Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 26 kwi 2011, 18:08
Korba napisał(a):powiedziałam, jak bardzo źle się czuję, powiedziałam o problemach z żołądkiem i jelitami, o bólach stawów i migrenach. powiedziałam, że to mój lęk może te stany pogarszać, że się panicznie boję. ona skomentowała to tak "znalazła sobie pani temat zastępczy, aby odsunąć w czasie pracowanie nad właściwym". przytaknęłam jej.


Kasia, a tak szczerze, to nie poczułaś się tym ani trochę zbagatelizowana..?

Korba napisał(a): umysł i organizm to jest coś tak nieodgadnionego, że jedno (umysł) może uczynić z drugim co tylko zechce.


Tak, to prawda, wpływ psychiki na ciało bywa niesamowity, ale przecież oprócz zaburzeń konwersyjnych i psychosomatycznych, są także dolegliwości ciała nie wywołane przez sferę psychiczną. I to wtedy nie jest temat zastępczy.

Pamiętam, jak byłam kiedyś w ośrodku leczenia nerwic, jak bardzo to wszystko było naginane, poza granice rozsądku. Ja kilka razy miałam tak silne bóle (miesiączkowe), że nie dostałam żadnej tabletki, za to opryskliwą uwagę, że co by to było jakbym pracowała, że przecież kobiety z bólami chodzą do pracy, a ja się rozczulam nad sobą i mam "temat do rozmowy" (a ja tak, mówiłam o tym, ob ledwo żyłam). Gdybym im przytaknęła i odsunęła ten "temat zastępczy" to by się groźnie skończyło, bo te silne bóle okazały się mieć poważną podstawę. Podobnie tam było z dziewczyną, która miała silną astmę (i kij, jaka była podstawa - o mało nie umarła na oddziale, bo kazali odstawić wszystkie leki) oraz z pacjentem, który był lekceważony z powodów kłucia w sercu ("wiadomo" - nerwicowe, zwraca Pan na siebie uwagę), a okazało się, że ma poważną wadę serca i trafił do szpitala.

Ja uważam, że temat zastępczy to jest wtedy, jak ktoś gada na terapii non-stop o tym jak fajnie się łowi ryby, zamiast wziąć pod lupę np. swoje sypiące się małżeństwo. Albo gdy lekarz nie stwierdzi żadnych absolutnie żadnego zatrucia lub nieprawidłowości układu trawiennego, a ktoś wymiotuje (z nerwów).

-- 26 kwi 2011, 19:44 --

P.s. Kasiu, a co do bólow stawów i kości - badałaś sobie poziom witaminy D3 oraz wapnia? I czy witaminę F masz w normie? Mam ten sam problem, co Ty, potworne bóle, zawsze myślałam, że ściśle psychosomatyczne (napięcie itd.),
endokrynolog zaleciła mi badania sprawdzające poziom tych pierwiastków i wykazały ogromne niedobory w/w.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 29 kwi 2011, 10:25
Czesc to moj pierwszy post.
Właśnie zapisałam sie na pierwsza konsultacje, dostałam termin na 7 Listopada!
Do tego czasu wszystko może sie zmienić...


Jest ktoś kto też tak długo musi "czekac"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 29 kwi 2011, 10:35
Kasia, a tak szczerze, to nie poczułaś się tym ani trochę zbagatelizowana..?



Nie, ani trochę..


P.s. Kasiu, a co do bólow stawów i kości - badałaś sobie poziom witaminy D3 oraz wapnia? I czy witaminę F masz w normie? Mam ten sam problem, co Ty, potworne bóle, zawsze myślałam, że ściśle psychosomatyczne (napięcie itd.)endokrynolog
zaleciła mi badania sprawdzające poziom tych pierwiastków i wykazały ogromne niedobory w/w.


Nie wiem, miałam już tak sporo badań robionych, że już nie ogarniam tego.
Chwilowo czuję się lepiej, chcę odetchnąć od badań...


BiałyLatawiec, taki termin może się zdarzyć, ja mój pierwszy termin miałam za 3 miesiące od telefonu. Ale potem zadzwoniłam, czy jakiś termin może wcześniejszy się zwolnił i dostałam o 2 miesiące szybciej.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 29 kwi 2011, 10:58
Dzieki Korba może uda mi się skrocić ten okres oczekiwania!
Przed przyjęciem mnie na oddział F7 moj psychiatra zalecił mi oddział dzienny 3miesiacznej terapi grupowej.
Mam duże opory co do podjęcia terapi w grupie, od niedawna chodzę na terapie indywidualną i nie chce jej przerywać. Uważacie, że taka intensywna terapia grupowa może być dobrym przygotowaniem i wstępem przed przyjęciem do tego szpitala?
"Nieszczęsny! Tysiac gróźb mnie osaczyło,
Tysiąc trwóg każe drżeć, słabnąć, omdlewać.
Ja- pogrzebany jestem pod ziemia,
W grobowcu ciała".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 29 kwi 2011, 11:03
BiałyLatawiec, myślę, że to dobry pomysł. Na 7F terapie są dość intensywne.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 30 kwi 2011, 16:31
BiałyLatawiec napisał(a):Przed przyjęciem mnie na oddział F7 moj psychiatra zalecił mi oddział dzienny 3miesiacznej terapi grupowej. (...) Uważacie, że taka intensywna terapia grupowa może być dobrym przygotowaniem i wstępem przed przyjęciem do tego szpitala?


Nie mam pojęcia, myślę, że to zależy od osobowości, rodzaju trudności, stopnia samoświadomości, etapu w terapii. Jeśli masz spore trudności w relacjach z ludźmi, z byciem w grupie, to trzymiesięczna t. grupowa to całkiem dobry pomysł, abyś na 7F poszedł już z jakąś umiejętnością bycia z ludźmi. Co więcej, jeśli na tej terapii coś w Tobie rozwalą (w sensie jakieś mechanizmy obronne np.) to na 7f będzie czas, aby to poukładać (gorzej, jeśli na 7f nastąpiłaby pierwsza rozwałka i nie zdążyłbyś się "poskładać").

Z drugiej strony, jeśli już mniej więcej wiesz, na czym stoisz i jakąś część pracy masz za sobą, to taka terapia "przed" może być stratą czasu i być może lepiej od razu walić na 7f, a potem kontynuować indywidualną. W 2-3 miesiące zbyt wiele się zrobić nie da, albo zaczniesz nad czymś pracować, a tu koniec terapii... Ja byłam kiedyś na 2,5 miesięcznej "terapii" w klinice nerwic i to była strata czasu, choć nawet z takich "terapii" można wyciągnąć wnioski...

Chyba musisz to rozeznać sam/sama, za pomocą intuicji. Nawet jeśli ta terapia niewiele da, to można się zastanowić dlaczego, a na 7f mieć porównanie i np. pracować inaczej.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 30 kwi 2011, 19:30
naranja, mi, właśnie dlatego psycholog odradziła terapię otwartą. ponoć u mnie jest tyle do przepracowania, że nie ma szans żebym po godzinie gadki, poskładała swoje zabawki i wyszła ot tak na ulicę.
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 30 kwi 2011, 20:17
o kant d*** rozbić to wszystko!
nie stawiłam sie na umowioną wizyte mająca rozpocząc 3 miesieczną terapie grupową...probowałam oszukać samą siebie, że nie jest jeszcze ze mną tak zle że zdołam utrzymac jakąs prace i bede kontynuowac terapie indywidualna. wkrecilam sobie ze moj psychiatra chce zebym chodzila codziennie na ta terapie bo boi sie ze w koncu sie zabije, a ja nie dam jej tej satysfakcji!
"Nieszczęsny! Tysiac gróźb mnie osaczyło,
Tysiąc trwóg każe drżeć, słabnąć, omdlewać.
Ja- pogrzebany jestem pod ziemia,
W grobowcu ciała".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 03 maja 2011, 19:13
BiałyLatawiec napisał(a):wkrecilam sobie ze moj psychiatra chce zebym chodzila codziennie na ta terapie bo boi sie ze w koncu sie zabije, a ja nie dam jej tej satysfakcji!


yyyyy.... jakbym miała coś z własnego doświadczenia doradzić: szkoda czasu i zdrowia na takie gierki. Oprócz zmarnowanych lat, przez takie podejście możesz dojść do takiego doła, z którego podnieść się może być już bardzo trudno.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez essprit 03 maja 2011, 19:46
A nie szkoda Wam czasu na szpital ?

Ładnych kilka m-cy w zamknięciu ... a przecież to samo można zrobić lecząc się ambulatoryjnie !
A i tak, sam pobyt nie wyleczy ... a będzie jedynie wstępem do psychoterapii ambulatoryjnej.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 03 maja 2011, 20:00
essprit napisał(a):A nie szkoda Wam czasu na szpital ?


Ładnych kilka m-cy w zamknięciu ... a przecież to samo można zrobić lecząc się ambulatoryjnie !
Mam za sobą kilka lat terapii ambulatoryjnej. Bez skutku. Dzisiaj prawie doszło do próby "s".
Obecnie jestem w zbyt złym stanie, aby chodzić na terapię 1x w tygodniu, a resztę czasu być sama z tym, co czuję. Nie funkcjonuję wcale w życiu.

essprit napisał(a): A i tak, sam pobyt nie wyleczy ... a będzie jedynie wstępem do psychoterapii ambulatoryjnej.


No i dobrze. Chciałabym wyjść z 7f w takim stanie, abym mogła być leczona ambulatoryjnie.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Starlet 03 maja 2011, 20:02
Ja też bym chciala wyjsc stamtad w stanie,w ktorym W KONCU bede mogla byc leczona ambulatoryjnie.Bo niestety,oddzial powstal z racji tego,że nie wszysrtkim to wystarczy.
Starlet
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 03 maja 2011, 20:31
Starlet napisał(a):Bo niestety,oddzial powstal z racji tego,że nie wszysrtkim to wystarczy.


Dokładnie.

Chociaż jestem tego zdania, że o ile człowiek jest się w stanie leczyć ambulatoryjnie i przenosi się to na poprawę funkcjonowania w życiu i samopoczucie (i w ogóle człowiek daje jakoś rade pracować czy studiować i spotykać się ze znajomymi) to faktycznie może lepiej się od tego życia nie odgradzać na pół roku.

Ale ja nie funkcjonuję w życiu wcale, nie jestem w stanie pracować, studiować, spotkać się ze znajomymi, których prawie nie mam. Terapie ambulatoryjne nie pomogły. Potrzebuję na bieżąco rozmawiać o tym, co czuję, a nie czekać tydzień na sesję - bo sama sobie na co dzień nie radzę ze sobą.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez essprit 03 maja 2011, 21:45
OK, z jednej strony rozumiem ... ale z drugiej zaś, skąd taka pewność, że szpital pomoże ?
Co będzie w sytuacji, kiedy nie przyniesie on poprawy ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do