Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez rainshadow 16 paź 2012, 16:40
awsz - nie było tam wifi i raczej nic się nie zmieniło w tej kwestii. Niektórzy pacjenci mieli własne modemy 3G z kartami GSM. W weekendy możesz iść na przepustki - albo na poszczególne dni osobno (na noc wracasz na oddział), albo bez noclegów, albo siedzieć na oddziale. Nikt nikogo z oddziału nie wygania, podczas świąt i wolnych dni również są normalne dyżury pielęgniarek i lekarzy i pacjenci nie są odsyłani do domów obligatoryjnie.

kangurekkk - domyślam się, o co Ci chodzi. Tak, jest to moim udziałem, wielokrotnie wracające odczucia i wydarzenia, raz dziejące się jakby znowu, a raz przezywane ponownie w głowie. Zastanawiam się, czemu zrezygnowałaś z pobytu na 7F. Jeśli chcesz tam wrócić, to zadzwoń i powiedz, jaka jest Twoja sytuacja i ile konsultacji musisz odbyć. Oni Ci najlepiej odpowiedzą. Pozdrawiam.
... dla niektórych karnawał, dla ciebie nawał kar...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 20:24

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Jancio 20 paź 2012, 22:35
rainshadow napisał(a):Jancio - a z kim miałaś pierwszą konsultację?

Pierwsza konsultacja była z Niezgodą. Idąc tam myślałam o grupowej, po konsultacjach myślę o indywidualnej. Czekam na decyzję, zależy mi, żeby się tam dostać, ale ci ludzie, z którymi miałam konsultacje wydawali się wątpić w moją refleksyjność, itede i tepe, no i obawiam się, że mnie odeślą.

-- 20 paź 2012, 22:55 --

No i jedną konsultację miałam z pedagog od grupowej - miałam wrażenie, że babka nadinterpretuje, wkurzała mnie. Ale ta Niezgoda mówiła w miarę sensownie. Sama nie wiem, co o tym myśleć, może pcham się tam na siłę, a Ci cali terapeuci mają swoje chore interpretacje i zawsze wychodzi się na tą złą. W każdym razie wydaje mi się, że jestem za łagodnym przypadkiem - sama nie wiem, ale od trzeciej konsultacji wyznaczono mi termin 4 i nie są to równe 4 tygodnie, a 10 dni - może to coś znaczy? Dobra, już nie rozkminiam.

-- 20 paź 2012, 22:56 --

Eee, nie 4 a dwa tygodnie, wkradł się błąd.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 lip 2012, 03:05

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 paź 2012, 10:44
Jancio napisał(a): miałam wrażenie, że babka nadinterpretuje, wkurzała mnie. Ale ta Niezgoda mówiła w miarę sensownie. Sama nie wiem, co o tym myśleć, może pcham się tam na siłę, a Ci cali terapeuci mają swoje chore interpretacje i zawsze wychodzi się na tą złą. W każdym razie wydaje mi się, że jestem za łagodnym przypadkiem - sama nie wiem, ale od trzeciej konsultacji wyznaczono mi termin 4 i nie są to równe 4 tygodnie, a 10 dni - może to coś znaczy? Dobra, już nie rozkminiam.

To dopiero początek początku.
A terapia to takie zderzenie z rzeczywistością i często na początku boli nas to co dla nas niby nieprawdziwe....bo jeszcze nieświadome.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez A__A 21 paź 2012, 21:59
Cześć, jestem tu nowa...
Zostałam zakwalifikowana do kliniki nerwic na sobieskiego w Warszawie na leczenie całodobowe, prawdopodobnie od końca listopada, ewentualnie grudnia.
Od prawie 15 lat cierpię na zaburzenia odżywiania wszelkiego typu, zdiagnozowano też bordeline. Od lat bujam się po różnych terapiach ale jest tylko gorzej. Kilka razy byłam już kwalifikowana na pobyt tam ale za każdym razem rezygnowałam bo bardzo boje się szpitala.
Tym razem sama poprosiłam o skierowanie bo jest coraz gorzej i już nie daję rady. Próbowałam wielu terapii i metod, nie pomagało, muszę dać sobie szanse tam albo się wykończę.

Czytałam posty dotyczące kliniki nerwic na sobieskiego ale wpisy sa dość stare a tak panicznie się boję że znów zaczynam myśleć żeby zrezygnować. Jeśli ktoś z was przebywał tam proszę o jakieś informację,
Czy mieliście tam wsparcie, tzn nie byliście zostawieni sami sobie. Jestem bardzo aspołeczna i boję się że pustki.
Czy obowiązują tam wszystkie zasady jak w psychiatrykach, tzn zabierają maszynki, paski itp?
Czy są zamki w toaletach?
Czy jest bezpiecznie w nocy? Nikt się nie kręci, nie wejdzie nikt obcy do pokoju?
Czy są kary i jakie?
Czy osoby z ed muszą jeść mieso jesli są weget?
Czy sa odwiedziny?
Czy śmierdzi szpitalem na oddziale?
Czy można mies środki przeciwbólowe, takie zwykłe apap itp?

Co powiedzieliście w pracy?

Z góry serdeczne dzięki za kazdą odpowiedź.
Normalnie lęk mnie zalewa i paraliżuje.
A najbardziej się boje że zabiora mi mnie. Bez zaburzen odzywiania jestem nikim. Jak to nawet w części zniknie, zostanie czarna dziura. Jej się boje.
Wszystkiego się boję, wszystkiego się q***a boje :roll:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 paź 2012, 21:40

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez awsz 23 paź 2012, 01:51
Mam bardzo podobnie. Po wielu latach z ed i naprawdę ciężkich doświadczeniach z tym związanych, a także nieustannym lęku przed życiem wiem jedno. Warto spróbować! Ja jestem w trakcie konsultacji na 7f. Z zaburzeniami odżywiania można się ,,umówić"- jak terapia w szpitalu nie przyniesie nowego otwarcia-to zawsze można do nich wrócić! Czasami takie postawienie sprawy pozwala na początek zminimalizować lęk tak ,aby w ogóle zacząć.Ja zaczęłam dostrzegać,że ed za to że ,,trzyma przy życiu' karze płacić zbyt wysoką cenę. Chcę dać sobie szansę-choć nie wyobrarzam sobie życia bez choroby. Strasznie się boję, ale nie poddam się bez walki.Tobie polecam to samo.Trzymam mocno za Ciebie kciuki!!!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 lis 2011, 14:37

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez agula_w11_ 24 paź 2012, 19:14
Witajcie :papa:
Jestesm po 1konsulatacji.Wcalenie nie było tak źle. Małą ową konsultacje z panią ordynator. Zadawała pytania. Nie było żadnej ciszy w całej rozmowie. Spotkałam sie tam z dziewczynami z 7f mowiły że dalsze konsultacje nie sa takie złe. Oddział po remoncie.W świetlicy istnieje napis '7f pot i krew'-czyli ciezka praca. Ludzie tam byli bardzo przyjaźnie nastawieni. Jest tam pralka gdzie można uprać rzeczy. Sanitariaty również wyremontowane. Nastepną konsulatacje mam 6 listopada. Trzymajcie za mnie kciuki. Pozdrwaiam
Człowiek jest tyle wart,ile jest w stanie pamóc innym

Triticco 150mg
Pernazinum 350mg
Depralin 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 paź 2012, 11:49
Lokalizacja
Chrzanów

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 24 paź 2012, 23:06
Cześć
Ktoś mnie oświeci co mi jest? Mam rozmowę na 2 kwietnia 2013 r ale już teraz wariuję, szaleję... Na samą myśl o tym, że mam stanąć twarzą-w-twarz z dr "EN" dostaję ataku paniki !!!!!!! :hide: z drugiej jednak strony strasznie bardzo chcę się dostać na 7F i wypowiedzieć wojnę swojemu narcyzmowi! jestem zdesperowana!
Działam na zasadzie: chciałabym a boję się :hide: MASAKRA!!!!!!!
Bardzo chciałabym nawet przyspieszyć termin rozmowy, ale nie robię tego z tego samego powodu co wyżej. ZWARIUJĘ!!!
Podpowiecie coś? PLISSSSSSSSSSSSSSSSSsss.....!!!
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez aporia 25 paź 2012, 15:11
Ja podczas pierwszej konsultacji, dowiedziałam się, że jestem bardzo chora i mam złe rokowania, a nie przyjmą mnie, ponieważ nie mam świata, do którego mogłabym wrócić po leczeniu. Nie wiem, jak mam to wszystko rozumieć. W dodatku w czasie rozmowy powiedziano mi też, że się zabiję i od tego czasu mam znowu myśli samobójcze, chociaż nie miałam ich już prawie rok ...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 25 paź 2012, 21:39
Kto tak niby powiedzial, bo przeważnie to nie mówią.
ja dalej nie dzwoniłam o powrót bo się boję, chciała bym ale tak na marzec , kwiecień zeby powrócić tam
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez aporia 26 paź 2012, 01:15
zastępca ordynatora
(to było w ubiegłym tygodniu) - potem zastawiałam się, czy to tylko jakaś prowokacja, czy ze mną jest aż tak źle, czy po prostu coś źle zrozumiałam ...
mam strasznego doła po tej rozmowie
(czy to możliwe, że to, że miałam 3 aborcje zniechęciło go do mnie?)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kamastar1985 26 paź 2012, 17:07
aporia myślę, że oni po prostu chcieli cię wypróbować. Z jednej strony: jak sobie poradzisz z trudnymi i bardzo dobitnie wypowiedzianymi interpretacjami twojego zachowania. Nawet jeśli nie są one zgodne z rzeczywistością. Z drugiej strony: twoją motywację. Gdybyś była zdesperowana /=miałabyś dobrą motywację/ to nie zniechęciłoby cię, że jesteś przypadkiem beznadziejnym /"jest pani bardzo chora i ma pani bardzo złe rokowania"/. Wręcz przeciwnie: dołożyłabyś wszelkich starań, żeby 1) mieć gdzie wrócić po wyjściu z oddziału; 2) udowodnić im, że pomimo że uznali cię za przypadek beznadziejny to ty i tak dołożysz wszelkich starań, aby zmienić w sobie chociaż trochę;
Po tym natomiast, że się wycofałaś, prawdopodobnie uznali, że nie masz wystarczającej motywacji do zmian i do tego masz słabe zdolności radzenia sobie z frustracjami :(

Nie sądzę, żeby dr Puk był stronniczy. Dlatego raczej odpada teza, że zniechęciłaś go do siebie faktem, że usnęłaś ciążę. A to że przywołujesz akurat ten argument może świadczyć o tym, że ciebie samą ten fakt bardzo boli, że żałujesz i najchętniej cofnęłabyś czas.

Oczywiście to co napisałam to tylko moja interpretacja. Licha o tyle, że ciebie nie znam, więc trudno mi powiedzieć jaka jesteś. :roll:
...bo, proszę pana, człowiek jest szczęśliwy dopiero wtedy, gdy zaczyna dostrzegać siebie. Dopiero wtedy widzi swego brata takim jakim jest a nie takim jakim wydaje mu się że jest. I jeszcze, proszę pana, nie można dostrzec siebie bez odbicia się w oczach swego brata niczym w lustrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:54

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez aporia 28 paź 2012, 21:26
Dzięki, kamastar, za Twoją wyczerpującą interpretację sytuacji, uporządkowała mi trochę myśli :)
Aborcji nie żałuję, uważam, że to były dobre decyzje. Niepokojące trochę jest dla mnie tylko to, że ostatnią aborcję odczułam jako przyjemność - takie katharsis i mam trochę ochotę na kolejną (jednocześnie się jej boję), ale już nie zachodzę w ciążę (być może już nie mogę). Moim głównym problemem związanym z aborcjami jest gwałtowna reakcja niektórych na to. Ja lubię o tym mówić, kiedyś zdarzało mi się o tym mówić wszystkim po kolei, ale znajomi mi to odradzili.

Wydawało mi się, że jestem zmotywowana. Dlaczego piszesz, że się wycofałam? Może z tą odpornością na frustrację rzeczywiście być problem. Jestem trochę wyczerpana psychicznie. I właśnie nie do końca rozumiem to, że nie mam do czego wrócić: czy chodziło o konkretne miejsce czy o jakieś środowisko społeczne czy relacje z ludźmi. On to ujął, że nie mam swojego świata. Rozmawiałam o tym ze znajomymi i jeden kolega powiedział, że ja mam swój świat.

Ja mam wątpliwość, czy terapia w nurcie psychodynamicznym jest dla mnie odpowiednia. Bo mi jest łatwo wmówić różne rzeczy i jak słyszę jakąś interpretację, to czasami przyjmuję ją jako prawdziwą nawet jeśli taka nie jest. Szczególnie pod wpływem stresu mieszają mi się takie rzeczy. Bo to chyba jest związane z niestabilnym obrazem siebie. Na przykład kiedyś po gwałcie, policjant w czasie przesłuchania powiedział mi, że jestem prostytutką. Od tamtego momentu zaczęłam czuć się jak prostytutka, po jakimś czasie tak się zachowywać, a po roku zostałam prostytutką. Dlatego się wystraszyłam, jak psychiatra powiedział mi, że się zabiję i jakoś bardzo wzięłam to do siebie. Ja raczej potrzebuję jasnych informacji, żeby się nie gubić i zbliżać się do rzeczywistości, a nie jeszcze bardziej oddalać.

Powodzenia na rozmowie i na terapii.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:53

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez awsz 29 paź 2012, 12:57
Po przeczytaniu Twoich postów chciałam przede wszystkim podziękować Tobie za szczerość. Myślę, że jak najbardziej przydałaby się Tobie psychoterapia właśnie w nurcie psychodynamicznym. Mam również swoje przemyślenia, ale nie chciałabym wchodzić w rolę terapeuty. Rozdrapywanie bolesnych ran bez możliwości ich zaleczenia nie jest dobrym pomysłem.Terapia może to zrobić. Jeżeli oczekujesz rady to staraj się o przyjęcie na 7f. Rozumiem Twoje zagubienie- sama też bym często chciała,aby ktoś dał mi gotowe recepty,ale myślę, że to zagubienie jest początkiem do znalezienia rozwiązania i podejmowania własnych decyzji. Z autopsji wiem, że lęk jest przeogromny, ale warto spróbować. Mam nadzieję,że spotkamy się na 7f.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 lis 2011, 14:37

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 31 paź 2012, 16:10
aporia, nie bierz wszystkiego co Ci mówią za prawdę objawioną. ja podobno jestem psychotyczna i socjopatyczna. jak to rozkminiałam to tylko gorzej się czułam. teraz na te stwierdzenia mam wywalone i jest świetnie :D lekarze to też ludzie- popełniają błędy. no i zwłaszcza po pierwszej rozmowie z tym zabijaniem.. Puk to nie wróżka..
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do