Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Atalia 04 maja 2012, 21:12
Patko napisał(a):Atalia, (nie)dziękuję za dobre słowo. No właśnie nie znoszę mówić o sobie komuś w oczy (a raczej z wzrokiem wlepionym w szalenie interesujące elementy wystroju danego wnętrza), walić monologów, bo choć kwieciste, to przeważnie nic z nich nie wynika. Wolę jak mi zadają pytania, oj wolę... no ale ponoć ma być trudno i ma boleć więc uznam to za dobry znak ;)

No, łatwo i lekko nie będzie, kawy, ani herbaty Ci nie zaproponują :D
Nade wszystko - bądź sobą!
(ja podczas 1. rozmowy perfekcyjnie przestudiowałam wzrokiem budowę wieszaka)
Daj znać "po" ;)

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kalipso55 04 maja 2012, 21:34
Do osób, które już opuściły 7F: jak Wam się teraz żyje w porównaniu z czasem sprzed pobytu i jak z perspektywy czasu oceniacie sam pobyt?
Człowiek powinien raz dziennie zrobić coś, co go przeraża, bo to jedyny sposób, żeby rozwinąć się jako jednostka.
Eleonora Roosevelt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
12 lut 2012, 18:43
Lokalizacja
neverland

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 04 maja 2012, 23:59
Patko napisał(a):Atalia, (nie)dziękuję za dobre słowo. No właśnie nie znoszę mówić o sobie komuś w oczy (a raczej z wzrokiem wlepionym w szalenie interesujące elementy wystroju danego wnętrza), walić monologów, bo choć kwieciste, to przeważnie nic z nich nie wynika. Wolę jak mi zadają pytania, oj wolę... no ale ponoć ma być trudno i ma boleć więc uznam to za dobry znak ;)


przygotuj się na opowiadanie życia 3 razy. nie jest źle :) Musisz się przełamać ważne żebyś opowiedziała jak najwięcej, przynajmniej ja tak uważam i powiedziałam co się dało. ja się wybieram ale dzień wcześniej
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Patko 05 maja 2012, 07:51
Atalia napisał(a):
Patko napisał(a):Atalia, (nie)dziękuję za dobre słowo. No właśnie nie znoszę mówić o sobie komuś w oczy (a raczej z wzrokiem wlepionym w szalenie interesujące elementy wystroju danego wnętrza), walić monologów, bo choć kwieciste, to przeważnie nic z nich nie wynika. Wolę jak mi zadają pytania, oj wolę... no ale ponoć ma być trudno i ma boleć więc uznam to za dobry znak ;)

No, łatwo i lekko nie będzie, kawy, ani herbaty Ci nie zaproponują :D
Nade wszystko - bądź sobą!
(ja podczas 1. rozmowy perfekcyjnie przestudiowałam wzrokiem budowę wieszaka)
Daj znać "po" ;)


No właśnie bycie sobą jest moim głównym problemem. Przez lata usiłowałam się określić, odnaleźć swoje ja, swoją tożsamość. Doszło do tego, że 4 lata terapii z moją Panią P. uważam za zmarnowane pod tym względem, że był to nieświadomy, wielki monodram, teraz to jedynie siedzimy i przez większość czasu milczymy, bo ja nie mam albo ochoty albo siły już udawać, czy grać.

Najgorsze są niedorzeczne myśli, że nie jest się "dostatecznie" zaburzonym na ten oddział, no ja pikole...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 maja 2012, 19:59

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez izzie 05 maja 2012, 10:59
Patko, podpisuję się pod Twoją wypowiedzią w całości... Też mam wielki problem z tożsamością, określeniem siebie...
4 lata terapii nic nie pomogły? Co na to wszystko Twoja terapeutka?
I nie myśl tak, że jesteś niewystarczająca zaburzona na 7F. Daj sobie pomóc... Będę trzymać kciuki w środę!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
14 lip 2011, 13:58

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Atalia 05 maja 2012, 12:28
Patko napisał(a):No właśnie bycie sobą jest moim głównym problemem. Przez lata usiłowałam się określić, odnaleźć swoje ja, swoją tożsamość. Doszło do tego, że 4 lata terapii z moją Panią P. uważam za zmarnowane pod tym względem, że był to nieświadomy, wielki monodram, teraz to jedynie siedzimy i przez większość czasu milczymy, bo ja nie mam albo ochoty albo siły już udawać, czy grać.

Najgorsze są niedorzeczne myśli, że nie jest się "dostatecznie" zaburzonym na ten oddział, no ja pikole...


Patko, rozumiem to doskonale, sama borykam się z dekompensacją tożsamościową. Pisząc "bądź sobą" miałam na myśli przede wszystkim to, byś na siłę nie kreowała siebie w jakąkolwiek stronę, nie starała się udawać, udowadniać, po prostu pozwolić sobie nawet na bolesny reset siebie, w miarę - bez mechanizmów obronnych...
Ja wjechałam na 1. rozmowę na omnipotencji z mantrą "jestem silna" etc., wyszłam pozamiatana, po prostu pękłam...

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez Patko 05 maja 2012, 15:41
izzie, w sumie jakby wszystko zliczyć, to terapia trwa niespełna 3,5 roku, bo raz zdezerterowałam po to tylko, żeby potem wrócić przerażona i z podkulonym ogonem. Do polecanego przez znajomą psychologa zabrali mnie rodzice po tym jak rzuciłam studia po pierwszym roku z powodu nastrojów depresyjnych i nerwicowych, a raczej ich kumulacji. Zaczęłam nowy kierunek, blisko domu, który skończyłam, ale w trakcie studiowania cały czas chodziłam na terapię, długoterminową. Pani P. powiedziała mi ostatnio, że jak mnie wspomina z tamtego okresu, to wydawałam jej się "zdrowsza", a ja z kolei dziś myślę, patrząc na siebie z dystansu i perspektywy czasu, że to wszystko była poza, pozorne zdrowienie, które sobie wmawiałam, a którego wcale a wcale nie czułam, choć bardzo bardzo chciałam, a zamiast tego naśladowałam tylko uczucia i zachowania innych, dopasowując je do sytuacji. Dopiero w lutym tego roku zostałam skierowana do psychiatry, bo wpakowałam się po raz kolejny, tym razem z premedytacją, w magisterkę na uczelni, z której odeszłam za pierwszym razem, (ba, nawet w ten sam kierunek!) tyle że tą "przygodę" zakończyłam po jednym semestrze prawie zamkniętym na samych piątkach i czwórkach. Nie potrafiłam sobie poradzić z jednym zaliczeniem, za duża presja plus inne problemy i dopadła mnie taka nerwica, że do dziś pamiętam płacz mojej mamy, patrzącej jak dostaję drgawek, ataków paniki i zrywam sobie paznokcie u stóp. Rozpoczynam 4 miesiąc brania Bioxetinu, który wyprał mnie ze wszystkich pobożnych życzeń i, można powiedzieć, "otworzył oczy", po czym wprowadził w stan zobojętnienia i świadomości ciągnącej się od lat niemożności odczuwania szczęścia, poczucia szeroko pojętej niekompetencji, bezcelowości i nieumiejętności kochania (choć niektórzy nazywają to "poprawą"). Pani doktor już po drugiej wizycie u niej zaproponowała mi, żebym spróbowała dostać się na ten 7F, dlatego zdziwiłam się nieco po przeczytaniu całego tego wątku i Waszych wypowiedzi, że zrobiła to tak szybko, twierdząc, że to akurat "dla mnie" (po konsultacji z moją panią psycholog).

Atalia, postaram się nie kreować żadnej postaci, chociaż to właśnie od lat robię, w razie czego będę mówić, że nie pamiętam albo nie potrafię udzielić odpowiedzi, bo właśnie to będzie wyrazem szczerości, a nie mówienie o czymś, co się "myśli", że się czuło, a nie czuło się wcale. Może to dziwnie zabrzmi, ale wolę się spowiadać obcej osobie aniżeli komuś bliskiemu, to samo tyczy się płaczu. Prędzej rozryczę się i otworzę w autobusie pełnym nieznajomych niż w objęciach przyjaciółki.

Dzięki za kciukasy :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 maja 2012, 19:59

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez izzie 05 maja 2012, 16:16
Patko, to spróbuj 7F, może akurat to jest właśnie to :)

Ja rozważam 2 opcje, albo przekładam termin I konsultacji z września na lipiec, albo odwołuje i skupiam się na indywidualnej. Muszę wszystko przemysleć, pogadać z terapeutką...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
14 lip 2011, 13:58

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Atalia 05 maja 2012, 20:40
Patko napisał(a):[b] Może to dziwnie zabrzmi, ale wolę się spowiadać obcej osobie aniżeli komuś bliskiemu, to samo tyczy się płaczu. Prędzej rozryczę się i otworzę w autobusie pełnym nieznajomych niż w objęciach przyjaciółki.

Dzięki za kciukasy :)


Dla mnie nic dziwnego.
Analogicznie.
U mnie wynika to z pozornego przekonania, że ktoś obcy mnie nie oceni, a nawet jeśli, to "wyrok" po mnie spłynie, natomiast bliska osoba miałaby widzieć mnie słabą? No way...

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 07 maja 2012, 12:51
kalipso55, pytasz '(...) jak z perspektywy czasu oceniacie sam pobyt?'
Spuszczam na 7F litościwie załonę milczenia :mrgreen:
szerokozamknięta
Offline

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez chiha 08 maja 2012, 09:29
szerokozamknięta napisał(a):kalipso55, pytasz '(...) jak z perspektywy czasu oceniacie sam pobyt?'
Spuszczam na 7F litościwie załonę milczenia :mrgreen:


hahahaha

:D ;)

termin mojej konsultacji po 6 miesiacach abstynencji 8) zbliza się wielkimi krokami. To JUZ 8. czerwca. przez te pol roku duuuzo sie zmieniło, choc emocjonalnie w sumie przezywam wciaz to samo :P objawowo sama nie wiem, czy jest lepiej, na pewno powierzchownie znaczna poprawa :} nie zdarzaja mi sie juz tak zalosne jazdy jak kiedys...

w moim zyciu pojawiła sie tez osoba, ktora stala sie czynnikiem przez ktory BARDZO sie waham czy bede w stanie odciac sie od niej na pol roku..
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
01 gru 2011, 00:21
Lokalizacja
krk

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 08 maja 2012, 10:32
czemu chiha, odciąć się na pół roku? to nie zamknięty ;p
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 09 maja 2012, 00:49
Po ostatnie konsultacji. Dostałam się
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez szerokozamknięta 09 maja 2012, 10:15
kangurekkk, coś grobowo to zabrzmiało :mrgreen:
szerokozamknięta
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do