Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 30 mar 2013, 22:35
Jeszcze nie całe 3 dni :yeah: to dodaje mi sił, bo normalnie bym zwariowała tej chałupie z wszytskimi i z sobą....
Mam pytanie, czy był ktoś z oddziału bądź na nim jest jako osoba BEZROBOTNA ZAREJESTROWANA W URZĘDZIE PRACY??!! Czy na okres 6 miesięcy będę UBEZPIECZONA z NFZ. Bo słyszałam ze po 3 miesiącach URZAD PRACY wykreśla taką osobę jesli jest na leczeniu w dalszym okresie po tych 3 mieś. Jak to z tym jest? A L4 trzeba zawodzić do swojego urzędu pracy, czy wogole jest mi takie zwolnienie nie potrzebne i nigdzie go mam nie dostarczać? PROSZĘ WAS o POMOC :uklon: :zonk: [/quote]

Z tego co ja wiem i się pytałam ,bo miałam ten sam problem ,że tylko na 90 dniu UP daje ci zwolnienie.Po tym okresie jak się nie podpiszesz to się wypisują, ale są jakieś inne rozwiązania np. MPOS niestety też mi nie pomogli .Z tego względu też nie dotarłam na oddział. Pozdrawiam
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez borderline26 30 mar 2013, 22:50
A mam jeszcze pytanie, czy są przepustki w np. jeden dzień w tygodniu (nie mówie o weekendzie)?? w ważnej sprawie , chocby podpisać się w UP i przyjechac z powrotem na oddział (podpis w UP składam średnio co 3 miesiące) . Wtedy UP nawet by sie nie dowiedział ze jestem na chorobowym w szpitalu....hmm :bezradny: HELP :mhm:
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 31 mar 2013, 23:33
Borderline26 nie kombinuj ;P Przepustek w tygodniu generalnie się nie stosuje, bo są sesje, masz zajęcia ... w tym przebywanie w społeczności a jak będziesz na przepustce to w społeczności nie będziesz, więc jaki sens terapii? Pewnie że są sytuacje nadzwyczajne, że naprawdę musisz gdzieś iść i coś załatwić. Wtedy można pójść do pielęgniarki oddziałowej /albo do p. ordynator/, wytłumaczyć sytuację i ładnie się uśmiechnąć ;) /poprosić/ i dadzą Ci przepustkę, ale to są naprawdę wyjątki. Np. obrona pracy magisterskiej.
Co do PUP-u. Oni już po 30 dniach Twojego pobytu na oddziale będą wiedzieć, że jesteś na leczeniu, bo NFZ ma obowiązek poinformowania płatnika składek /czyli w tym przypadku Urząd Pracy/ o tym, że z tego ubezpieczenia zostały pokryte takie a takie koszty. Także nie próbuj ściemniać, bo szkoda Twojej energii i stresów a cała sprawa i tak - prędzej czy później - wyjdzie na jaw.
Bez względu na to na kiedy masz termin stawienia się w PUP-ie, obowiązuje Cię ustawowy termin 7 dni na to, by powiadomić PUP o ustaniu Twojej gotowości do podjęcia zatrudnienia. Jeśli tego nie zrobisz a PUP np. 30dni później dostanie z NFZ info że jesteś na terapii to od razu skreślają Cię z listy bezrobotnych /= lądujesz nie po 90 a po 30 dniach poza oddziałem bo nie masz ubezpieczenia/ Stąd moje nie warto!!!!!
Poza tym nie tylko Cię skreślają ale uniemożliwiają Ci rejestrację w PUP-ie na co najmniej 120 dni /jeśli db pamiętam, bo nie wiem czy nie podnieśli na 150 dni/ dlatego dobrze się zastanów czy naprawdę chcesz ściemniać.
Odpowiadając na Twojego wcześniejszego posta: L4 jest nie tylko konieczne ale i niezbędne!!! Bez tego Cię najzwyczajniej w świecie wywalą z pośredniaka i wcale nie będziesz miała ubezpieczenia. Uczciwość popłaca a kłamstwo ma bardzo krótkie nogi. Wiem o czym mówię.
Jeśli grzecznie poinformujesz Urząd Pracy, że jesteś chora i nie jesteś dyspozycyjna /równoznaczne z dostarczeniem zwolnienia/ to masz jeszcze 90 dni okresu składkowego /czyli płacą Ci ubezpieczenie/. Potem przez kolejne 30 dni jesteś na okresie bezskładkowym /czyli nie płacisz ani Ty ani żaden urząd Ci nie opłaca składek, ale możesz korzystać ze świadczeń finansowanych z NFZ. Powiedzmy...taki gratis za to że wcześniej płaciłaś regularnie ;) / Następny etap: MOPS. Wystosowujesz do nich pismo z info że przebywasz na leczeniu zamkniętym, nie pracujesz, nie masz prawa do zarejestrowania się w PUP-ie a ponieważ nie masz w tej chwili możliwości podjęcia pracy /bo przecież jesteś w szpitalu/ to prosisz o zapłacenie za Ciebie składki. Zwykle MOPS się zgadza. Zresztą zapewnia to Ustawa o Pomocy Społecznej /znam w teorii i w praktyce bo korzystałam/ Jak MOPS za Ciebie zapłaci, zostaje Ci jeszcze 30 dni... i tu znów premia od NFZ ;) czyli okres bezskładkowy, kiedy nie masz zapłaconej składki a możesz korzystać ze świadczeń państwowej służby medycznej. Te 30 dni wynika z tego, że ustawa gwarantuje każdemu obywatelowi RP dostęp do państwowej służby medycznej, a więc jest to równoznaczne z koniecznością zapewnienia dostępu do usług medycznych osobom, którym z różnych powodów ustało prawo do świadczeń /np. stracili pracę/ i muszą sobie zapewnić inne źródło ubezpieczenia /Urząd Pracy, ZUS, MOPS... albo ubezpieczenie indywidualne (= samemu opłacić sobie składkę) no a formalności z tym związane trwają, dlatego ustawodawca przewidział taki wariant i dał 30 dni na zapewnienie sobie innego źródła ubezpieczenia a gdyby w tym czasie powstała potrzeba skorzystania z lekarza /nie wiem... ktoś stracił pracę a dwa dni później dopadła go grypa ;) / to może się udać do swojego lekarza pierwszego kontaktu bez konieczności płacenia za wizytę.
Jak więc widzisz, to nie jest takie prościutkie jak byśmy chciały /tak, tak, ... ja też lubię kombinować i naginać rzeczywistość w nadmierny sposób/ a to co powyżej napisałam jest obwarowane jeszcze licznymi obostrzeniami pt. "prawo do świadczeń z NFZ nie przysługuje osobom które..." dlatego powinnyśmy się cieszyć, że chociaż tyle ktoś dla nas robi, umożliwiając korzystanie z opieki zdrowotnej, chociaż tak naprawdę na tę chwilę - w myśl przepisów prawa - na nią nie zasługujemy. /Pomyśl sobie o osobach które pracują i opłacają składki na ub. zdrowotne (tak, tak, żebyśmy my mogły korzystać z leczenia to ktoś inny musi za to zapłacić. Nic nie ma za darmo) a są okazami zdrowia i od jakichś 5 lat nie skorzystały ani razu nawet z wizyty u lekarza pierwszego kontaktu. Mają chyba prawo czuć się pokrzywdzone, że płacą za czyjeś leczenie... nie?/ A to że my nie pracujemy to jest wynik nie tyle naszych zaburzeń - niezłe wytłumaczenie - co często naszego lenistwa, problemów w kontaktach z ludźmi... naszej kombinatoryki .... szukania wymówek... Więc jakbym to ja pracowała i nie korzystała z tego, to wolałabym zarabiać te 260 zł więcej miesięcznie /tyle wynosi składka na ub. zdrowotne. Przed chwilą sprawdziłam/ niż opłacać leczenie jakichś nieporadnych życiowo obiboków, którzy szukają sobie problemów-wymówek...
Przepraszam w tym miejscu wszystkich "zaburzonych" którzy poczuli się dotknięci tym stwierdzeniem. Nie jest to coś, co piszę przeciwko Wam, sama jestem jedną z Was więc suma sumarum mówię tak samo o sobie samej, a jedynie chciałam pokazać myślenie przeciętnego Kowalskiego który haruje na utrzymanie swojej rodziny...

W razie gdyby mój scenariusz nie wypalił to jeszcze jest na oddziale niezastąpiony w tym względzie pan Piotr Biernacki /socjolog i terapeuta społeczności/ który kwestie prawno-zusowsko-nfzowskie w miarę ogarnia i jak się do niego pójdzie to podpowie co zrobić

Ech... jak zwykle się rozpisałam. Mam nadzieję, że Borderline26 przemyśli sobie tę kwestię nie tylko pod względem praktycznym /skąd wziąć ubezpieczenie/ ale także pod względem terapeutycznym /czy warto kombinować i szukać dróg na skróty... i czy to jest fer... czy ..... czy... czy..../ ;)

Buźki!!

Aha... Kangurekkk dobrze wiemy /i ja i Ty/ że nie ubezpieczenie /a raczej jego brak/ było przyczyną tego, że nie poszłaś na 7F. Szukasz wymówek usprawiedliwiających to, że nie poszłaś na oddział /stąd wnioskuję że żałujesz tej decyzji, chociaż się do tego nie przyznajesz nawet przed samą sobą/ a jedyną prawdziwą przyczyną było /jest/ to, że ciągle próbujesz wszystkiego innego z nadzieją, że to "inne" Ci pomoże i nie będziesz musiała się męczyć na oddziale, zamykać na pół roku, szukać źródeł ubezpieczenia... to wymaga wysiłku a tu chłopak pod ręką /miłość lekarstwem na wszystkie moje rany. Oj...musiało tym bardziej boleć kiedy Cię rzucił :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: / a to terapia stacjonarna /może ten terapeuta mi pomoże i moje rany przestaną boleć.../ Kangurekkk przepraszam, że bawię się w psychoanalizę na forum, ale myślę że to jest tak częsty mechanizm stosowany przez potencjalnych pacjentów 7F że chciałam zwrócić na to uwagę z nadzieją, że chociaż jedna osoba przeczytawszy to uświadomi sobie co robi i jednak podejmie prawdziwe wyzwanie. To, które da jej to, czego szuka a nie będzie się zadowalać ochłapami. Nie ukrywam że tym samym próbuję też przekonać samą siebie, że warto wziąć się za fraki i stanąć w prawdzie o sobie. To trudne. Bardzo trudne. Ale też chciałabym żebyś i Ty Kangurekkk zobaczyła co robisz... Chciałabym Cię spotkać na 7F i ciągle mam nadzieję, że to nastąpi ;)
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez borderline26 01 kwi 2013, 13:38
kamastar1985, dzieki Ci bardzo za tak wyczerpującą informacje na ten temat,...BARDZO mi pomogłaś. Już wiem jak postępować dzięki Twoim radom, od razu jak wogole dostane sie na oddział poinformuje PUP o zwolnieniu lekarskim, a potem bede robić pokolei jak radzisz, pojde do MOPS-u u mnie jest GOPS (mieszkam na wsi) i złoszę się z prośbą o ubezp. Dobrze ze na oddziale jest jeszcze ktoś kto mi podpowie co i jak robić (p. Piotr). Ucieszyłam sie tą informacją, bo stresowałam sie własnie co ztym bedzie. ALe jestem pełna nadzieji :great: ze pozałatwiam wszystko jak należy (bez plątania i owijania) ;)

A już jutro 2 i 3 konsutacja :hide: ... ale cieszę się z wielką wiarą... :angel:
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 01 kwi 2013, 15:57
a ja się tak strasznie stresuję, że nie mogę... Zwłaszcza że okazało się, że nie mam skierowania. Myślałam że mam je w domu ale w domu też go nie mam ;( Diabeł ogonem nakrył czy jak...? :why:

Spróbuję się jutro dobić do psychiatry tylko nie wiem czy zdążę... Nie, nie ma mowy... Muszę zdążyć!
O której Ty masz konsultacje? Bo ja chce żebysmy tam obie pojechały. Razem. I musze wiedzieć jak bardzo mam się streszczać
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez borderline26 01 kwi 2013, 18:36
Jedną mam o 10.45 a drugą o 12.30
Dasz rade wierze w ciebie, a skup sie może ją gdzieś masz w mieszkaniu....
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 01 kwi 2013, 19:05
kamastar1985 napisał(a):Borderline26 nie kombinuj ;P Przepustek w tygodniu generalnie się nie stosuje, bo są sesje, masz zajęcia ... w tym przebywanie w społeczności a jak będziesz na przepustce to w społeczności nie będziesz, więc jaki sens terapii? Pewnie że są sytuacje nadzwyczajne, że naprawdę musisz gdzieś iść i coś załatwić. Wtedy można pójść do pielęgniarki oddziałowej /albo do p. ordynator/, wytłumaczyć sytuację i ładnie się uśmiechnąć ;) /poprosić/ i dadzą Ci przepustkę, ale to są naprawdę wyjątki. Np. obrona pracy magisterskiej.
Co do PUP-u. Oni już po 30 dniach Twojego pobytu na oddziale będą wiedzieć, że jesteś na leczeniu, bo NFZ ma obowiązek poinformowania płatnika składek /czyli w tym przypadku Urząd Pracy/ o tym, że z tego ubezpieczenia zostały pokryte takie a takie koszty. Także nie próbuj ściemniać, bo szkoda Twojej energii i stresów a cała sprawa i tak - prędzej czy później - wyjdzie na jaw.
Bez względu na to na kiedy masz termin stawienia się w PUP-ie, obowiązuje Cię ustawowy termin 7 dni na to, by powiadomić PUP o ustaniu Twojej gotowości do podjęcia zatrudnienia. Jeśli tego nie zrobisz a PUP np. 30dni później dostanie z NFZ info że jesteś na terapii to od razu skreślają Cię z listy bezrobotnych /= lądujesz nie po 90 a po 30 dniach poza oddziałem bo nie masz ubezpieczenia/ Stąd moje nie warto!!!!!

Poza tym nie tylko Cię skreślają ale uniemożliwiają Ci rejestrację w PUP-ie na co najmniej 120 dni /jeśli db pamiętam, bo nie wiem czy nie podnieśli na 150 dni/ dlatego dobrze się zastanów czy naprawdę chcesz ściemniać.


kamastar1985 - masz rację do tego co piszesz. Chciałabym być na oddziale ,ale wiem że przekreśliłam swoją szansę trudno:( już jej nie odzyskać:( Co do MOPSU to różnie bywa, ja pytając się dowiedziałam się że nie sfinansują ,bo są różne przeszkody. Zależy od tego np. z kim się mieszka we wspólnym gospodarstwie domowym.
Odpowiadając na Twojego wcześniejszego posta: L4 jest nie tylko konieczne ale i niezbędne!!! Bez tego Cię najzwyczajniej w świecie wywalą z pośredniaka i wcale nie będziesz miała ubezpieczenia. Uczciwość popłaca a kłamstwo ma bardzo krótkie nogi. Wiem o czym mówię.
Jeśli grzecznie poinformujesz Urząd Pracy, że jesteś chora i nie jesteś dyspozycyjna /równoznaczne z dostarczeniem zwolnienia/ to masz jeszcze 90 dni okresu składkowego /czyli płacą Ci ubezpieczenie/. Potem przez kolejne 30 dni jesteś na okresie bezskładkowym /czyli nie płacisz ani Ty ani żaden urząd Ci nie opłaca składek, ale możesz korzystać ze świadczeń finansowanych z NFZ. Powiedzmy...taki gratis za to że wcześniej płaciłaś regularnie ;) / Następny etap: MOPS. Wystosowujesz do nich pismo z info że przebywasz na leczeniu zamkniętym, nie pracujesz, nie masz prawa do zarejestrowania się w PUP-ie a ponieważ nie masz w tej chwili możliwości podjęcia pracy /bo przecież jesteś w szpitalu/ to prosisz o zapłacenie za Ciebie składki. Zwykle MOPS się zgadza. Zresztą zapewnia to Ustawa o Pomocy Społecznej /znam w teorii i w praktyce bo korzystałam/ Jak MOPS za Ciebie zapłaci, zostaje Ci jeszcze 30 dni... i tu znów premia od NFZ ;) czyli okres bezskładkowy, kiedy nie masz zapłaconej składki a możesz korzystać ze świadczeń państwowej służby medycznej. Te 30 dni wynika z tego, że ustawa gwarantuje każdemu obywatelowi RP dostęp do państwowej służby medycznej, a więc jest to równoznaczne z koniecznością zapewnienia dostępu do usług medycznych osobom, którym z różnych powodów ustało prawo do świadczeń /np. stracili pracę/ i muszą sobie zapewnić inne źródło ubezpieczenia /Urząd Pracy, ZUS, MOPS... albo ubezpieczenie indywidualne (= samemu opłacić sobie składkę) no a formalności z tym związane trwają, dlatego ustawodawca przewidział taki wariant i dał 30 dni na zapewnienie sobie innego źródła ubezpieczenia a gdyby w tym czasie powstała potrzeba skorzystania z lekarza /nie wiem... ktoś stracił pracę a dwa dni później dopadła go grypa ;) / to może się udać do swojego lekarza pierwszego kontaktu bez konieczności płacenia za wizytę.
Jak więc widzisz, to nie jest takie prościutkie jak byśmy chciały /tak, tak, ... ja też lubię kombinować i naginać rzeczywistość w nadmierny sposób/ a to co powyżej napisałam jest obwarowane jeszcze licznymi obostrzeniami pt. "prawo do świadczeń z NFZ nie przysługuje osobom które..." dlatego powinnyśmy się cieszyć, że chociaż tyle ktoś dla nas robi, umożliwiając korzystanie z opieki zdrowotnej, chociaż tak naprawdę na tę chwilę - w myśl przepisów prawa - na nią nie zasługujemy. /Pomyśl sobie o osobach które pracują i opłacają składki na ub. zdrowotne (tak, tak, żebyśmy my mogły korzystać z leczenia to ktoś inny musi za to zapłacić. Nic nie ma za darmo) a są okazami zdrowia i od jakichś 5 lat nie skorzystały ani razu nawet z wizyty u lekarza pierwszego kontaktu. Mają chyba prawo czuć się pokrzywdzone, że płacą za czyjeś leczenie... nie?/ A to że my nie pracujemy to jest wynik nie tyle naszych zaburzeń - niezłe wytłumaczenie - co często naszego lenistwa, problemów w kontaktach z ludźmi... naszej kombinatoryki .... szukania wymówek... Więc jakbym to ja pracowała i nie korzystała z tego, to wolałabym zarabiać te 260 zł więcej miesięcznie /tyle wynosi składka na ub. zdrowotne. Przed chwilą sprawdziłam/ niż opłacać leczenie jakichś nieporadnych życiowo obiboków, którzy szukają sobie problemów-wymówek...
Przepraszam w tym miejscu wszystkich "zaburzonych" którzy poczuli się dotknięci tym stwierdzeniem. Nie jest to coś, co piszę przeciwko Wam, sama jestem jedną z Was więc suma sumarum mówię tak samo o sobie samej, a jedynie chciałam pokazać myślenie przeciętnego Kowalskiego który haruje na utrzymanie swojej rodziny...

W razie gdyby mój scenariusz nie wypalił to jeszcze jest na oddziale niezastąpiony w tym względzie pan Piotr Biernacki /socjolog i terapeuta społeczności/ który kwestie prawno-zusowsko-nfzowskie w miarę ogarnia i jak się do niego pójdzie to podpowie co zrobić

Ech... jak zwykle się rozpisałam. Mam nadzieję, że Borderline26 przemyśli sobie tę kwestię nie tylko pod względem praktycznym /skąd wziąć ubezpieczenie/ ale także pod względem terapeutycznym /czy warto kombinować i szukać dróg na skróty... i czy to jest fer... czy ..... czy... czy..../ ;)

Buźki!!

Aha... Kangurekkk dobrze wiemy /i ja i Ty/ że nie ubezpieczenie /a raczej jego brak/ było przyczyną tego, że nie poszłaś na 7F. Szukasz wymówek usprawiedliwiających to, że nie poszłaś na oddział /stąd wnioskuję że żałujesz tej decyzji, chociaż się do tego nie przyznajesz nawet przed samą sobą/ a jedyną prawdziwą przyczyną było /jest/ to, że ciągle próbujesz wszystkiego innego z nadzieją, że to "inne" Ci pomoże i nie będziesz musiała się męczyć na oddziale, zamykać na pół roku, szukać źródeł ubezpieczenia... to wymaga wysiłku a tu chłopak pod ręką /miłość lekarstwem na wszystkie moje rany. Oj...musiało tym bardziej boleć kiedy Cię rzucił :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: / a to terapia stacjonarna /może ten terapeuta mi pomoże i moje rany przestaną boleć.../ Kangurekkk przepraszam, że bawię się w psychoanalizę na forum, ale myślę że to jest tak częsty mechanizm stosowany przez potencjalnych pacjentów 7F że chciałam zwrócić na to uwagę z nadzieją, że chociaż jedna osoba przeczytawszy to uświadomi sobie co robi i jednak podejmie prawdziwe wyzwanie. To, które da jej to, czego szuka a nie będzie się zadowalać ochłapami. Nie ukrywam że tym samym próbuję też przekonać samą siebie, że warto wziąć się za fraki i stanąć w prawdzie o sobie. To trudne. Bardzo trudne. Ale też chciałabym żebyś i Ty Kangurekkk zobaczyła co robisz... Chciałabym Cię spotkać na 7F i ciągle mam nadzieję, że to nastąpi ;)
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez borderline26 03 kwi 2013, 17:20
Uffff... było niezle... wywiad zyciorysowy 1h20min a rozmowa terapeut. bita 1h....jestem zdziwiona podejsciem terapeutów na duzy plus (troche długo mnie trzymali), byli bardzo przyjaznie nastawieni, empatyczni.... teraz czekam na ostatnią 4 konsultację 09.04(wt) JEstem dobrej myśli :great: zobaczymy....
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 04 kwi 2013, 23:12
No a ja się nie wypowiadam... boję się, że mnie nie przyjmą.. p. ordynator najlepszej miny to nie miała :(
Po konsultacji emocje opadły i zrozumiałam parę rzeczy i teraz boję się już tylko tego, że mnie nie przyjmą i nie przepracuję tego, co chciałabym przepracować.
:roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez borderline26 05 kwi 2013, 11:01
kamastar1985, mina p. ordynator o niczym nie musi swiadczyć. Jak widze ze każdy z pracujących tam lekarzy i terapuetów ma swój sposób na obserwację i rozmowę z pacjentem., co od razu nie musi oznaczać ostateczności. \Hmmm no tak mi sie wydaje z obserwacji(mojej torche "zaburzonej";)), ale czy mam rację nie wiem, bo sama jestem na etapie niewiadomej... :roll: Byle do wtorku :zonk:
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 08 kwi 2013, 00:08
Jeszcze tylko półtora dnia.... łaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!
Sama nie wiem... lepiej sobie to pospisywać i postarać się zapamiętać /w chwili prawdy pewnie i tak zapomnę tego czego się wyuczyłam/ czy może lepiej zdać się na żywioł....?? ...
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez borderline26 08 kwi 2013, 10:06
kamastar1985, zapisać jasne, zapisz sobie co ci leży na wątrobie, ale wyuczyć sie tego na pamięc nie radzę....poprostu badź szczera przed sobą i terapeutami. Im bardziej bedziesz sie starała coś zapamiętać to tym bardziej to zapomnisz. JAk zaczniesz mówić samo poleci i nawet nie bedziesz wiedziała kiedy to i tamto powiedziałaś. Nie myśl czy składnie czy nie, bo to też bez sensu. ;) ;) Heheh ja ci tu udzielam "rad" a ty już przecież weteranka tego oddziału :8):

A przede mną jutro ostatnia 4 konsultacja :time: , nie wiem czego mam sie spodziewać, jakich pytań itp Nie przygotowuję sie, trudno co będzie to będzie (choć we mnie tkwi bardzo głęboka nadzieja...) wole nie myśleć....aaaaaaa :hide:
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 08 kwi 2013, 20:11
ze mnie taka weteranka jak z oślego ogona fletnia :)

dobrze że to napisałaś, bo zawsze druga strona medalu... nowe, świeże spojrzenie. Dziękuję, że jesteś Borderline26

P.S.
Kadarka czeka :P
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez borderline26 08 kwi 2013, 22:31
kamastar1985, nie ma za co dziękować ;) a kadarka sobie niech poleżakuje ...dojrzeje lepiej i wtedy bedzie git :great:
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 4 gości

Przeskocz do