obrzyce to było to moje miejsce, gdzie mam odzyskać swoje życie. Tyle dobra, ile tam dostałam przez 24 tygodnie, nie dostałam chyba przez całe życie. Dzięki temu dobru przetrwałam trudne momenty i wyszłam z nich z tarczą a nie - jak zwykle - na tarczy. Jestem mocniejsza. Tylko żebym to jeszcze utrzymała... :(


Noo.. w Obrzycach to sie mozna poprzytulac :-) Tez nie chcialam wyjezdzac, kazda pielegniarka byla jak matka.
Utrzymasz, na razie to swierze i odczuwasz wielka strate i smutek. Za jakis czas spojrzysz troche inaczej.
Powodzenia!
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez klex 20 wrz 2015, 14:54
Haha nie wiem jak tam jest mniejsza z tym ale spotkałem zapewne podkoloryzowany i komiczny opis z przymrożeniem oka:


Ja byłam. Pisałam już nawet kiedyś o tym. Mogę skopiować tekst.
01.013 "Troje z moich znajomych borderow z 7f zle skonczylo po tej terapii. Bilans? jedno samobojstwo, druga laska wyladowala na odwyku, a trzecia rozbila swoje wieloletnie malzenstwo, bo... uciekla z pacjentem.... ot, moja subiektywna ocena..."
Tak było kiedyś. Teraz mogę napisać obszerniejszy tekst. Generalnie NIE POLECAM tego oddziału i radzę trzymać się od niego z daleka.
Podam parę przykładów. Czytacie opinie jak to wszystko fajnie, pięknie, że ludzie sobie chwalą ten oddział... Dobrze, to piszą Ci, którzy są zadowoleni z "pobytu". I uwierzcie mi, to bardzo NIELICZNA grupa. Prawda jest taka, że Ci, którym ta terapia zaszkodziła mają tak dość tego oddziału, że nawet nie im się pisać na forach, czytać o tym oddziale itp. Proste i logiczne.
Oni tam nie leczą, oni chcą żebyś był przeciętnym. Każdy Twój ruch jest analizowany: oglądasz się w lusterku - masz narcyza, grozisz paluszkiem? - masz osobowość paranoidalną, czytasz książki? - izolujesz się-masz osobowość schizoidalną, ścielisz równo łóżko? - pewnie masz osobowość anakastyczną, a jak się lubisz bawić to pewnie jesteś histrionikiem. Nie, nie przesadzam. Tak tam jest. Przykład: jestem plastykiem, lubię rysować. Moja terapeutka wzięła sobie urlop więc rysowałam więcej. No i zaczęły się wywody, że "mam kontakt intymny ze sztuką", że to wagary od terapii. W pięcie mam płytkę tytanową, więc trochę "stukam" jak idę. Odpowiedź? Że muszę być bardzo naładowana złością, bo tak chodzę. Gdy "startowałam" na oddział byłam bardzo wychudzona po antydepresatach. No i zostałam na wylocie pacjentek anorektyczek. Pielęgniarki tak mi nawkręcały anoreksję i bulimię, że omal w to nie uwierzyłam. Przez pół roku zastanawiano się czy mam border czy CHAD i nie potrafili ustalić diagnozy. Teraz wiem, że CHAD. To są drobne rzeczy, ale jest ich mnóstwo.
Żeby nie było, że mówię tylko o sobie to powiem o innych pacjentach. Część z nich zwyczajnie pouciekała. Mój kumpel żegnając się na oddziale powiedział personelowi: Jesteście bandą och...eńców bawiących się w Indian. Drugi kumpel ukończył terapię. Potem poszedł nawet drugi raz. Ale po tygodniu go wypisano. Teraz już nie żyje...
Kolejny znajomy popełnił samobójstwo 5 lat temu.
Z jedną pacjentką zamieszkałam po wyjściu ze szpitala. Wytrzymałyśmy razem miesiąc. Alkohol + leki. Nic ciekawego, nie wytrzymałyśmy razem. Ona też nie chce słyszeć o oddziale. Skończyła na odwyku.
Moja "współlokatorka" z sali uciekła z dnia na dzień ze szpitala nikomu nic nie mówiąc. Koleżanka zza ściany również uciekła (nawet jej w tym pomogłam, potem miałam wyrzuty).
Kiedyś było forum 7f. Było... a dlaczego nie ma? Bo jakaś laska z forum, po wyjściu tak się wkurzyła na oddział, że zadzwoniła na policję i powiedziała, że jest bomba. Forum zlikwidowano.
Kolejna laska bardzo sobie chwaliła leczenie w trakcie pobytu. Była zadowolona, że robi postępy, personel ją chwalił. Po wyjściu stwierdziła, że ona tego nie robiła dla siebie tylko dla personelu. Taki wiecie, typ kujona. I sfiksowała. Od razu po wyjściu pocięła się i trafiła na zamknięty.
Jednemu facetowi na diagnozie powiedzieli, że skończy jako bezdomny na ulicy.
Owszem, po jakimś czasie chciałam się starać o drugie przyjęcie. Pomyślałam sobie, że może da się coś ze mnie wycisnąć. Byłam na pierwszej rozmowie z ordynatorką. Jako, że miałam zapalenie ucha środkowego i brałam krople - miałam problemy ze słuchem i często prosiłam o powtorzenie pytania. I co usłyszałam? Że nie słucham ludzi LOL. Druga sprawa, byłam po tajgerach, trochę mnie roztelepało. Stwierdziła, że jestem alkoholiczką i powinnam iść na odwyk. I że chętnie mi zrobi jeszcze test na obecność tramalu i benzodiazepin. Normalnie nie wierzyłam w to co mówi. Wyszłam, zobaczyłam wielki przenikliwy portret Freuda i stwierdziłam tylko: JA /cenzura/. Zapytała o inne pobyty w Kobierzynie ostatnio. Powiedziałam, że byłam kiedyś na izbie przyjęć, ale mnie nie przyjęto i dano mi do podpisania dokument odmowy przyjęcia. To powiedziała, mi że KŁAMIĘ i oczerniam jej szpital. To ona nie wie co się dzieje czy udaje?
Teraz czuję się znacznie lepiej. Od kilku mam lekarkę, która mnie słucha, rozumie, jest moim psychologiem i zarazem psychiatrą.
12513238
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
09 maja 2015, 20:14

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez zalezna 20 wrz 2015, 15:09
Rango,
to, że ktoś popełnił samobojstwo czy nie poradzil sobie po wyjsciu z oddzialu nie musi jeszcze oznaczac, ze sam oddzial byl zly.
po drugie: jakim cudem ty schudlas po antydepresantach? po nich sie glownie tyje i to sporo...
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości

Przeskocz do