Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez AlexCCC2 15 lut 2015, 19:42
Jeśli chodzi o oddział leczenia nerwic dla młodzieży to jest bardzo fajny w Zagórzu tzw.''zameczek'' koło Warszawy www.centrumzagorze.pl
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
05 sty 2015, 23:31

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Mewka91 16 lut 2015, 19:08
Szerokozamknięta, nie wiem czy to jest tak, że terapia na 7f okaże się piekłem dla tych, którzy nie są na to gotowi. Ci raczej wyjdą z "mam wyj*bane" na ustach i może przyjdzie czas, że wrócą. Myślę, że ten oddział jest prawdziwym piekłem dla tych, którzy potrzebują pomocy, chcą żyć, mają ambicje, ale nie są gotowi na życie w ogóle, bo po prostu nikt ich na to nie przygotował. To za zadanie mają rodzice, a nie wszyscy spełniali/spełniają go odpowiedzialnie.
Kilka miesięcy po wyjściu z 7f miałam okazję rozmawiać z facetem, który jest terapeutą, dzieliłam się z nim swoimi odczuciami i spostrzeżeniami kilka miesięcy po tej terapii jak i zaraz po wyjściu z niej. O ile miał parę zastrzeżeń do tego, jakie podjęto na oddziale decyzje wobec mnie (choć w moim odczuciu były to raczej zastrzeżenia do funkcjonowania NFZ, poza tym dziś nie zgodziłabym się ze sposobem, w jaki mu wiele rzeczy opisałam), to nie był za bardzo zdziwiony tym, że wyszłam z 7f czując się gorzej niż wtedy, kiedy tam przyszłam. To była moja pierwsza w życiu terapia (to już piszę od siebie), ja się dopiero tam tak naprawdę dowiedziałam w czym leży problem, ale oczekiwanie z jakim tam przyszłam zupełnie nie zgrywało się z tym, co tam dostałam. Chciałam wyjść szczęśliwa i osiągnąć sukces w idealnym świecie, a tu dupa, bo nagle okazało się, że nie tylko świat, ale przede wszystkim moje życie to, w porównaniu z moim wyobrażeniem o nim, jakaś kompletna porażka. Przeszłość to jedno wielkie odrzucenie, nagłe rozstania, fałsz, przemoc psychiczna i seksualna, a dziś jestem tak nietykalska, że choćby ktoś nawet chciał uznać moje cierpienia, to nie może, bo nie ma do nich dostępu. "Nic nie powiem, nic nie zakomunikuję, domyślaj się, wiem najepiej, wiem jak będzie." Nie jest łatwe życie z takim ciężarem, a tu jeszcze praca, rywalizacja, zainteresowania, choroby fizyczne, ambicje, rodzina, przywiązanie, tęsknota i tak dalej, i tak dalej... I co? Mam iść na terapię? Nie chcę. Chcę kochać. :) Nie widzę wspólnego gruntu dla tych dwóch spraw.
Wel2, cofnęłam się w tym wątku o parę stron do tyłu i nadal nie wiem co takiego strasznego wydarzyło się na konsultacji, że Twój lekarz chce pisać do komisji lekarskiej, Bo powiedzieli Ci, że nie pracujesz? Że masz małą samoświadomość? Mam takie samo wrażenie jak Cię czytam. Pisanie do komisji lekarskiej w związku z bezpośrednią szczerością psychoanalityka na konsultacji kojarzy mi się z pisaniem do komisji lekarskiej po wizycie u proktologa, że wsadził Ci palec w tyłek. Ja rozumiem to, że można mieć w głowie co najmniej milion zastrzeżeń do sposobu ich pracy i leczenia, ale zastanawiam się czy to nie jest właśnie krytyka metody samej w sobie, z której, jakby nie patrzeć, nikt nie każe korzystać. A to, że piszesz niejasno, by kogoś chronić, nie zmienia faktu, że wprowadzasz takim pisaniem chaos.
Trudne jest dla mnie czytanie wypowiedzi w stylu "znieczulica" itp. też dlatego, że byłam tam przez 24 tygodnie i znam drugą stronę funkcjonowania tego oddziału. Znam łzy w oczach swojej pielęgniarki, kiedy opisywałam jej swoje przeżycie, znam milczenie na sesjach, kiedy mówiłam o sobie coś bardzo dla siebie trudnego, znam wyciąganie ręki przez personel kiedy widzieli, że sobie nie radzę, znam historie innych pacjentów o tym, jak personel im pomagał czy okazywał troskę, ale przede wszystkim znam ogromne zaangażowanie, jakie większośc personelu wkłada w swoją pracę. I mimo tego, że znam również historie, od których włos jezy się na głowie, niektóre widziałam na własne oczy, to nie zamknęłabym tego w tak prostym słowie jak "znieczulica'.
Pozdrawiam
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 maja 2013, 21:24

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 16 lut 2015, 20:45
ale to pismo do komisji lekarskiej nie będzie dotyczyło całego oddziału. każdej osoby jaka tam pracuje :/
tylko się będzie odnosić do tego jakich nieparlamentarnych słów wobec mnie użyto.
nie piszę dokładnie jakich bo się boję że ONI z 7f będą wiedzieć że ja to ja. chociaż nie wiem co by mi mogli zrobić. nie chce żeby się to na mnie kiedyś odbiło. (chociaż pewnie i tak wiedzą jeśli to czytają)
gdyby nie to że tu piszę może oni w ogóle nie wiedzieliby że to chodzi o mnie.
bo ja nie będę w ogóle brać udziału w tej sprawie, nie będę wzywana na świadka. nic nie muszę w tej sprawie robić.
jedno z tych "słów" mam zapisane na wypisie. mój lekarz ma po prostu ksero tego pisma.

po prostu mojej terapeutce nie podoba się że wśród "kolegów", że w ich zawodzie panują takie standardy etyczne.
może dla jednych to tylko mały pryszcz, ale moja terapeutka dba o takie rzeczy.

może ją to tak strasznie poruszyło, najwyraźniej milion razy bardziej ode mnie. Bo ja to nawet całą sprawę w jakiś sposób broniłam na sesij. ale ona jest w 100% pewna że tak nie powinna wyglądać rozmowa o przyjęcie na oddział.
może ją to tak bardzo poruszyło bo ona mnie zna już bardzo długo i wie jaka jestem.
i uznała że to co mi powiedzieli na 7F było niesprawiedliwe i bardzo krzywdzące.
Pewnie by bardzo przekonująco uzasadnili jakimi zasadami się kieruje oceniając tą sytuację. I jaki to ma sens dla jej własnej pracy, zawodu jaki wykonuje.
widocznie angażuje się w takie rzeczy, w to całe środowisko psychoterapeutów i dba o to by było jak najlepiej.
I właściwie to bardzo dobrze że są ludzie którzy wyłamują się z szeregu i starają się dbać o dobro pacjentów.
Ile razy się słyszy o nadużyciach w służbie zdrowia i dobrze że pojawiają się ludzie którzy chcą to zmienić i poprawiać los ludzi którzy nie mają innego wyjścia jak skorzystać ze służby zdrowia.

Jak powiedziałam terapeutce jakie jest zdanie osób które tu piszą, które bronią oddziału i szukają dobrych stron to moja terapeutka się z tym w ogóle nie zgadza. I ma zupełnie inny punkt widzenia.
Naprawdę mam nie wielki wpływ na to jak ona to wszystko widzi, jak to oceniała. Nie macie pojęcia co jej mówiłam, że starałam się wyważyć, ale moja terapeutka wyklarowała sobie na ten temat bardzo jednoznaczną ocenę.

Jeśli chodzi o moją terapię, bo to przede wszystkim moje sesje, mój proces leczenia to Jej postawa wobec tego wszystkiego bardzo mi dodała wiary w siebie i takiej jasności która mi rozświetliła moje wnętrze (takiego doznałam uczucia, jakby ktoś wierzył bardzo mocno w to że jestem silną osobą, że moje wnętrze jest silne)
Więc może całą sytuacje trzeba by było rozpatrywać w ten sposób że ona jest moją terapeutką i przede wszystkim dba o mój rozwój.

-- 16 lut 2015, 19:55 --

ja samą siebie bardzo źle oceniam, i wiem czemu oni mi tak powiedzieli. Choć byłam zdziwiona jaką to formę przybrało. właściwie byłam zdziwiona takimi wnioskami bo miałam całkiem terapeutyczne plany odnośnie pobytu na oddziale gdyby mnie przyjęli.
Mojej terapeutce może bardziej chodzi o to by w każdym widzieć dobro nawet we mnie. że każdy kto się stara iść dobrą drogą zasługuje na szacunek i dobre traktowanie.
Że owszem należy stawiać sprawę jasno co jest ZŁEM a co DOBREM, ale jednocześnie każdemu człowiekowi należy się poszanowanie.

-- 16 lut 2015, 20:42 --

poprawka, bo zmienia sens zdania ;/

Pewnie by bardzo przekonująco uzasadniła (moja terapeutka) jakimi zasadami się kieruje oceniając tą sytuację. I jaki to ma sens dla jej własnej pracy, zawodu jaki wykonuje.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Mewka91 16 lut 2015, 22:31
Czy ja dobrze rozumiem, że Ty się boisz ich zemsty?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 maja 2013, 21:24

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 16 lut 2015, 22:49
No boję się niezależnie od tego czy obawa jest uzasadniona czy nie :-)
może nie powinnam się bać, bo nic nie zrobiłam. Z terapeutką mogę rozmawiać o wszystkim z lekarzem też. A oni sami podejmują decyzję, nie tylko są dorośli ale i bardzo niezależni od wszelkich moich widzimisię.

Ja w ogóle mam wrażenie że krzywdzę wszystkich zaangażowanych po dwóch stronach barykady.

ale może piszę to wszystko bo wciąż mam za złe tego co do mnie powiedziano i chciałabym żeby to do tej osoby dotarło.
wierzę w to, że potrafi to wszystko przemyśleć i wolałabym żeby to wszystko sobie sama przemyślała bez żadnych konsekwencji.
chciałabym żeby się wszystko dobrze skończyło dla wszystkich również różnych "przypadkowych" osób które pojawią się na kwalifikacjach.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Mewka91 16 lut 2015, 23:10
Masz bardzo duży wpływ na świat w swoich oczach. :)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 maja 2013, 21:24

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 17 lut 2015, 07:41
ale nie aż tak duży jak bym chciała. Na moją terapeutkę uwierz mi, mam znikomy ;-)
to co ona decyduje a to co ja sobie myślę to na prawdę są czasem inne światy :-)(chociaż fizycznie jej świat jest naprawdę bardzo inny od mojego. bardzo chciałabym mieć taki świat jak ona, mieć taką pracę, męża itd ale się nie da, być tak odważna i mądra)
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 12 mar 2015, 23:53
Mewka91 ...nie przesadzasz "troszkę"? ;) Przecież nawet jeśli Twoja terapeutka poda kogokolwiek z personelu 7F do komisji etyki czy jak to się tam u nich nazywa, że używają niecenzuralnych słów, bo przecież 1. zrobi to w sposób anonimowy; 2. wątpię, żeby ktoś z 7F śledził ten wątek i się doszukiwał który pacjent kryje się pod jakim nickiem, ale nawet jeśliby to robił to 3. w jaki sposób mogłoby to wpłynąć na Ciebie w przyszłości?
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Mewka91 15 mar 2015, 11:42
Ale czemu Mewka91? Ja nie piszę do żadnych komisji, co więcej, nie zamierzam. :)))
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 maja 2013, 21:24

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 16 mar 2015, 02:18
:hide: :hide: Mewka91 przepraszam, ...to było do wel2 :cry:

...skutki siedzenia do północy na necie. Sorki
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez pomaranczka 25 mar 2015, 17:30
W jakim miesiącu zaczyna się nowa grupa?
kosmos
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 01:13
Lokalizacja
Kraków

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Conessa 26 mar 2015, 22:58
i czy jest tam internet? :)
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez bordelka_82 27 mar 2015, 11:51
nie ma internetu, byłam teraz na pierwszej konsultacji tel nie łapie żadnej sieci wi-fi:(
Offline
Posty
542
Dołączył(a)
14 sty 2015, 19:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez getmeoutofhere 27 mar 2015, 22:39
Nie ma internetu, trzeba mieć swój, ewentualnie można skorzystać na innym oddziale, ale to tylko przez kilka godzin, o ile dobrze pamiętam.
Offline
Posty
318
Dołączył(a)
23 gru 2013, 23:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 8 gości

Przeskocz do