Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Ritka7x 14 kwi 2011, 14:03
a Ty tam już byłaś zobaczyć jak tam jest?
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 14 kwi 2011, 14:09
Ja już tam byłam na 3 konsultacjach. Jak przejdę czwartą, to zostanę przyjęta.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 14 kwi 2011, 14:12
Ritka7x, szpital psychiatryczny to mi kompletnie nie przeszkadza. A otoczenie jest ładne, śliczny park :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez paradoksy 14 kwi 2011, 14:13
Ritka7x napisał(a): zaraz obok jest typowy szpital psychiatryczny i możesz spotkać ludzi bardzo poważnie zaburzonych idąc po polu i własnie z tego względu tam nie chciałam zostać



a jaki to jest TYPOWY SZPITAL PSYCHIATRYCZNY??
paradoksy
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 14 kwi 2011, 14:14
Korba napisał(a):W kwestii łazienek - dla pacjentów nie są koedukacyjne i są świeżo wyremontowane ;)

mówiłam :D
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 14 kwi 2011, 14:17
w komo faktycznie oddział z.n. jest oddzielnie z resztą tworek. dla mnie powiedzieli tak że mój stan jest zbyt poważny na hospitalizację u nich :roll:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 14 kwi 2011, 18:25
Korba napisał(a):Namawiała mnie prawie dosłownie na ten oddział, mówiła, że to dla mnie szansa.


Eee, no to jak tak to już masz ten oddział jak w banku :)
Chyba możesz iść się pakować powoli.

A życiorys miałaś z tą samą kobietą, co ostatnią rozmowę?

Czy na życiorysie też już się czułaś namawiana na oddział?
Bo u mnie (na życiorysie) to tak sucho: pozadawane pytania, poopowiadałam o sobie i do widzenia. Bez wyrażania empatii, czy mówienia, że oddział to szansa dla mnie. Nic z tych rzeczy :(
Ciekawe, jak będzie za 3. razem.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 14 kwi 2011, 18:29
naranja napisał(a):Bez wyrażania empatii

ja tej empatii u lekarzy wręcz nienawidzę. wystarczy powiedzieć że mnie stary bzykał a już im się brwi zbiegają i mina na kota ze shreka i "o matko" :roll: . nienawidzę tej ich litości
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 14 kwi 2011, 19:24
kite napisał(a):
naranja napisał(a):Bez wyrażania empatii

ja tej empatii u lekarzy wręcz nienawidzę. wystarczy powiedzieć że mnie stary bzykał a już im się brwi zbiegają i mina na kota ze shreka


A z jaką reakcją ze strony terapeuty chciałabyś się spotkać, gdy mówisz o tym?
Czego byś oczekiwała?
Jeżeli nie mieliby czuć i okazywać wobec Ciebie empatii - to co?
Serio pytam.

To, co napisałaś, dla mnie jest WSTRZĄSAJĄCE. Poczułam autentyczne oburzenie i gniew na Twojego starego (mam opory, by tu użyć słowa Twój "ojciec", bo nie zasłużył), a wobec Ciebie ogromną chęć powiedzenia, że potwornie Ci współczuję, że Cię to spotkało. To współczuję oznacza, że jak o tym napisałaś, to automatycznie i szczerze zaczęłam myśleć, jak wielka rana to musi być, jakie straszne piekło, i poczułam ukłucie w sercu... Szczerze. Nie widziałam się w lustrze, jak to poczułam, ale moja mina byłaby taka gniewno-zrozpaczona-przerażona. Wkurw [czy takie słowa są dozwolone na forum?], że to Cię spotkało od kogoś, kto miał Ci dać szacunek i poczucie bezpieczeństwa.

kite napisał(a): nienawidzę tej ich litości


Słowa "litość" i litości (kogoś wobec mnie) także nie znoszę, bo kojarzy mi się z pogardą i postawą wyższościową. A ponadto mi się kojarzy (ale to już chore skojarzenie) z sadystą, który robi mi łaskę.

Natomiast empatię rozumiem jako okazanie tego, że ktoś szczerze staje po mojej stronie, po stronie mojego cierpienia i że solidaryzuje się wobec moich oprawców, że autentycznie czuje żal z powodu tego, co mi się przytrafiło. O ile czuję, że ta empatia jest szczera, a nie udawana (taka poza terapeuty) - bo to się wyczuwa na kilometr i jest to coś strasznego. Nie wiem, może to masz na myśli? Za taką sztuczną empatię to i ja dziękuję.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 14 kwi 2011, 20:02
czy ja wiem czy w moim przypadku taka dosłowna empatia byłby dobra? czy chcę aby ktoś czuł to co ja? wątpię. wkurzyła mnie totalnie doc z lublina która jęczała na mój zły los i użalała się nade mną co niczego konkretnego do sprawy nie wnosi bo i tak mnie nie przyjęli
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 14 kwi 2011, 21:24
kite napisał(a):czy ja wiem czy w moim przypadku taka dosłowna empatia byłby dobra? czy chcę aby ktoś czuł to co ja?


Tego, co czujesz Ty, to nikt nie poczuje, ponieważ nie jest Tobą i to nie jemu się "to" działo.
A nawet jeśli ma podobne przejścia, to i tak pewnie inaczej to odczuwa, po swojemu.
(I to nie o to chodzi w empatii moim zdaniem).
Ale może poczuć coś w rodzaju szczerego solidaryzowania się z Tobą.
I złości na Twojego krzywdziciela.
Współ-bycia przy Tobie, gdy cierpisz - tak po ludzku.
Bez oceniania ciebie i usprawiedliwiania krzywdziciela.

kite napisał(a): wkurzyła mnie totalnie doc z lublina która jęczała na mój zły los i użalała się nade mną co niczego konkretnego do sprawy nie wnosi


Samo użalanie się nad kimś faktycznie nic nie wnosi. Jakaś głupia baba to pewnie była. Taka empatyczna postawa (szczerze empatyczna) powinna być tylko (i aż) bazą do tego, aby pomóc Ci w tym, co sobie sama robisz tu i teraz, pomóc Ci zmienić skutki tej traumy - katujesz swoje ciało, traktujesz siebie tak, jak ojciec Ciebie. Krótko mówiąc, tym zachowaniem ciągle bronisz go po części, a ranisz siebie. Terapeutka powinna Ci pomóc w tym, abyś przestała w końcu część wściekłości i pogardy z niego przerzucać na siebie i tym samym odzyskała szacunek do siebie samej i poczucie godności. To na tym polega pomoc, a nie na samym głaskaniu dla głaskania. Życzę Ci, abyś znalazła kogoś takiego, kto w końcu pomoże (jeśli chcesz tego). Też szukam takiej pomocy, obecnie na 7f... i też mam swój masakryczny ból, choć inny niż Twój.

Kurde, Kate, trzymaj się.
Idę spać.

Ps - A czytałaś A.Miller?
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 14 kwi 2011, 21:28
naranja napisał(a):
Korba napisał(a):Namawiała mnie prawie dosłownie na ten oddział, mówiła, że to dla mnie szansa.


Eee, no to jak tak to już masz ten oddział jak w banku :)
Chyba możesz iść się pakować powoli.

A życiorys miałaś z tą samą kobietą, co ostatnią rozmowę?

Czy na życiorysie też już się czułaś namawiana na oddział?
Bo u mnie (na życiorysie) to tak sucho: pozadawane pytania, poopowiadałam o sobie i do widzenia. Bez wyrażania empatii, czy mówienia, że oddział to szansa dla mnie. Nic z tych rzeczy :(
Ciekawe, jak będzie za 3. razem.


Życiorys miałam z oddziałową. Nie należy się spodziewać od niej jakiejś empatii szczególnej, też był to u mnie suchy wywiad.
Decyzję podejmie ordynatorka na 4 spotkaniu.
Na rozmowie z psychoterapeutką - jeśli będziesz miała tą co ja - powinno Ci się podobać.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 14 kwi 2011, 22:25
Korba napisał(a):
Życiorys miałam z oddziałową.


To ja nie z oddziałową.

Korba napisał(a):
Na rozmowie z psychoterapeutką - jeśli będziesz miała tą co ja - powinno Ci się podobać.


No cóż, pozostaje mi czekać kilka dni i się okaże. Ale oni pewnie przydzielają do poszczególnych osób kogo innego, bo cały czas ta sama osoba pewnie by się zamęczyła ;)
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 15 kwi 2011, 16:46
ponoć na miejsce średnio czeka się pół roku, nawet 13 miesięcy :shock:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do