Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 17 sty 2015, 09:11
Yvonne, czyli miałaś już czwartą i się dostałaś ?

-- 17 sty 2015, 08:40 --

myślę sobie i myślę czemu ja nie nadążam z tą rozmową i muszę po po prostu olać i iść dalej.
mam dwie teorie - jedną nie jestem w stanie udowodnić, a brak zdolności udowodnienia potwierdza drugą teorię ze chyba faktycznie mój mózg cofnął się strasznie w rozwoju.

dobrze że są ludzie na świecie którym nie przeszkadza moja tępota np. moja terapeutka :-)
mimo że ona jest niesamowicie mądra, napisała kilka książek która ostatnia wydaje się pisana tak naukowym językiem, że musiałabym chyba jedno zdanie czytać 5 minut żeby rozwikłać o co chodzi.
To mimo to rozmawiając z nią nigdy nie czuje się głupsza od niej. Ona się zachowuje jakby była normalnym człowiekiem, a nie kimś kto zjadł wszystkie książki na świecie.

-- 17 sty 2015, 09:28 --

Obrazek
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez bordelka_82 17 sty 2015, 10:59
Yvonne napisał(a):A co by Ci pomogło? Czego byś oczekiwała od terapeutki? Jakie zdania miałaby wypowiadać? Co miałaby mówić/robić? Jak sobie to wyobrażasz w idealnej relacji?

I to jest ciężkie pytanie, wiem że jak opowiadałam jej przez ten miesiąc kiedy pracowałam jak jest mi tam źle to czułam jej wsparcie, pomagało mi to przetrwać ten czas, a kiedy już opowiedziałam jak się z nim pożegnałam, to naprawdę poczułam się jak taki glupi, bezwartościowy człowiek. Chciałabym widzieć że jej na mnie zależy, a ta sytuacja jakoś utwierdziła mnie w tym że ma mnie gdzieś, jeszcze jej słowa że ja tylko samobójstwem cały czas straszę. Przecież ona już wie co oznacza to moje mówienie o tym, a takie jej zachowanie nie pomaga mi o tym nie mysleć. Jak bym chciała żeby wyglądała idealna relacja?, po prostu chciałabym się tam czuć bezpiecznie i zrozumiana, a niestety nigdy nie słysze tego co bym chciała usłyszeć, ale wiem że tak nigdy nie będzie, bo moje myślenie jest chore i ona chce mi to pokazać. No ale z tą pracą to niestety nikt mnie nie przekona, bo ja nie będę pracowała w miejscu w którym mi się nie podoba
Offline
Posty
542
Dołączył(a)
14 sty 2015, 19:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Yvonne 18 sty 2015, 01:13
wel2 napisał(a):Yvonne, czyli miałaś już czwartą i się dostałaś ?


Jeszcze nie
bordelka_82 napisał(a):
Yvonne napisał(a):A co by Ci pomogło? Czego byś oczekiwała od terapeutki? Jakie zdania miałaby wypowiadać? Co miałaby mówić/robić? Jak sobie to wyobrażasz w idealnej relacji?

I to jest ciężkie pytanie, wiem że jak opowiadałam jej przez ten miesiąc kiedy pracowałam jak jest mi tam źle to czułam jej wsparcie, pomagało mi to przetrwać ten czas, a kiedy już opowiedziałam jak się z nim pożegnałam, to naprawdę poczułam się jak taki glupi, bezwartościowy człowiek. Chciałabym widzieć że jej na mnie zależy, a ta sytuacja jakoś utwierdziła mnie w tym że ma mnie gdzieś, jeszcze jej słowa że ja tylko samobójstwem cały czas straszę. Przecież ona już wie co oznacza to moje mówienie o tym, a takie jej zachowanie nie pomaga mi o tym nie mysleć. Jak bym chciała żeby wyglądała idealna relacja?, po prostu chciałabym się tam czuć bezpiecznie i zrozumiana, a niestety nigdy nie słysze tego co bym chciała usłyszeć, ale wiem że tak nigdy nie będzie, bo moje myślenie jest chore i ona chce mi to pokazać. No ale z tą pracą to niestety nikt mnie nie przekona, bo ja nie będę pracowała w miejscu w którym mi się nie podoba

A nie jest tak, że straszysz samobójstwem? Nawet jeśli wie co oznacza Twoje mówienie o tym to i tak musi pozostać w czujności, czy aby to tylko takie "gadanie", a być może jest w tym ziarnko prawdy. To jest temat, którego pod ŻADNYM pozorem nie można bagatelizować!! Ja gdybym miała taką osobę w swoim otoczeniu to poza tym żebym się martwiła o nią to po prostu bylaby zmęczona ciągłym staniem czuwania. Spróbuj sobie wyobrazić jak ona może się też czuć. Nie dość, że jest człowiekiem to jeszcze terapeutą, a jako terapeutą ponosi odpowiedzialność za proces leczenia.
Terapia nie ma polegać na tym, że słyszymy to co chcemy usłyszeć. Jest dokładnie tak jak napisałaś. Dobry terapeuta jest lustrem.
Co do pracy to już nic nie będę pisać bo to bez sensu ;)
"Rzeczywistość leży gdzieś pomiędzy obietnicami wiecznej szczęśliwości a założeniem, że życie będzie koszmarem"
----------------
Krzyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
09 sie 2014, 14:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez bordelka_82 18 sty 2015, 11:01
Yvonne, jakoś ja nie widzę żeby ona była w czujności w związku z tym że o tym mówię, nie potrafię inaczej wyrazić tego jak się czuję, a kiedy wypowiadam te słowa jej reakcja na moje słowa nie świadczy bynajmniej że jakoś się tym przejmuje, ale może masz rację, bo właściwie co miałaby zrobić, a przecież jako moja terapeutka nie może tego bagatelizować, mam przynajmniej taką nadzieję. Napewno ja tak podświadomie oczekuję że będę widziała że ona martwi się o mnie, ale wiem że nigdy tego mi nie okaże.
Offline
Posty
542
Dołączył(a)
14 sty 2015, 19:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 18 sty 2015, 18:51
wszystko co robi terapeutka nie robi dlatego że od tak ma ochotę.
tylko się tego uczyła kilka lat między innymi o tym jak reagować jak pacjent mówi o samobójstwi
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Yvonne 26 sty 2015, 02:16
PYTANIE do osób, które były na 7F - czy tam jak przyjmują to trzeba się rozebrać albo coś? Pytam awaryjnie... :oops: :oops: :cry: :cry:
"Rzeczywistość leży gdzieś pomiędzy obietnicami wiecznej szczęśliwości a założeniem, że życie będzie koszmarem"
----------------
Krzyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
09 sie 2014, 14:16

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez inoutcest 26 sty 2015, 09:55
Eee... nie. Normalne badanie lekarskie masz, takie podstawowe, bez żadnych rozbierań się do naga :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
15 cze 2014, 20:35
Lokalizacja
Kraków

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Yvonne 26 sty 2015, 17:55
inoutcest napisał(a):Eee... nie. Normalne badanie lekarskie masz, takie podstawowe, bez żadnych rozbierań się do naga :D

dzieki ufff :mrgreen:
"Rzeczywistość leży gdzieś pomiędzy obietnicami wiecznej szczęśliwości a założeniem, że życie będzie koszmarem"
----------------
Krzyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
09 sie 2014, 14:16

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 31 sty 2015, 13:16
Niezależnie od tego co sobie wszyscy myślicie na temat metod stosowanych na tym oddziale...

Właśnie doszła do mnie wiadomość, że nie tylko ja uważam że "dobro to dobro" a "zło to zło"
i nie powinno mieć miejsca na znieczulicę (jaka dotyka nas wszystkich w życiu) na tym oddziale

i że to wszystko może się nie skończyć tylko na słowach

ja jestem trochę "wytrącona z powierzchni", więc nie umiem do końca docenić gestu i ręki jaką mi ktoś właśnie podarował.
Ale myślę że warto bronić słusznych idei - po prostu. Bo tak powinno się kształtować naszą kulturę zachodu.
Za 100 lat może będą lepsze standardy etyczne, tak jak obecnie są lepsze niż istniejące w szpitalach 100lat temu.
Ale będą lepsze jeśli złoży się na to wiele pojedynczych cegiełek.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Conessa 31 sty 2015, 14:53
O czym piszesz? jaka znieczulica na oddziale?
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 31 sty 2015, 20:48
jeśli chodzi o konkrety, ja mogę się odnieść jedynie do tego jak została przeprowadzona rozmowa ze mną na ostatniej konsultacji
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Conessa 31 sty 2015, 21:27
jestem ciekawa?

-- 31 sty 2015, 21:34 --

Możesz na priv jak wolisz
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez wel2 01 lut 2015, 23:57
Wcześniej o tym pisałam, nie chce mi się pisać o tym jeszcze raz.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Yvonne 03 lut 2015, 23:38
Ja tam jestem zadowolona z przebiegu rozmów. Po prostu "strzelają lustrem" i patrzą na reakcję. Osobiście bardzo lubię takie "strzały" bo wiele pokazują, dają możliwość i szansę zrozumienia, przyglądnięcia się. No, ale cóż. Każdy z nas jest inny i niektórzy mogą się obawiać ran po rozbitym szkle ;)
"Rzeczywistość leży gdzieś pomiędzy obietnicami wiecznej szczęśliwości a założeniem, że życie będzie koszmarem"
----------------
Krzyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
09 sie 2014, 14:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do